Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 4 stycznia 2007, 13:05

Atari nie zniknie z giełdy Nasdaq

Z początkiem roku 2007 Atari zażegnuje groźbę usunięcia jej ze spółek listowanych na amerykańskiej giełdzie Nasdaq. Bynajmniej nie oznacza to, że firma zaczyna dobrze prosperować – co to, to nie. Udało się jej bowiem przekonać udziałowców do tego, aby połączyć każde 10 akcji w jedną, i tym samym podnieść ich wartość powyżej wymaganego przez Nasdaq progu cenowego.

Z początkiem roku 2007 Atari zażegnuje groźbę usunięcia jej ze spółek listowanych na amerykańskiej giełdzie Nasdaq. Bynajmniej nie oznacza to, że firma zaczyna dobrze prosperować – co to, to nie. Udało się jej bowiem przekonać udziałowców do tego, aby połączyć każde 10 akcji w jedną, i tym samym podnieść ich wartość powyżej wymaganego przez Nasdaq progu cenowego.

Przypominam, że firma Atari boryka się z problemami finansowymi już ponad 12 miesięcy, a groźba usunięcia jej z giełdy wisiała nad nią już od początku ubiegłego roku. Gdyby to się stało, oznaczałoby to spadek zaufania inwestorów, stratę wiarygodności w oczach np. banków, jak również dużo większe problemy z pozyskaniem nowych funduszy finansowych.

Jak donosi serwis Yahoo! Finance, wczoraj udziałowcy zgodzili się na połączenie akcji. Firma ma tylko 4 dni na przeprowadzenie całej procedury, gdyż Nasdaq jasno określił, iż cena jej akcji musi przekroczyć 1 dolara przez kolejnych 10 dni do 18 stycznia. Przed decyzją cena jednej akcji wynosiła 56 centów, zatem po całej operacji powinna wynieść 5 dolarów i 60 centów.

To de facto druga dość optymistyczna wiadomość z Atari w ostatnim czasie. Pod koniec roku firmie udało się bowiem pozyskać dodatkowe fundusze na swoje obecne działania, w ilości 15 milionów dolarów. Pożyczkodawcą jest grupa Guggenheim Corporate Funding.

Przemysław Bartula

Przemysław Bartula

W 2000 roku dołączył do ekipy tworzącej serwis GRYOnline.pl i realizuje się w nim po dziś dzień. Zaczął od napisania kilku recenzji, a potem płynnie poszły newsy, wpisy encyklopedyczne i cała masa innych aktywności. Na przestrzeni 20 lat uczestniczył w tworzeniu niemal wszystkich działów i projektów firmy; przez lata piastował stanowisko szefa encyklopedii gier i szefa newsroomu, a ostatecznie trafił do zarządu firmy GRY-OnLine S.A. Obecnie jest dużo bardziej zaangażowany w aktywności zarządcze aniżeli redaktorskie. Posiada dyplom technika elektrotechnika i inżyniera budownictwa wodnego.

więcej