Już dzisiaj powinniśmy otrzymać recenzje The Blood of Dawnwalker. Część graczy uważa, że to dowód na pewność Rebel Wolves co do swojej gry.
Premiera The Blood of Dawnwalker jest tuż za rogiem. Polskie RPG od studia Rebel Wolves zapowiada się na jedną z najciekawszych produkcji września, a już za kilka dni wszyscy gracze będą mogli ją sprawdzić. Obecnie robią to dziennikarze i według krążących w sieci informacji, jeszcze dziś poznamy ich opinie.
Embargo na recenzje The Blood of Dawnwalker zostanie podobno zniesione dzisiaj o godzinie 17:00 czasu polskiego. To właśnie o tej porze powinniśmy poznać ostateczny werdykt recenzentów, który być może pomoże niektórym osobom w podjęciu decyzji o zakupie gry.
Rebel Wolves od momentu zapowiedzi wykazuje sporą pewność siebie w kwestii swojego produktu. Zniesienie embarga na kilka dni przed premierą również można odczytać w ten sposób. Niektórzy deweloperzy zezwalają na publikację recenzji na dzień przed debiutem gry, a część nawet później, najpewniej z obawy o wycofanie preorderów z powodu potencjalnie słabszych ocen. Wielu graczy cieszy się więc, że w przypadku The Blood of Dawnwalker jest inaczej.
Ooo, to jest imponujące. Wierzą w tę grę.
Wow, to trochę wcześniej, niż się spodziewałem. Mam nadzieję, że to oznacza, że twórcy są pewni tej gry.
Wczesne recenzje to zawsze dobry znak.
Nie brakuje też osób próbujących przewidzieć, jaki wynik uda się uzyskać w serwisie Metacritic. Według ankiety przeprowadzonej na forum Resetera najwięcej osób uważa, iż będzie to zakres 81-83. Z kolei na drugim miejscu znalazły się oceny od 76 do 80. Bardzo mało graczy twierdzi, że uda się uzyskać wynik 90 lub wyższy.
Przypomnijmy, że The Blood of Dawnwalker zadebiutuje 3 września na PC oraz konsolach PS5 i XSX/S, na których zaoferuje tryb z 60 klatkami na sekundę. Przed ewentualnym zakupem koniecznie zapoznajcie się z wymaganiami sprzętowymi gry. Warto także wspomnieć, że Rebel Wolves organizuje premierę na żywo w warszawskim salonie Empik.

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).