9. Sacred. Na styku akcji i RPG. Najlepsze hack’n’slashe dawniej i dziś - mój osobisty ranking, z którym nie musicie się zgadzać
- 10. Diablo 3: Reaper of Souls
- 9. Sacred
- Path of Exile
- Diablo
- Divine Divinity
- Nox
- Path of Exile 2
- Grim Dawn
- Diablo 4
- Diablo 2 / Diablo 2 Resurrected
9. Sacred
- Rok wydania: 2004
- Producent: Ascaron Entertainment
Jak na gatunek oparty o losowe lochy i lokacje, twórcy zaskakująco często podejmowali próby tworzenia predefiniowanych światów i podziemi. Jedną z najbardziej udanych okazał się Sacred – kolejna perełka sprzed ponad dwudziestu lat i kolejny nostalgiczny „drag” z prywatnej listy przebojów.
Sacred nie rywalizowało z Diablo o koronę króla edgelordów (choć o tron izometrycznych action RPG już tak) – poszło swoją drogą i zaoferowało bardziej klasyczne, baśniowe fantasy spod znaku magii i miecza. Nie uciekało od surowego, „kamiennego” klimatu, ale też i na warsztat brało lżejszy, humorystyczny ton. Poszło tak w jakość, jak ilość. Sporo zróżnicowanych klas, mnóstwo questów fabularnych, potworów, sprzętu, sporo kombinacji umiejętności – i to wszystko trzymało się kupy. Gra cieszyła swobodą, klimacikiem i mnogością treści. Jedyne, co trochę ciągnie ją w dół to nie tak dobra responsywność walki – kiedy najlepsi w gatunku pod tym względem trzymają się dzielnie, czy mają rok, czy lat 30, Sacred poszło swoją drogą. Swoich fanów i kapitał na sequele (raczej średnie) zyskało, ale do Diablo 2 nie miało startu. Choć i tak zarywaliśmy przy tej produkcji nocki.
Co ciekawe, przez obecność otwartego świata, jak i konika do dalszych wędrówek nękała mnie myśl, że parę rzeczy od twórców Sacred podpatrzył Blizzard, gdy tworzył Diablo 4. Cóż, czasem trzeba się cofnąć i spisywać od innych, by do formuły wprowadzić coś nowego.

