Zgadzam sie w 100%. Sam widziałem to wiele razy na żywo. Inną ważną sprawą jest wiedza o tym, o czym i dla kogo robi się daną gre. Nie liczenie na to że deweloper sam dowie się o tym w trakcie produkcji. W każdym przypadku kończyło się to pożarem w burdelu i zasypywaniem ficzerami gry, na ślepo i liczenie na to że któryś zadziała i zrobi całą gre. Efekt był zawsze katastrofalny
Taki nekromanta ale zamiast szkieletów i trucizn są demony i ogień. Za 110 zł. Aha. Zmiany QoL spoko ale to darmowy patch powinien być. Ja rozumiem że to jest bazowanie na istniejącym fanbase i nostaligi, ale jakby mieli tam mózgi to by wypuścili roadmape z nową zawartością i po prostu podnieśli trochę cenne bazowej gry. Nowych ludzi przyciągnąć do gry i ustawić to w stronę bardziej usługi skoro i tak to właściwie robią. Przecież samo D2R na premierę kosztował nie wiele więcej. No ale to trzeba myśleć o kilka kroków do przodu co przerasta blizzard już od wielu wielu lat. Wracam do POE2 i czekam na następną ligę. Swoją drogą dodawanie kosmetycznych assetów do D2 to jakieś świętokradztwo. O wizualnym kierunku samego Warlocka to wypowiem się bo coś tam się znam i to jest taki gotycki klimat wyobrażany przez 13 latkę z kolorowymi włosami. Totalnie się to gryzie z oryginalnym tonem gry. Wali jakimś Dragon Agem czy innym slopem na kilometr
W mojej ocenie jedno nie wyklucza drugiego. Tj. Polityka firmy, a decyzje projektowe. Można więcej ustępstw wybaczyć w przypadku darmowego contentu a co innego, gdy ktoś woła za to pieniądze i to niemałe. Przy czym argument za tym, żeby odrzucać design, bo czerpie inspiracje z poprzednika w tym samym IP jest rzeczywiście nietrafiony. Bym nawet powiedział, że jest jakąś tam formą fan serwisu.
Poza poprawą optymalizacji i może usprawnieniach w lightingu(opcjonalny RT). To nie wiem, co by mieli niby graficznie polepszyć. Gra zamiata z planszy dalej 90% tytułów. Takiego poziomu detali po prostu w grach AAA się nie robi, bo to, co tam odstawili to istny autyzm w wydaniu arcymistrzowskim.
Brak wszystkich klas? Żaden problem nawet dziś. Każda klasa ma i tak 2-3 ascendancje co podwaja bazową ilość dostępnych scenariuszy budowania postaci. D4 nie ma startu do takiego czegoś. Biorąc pod uwagę nawet price point to jest rozbój w biały dzień żądać od ludzi 300PLN za połowę tego, co ma POE2. Sam byłem sceptykiem, aż nie zagrałem i obecnie na liczniku niedługo wpadnie 400h.
Myśle, że z dużym prawdopodobieństwem będzie to Medieval 3. To jest tytuł, który ma spore szanse na przywrócenie CA jakiegokolwiek ponownego zaufania do marki przez większość fanów serii. No i społeczność płacze za tym od co najmniej 15 lat. Tak więc chyba najwyższy czas.
Nie dotrwałem do napisów końcowych w podstawce pomimo 45h na liczniku. Coś się w pewnym momencie rozjechało i od drugiej połowy gry gameplay zaczął się robić bardzo powtarzalny. Bez w pełni działającego A-life, może jakichś aktywności pobocznych, ciężko utrzymać uwagę do samego końca rozgrywki. Techniczne bolączki (dziwna decyzja dotycząca choćby latarki) optymalizacja i miejscami zbyt płaska paleta barw potęgują uczucie znużenia. Nie sprawdzałem jak to wygląda w 1.7 bo grałem miesiąc po premierze i zastanawiam się czy nie poczekać jeszcze na kilka aktualizacji i znowu dać szansy.
Przejście wszystkich 3 klasycznych gier zajęło mi trochę ponad 30h i to było kampania + kilka side questów. I też w końcówce zaczynałem się tym nudzić. Jednocześnie grając w GAMME nabiłem ponad 80h mimo że nie ma tam praktycznie w ogóle narracji jako takiej. Tylko symulacja życia w zonie.
No i ma racje. Kłócił się z twardogłowymi o mury Ratajów. I też miał racje.
Bardzo próbujesz być merytoryczny, ale właściwie to tylko projektujesz swoje jakieś swoje urojenia na jego temat. Kompletnie typa nie znając xD ogarnij się
Dosłownie odpaliłeś się na kolesia który jako jedyny w segmencie AAA stworzył z zespołem unikatową grę w którą grają miliony ludzi i wyrwał się z oklepanego schematu xD Weź tabletki dzieciaku
Wygląda serio spoko myśle że może spokojnie stanąć do walki z Callisto Protocol, ale to się zobaczy
kurde, destrukcja i ogień jako UPS spoko ale brak chaosa (albo przynajmniej baked sim) i single plane na vfx ognia to tak średnio bym powiedział
Trochę racji ma na pewno. Myślę, że zdecydowanie liczyli na większe liczby grających na premierę. Wystarczy to zestawić z BG3. Czy faktycznie tak jest? To trzeba by pracować w BioWare, reszta to domysły.
Za dużo swobody? To zależy przecież.
no i zajebiście w końcu coś pozytywnego w naszym światku rodzimego gamedevu. Gratulacje mordeczki! Spisaliście się na medal!
Przepraszam bardzo, ale ja nie wiem, o czym do mnie piszesz. Gra jeszcze nie wyszła i nie mamy pełnego produktu natomiast zwróciłem uwagę na fakt, że ludzie oceniają coś co nie jest wydane. Napisałem też o swoich prywatnych odczuciach a ty mi "radzisz" co mam robić ze swoim wolnym czasem.
Nie mam pojęcia, o co chodzi ludziom przecież to wygląda z każdej strony absolutnie obłędnie. To dobrze, że trochę spuścili z tonu, bo jedynka była dla mnie tak psychicznie ciężka, że nie byłem w stanie jej ukończyć
Przesyt to jest, ale obłudników na GOLu xD Jak zrobili inną grę to mało kto w to grał i jeszcze mniej kupił i przeszedł. Typowe myślenie pod prąd, byleby wyjść na krawędziowego zawadiakę. Tymczasem Palworld i Enshrouded rozbija bank i są bestselleram na Steamie. Śmiech na sali panowie
aż się zalogowałem żeby skomentować te herezje
" ŻADNA gra w klimacie pirackim długofalowo nie okazała się mocnym sukcesem komercyjnym."
-Sid Meier Pirates!
-Sea Dogs
-Wspomniany wyżej Black Flag
-Sea of Thieves
sukces komercyjny osiągają dobre gry. Niezależnie od settingu
To nie wina tego, że ludzie nie wiedzą jak gra powstaje tylko tego jak marketing ich oszukuje. To trochę jak ze zdjęciami burgerów w McDonalds. Na fotce - pięknie. Na talerzu wygląda jak kupa, a smakuje tak sobie.
Płatna promocja spółki się zaczęła, czyli rozpoczynamy sezon na "7 cyberpunk 2077". Wszystko musi być emejzing zwłaszcza dla ludzi co w życiu na oczy edytora nie widzieli xD
Niespodzianka! Każdy mógł robić gry pod warunkiem posiadania kasy nawet 1997 roku! Nikt ci nie każe w to grać, a takimi toksycznymi komentarzami wystawiasz wyłącznie świadectwo sobie.
Ja myślę, że to nie koniec telenoweli. Oczywiście tłumaczenie, że mod bez sensu, bo nie ma dubbingu jest zwyczajną słabą wymówką na poziomie pies zjadł prace domową. Bicie piany i nadęcie jakby co najmniej wiedźmina 4 robili. Trochę dystansu ludzie. Imo najgorsza z możliwych decyzji. Kompletny brak szacunku do własnej pracy i pracy innych.
Art direction tego potworka wygląda żenująco źle. Natomiast gameplay jest do bólu arcadeowy. Nie ma w tym nic złego, jeśli gra nie jest symulatorem. Są jakieś stopnie tego jak coś można uprościć i "dociąć" do potrzeb casualowego gracza. Nie obrażając przy tym jego inteligencji. Exelowy koszmarek. Nie wiadomo dla kogo jest to gra, bo dla mnie, entuzjasty pływania XVIII wiecznymi żaglowcami, na pewno nie.
Od wielu lat marze o dobrej grze pirackiej. Takiej jak Sea Dogs, Pirates! albo Black Flag.
Niestety, niezmiennie, Skull and Bones wygląda tragicznie źle. Nie wiadomo dla kogo ta gra jest skierowana.
Fajnie tylko nie chodzi w całej dyskusji o jakieś drobnostki tylko całkowite zmiany względem oryginału i słaby casting kierowany woke kulturą. Nie o to czy oni dyskutują o tym czy nie. Cóż innego może powiedzieć człowiek, który zarabia na tym i ma podpisane kontrakty? Nie nasra na wszystko dla naszej uciechy, bo nikt normalny nie chce biegać po sądach i płacić kary, przy okazji skompromitować się w branży.
Może z jakichś analiz wynika, że europa to tylko 30% ich widzów a odbiorca z USA który stanowi 50% ma inne oczekiwania i stąd te zmiany. Owszem totalni mi to nie leży i to jakaś profanacja. Jednak jest to biznes i tylko hajs się liczy tutaj.
Emulacja, emulacją to ciągle narusza licencje dlatego chciałbym móc legalnie pobrać na Steamie czy nawet na platformie Nintendo i zwyczajnie grać. Nie przesadze jeśli napisze, że Zelda to typ gry, który jest punktem odniesienia dla game designerów na całym świecie. Zamykanie tego w jednej platformie jest co najmniej dyskusyjne
Miałem Switcha, ale ten format kompletnie mi nie leży. Podobnie Steam Deck. Skoro i tak podpinam to pod TV albo monitor to dlaczego by tego nie robić już w cywilizowany sposób? Na grafikę - mody na ratunek etc. Zawsze dobrze jest mieć więcej opcji
Heh pamiętam jak na GIC w Poznaniu ludzie wiwatowali na prezentacji o Calisto xD Welp
ło matko już 2 razy robili nowe rozdanie z górnolotnymi hasełkami i wyszło jak wyszło...
Dwie klapy. Stara gwardia odeszła, a wraz z nią jakość i rozumienie tej marki. Został management, który kompletnie nie rozumie tej gry + widzimisie wydawcy. Battlebit udowadnia czego oczekuje statystyczny odbiorca marki. Ma być groźny filmowy klimat, epickie starcia i akcja pompująca adrenalinę, a nie odrealnienia związane z polityczną poprawnością