Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Andro iOS
Pillars of Eternity II: Deadfire
Pillars of Eternity II: Deadfire
Pillars of Eternity II: Deadfire Game Box

Najciekawsze materiały do: Pillars of Eternity II: Deadfire

Pillars of Eternity II: Deadfire - kompendium wiedzy / FAQ
Pillars of Eternity II: Deadfire - kompendium wiedzy / FAQ

kompendium24 kwietnia 2017

Niniejsze kompendium wiedzy poświęcone jest grze Pillars of Eternity II: Deadfire, kontynuacji kickstarterowego klasycznego RPG autorstwa studia Obsidian Entertainment z 2015 roku.

Pillars of Eternity 2 Deadfire - poradnik do gry
Pillars of Eternity 2 Deadfire - poradnik do gry

poradnik do gry23 października 2019

W poradniku do Pillars of Eternity 2 znajdziesz wszystko co najważniejsze do ukończenia gry m.in. solucję zawierającą wszystkie zadania główne i poboczne, opis wszystkich klas, porady dotyczące walki czy rozwoju postaci i wiele więcej.

Recenzja gry Pillars of Eternity 2 – RPG na miarę Baldur's Gate 2
Recenzja gry Pillars of Eternity 2 – RPG na miarę Baldur's Gate 2

recenzja gry8 maja 2018

Światowa premiera 8 maja 2018. Król powrócił. Pillars of Eternity 2: Deadfire jest dla RPG tym, czym Wiedźmin 3 dla action RPG. PoE łączy rozmach Baldur’s Gate 2 i swobodę eksploracji Fallouta, serwując przy tym nowoczesną i niejednoznaczną opowieść.

DIRT 5, Pillars of Eternity 2 i inne hity wkrótce w Xbox Game Pass
DIRT 5, Pillars of Eternity 2 i inne hity wkrótce w Xbox Game Pass

wiadomość16 lutego 2021

Firma Microsoft udostępniła listę tytułów, które do końca bieżącego miesiąca zasilą bibliotekę usługi Xbox Game Pass na PC oraz konsolach. Znalazły się na niej takie przeboje jak Pillars of Eternity 2: Deadfire, Wreckfest, DIRT 5 czy Elite Dangerous.

Pillars of Eternity 3 – Obsidian nie chce pracować nad tą grą
Pillars of Eternity 3 – Obsidian nie chce pracować nad tą grą

wiadomość5 sierpnia 2020

Projektant pracujący w Obsidianie odpowiedział na pytanie fana o trzecią część PoE. Niestety nie mamy dobrych wieści.

Znamy datę premiery Pillars of Eternity 2 na konsolach PS4 i XOne
Znamy datę premiery Pillars of Eternity 2 na konsolach PS4 i XOne

wiadomość4 grudnia 2019

Pillars of Eternity II: Deadfire ukaże się na konsolach PlayStation 4 i Xbox One na początku przyszłego roku. Gra zostanie wydana w dwóch wersjach (standardowej oraz kolekcjonerskiej). Obie będą zawierały najnowsze aktualizacje oraz dodatki. Nadal nie wiadomo, kiedy tytuł trafi na urządzenia Nintendo Switch.

Dokąd zmierzają gry RPG – przyszłość to Wiedźmin, Pillarsy czy historyczne RPG?
Dokąd zmierzają gry RPG – przyszłość to Wiedźmin, Pillarsy czy historyczne RPG?

artykuł7 czerwca 2019

Wiedźmin 3 króluje wśród RPG, Bioware tworzy loot shootery, seria Assassin’s Creed stara się przypodobać fanom gier fabularnych, a w tym czasie ci sami fani zastanawiają się, dokąd to wszystko zmierza. Postanowiliśmy podyskutować na ten temat z ekspertem.

PC
PS4
XONE
Switch
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
16.05.2018 17:16
kotonikk
10
odpowiedz
2 odpowiedzi
kotonikk
90
Wśród horyzontów

Do jaśniepana Antygimba:

Zamykajże człowieku w spojlery swoje osobiste przejścia z tą grą, bo po prostu chamsko i jak gimb spojlujesz.

spoiler start

Niedawno sam pytałeś czy są w grze smoki a dziś dowiedziałem się tego od Ciebie.

spoiler stop

Zakładasz pincet tematów z jakimiś swoimi uzewnętrznieniami i masz w tyłku, że psujesz ludzom (w tym mnie) zabawę. A jak nie to usuń "anty" ze swojego nicka.

post wyedytowany przez Admina 2018-05-16 22:14:00
06.11.2018 20:00
odpowiedz
1 odpowiedź
gingel
1
Junior

czesc prosze mi powiedziec jak uzdrowic zaloge na statku z dolegliwosci mam artykuly medyczne ale nie wiem jak ich uzyc podczas spoczynk moge tylko kamratow uzdrowic, dajcie mi znac bo iedze w nekataka nie moge poplynoac w morze bo mi zaraz bunt wybuchnie mam 2 morale prosze o odpowiedz a i jeszcze jedno jak tworzyc miktury uzdrawiajace gdzie jest alchemia

08.11.2018 13:25
Flyby
odpowiedz
Flyby
197
Outsider

Nie jest dobrze z popularnością (sprzedażą) PoE II - szkoda.

08.11.2018 20:11
Gambrinus84
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Gambrinus84
115
GOL

tvgry.plRedakcja

Gra sprzedała jedynie około 110-140 000 egzemplarzy. Zależy od źródła (inwestor kontra steamspy). Duża wpadka Obsidianu, bo wpakowali w to większe pieniądze niż w jedynkę. Nic dziwnego, że coś się dzieje w temacie przejęcia.

Przyczyny wtopy upatrywałbym w nietypowym jak na klasycznego RPG-a, karaibsko-pirackim settingu. Jedynka oferowała mroczne fantasy, przypominające mi nieco Warhammera (broń palna). Dwójka to już inna bajka.

post wyedytowany przez Gambrinus84 2018-11-08 20:13:30
11.11.2018 02:26
2
odpowiedz
stalkerrr
50
Pretorianin
6.5

Jakoś to rozumiem słaby wynik, gra nie jest tak dobra jak bym oczekiwał. Koszmarnie krótki wątek główny (jakieś 3 zadania tylko, reszta wpleciona w questy poboczne) sprawił u mnie tak ogomne rozczarowanie, że czuję je do teraz a grałem w dniu premiery. Finał również rozczarowujący.
Zadania poboczne rozbudowane jak trzeba jednak bez efektu Wow, gra skupia się na polityce poszczególnych grup i gildii, ich sporach zewnętrznych i wewnętrznych przez co zabrakło miejsca (a raczej nie planowano go) na jakąś wielką przygodę.
Poruszanie się po mapie statkiem ujdzie, ale chodzenie po wyspach za pomocą ikonki, odwiedzanie losowych, baaardzo często identycznych i nudnych (bo wypełnionych jedynie 3-4 przeciwnikami) lokacji całkowicie zabiło ducha gry.
Kompletnie rozczarowałem się tą grą, czuje niedosyt (z tych złych niedosytów) ponieważ wątek główny z kroczącym Bogiem jest najlepszym fabularnie co dotychczas mnie spotkało

post wyedytowany przez stalkerrr 2018-11-11 02:27:23
11.11.2018 09:40
Silvaren
odpowiedz
Silvaren
34
Konsul

Stało się. Microsoft przejął Obsidian Entertainment... ale również InXile Entertainment!

https://silvaren-crpg.blogspot.com/2018/11/microsoft-przejal-obsidian-inxile.html

11.11.2018 11:13
Flyby
odpowiedz
Flyby
197
Outsider

Dopiero czas pokaże, czy Microsoft będzie ingerować w formułę powstających produkcji.

Istotny dla gracza jest ten fragment.

06.12.2018 12:30
odpowiedz
8 odpowiedzi
Odyniec1974
7
Pretorianin

Czy dla kogos kto rzadko gra w rpgi, w sumie z tych wielkich gralem ostatnio tylko w Gothiki ale to bardziej przygodowka z niesamowiciw prostym ale swietnym interfejsem, moze inaczej, niesamowicie przejrzystym, Dragon Age Początek podobnie dalo sie rozgrysc szybko, pomyslowe dosc, , czy ta gra Pillars bedzie trudna od samego poczatku ? Czy radzicie najpierw zagrac w pierwszą czesc ? Co sprawia ze obie czesci mają prawie noty, ideał???

28.12.2018 14:46
Trygław
👎
odpowiedz
1 odpowiedź
Trygław
53
Pretorianin
3.0

Jedynka była średnia co najwyżej. Dwójka to grubo poniżej jedynki. Gra tak samo wciągająca jak obrady sejmu i senatu.

03.01.2019 14:02
Iselor (Łódź)
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Iselor (Łódź)
129
Legend

Szanty na statkach są świetne choć szkoda że nie ma muzyczki do nich :) No i chciałbym gdzieś znaleźć teksty do nich :)

07.01.2019 06:36
Silvaren
odpowiedz
Silvaren
34
Konsul
Wideo

Zmontowałem videorecenzję:
https://www.youtube.com/watch?v=vJCkgBa_cY0

14.01.2019 14:29
odpowiedz
jakubcjusz
112
Pretorianin
9.5

Część pierwsza była przyjemna, ale gdzieś w drugiej połowie fabuła moim zdaniem stawała się nudna i pomijalna, więc praktycznie biegałem od questu do questu i tak do końca. W sumie nie byłem pewien, czy będzie mi się chciało grać w drugą część, ale jednak zaryzykowałem. Oj, było warto.

Plusy
+ lepsze czarowanie (wreszcie limit zaklęć na bitwę zamiast na odpoczynek),
+ lepiej poprowadzony (moim zdaniem) wątek główny,
+ większość zadań pobocznych w jakiś sposób powiązana z wątkiem głównym,
+ wiele dróg rozwiązania niemal każdego questu,
+ konieczność dbania o własny statek,
+ bardzo ładna grafika
+ 4 frakcje, z których żadne nie jest "tą dobrą"
+ towarzysze mogą odejść z drużyny, jeśli nie spodobają im się nasze decyzje
+ dużo opcji rozmów zależnych od naszych współczynników/decyzji z części pierwszej/klasy postaci

Minusy
- historie bohaterów pobocznych są mniej ciekawe niż w pierwszej części
- bitwy morskie potrafią się dłużyć
- podczas niektórych walk wciąż potrafi wkraść się chaos

20.01.2019 13:12
Iselor (Łódź)
odpowiedz
3 odpowiedzi
Iselor (Łódź)
129
Legend

Pierwsza część Pillars of Eternity była dla mnie...miłym zaskoczeniem i w ostateczności zaliczyłem ją do grona najlepszych komputerowych RPG w jakie grałem. Z zakupem drugiej części wstrzymałem się, aż do czasu wydania kompletnej edycji gry – ze wszystkimi patchami, dodatkami i DLC. Przy okazji w międzyczasie ulepszyłem komputer na tyle by był go w stanie uruchomić ;) A do samej gry podchodziłem z dużą ostrożnością: rzadko część druga czegokolwiek, czy to filmu czy gry, jest lepsza od „jedynki”. Bałem się także „casualizacji” tytułu. Niesłusznie.
PoE II zaczyna się jak w filmach Hitchcocka – od trzęsienia ziemi. I to dosłownie. Eothas, bóg światła, odrodzenia, świtu i wiosny, postanawia rozprostować kości i przejść się na wycieczkę - w postaci androwego kolosa sod twierdzy Caed Nua, przy okazji niszcząc samą twierdzę i zabijając jej mieszkańców – sam bohater gracza, Widzący, ledwo uchodzi z życiem i dostaje misję od bogów: odkryć plany Eothasa. W tym celu wskakujemy na statek i wyruszamy na Archipelag Martwego Ognia, bo gdzieś tam jest cel wędrówki tajemniczego boga…
Statek zastępuje nam twierdzę Caed Nua – musimy zadbać o odpowiednie jego wyposażenie (żagle, działa, ster), nie mówiąc już o załodze: na szczęście od początku towarzyszy nam grupa zawiadaków, którzy nie podróżują z nami podczas gry i walk, ale są właśnie załogą okrętu – majtkami, lekarzami, kucharzami, działonowymi itd. Bez nich statek nie popłynie daleko:) Każdy z nich zdobywa w „zawodzie” doświadczenie z biegiem gry (np. lekarz będzie szybciej leczył rannych członków załogi), możemy też dodatkowych członków załogi nająć w każdej karczmie. No i ciekawostka: załoga żąda pieniędzy więc trzeba im płacić dzienne stawki, codziennie też chcą jeść i pić więc o to też musimy zadbać; na szczęście nie są to drogie rzeczy. Inaczej załoga się zbuntuje i odejdzie, a tego byśmy nie chcieli :)
A dobrze mieć dobry statek i dobrą załogę. Archipelag to miejsce niebezpieczne. Zamieszkiwany jest głównie przez Huana, rdzenną ludność, złożoną z niezależnych (zazwyczaj) plemion (przypominają trochę Indian Ameryki), swoje placówki handlowe mają tu również Imperium Rautai i Vailiańska Kampania Handlowa, które walczą o wpływy, wyzyskują plemiona, zakładają kolonie i zgarniają tyle złota i surowców ile się da. Do tego wszystkiego dochodzą piraci, atakujący lub handlujący z wszystkimi i wszystkim. Każda z tych frakcji będzie miała swój interes by działać z lub przeciw Widzącemu, w zależności od naszych działań i podejmowanych decyzji. Bo wszelkie nasze działania, tak w queście głównym jak i pobocznych będą mieć wpływ na ostateczne zakończenie…
Wspomagać nas w tym oczywiście będą towarzysze. Są ich trzy rodzaje. Towarzysze fabularni to ci, którzy z nami dyskutują, wtrącają swoje uwagi i ich los też zależy od naszych działań. Z pierwszej części gry „przeszli” mag Aloth, paladynka Pallegina oraz wojownik Eder. Jako że z tej grupki lubię tylko Edera (moja ulubiona postać – Sagani – niestety tu się nie znalazła) nie byłem zbyt pocieszony, jednak w zamian za to są nowi towarzysze, też ciekawi, chyba w sumie ciekawsi od tych z „jedynki” i bardziej gadatliwi ;) Druga grupa to pomocnicy, czyli postacie, które spotykamy „po drodze”, prowadzimy z nimi rozmowy, jednak po dołączeniu do drużyny już z nami nie gadają :) No i trzecia grupa to rekrutowani w karczmach awanturnicy, których sami tworzymy. Nie ukrywam że bardzo mnie cieszy iż przeniesiono tą opcję, ponieważ uważam to za jeden z największych atutów serii, ponieważ możemy bardzo „kombinować” ze składem drużyny – kto chce może grać tylko z fabularnymi towarzyszami, kto chce – sam tworzy całą drużynę (oczywiście awanturnicy z karczmy nie mają w zasadzie swoich charakterów i nie prowadzą z nami rozmów), a kto chce może mieć misz masz, w zależności od potrzeb. Aha, tym razem może nam towarzyszyć maksymalnie czterech towarzyszy, nie pięciu. U mnie więc było to 3 towarzyszy fabularnych i standardowo moja druga metapostać ze wszystkich erpegów: Aliza, nastawiona na łuk wojowniczka - tutaj zrobiłem z niej wieloklasowca Łowcę/Łotra. No właśnie, wieloklasowość; to jest nowość. Nasze postacie mogą mieć dwie klasy co jest przydatne przy tak ograniczonej liczbie towarzyszy. Oczywiście, nie będą mieć dostępu do najpotężniejszych zaklęć i umiejętności, ale uniwersalizm tych postaci to rekompensuje wg mnie (mój główny bohater to standardowo jak gram w erpegach: Wojownik/Kapłan).
Dobra, co nieco o świecie. Bo ten jest naprawdę ogromny i od początku otwarty na gracza – płyniemy gdzie chcemy i kiedy chcemy, a ograniczać nas mogą tylko silni przeciwnicy. Wyspy są różnorodne, na niektórych są miasta i wioski, na innych tylko bestie, na jeszcze innych zapomniane ruiny, świątynie i grobowce. I tutaj też pojawia się coś co było w „jedynce”, a co tu pojawia się bardzo często: scenki paragrafowe. Spotkania z postaciami, przejście przez niepewny most, wspinanie się na skałę, przeszukiwanie ruin – to często robimy w owych scenkach a powodzenia zależą od umiejętności naszych jak i towarzyszy. Ci często komentują zastaną sytuację, co ciekawe, losowe kwestie w wybranych momentach przypisane są nawet awanturnikom z karczmy co jest wg mnie bardzo fajne i pozwala się zżyć z towarzyszami. Może nie każdy lubi owe scenki, ale ja bardzo, mocno budują one tzw. „klimat”.
Podróże statkiem wiążą się z czymś jeszcze: napotykaniem innych okrętów innych frakcji. Jeśli napotkamy jednak statek piratów trzeba się liczyć z tym że zawsze zostaniemy przez nich zaatakowani, chyba że mamy z nimi dobre relacje, choć i wtedy się zdarza ;) Gracz może też atakować statki innych frakcji, a po każdej zwycięskiej walce załoga zdobywa doświadczenie, pieniądze, sprzęt :) Jak wygląda walka? Początkowo można ostrzelać statek z dział i nawet go zatopić, ale dla mnie to nudna opcja, więc od razu płynąłem burta w burtę i abordaż przeprowadzałem :) Wtedy pojawia się plansza, widzimy dwa statki i dwie załogi i zaczyna się walka przy akompaniamencie „pirackiej” muzyki ;) Jako iż zawsze załoga wroga to przynajmniej z około 8 (czasem więcej) załogantów więc i nas wspierają (zazwyczaj 4) towarzysze fabularni, pomocnicy, bądź awanturnicy, których akurat nie mamy we właściwym pięcioosobowym składzie drużyny. To, którzy nas wesprą w walce na statku komputer poprzez losowanie ustala sam. Sama zaś walka to wciąż jak w „jedynce” czas rzeczywisty z aktywną pauzą; czasem to wprowadza chaos, ale przy odpowiednim użytkowaniu pauzy, da się nad tym zapanować ;)
I jeszcze wrócę do rozwoju postaci na chwilę: pamiętacie z każdego drużynowego erpega sytuację gdy wasze postacie inne niż przywódca miały wpakowane punkty w statystyki, których nijak nie można było wykorzystać ? Co z tego że nasz wojownik z tylnego szeregu miał wysoką wartość zastraszania skoro nie był przywódcą i nijak to nie było wykorzystywane? Tutaj jest inaczej. Raz że wszelkie tego typu umiejętności są wykorzystywane w scenkach paragrafowych. Dwa, że umiejętność jednej postaci wpływa na tą samą umiejętność u całej drużyny (komputer wylicza pewną...średnią). Tak więc jeśli Eder miał dużo punktów w zastraszaniu, a Widzący nie miał nic, to jednak i tak podczas dialogów mogła pojawić się opcja dzięki zastraszaniu Edera. To bardzo dobry pomysł twórców gry, gdyż w końcu warto mądrze inwestować w rozwój wszystkich postaci.
Jest tak wiele ważnych rzeczy, o których warto napisać w przypadku tej gry, że mam nadzieję że o niczym nie zapominam ;) Powiem tak: warto mieć edycję Defintive Edition ze wszystkimi DLC/dodatkami, gdyż to dodaje nowe wyspy z nowymi questami...Nie są może one jakoś fabularnie bardzo rozwinięte, ale wciąż zachowane w nastroju i powiązane tematycznie z podstawową fabułą gry.
No i na koniec technikalia: graficznie jest podobnie jak w pierwszej części, ale jednak o wiele ładniej ;) Nie umiem opisywać grafiki, więc na tym poprzestańmy :) Za to muzyka jak zwykle świetna. Pirackie (instrumentalne) szanty w karczmach są świetne, bardzo też byłem mile zaskoczony kiedy się okazało że szanty są śpiewane przez...załogę okrętu kiedy płyniemy w daleki rejs! Świetne rozwiązanie. Natomiast często w lochach i świątyniach słychać utwór „All Gods” (przy zakupie gry soundtrack jest dołączany gratis), który jest...smutny i hm, mistyczny (?) zarazem i nie pozwala zapomnień graczowi że stawka w grze jest wysoka. Trzeba tu uspokoić wszystkich graczy: mimo pirackiej, czasem rubasznej otoczki i klimatu rodem z „Piratów z Karaibów”, gra stawia często gracza w moralnie ciężkich wyborach, zaś ostateczne wybory i cała tzw. stawka o jaką toczy się rozgrywka jest większa niż w pierwszej części.
No dobrze, koniec chyba tej recenzji. Nie napisałem nic o minusach, ale w sumie ciężko mi coś znaleźć, może poza długimi „lołdingami”, ale to podejrzewam wynika z mojego starego dysku HDD :) Grałem w życiu w chyba (prawie) wszystkie najważniejsze erpegi w historii; nie lubię list TOP (z wyjątkiem alfabetycznych), bo jak można twierdzić że Might and Magic VII jest lepsze od Arcanum lub na odwrót ? Jak logicznie uzasadnić że Planescape: Torment jest lepsze od Morrowinda lub na odwrót? Jednak gdybym musiał tworzyć taką listę, to Pillars of Eternity II jest (na tą chwilę) najlepszym komputerowym RPG w jakie grałem (przede mną seria Divinity: Original Sin, czekajcie na recenzje i porównania z Pillarsami:)) - to pokazuje iż nowe technologie, nawet zaimplementowane w tradycyjne izometryczne cRPG oraz większe doświadczenie twórców, pozwalają stworzyć rzeczy wybitne, które detronizują dotychczasowych liderów jakości jak Baldur’s Gate II, Might and Magic VI czy Vampire the Masquarade: Bloodlines. Polecam ten tytuł każdemu fanowi prawdziwego, klasycznego RPG, bo Pillars of Eternity II jest arcydziełem w swoim gatunku.

10.02.2019 13:51
AIDIDPl
odpowiedz
2 odpowiedzi
AIDIDPl
136
PC-towiec

Właśnie ogrywam po raz pierwszy i zacząłem grę z pewnymi...wyzwaniami, modyfikatorami rozgrywki, między innymi żywność ulega zepsuciu po pewnym czasie. Pytanie mam na szybko takie co z tą zapleśniałą żywnością można zrobić? Da się to jakoś wywalić? Znika samo?

I co poradzić na otwartą ranę, skoro leczyć się tego nie da, nawet odpoczynek nie działa? To jak to wyleczyć?

post wyedytowany przez AIDIDPl 2019-02-10 14:43:16
08.05.2019 22:20
AIDIDPl
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
AIDIDPl
136
PC-towiec

Ostatni patch do gry, całkiem sporo poprawek i nowości:

https://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=A2XfForaMaQ

post wyedytowany przez AIDIDPl 2019-05-08 22:23:28
22.05.2019 12:07
odpowiedz
5 odpowiedzi
mukulele
8
Legionista

Gra chyba dla jakichś maniaków, masochistów komputerowych którzy nie mają co robić ze swoim czasem. Mimo że gra prezentuje ciekawy klimat, posiada świetną stylistykę oraz duży kontent (szczególnie jeśli chodzi o przedmioty ich opisy i różne możliwości tworzenia) a twórcy wypuszczają też co jakiś czas aktualizacje do swojej produkcji. (Tutaj nie mam się czego przyczepić bo widać że chcą aby produkt był jak najlepszy.) To jednak mimo tych zalet daleko mu do produkcji takiej jak Divinity: Original Sin II. Ta druga produkcja przewyższa drugą część Pillars of Eternity pod praktycznie każdym względem. Gra PoE:2 posiada mechanikę w której otrzymujemy podzielone tereny po których możemy się poruszać naszymi postaciami. Nie uraczy nas jakąś ogromną swobodą poruszania się po świecie. Gra prezentująca się jako druga część POE (świetnie przyjętej części) powinna zaprezentować coś więcej niż tylko zmianę oprawy graficznej i rozbudowanie już znanych elementów czy dodanie kilkudziesięciu nowych. Oczywiście szczegółowość terenów po których mamy możliwość przemieszczania się jest w porządku, tylko że są to zdecydowanie zbyt małe tereny jak dla mnie. Mamy już sprzęt komputerowy który pozwoliłby na uruchomienie kilkukrotnie większych terenów. Oczywiście za pewne jest to ograniczenie samego silnika gry. Jednak to nie tłumaczy twórców za to że samo wchodzenie do jakiegoś budynku w grze, czy przemieszczenia się z jednej mapy na drugą to jest katorga (trzeba poczekać jakiś czas aż wczyta się budynek lub kolejny teren na który przechodzimy). Gdyby twórcy postarali się o większe bardziej rozległe mapy które nie wymagają tyle wczytywania to wtedy gra była by o wiele przyjemniejsza w odbiorze. Fani cRPG mogą się tu odnaleźć, jednak twórcy chyba zbyt sobie wzięli do serca "zróby grę w starym stylu a znajdziemy mnóstwo fanów", bo sama ilość tekstów czy swobody wyboru to nie wszystko. A co warto dodać jest masę tytułów cRPG które premierę miały dobre kilka a nawet kilkadziesiąt lat temu a oferują znacznie większą swobodę niż PoE:II.

post wyedytowany przez mukulele 2019-05-22 12:11:37
24.05.2019 18:56
😍
odpowiedz
Zawodowiec_M
104
Konsul
Image
9.0

RPG z prawdziwego zdarzenia. Świat jest tak autentyczny, jak światy Tolkiena. Niby miałem dobre zakończenie, ale okazało się, że konsekwencje długofalowe są dość nieprzewidywalne i niekoniecznie dobre dla wszystkich. Niemal każdy konflikt można uniknąć dzięki rozmowie. Dla mnie 9, odejmuje 1 oczko za dość powtarzalną walkę, ale przecież w rpg nie o to chodzi. PS. Grałem po angielsku, aktorzy czytają wszystkie kwestie. Warto, nawet jeśli co kilka minut trzeba zaglądać do słownika i poznawać nowe części statku i sekrety pirackiego żargonu :)

04.08.2019 18:50
1
odpowiedz
Malin_1988
21
Pretorianin
10

Ktoś wyżej stwierdził, że PoE 2 jest kolejna grą o ratowaniu świata jak Divinity Original Sin 2. Po 30 godzinach spędzonych z produkcja należy głośno i wielkimi literami powiedzieć, że powyższe słowa to zwykłe piepszenie i tyle.

spoiler start

Osią fabuły jest ściganie kilkudziesieciometrowego posągu, w którego wcielił się jeden z bogów i któremu nie wiadomo o co chodzi. Ów bóstwo wcale nie chce wszystkiego zniszczyć

spoiler stop

.

Gra wręcz przytłacza swoją zawartością, liczbą mechanik, ilością postaci, wielkością świata...Fantastyczny powrót do korzeni.

07.09.2019 22:40
odpowiedz
5 odpowiedzi
Paszko_Rymbaba
6
Legionista

Jestem po skończeniu tej gry i mogę podsumować ją krótko: to mogła być najlepsza gra cRPG w rzucie izometrycznym w ostatnich latach, ale nie jest. Dla mnie najważniejszym parametrem gry jest grywalność a tutaj jest kilka poważnych wad:
1) czas ładowania pomiędzy lokacjami. Przepraszam, ale granie w grę fabularną, która pomiędzy lokacjami potrzebuje czasem ponad pół minuty na przeładowanie lokacji psuje 80% przyjemności gry, bo wytraca się klimat. Granie w izometrycznego cRPG z rozbudowaną fabułą przypomina czytanie książki - jak sobie producent gry wyobraża czytanie książki, w której potrzeba 30 sekund na przerzucenie strony, albo oglądanie filmu gdzie co kilka minut jest 30 sekund przerwy? Niby da się tak grać, ale przez brak optymalizacji mocno nadwyręzono przyjemnośc gry. Aby nie było: mam wyłącznie dyski SSD. Przy dyskach mechanicznych niektóre lokacje potrafi ładować kilka minut...
2) walke lubię w trybie taktycznym ( sorry, już tak mam ) a ten tryb jest po prostu kiepsko zrealizowany i męczący. Po którejś bitwie, prowadzonej ślamazarnym tempem, powtarzalnej i taktycznie niewymagającej, ale długiej ma się tych bitew dosyć. Walka jest moim zdaniem zmaszczona i nie ma w niej nic ciekawego. BTW pieśniarz powinien znerfowany znerfowany, bo paraliżowanie "w promieniu" przy koszcie 2pkt. akcji w taktycznym trybie ułatwia walke niemiłosiernie - można atakować niektóre trzy czerwone czaszki bez problemu.
3) bitwy morskie. To jest totalne nieporozumienie, ale nie dlatego, że odbywają się tekstowo, bo pomysł jest moim zdaniem sobie ok, ale dlatego, że względem abordazu jest to niezbalansowane ( powinno być wahanie się, czy warto ) a sama bitwa jest prowadzona prymitywnie. Po prostu nie chce się ich toczyć.
Kwestie, czy wątek fabularny jest krótki / długi, charaktery postaci pobocznych rozbudowane czy nie zostawiam na boku - mi się podobały. Wydarzenia "oskryptowane" to też dobre rozwiązanie dla graczy "oldskulowych". Bardzo fajna byłaby profesjonalna polonizacja z dubbingiem - w grach RPG niezastąpiona.
A mogło być tak dobrze, bo twórcy mieli bardzo dobry pomysł, realizacja jest bardzo przyjemna "dla oka" i ucha. Moje odczucia biorą się po części z tego, że grałem w Divinity: original sin 2 i tam nie popełniono tych błędów - być może dlatego tak bardzo mi przeszkadzają.

16.11.2019 20:00
odpowiedz
ErzaScarlet
35
Centurion

Właśnie zaczynam grać mam nadzieję że gierka jest dobra w sumie po ocenie to raczej jest ;-)

18.11.2019 23:14
Voivoood
odpowiedz
Voivoood
13
Legionista

Da radę zmienić jakoś klasę postaci? Nie ogarnąłem że jest tylko 5 miejsc w składzie i chciałbym połączyć łotrzyka z enigmatykiem w jedność bez rozpoczynania gry na nowo.

16.01.2020 06:24
Silvaren
1
odpowiedz
Silvaren
34
Konsul

W trakcie gry można zmienić tryb walki z RTwP na turowy i odwrotnie. Nie trzeba zaczynać gry od początku.

Wystarczy otworzyć konsolę wciskając tyldę i wpisać
SetTacticalMode RoundBased (od tej pory walki będą turowe)
SetTacticalMode Disabled (przywraca RTwP)

Te komendy nie wyłączają osiągnięć.

02.02.2020 11:49
DalethTichy
odpowiedz
4 odpowiedzi
DalethTichy
5
Chorąży
6.5

Pillars of Eternity 2 to rozczarowanie. Pozytywną ocenę daję ze względu na pierwszą część gry, bo Deadfire to dobre zamknięcie historii, która rozpoczęła się nieopodal wioski Złocona Dolina.

Doceniam ulepszenia rozgrywki i mechaniki gry w stosunku do pierwszej części:
- wprowadzenie otwartego świata
- zastąpienie Caed Nua przez twierdzę pływającą - okrętem, który przez całą grę jest przydatny
- system reputacji
- dwuklasowość
- pupile dające bonusy do statystyk
- uproszczenie zarządzaniem zdrowia
ale zabrakło mi duszy w tej grze o duszach.

Zabrakło mi pamiętnych wydarzeń i zadań. Zabrakło mi postaci, które wciągają swoją historią do świata gry. Sam wątek główny zaskakuje, ma w sobie tajemnicę, ale tak naprawdę jest prosty, zbyt prosty - można go streścić w ten sposób: szedł, szedł i doszedł. Zadania poboczne, wydaje się, że zostały napisane zgodnie z jakimś podręcznikiem - nie mają polotu. Czasami rażąco brakuje w nich wyczucia - przykładowo po wielu otępiających zadaniach typu: zabij i odbierz nagrodę, nagle trafiam na zadanie, w którym muszę rozważać kwestię aborcji i tego czy nauka to szansa, czy zagrożenie. Twórcy mogą sobie odhaczyć na liście z podręcznika "zadania stawiające trudne pytania" i dalej zalewać mnie nieistotnymi zapchajdziurami. A ja zostawiony jestem z poczuciem niesmaku - wygląda jakby te trudne tematy na siłę zostały dodane, bo zbyt mocno kontrastują swoją wagą z tym czym przez większą część czasu zajmuję się w grze.

Brak towarzyszy na miarę Niezłomnego i Zrozpaczonej Matki również jest mocno odczuwalny. Z Ederem można ciekawie porozmawiać, ale sporo stracił ze swojego uroku, a jego żarty budzą często zażenowanie. Jeszcze Xoti jest ciekawą postacią, a o pozostałych towarzyszach można powiedzieć tylko tyle, że są - mają jakieś tam zadania, ale nie są porywające/poruszające.

Zawiodłem się również na systemie reputacji - mimo tego, że pomagasz konkurencyjnej grupie, to nie wpływa to negatywnie na inne grupy. Do każdej grupy można pójść, bez względu na to komu wcześniej się pomagało, i zadaniami wypracować sobie dobre stosunki.

Skoro tak wymieniam te braki, to nie mogę nie wspomnieć o smokach - jest ich za mało i nie stanowią wyzwania.

Eksploracja na głównej mapie świata jest nużąca, a miejsca i losowe zdarzenia powtarzają się.

Ścieżka dźwiękowa zawiera sporo utworów z części pierwszej, wydaje mi się, że stanowią one większość.

Z pozytywnych spraw - bardzo spodobała mi się postać królowej Onekazy II, jej głos i to co mówiła. Królowa wprowadza ożywienie do gry, jest spoiwem łączącym rozlatującą się fabułę. Szkoda, że nie ma więcej takich postaci.

Podsumowując - wydaje mi się, że Deadfire jest grą gorszą od Pillars of Eternity 1. Jeżeli chcesz pograć w dobrego erpega zagraj w Pillars of Eternity 1 a drugą część zostaw sobie na dokładkę.

11.06.2020 13:42
odpowiedz
Cubi__
64
Centurion

POMOCY !!! Chcę mieć lepsze kajuty i nie wiem jak to zmienić. Kupiłem ulepszenie i co ????

12.06.2020 15:17
odpowiedz
2 odpowiedzi
zanonimizowany946917
74
Generał

3 razy już podchodziłem do tej gry i dupa.
Wczoraj sobie ładnie wszystko zainstalowałem, dograłem mody, przeszedłem prolog... i po godzinie odinstalowałem. Po przejściu DOS2 ta gra wydaje mi się wręcz archaiczna - interfejsem, sterowaniem i bardzo słabym trybem turowym.
No cóż...

14.09.2020 22:29
Toril
1
odpowiedz
Toril
3
Legionista

Mój ulubiony RPG izometryczny, minimalnie wygrywa z Divinity orginal sin II. Czasami aż trudno mi uwierzyć jak dobra jest ta gra. Szkoda tylko, że słabo się sprzedała co kiepsko wróży szansom na konsytuację lub podobny tytuł od Obsidianu.

Zalety:

1. Poznajemy lepiej ten ciekawy świat a sami bawimy się na archipelagu w klimacie piracko-kolonizatorskim. Nie jest to mój ulubiony klimat ale i tak mi się podobało. Poza tym to trochę bardziej oryginalne niż kolejne quasi średniowieczne uniwersum.
2. Ciekawi, bardzo rozbudowani towarzysze. Dużo z nami gadają, dużo gadają ze sobą, cały czas wtrącają się w rozmowy, mają własne zadania, są powiązani z frakcjami które spotykamy w trakcie gry. Żadna gra, ani planescape torment ani divinity orginal sin II ani nic innego nie zrobiło tego lepiej. Oczywiście co innego jeśli chodzi o to czy towarzysze przypadną nam do gustu, to już bardziej indywidualna kwestia. Ja sam przyznaję, że ci z np pathfindera wydali mi się nieco barwniejsi co nie znaczy, że tym czegoś brakuje. Są też romanse ale umiarkowanie ciekawe. Odniosłem wrażenie, że twórcy dodali je trochę na siłę ponieważ takie były oczekiwania i ludzie marudzili na to już przy pierwszej części.
3. Dojrzała, poważna fabuła ale również odpowiednio dawkowane poczucie humoru. Mnie rozbawiły np komentarze towarzysza Edera, parę odzywek chochlików czy rozmowa z magiem Arkamyrem. Czyli jest poważnie ale nie przez cały czas.
4. Kilka konkurujących ze sobą frakcji każda z własną filozofią i celami. Nikt nie jest czarno-biały, czasami musimy wybrać mniejsze zło. Nic nie stoi oczywiście na przeszkodzie by olać wszystkie grupy i z nikim się mocniej nie wiązać.
5. Napotykane postaci. Są jednocześnie charakterystyczne i bardzo wiarygodne a do tego w pełni udźwiękowione. Choć brakuje lektora, ten pojawia się tylko w prologu i paru powiązanych z głównym wątkiem momentach.
6. Podróżowanie po mapie świata i sceny paragrafowe.
7. Muzyka. Parę utworów wzięto z pierwszej części, niektóre z nich mocno zmieniono. Na przykład smutna, tęskna piosenka którą możemy usłyszeć w karczmie w Białej Marchii tutaj została przerobiona na nieco weselszy utwór, sama melodia bez słów. Całkiem ładnie im to wyszło. Nowe utwory też są świetne, zwłaszcza główny motyw, to co słyszymy podczas tworzenia postaci i prologu oraz to co się odpala gdy odwiedzamy pałac w pewnym mieście. Jest bardzo dobrze. Do tego podczas podróżowania statkiem co jakiś czas nasza załoga zaczyna śpiewać szanty. Jedna jest rewelacyjna, druga bardzo dobra a trzecia i czwarta dobra.
8. Grafika. Jest jeszcze ładniej a lokacje bywają prześliczne. Wężowa Korona ze swoimi wodnymi rzeźbami, posągami i kwiatami robi duże wrażenie. Inne lokacje też.
9. Do bardzo dobrego systemu tworzenia postaci dorzucono kilka nowości nienaruszających balansu gry więc jest jeszcze lepiej. Tak samo z walką. Choć brakowało mi bardzo trudnych walkach których parę mamy w pierwszej części. Na szczęście twórcy dodali je w którymś z patchów czy DLCy więc teraz jest już lepiej.
10. Ogólna jakość wszystkich elementów i dbałość o szczegóły.

Wady:

1. Długie i częste ekrany wczytywania. Aż nie chciało się wracać do miasta po drobnostki.
2. Dość nudne bitwy morskie.
3. Brakowało mi nieco większych lokacji, jakichś dłuższych lochów i innych podziemi. Mapy są w większości bardzo małe.
4. Główny wątek jest dość krótki poza tym ja chętnie odpocząłbym od decydowania o losach wszechświata, obcowania z bogami i zalewu metafizyki i wziął udział w jakiejś bardziej przyziemnej przygodzie lub przynajmniej skupionej przede wszystkim na moim bohaterze. Ale to bardziej moje marudzenie niż wada.

post wyedytowany przez Toril 2020-09-14 22:31:07
13.10.2020 11:50
odpowiedz
deathcoder
28
Pretorianin
10

no zassało mnie bez reszty...

27.10.2020 10:46
odpowiedz
Dr.Gonzo10
1
Junior

Ja mam taki problem że jak próbuje wejść do lokacji z mapy głównej to mam czarny ekran i nie może sie załadować lokacja i mnie wywala do pilpitu

13.02.2021 02:32
CyboRKg
👍
odpowiedz
CyboRKg
66
Pretorianin
9.0

Jest duza przecena na Steam...
Powiem tak: duzo lepsze od czesci pierwszej PoE, fabularnie nie dorownuje "Tyranny" - ale ma z tych trzech gier najlepsza grafike i wreszcie turowy system walki! Troche smieszy pomieszanie sredniowiecza z czasami piratow, ale to przeciez gra fantasy, a nie historyczna ;) Z polskim dubbingiem tej jakosci co w "Baldur`s Gate" ocenilbym na 10.

17.02.2021 02:16
Dejdzil
odpowiedz
Dejdzil
3
Junior
Image
10

Po ograniu większości znanych izometrycznych tytułów na rynku, muszę stwierdzić iż dla mnie PoE2 jest istną perełką w owym gatunku. Obsydian odwalił znakomitą robotę i widać ich włożone serce w całą serię wraz z dodatkami. Klimat wyspowo-piracki możliwe że nie przypadnie wszystkim do gustu, ale sam w sobie jest zrobiony oszałamiająco dobrze.

Zalety:

1. W większości kontynuacjach RPG'ów twórcy subtelnie wymijają się z wyborów gracza(których nie jest mało) serwując graczowi nowego bohatera i wątki po xxx latach od wydarzeń pierwszej części. Duże zaskoczenie mnie spotkało w PoE2, gdy się okazało że prawie wszystkie istotne/nieistotne decyzje z jedynki miały duży wpływ na otaczający nas świat oraz na nasze relacje z innymi postaciami. Czuć było połączenie i spójną całość.
2. Chyba najładniejsza jak dotąd grafika w izometrycznych produkcjach. Czasami trudno oderwać wzrok od pięknego krajobrazu czy majestatycznych budowli. Na plus również zasługują klimatyczne arty, pojawiające się jak gracz ma podjąć wybór niezwiązany z prowadzeniem dialogu.
3. Coś co zasługuje na szczególne uznanie w czasach ogólnego przepychu nijakich światów fantastycznych. Eora ma w sobie niepowtarzalny klimat, jak i bujną treść przekazywaną w księgach/tablicach czy rozmowach. Czuć że świat żyje i posiada swoją ciekawą historię, wchodzącą na tematy filozoficzno-moralne/religijne czy nawet polityczno-społeczne. Można to porównać jak do dobrej powieści fantastycznej, która rozwija swój świat na przestrzeni kolejnych tomów. Dobrze że Obsydian nie porzucił Eory i pokaże ją na "większym" ekranie w ich nowym projekcie "Avowed" ala Skyrim.
4. Dosyć poważna filozoficzna główna fabuła, poruszająca głównie aspekt religijny(ogólnie wiary), zmuszająca gracza do głębszej refleksji. Idealnie kontynuuje zapoczątkowane wątki z PoE1. Większość misji pobocznych jest wartych do ukończenia i dobrą wstawką wizualną jak i immersyjną podczas ogrywania tytułu. Oczywiście humoru nie brakuje, nie jest on po prostu komediowy jak w D:OS I&II
5. Główni towarzysze/kompani są taką niesamowicie dobrą polewą karmelową na torcie. Jeszcze żadna produkcja nie dała tyle życia towarzyszom gracza podczas całej "przygody" jak zrobiło to Obsydian. Każde ma swoje ciekawe idee, upodobania, historię czy zagwozdki. Dodanie niektórych postaci z jedynki było strzałem w dziesiątkę, nic tak nie trzyma naszego przywiązania do bohaterów, jak wspólnie spędzone godziny w poprzedniej produkcji. Najważniejszą zaletą jest jednak ich wkład w naszą wędrówkę, praktycznie do każdego głównego/nie-głównego wątku dorzucą swoje "3 grosze". Skomentują prawie każdą naszą decyzję, czy otaczające nas wydarzenia. To czyni ich wyjątkowymi na tle pozostałych produkcji.
6. Udźwiękowienie całej produkcji. Muzyka wpada w ucho razem z pomniejszymi dźwiękami. W tej części znacznie zwiększyli ilość jakościowo wypowiedzianych dialogów przez postacie niezależne, od znaczących fabularnie, do pobocznych rybaków z wioski.
7. Baza unikatowości rozgrywki. Panel tworzenia pozwala ma przyzwoicie duży wybór konfiguracji naszej postaci. Podział ras, umiejętności, specjalizacji, hybryd, wybór swojego "backstory" czy nawet kastomizacji wyglądu/portretu robi wrażenie.
8. DLC i długość rozgrywki. Wraz z DLC(2/3 to konieczność zagrania) można spędzić satysfakcjonującą ilość czasu co do ceny gry.

Pluso-minusy:

1. Co do samej walki. Jej częstotliwość zależy od wyborów gracza, dużą część można przejść pacyfistycznie unikając rozlewu krwi. Sama walka jako aktywna pauza osobiście mi odpowiadała, daje większe możliwości co do samej rozgrywki jak i do skali całej gry(większa ilość przeciwników i sojuszników). Może nie być dla kogoś zbyt efektywna czy interesująca(podchodzi pod planowanie strategiczne), dlatego istnieje również system turowy. Jest zrobiony bardziej ubożej aniżeli kuzyn PoE2, Divinity: Original Sin II. Kwestia gustu.
2. Granie bez wiedzy z 1 części odbiera tak 25-40% zabawy, pozostawiając nowego gracza w uniwersum z wieloma pytaniami.

Wady:

1. Zarządzanie statkiem, jak i bitwy morskie są dosyć słabo wykonane, jeżeli spojrzymy na pierwszą odsłonę.
2. Intrygująca główna fabuła powinna być dłuższa
3. Zdarzają się błędy oraz czas wczytywania pomiędzy lokacjami jest irytujący podczas dłuższej sesji.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze