Diablo 4. Na styku akcji i RPG. Najlepsze hack’n’slashe dawniej i dziś - mój osobisty ranking, z którym nie musicie się zgadzać
- 10. Diablo 3: Reaper of Souls
- 9. Sacred
- Path of Exile
- Diablo
- Divine Divinity
- Nox
- Path of Exile 2
- Grim Dawn
- Diablo 4
- Diablo 2 / Diablo 2 Resurrected
Diablo 4
- Rok wydania: 2023
- Producent: Blizzard Entertainment
Diablo 4 zapewniło nam rollercoaster emocji – najpierw zachwyt, potem zawód, a potem drogę do rozbudowy i odzyskania zaufania graczy. Szczerze? Osobiście przez większość sezonów bawiłem się co najmniej dobrze, a w kilku – absolutnie rewelacyjnie (sezon 11 jak dotąd był najlepszym i mam nadzieję, że Blizzard częściej będzie pozwalał graczom na buildowe szaleństwa z nieco losowym zwieńczeniem procesu). Pewnie, dla wyjadaczy na początku brakowało zawartości endgame’owej, ale ta rosła z czasem, Blizzard co jakiś czas przestawiał klocki i dokładał nowe, by ostatecznie wyjść z całkiem sprawną formułą, która jeszcze zostanie doprawiona w Lord of Hatred (oby). W międzyczasie Diablo 4 obrosło wciągającymi aktywnościami jak Piekielne Hordy, Przypływy, Uber Bossowie czy Podmiasto (nie, Cytadelo, Ty nie).
Diablo 4 od początku miało też kilka mocnych atutów. Spory, otwarty świat, po którym przyjemnie się wędrowało i katowało hordy potworów nie miał losowych elementów poza lochami, ale cieszył oko. Walka pompowała adrenalinę, miała świetny feeling, z buildami dało się całkiem efektywnie kombinować, a itemizację, choć wymagała dopracowania, oparto o ciekawy pomysł (osadzanie w przedmiotach aspektów zmieniających działanie umiejętności). Do tego dostaliśmy absolutnie rewelacyjną, rozbudowaną kampanię, która nie tylko była powrotem do formy i mroku – starczyła na długo, opowiadała o ciekawych postaciach, miała dobre dialogi (gorzej wyszło w Vessel of Hatred). Po premierze Lord of Hatred z chęcią przejdę całość jeszcze raz od deski do deski. Do tego muzyka zdecydowanie brzmiała lepiej niż w trójce.
Można deprecjonować te czynniki, ale w obcowaniu z hack’n’slashem są dla mnie niezwykle ważne. I tylko kilku rzeczy nie mogę tej grze wybaczyć – okropnego, ale to naprawdę okropnego okna ekwipunku, konieczności bycia na mapie z innymi graczami (nawet world bossów da się solować, tylko Cytadela wymusza obecność innych). Mając na uwadze wszystkie te zastrzeżenia – przepaliłem, przepalam i będę przepalał wiele godzin w Diablo 4. Zwłaszcza paladynem.

