CD Projekt Red opowiedział o graficznych ulepszeniach remastera Wiedźmina 3. Wielokrotnie podkreślano, że dla zespołu istotne było zachowanie klimatu oryginalnej gry.
Wiedźmin 3: Dziki Gon – Remaster był bez wątpienia jedną z największych niespodzianek pokazu Opening Night Live. Wszyscy wiedzieliśmy, że CD Projekt Red zaprezentuje dodatek Pieśni przeszłości, ale chyba mało kto spodziewał się, że studio odświeży również podstawową grę. Deweloperzy przygotowali całą masę usprawnień, a podczas wczorajszej transmisji na żywo omówili ulepszenia graficzne.
Interesujący nas segment zaczyna się w okolicach 5:15 materiału. Na początku twórcy opowiedzieli, dlaczego w ogóle zdecydowali się na stworzenie remastera. Celem jest dostosowanie Wiedźmina 3 do dzisiejszych standardów. Zwrócono uwagę, że na przestrzeni lat technologia mocno poszła do przodu, co pozwala na znaczące ulepszenia grafiki.
Jednocześnie jednak podkreślono, że istotne jest zachowanie oryginalnej wizji. Zespół nie chciał po prostu napchać do gry nowoczesnych rozwiązań i krzykliwych efektów, ale starał się dostosować je tak, aby pasowały do klimatu Wiedźmina 3. Jednym z najlepszych przykładów jest Path Tracing, który swoją drogą będzie obsługiwany także przez karty AMD.
Jedną z takich funkcji jest na przykład Path Tracing, który w dużej mierze jest zgodny z fizyką. Ma sprawić, żeby gra wyglądała tak realistycznie jak to tylko możliwe. Wiedźmin nigdy nie miał być całkowicie realistyczny – zawsze miał swój charakterystyczny, miękki wygląd. Dlatego w przypadku Path Tracingu musieliśmy go odpowiednio dostosować i wraz z naszymi przyjaciółmi z Nvidii spędziliśmy niezliczoną ilość godzin, upewniając się, że wprowadzenie Path Tracingu nie sprawi, że oprawa wizualna całkowicie straci swoją tożsamość.
Choć sam Path Tracing potrafi diametralnie odmienić grę, zespół nie skupia się tylko na tym. Podczas transmisji wspomniano o nowym systemie mapowania tonów dla bardziej naturalnego odwzorowania kolorów, odświeżonym standardowym oświetleniu oraz ulepszonej roślinności, która otrzymała cieniowanie i półprzezroczystość. Oczywiście pojawiły się także wyzwania wynikające z ograniczeń starego silnika. Artyści VFX musieli stosować wiele kreatywnych sztuczek, aby wycisnąć ze starego edytora efekty na miarę 2026 roku.
Mając do dyspozycji wiele nowoczesnych narzędzi, twórcy musieli też walczyć z pokusą dodawania kolejnych efektów, aby nie „przebajerować”. Stale przypominali sobie, że mają do czynienia z bardziej przyziemnym tytułem dark fantasy, a nie baśniowym high fantasy. Do tego zespół starał się uniknąć upiększania Wiedźmina 3 na siłę. Zachowano oryginalne zasoby, zmieniając głównie sposób w jaki reaguje na nie światło i cienie. Dzięki temu gra sprawia wrażenie znacznie bardziej szczegółowej.
Deweloperzy wspomnieli także o nowych efektach znaków. Przyznali, że zostały przeprojektowane tak, by były spójne ze zwiastunami – dla przykładu tarcza Quen wzorowana jest na animacji A Night to Remember. Z kolei Igni przestało przypominać miotacza ognia, a Aard zyskał wyraźnie zarysowaną falę uderzeniową, która podrywa drobiny z ziemi.
Przypomnijmy, że Wiedźmin 3 Remaster zadebiutuje 29 września w formie darmowego ulepszenia dla wszystkich posiadaczy gry. Dla zainteresowanych warto wspomnieć, że jeden z segmentów wczorajszej transmisji (około godziny 3:58) skupił się na trybie fotograficznym. Dodatkowo CD Projekt Red opublikował pięć utworów ze ścieżki dźwiękowej dodatku Pieśni przeszłości, które możecie posłuchać poniżej.

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).