Sony miało nakazać pracownikom milczenie w kwestii kontrowersyjnej decyzji o porzuceniu sprzedaży gier na płytach.
Zapowiedź przez firmę Sony odejścia od gier na płytach wywołała ogromne kontrowersje. Gracze dają wyraz swojemu niezadowoleniu, zalewając negatywnymi komentarzami całą aktywność japońskiego koncernu w mediach społecznościowych. Teraz dowiedzieliśmy się trochę na temat tego, jak Sony sobie z tym radzi.
Źródłem tych doniesień jest Alanah Pearce, która przez wiele lat pracowała w znanym z serii God of War studio Santa Monica i nadal ma sporo źródeł w Sony. Według niej firma spodziewała się negatywnych reakcji i dlatego zakazała pracownikom komentowania tej sprawy.
Jak tłumaczy:
Sony doskonale wiedziało, że wszyscy będą wkurzeni. Osoby pracujące w studiach należących bezpośrednio do PlayStation powiedziały mi, że Sony wydało w tej konkretnej sprawie najsurowsze wytyczne dotyczące mediów społecznościowych, jakie kiedykolwiek widzieli.
Sony dość regularnie informuje pracowników, co mogą, a czego nie mogą mówić na określone tematy. Kiedy pracowałam nad God of War: Laufey, podlegałam wielu wytycznym – i nadal zresztą tak jest. W dniu ogłoszenia gry przesłano mi bowiem wytyczne dotyczące tego, co mogę powiedzieć.
Jednak w tym przypadku są to najwyraźniej najsurowsze wytyczne dotyczące komunikacji publicznej, z jakimi kiedykolwiek mieli do czynienia pracownicy, z którymi rozmawiałem. Zrobiliby to tylko wtedy, gdyby wiedzieli, że będzie to ogromny problem wizerunkowy.
Strategia Sony jest więc prosta i brutalna. Firma zamierza ignorować komentarze graczy, poczekać, aż ci się zmęczą i ostatecznie zaakceptują odejście od płyt. Czas pokaże, na ile takie podejście okaże się skuteczne.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
2

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.