Gracze wykorzystali ogłoszenie letniej wyprzedaży w PlayStation Store do wyrażenia swojego niezadowolenia z planów porzucenia wydawania gier na fizycznych nośnikach.
Dzisiaj w PlayStation Store startuje letnia wyprzedaż. W jej ramach przeceniono kilka tysięcy produkcji na PS5, PS5 i PlayStation VR 2. Oferty pozostaną ważne do 12 sierpnia tego roku.
To jednak nie sama promocja jest tutaj najciekawsza, a reakcja społeczności graczy na nią. Wykorzystali oni tę okazję, by dać do zrozumienia, jak bardzo są wściekli z powodu zapowiedzianego przez firmę Sony odejścia od gier na płytach.
W ostatnich dniach fani wykorzystywali różne wpisy tego koncernu do wyrażenia swojego niezadowolenia, ale ta okazja jest do tego idealna, bo dotyczy samego sedna tej sprawy: japoński gigant w końcu po to rezygnuje z płyt, aby zmusić nad to kupowania gier i dodatków w PlayStation Store, gdzie dostaje więcej od każdego egzemplarza, a do tego może utrzymywać wyższe ceny.
W rezultacie pod artykułem na oficjalnym blogu ogłaszający start letniej wyprzedaży pojawiła się masa komentarzy i zdecydowana większość z nich wyraża negatywne opinie o posunięciu Sony. Jeden desperat o ksywce „gtashnick” wyłamuje się z tego trendu, ale nawet on jedynie broni końca wydawania płyt z grami i nie jest zainteresowany samą wyprzedażą.
Poniżej przytaczamy garść wypowiedzi graczy:
Zachowajcie gry na nośnikach fizycznych.
Zdaj sobie pytanie: za ile czasu kolejna gra zostanie usunięta z Twojej biblioteki cyfrowej?
Nawet jeśli kupisz materiały cyfrowe, nie są one Twoją własnością.
Kupuj gry cyfrowe od Sony tylko wtedy, gdy nie przeszkadza ci to, że za kilka lat mogą one zostać usunięte z twojej biblioteki. Zaletą gier na nośnikach fizycznych jest to, że mogę je włożyć do konsoli i zagrać, kiedy tylko zechcę. Sony, zachowajcie możliwość wyboru gier na nośnikach fizycznych.
Najwyraźniej Sony uznało, że ignorowanie klientów to najlepszy sposób na sprzedaż na tej platformie.
No jasne, chcecie, abyśmy kupowali gry cyfrowe, które w każdej chwili możecie nam odebrać. To raczej coś w rodzaju wynajmu gry.
Wolałbym wiadomości o grach na nośnikach fizycznych…
Przywróćcie gry na nośnikach fizycznych!
W normalnych okolicznościach chętnie skorzystałbym z kilku takich ofert. Jednak skoro odbieracie mi możliwość samodzielnego decydowania o tym, w jaki sposób kupuję gry, postanowiłem po prostu usunąć swoją listę życzeń. Do 2028 roku będę kupował na PS5 wyłącznie gry w wersji fizycznej. Potem znikam.
Wizerunek marki PlayStation ulega właśnie zniszczeniu, a Wy wciąż ignorujecie to, co oczywiste. Świetna strategia, tak trzymajcie!
Nigdy więcej nie kupię niczego w wersji cyfrowej i wyczyściłem całą swoją listę życzeń.
Sony nas nienawidzi
Dokładnie tak samo jest pod informującym o wyprzedaży wpisie Sony w serwisie X.
Dlaczego nazywacie to „wyprzedażą”, skoro tylko wypożyczacie ludziom rzeczy, a nie je sprzedajecie?
Przestańcie oszukiwać ludzi! Jeśli chcecie zlikwidować nośniki fizyczne, bądźcie szczerzy. Powiedzcie ludziom, że będziecie usuwać pozycje z ich bibliotek, kiedy tylko wam się zechce. Tak przecież mówią wasze urocze umowy licencyjne, prawda?
Zaoszczędź nawet 75% (na licencjach, które mogą Ci zostać odebrane)!
Twierdzenie firmy Sony o letniej wyprzedaży z 75-procentową zniżką od sugerowanej ceny detalicznej stanowi fałszywą reklamę, ponieważ kupujesz jedynie odwołalną licencję cyfrową, a nie samą grę.
Sony może w każdej chwili cofnąć dostęp, ponieważ nie masz fizycznego prawa własności, co sprawia, że „zniżka” staje się tymczasowym wynajmem pikseli do czasu kolejnej aktualizacji umowy licencyjnej (EULA).
To nie jest prawdziwa wyprzedaż — to tylko wyszukana forma cyfrowego timeshare’u, więc albo fizyczne kopie, albo nic!
Poza komentarzami na X gracze wrzucają także własne memy i zdjęcia swoich kolekcji fizycznych gier.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Sony wyłączy wybrane warianty PlayStation Store. Polska w gronie ostatnich krajów

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.