Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 11 marca 2008, 15:54

autor: Łosiu

Wojna w Take-Two. „Ktoś” skupuje akcje firmy

Wygląda na to, że udziałowcy koncernu Take-Two nie są do końca zadowoleni z decyzji zarządu spółki, który to odrzucił ofertę sprzedaży firmy potentatowi branży gier video - Electronic Arts, za cenę blisko dwóch miliardów dolarów. Jak donosi agencja Reuters, dwóch największych akcjonariuszy Take-Two pozbyło się znaczących ilości udziałów w spółce, wykorzystując tym samym znaczny wzrost ceny jej akcji. Nie dość tego, w sądzie w Delaware udziałowcy złożyli pozew przeciwko zarządowi spółki.

Wygląda na to, że udziałowcy koncernu Take-Two nie są do końca zadowoleni z decyzji zarządu spółki, który to odrzucił ofertę sprzedaży firmy potentatowi branży gier video - Electronic Arts, za cenę blisko dwóch miliardów dolarów. Jak donosi agencja Reuters, dwóch największych akcjonariuszy Take-Two pozbyło się znaczących ilości udziałów w spółce, wykorzystując tym samym znaczny wzrost ceny jej akcji. Nie dość tego, w sądzie w Delaware udziałowcy złożyli pozew przeciwko zarządowi spółki.

Akcjonariusze którzy pozbyli się udziałów to: Oppenheimer Funds (największy udziałowiec T2) oraz FMR LLC (drugi największy udziałowiec T2). Pierwszy zredukował ilość akcji z 23% do 11,5%, drugi zaś z 14,7% do 2,75%. Czyli blisko czwarta część wszystkich udziałów spółki zmieniła właściciela. Niestety obie firmy nie ujawniły komu sprzedały akcje, aczkolwiek „tylko” 2,8% spadek ich wartości na giełdzie Nasdaq sugeruje, że tzw. paniki nie ma, a zatem najprawdopodobniej nabył je ktoś z branży. Aż prosi się o spekulację - Electronic Arts?

Co się tyczy pozwu sądowego, to udziałowcy firmy oskarżają zarząd Take-Two przede wszystkim o nie wywiązanie się ze swoich obowiązków i działanie na szkodę firmy, jeżeli chodzi o odrzucenie oferty EA, a także o ustanowienie, pod przykrywką „ochrony pracowników na wypadek wrogiego przejęcia”, bardzo wysokich wypłat dla kierownictwa w przypadku sprzedaży spółki. Mówiąc prosto i dosadnie – prywatę.

Jak widać, sytuacja zaczyna się robić nieprzyjemna dla Take-Two – konflikt zarząd/akcjonariusze jest aż nadto widoczny. Z niecierpliwością czekamy na dalszy rozwój wypadków.