Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 12 maja 2006, 10:42

autor: Shuck

GOL na E3 2006: Gothic III

Źle się stało, że Gothic III został pokazany w ubiegłym roku zarówno na E3, jak i później na Games Convention. Gra ledwie raczkowała, prezentowała się co najmniej średnio, a na domiar złego nic się w niej nie dało zrobić. Najwięksi fani mogli stracić zapał i nadzieję, zobaczywszy, jak się miewa kontynuacja ich ukochanego erpega. Najwyraźniej jednak Piranha Bytes wzięła sobie do serca potargowe komentarze, gdyż gra, która pojawiła się na tegorocznym E3 to niebo a ziemia w porównaniu z tym, co było.

Źle się stało, że Gothic III został pokazany w ubiegłym roku zarówno na E3, jak i później na Games Convention. Gra ledwie raczkowała, prezentowała się co najmniej średnio, a na domiar złego nic się w niej nie dało zrobić. Najwięksi fani mogli stracić zapał i nadzieję, zobaczywszy, jak się miewa kontynuacja ich ukochanego erpega. Najwyraźniej jednak Piranha Bytes wzięła sobie do serca potargowe komentarze, gdyż gra, która pojawiła się na tegorocznym E3 to niebo a ziemia w porównaniu z tym, co było. Nadzieja na świetną kontynuację jednej z najlepszych gier fabularnych odżyła.

GOL na E3 2006: Gothic III - ilustracja #1
Znowu się w Gothicu nabiegamy. Teleportacja dla magów może będzie, ale koni nie będzie (prawie) na pewno.

 

Przede wszystkim Gothic III wygląda bardzo ładnie – szczegółowa ostra grafika, jaką znamy ze screenów, mnóstwo cieszących oko detali, a wszystko to ruchome i niebrzydko animowane, tworzy świat, któremu z przyjemnością można poświęcić kawałek życiorysu. Ponownie mamy do czynienia z precyzyjnie i „z sercem” wymodelowanym terenem, domkami i osadami. Znowu doładowywanie kolejnych części mapy odbywa się w locie, w sposób dla gracza niedostrzegalny, sprawiając tym samym, że ma on wrażenie ciągłości świata. Przebiegnięcie go z jednego końca na drugi bez jakiejkolwiek prośby o cierpliwość podczas doładowywania musi cieszyć, tym bardziej że będzie on mniej więcej trzy razy rozleglejszy od znanego nam kontynentu z Gothica II. Całości dopełnia przyjemna dla oka, stonowana paleta kolorów, nic nie mająca wspólnego z jaskrawością produkcji dla młodszych odbiorców, oraz nie nadużywane dobrodziejstwo shaderów, wykorzystywanych ostatnio nagminnie, by ukryć niedoskonałości modelowania i teksturowania obiektów.

GOL na E3 2006: Gothic III - ilustracja #2
Efekty rzucanych czarów mogą oczarować.

W samym stylu gry wiele się nie zmienia i chwała autorom za to. Ponownie pokierujemy poczynaniami tej samej postaci, być może spotkamy jej starych znajomych – Diego nie wiadomo, Xardasa na pewno. Opowieść znów posunie się nieco naprzód, przy czym tym razem opowiedzieć się będziemy mogli po obu stronach frontu – grzecznie dla orków pracując. Czy na zawsze, czy na chwilę – tego też jeszcze nie wiadomo.

Niepokój budzi tendencja do upraszczania gier ponad miarę, by zyskać mniej doświadczonych graczy i ich portfele. Tendencja, która nie ominęła również Gothica. Uproszczenia dotknęły szczególnie walkę, która straciła fantastyczne współbrzmienie umiejętności gracza z umiejętnościami prowadzonej przezeń postaci. Skończyło się składanie ciosów w kombosy bazujące na statystykach. Skończyło się spuszczanie manta przeciwnikom mocniejszym o kilka poziomów. W zamian dostaliśmy dwa miecze skrzyżowane na plecach i możliwość okładania kilku przeciwników naraz, pod warunkiem posiadania odpowiednio długiej broni. Blokowanie ciosów pozostało po staremu – wykonujemy je samodzielnie.

GOL na E3 2006: Gothic III - ilustracja #3

Skomplikowana zabudowa miast, różnorodność terenów je otaczających – tego w Gothicu zabraknąć by nie mogło.

Ułatwieniu uległ również rozwój postaci. Teraz szlifowanie poszczególnych umiejętności gracza nie będzie już tak pochłaniać uciułanych z trudem punktów doświadczenia, aczkolwiek nadal wszelkie poprawki w statystykach bohatera nanieść będzie mógł jedynie odpowiedni, dobrze dobrany do naszego poziomu doświadczenia trener. Być może będzie się dało – poświęciwszy na to dość czasu – stworzyć postać dobrą we wszystkim: we władaniu mieczem, w sztuce magicznej czy w alchemii. Być może gra nie będzie tak nieliniowa, jak bywało.

Generalnie o samej konstrukcji fabuły i wątków w grze albo nic jeszcze pewnego nie wiadomo, albo Piranha Bytes z dramaturgicznym wyczuciem trzyma ją w tajemnicy. Zalążki questów da się już zobaczyć, a nawet wykonać, ale nic ponadto. Wydaje się, że sporo wody upłynie, nim w trzecią odsłonę Gothica przyjdzie nam pograć do syta. Ma to swoje dobre strony, bo do tej gry prawdopodobnie potrzebny będzie naprawdę porządny komputer – niech się Oblivion i jego wymagania schowają. Widać już jednak wyraźnie, że znowu jest na co czekać.

Borys „Shuck” Zajączkowski

GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.

Gothic 3

Gothic 3