Nikita Buyanov zdradził nowe szczegóły dotyczące Fragmentary Order, czyli pierwszego projektu rozwijanego przez jego nowe studio Rant Gaming.
Od kwietniowej prezentacji Fragmentary Order studio Rant Gaming nie zdradzało zbyt wielu informacji na temat swojego nowego projektu. Sytuację zmienił jednak niedawny wywiad, którego Nikita Buyanov – były deweloper Escape from Tarkov i założyciel wspomnianego zespołu – udzielił serwisowi Insider Gaming.
W trakcie rozmowy twórca ujawnił nieco informacji na temat miejsca akcji. Fragmentary Order przeniesie graczy do przyszłości, w której ludzkość skolonizowała część Układu Słonecznego. Pierwszą lokacją, którą odwiedzą gracze, będzie Blue Mars – częściowo terraformowana wersja czerwonej planety. W późniejszym czasie twórcy planują zabrać fanów również na Ziemię, Wenus oraz stacje kosmiczne.
Za tłem wydarzeń stoi konflikt pomiędzy korporacją COR3 a rosnącą w siłę organizacją PCF. Walka o wpływy doprowadziła do chaosu na Marsie, który został odcięty od dostaw i pozostawiony samemu sobie. W takich realiach gracze wcielą się w klonowanych operatorów wysyłanych po surowce, technologie i cenne informacje.
Co istotne, każda z lokacji ma być ogromna. Buyanov twierdzi, że pojedynczy obszar będzie nawet pięć razy większy od typowej mapy znanej z Escape from Tarkov.
Jedną z najciekawszych informacji jest odejście od modelu rozgrywki kojarzonego z Escape from Tarkov. Fragmentary Order będzie grą sesyjną, ale twórcy zamierzają zaoferować znacznie większą swobodę działania. Pojedynczy rajd może ponoć potrwać nawet dwie godziny. Podczas zabawy gracze będą realizować różnorodne cele, eksplorować świat i walczyć o przetrwanie, ale – jak podkreślił Buyanov – ewakuacja nie zawsze będzie konieczna.
Produkcja ma także oferować elementy survivalowe i sandboxowe. Na mapach pojawią się pojazdy, a twórcy planują dodatkowe tryby rozgrywki oraz możliwość przejmowania kontroli nad różnymi jednostkami.
Większa skala świata przełoży się również na liczbę uczestników zabawy. Według obecnych założeń w jednej lokacji ma przebywać nawet 40–50 graczy jednocześnie. Co ważne, nie będą oni naszym jedynym przeciwnikiem. Świat wypełnią bowiem także m.in. wrogowie sterowani przez sztuczną inteligencję.
Warto dodać, że obok głównego trybu PvPvE w dniu premiery dostępny będzie również wariant nastawiony wyłącznie na współpracę i walkę z komputerowymi przeciwnikami.
Twórcy od początku stawiają na gromadzenie społeczności wokół projektu. Kilka miesięcy temu uruchomiono interaktywną stronę internetową, na której zainteresowani mogli odkrywać fragmenty fabuły i poznawać tajemnice świata Fragmentary Order. Według Buyanova nie chodzi wyłącznie o marketing, a o zgromadzenie grupy najbardziej zaangażowanych graczy, którzy pomogą kształtować tytuł jeszcze przed jego oficjalnym debiutem.
Musimy zbudować bazę fanów. Nie tylko fanów, ale prawdziwych pomocników; założycieli, którzy pomogą nam wspólnie kształtować grę. Trzeba to przetestować, trzeba w to zagrać, musimy zaludnić ten świat odpowiednimi ludźmi. Chodzi o to, że to gra na dziesięciolecia. Tak jak Tarkov, który też będzie trwał dziesięciolecia… Musimy zacząć budować tę społeczność, zanim wszystko zaczniemy – tłumaczył deweloper.
Obecnie priorytetem zespołu jest przygotowanie pierwszej grywalnej wersji projektu. Buyanov przyznaje, że doświadczenia zdobyte podczas rozwijania Escape from Tarkov sprawiły, iż tym razem chce poświęcić znacznie więcej czasu na dopracowanie kwestii technicznych.
Gra musi być idealnie grywalna. Zdecydowałem się na to właśnie dlatego, że miałem ogromne doświadczenie z Tarkovem. Jego premiera i wszystkie problemy techniczne – nie chciałbym tego wszystkiego ponownie przeżywać. Naprawdę chcę wydać tę grę, wypuścić ją, zapewniając najlepszą możliwą jakość techniczną – podkreślił Buyanov.
Na razie nie ujawniono daty rozpoczęcia testów ani przybliżonego terminu premiery. Twórca dał jednak do zrozumienia, że pierwsza grywalna wersja Fragmentary Order, określanego przez niego mianem „najlepszego, superrealistycznego i prawdziwego doświadczenia w świecie gier science fiction”, nie jest tak odległa.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.