Kanadyjski oddział Bethesdy został niemile zaskoczony tego samego dnia, w którym Microsoft ujawnił mnóstwo informacji na temat planów spółki.
Jeden z oddziałów Bethesdy miał szczególnie ucierpieć przez „reset” Xboxa, a jego byli i obecni pracownicy wystosowali skargę (kolejną), oskarżając markę o naruszenie lokalnych przepisów.
Wielka restrukturyzacja działu gier Microsoftu może być potrzebna, a przynajmniej tak uważa sporo osób w kontekście ostatnich lat Xboxa i obecnego stanu marki. Niemniej trudno pochwalać ten „reset”, skoro uwzględnia on zwolnienie 3200 pracowników (co najmniej) i „redukcje” w praktycznie wszystkich zespołach giganta z Redmond.
Szczególnie pokrzywdzeni mają być pracownicy montrealskiego oddziału Bethesdy, którzy wystosowali komunikat z zapowiedzią złożenia kolejnej skargi prawnej w związku z tym, jak traktuje ich Xbox. W oświadczeniu zwrócono uwagę, jak to Microsoft dopiero co zapowiedział „każdy możliwy dodatek, sequel i remake”, a jednocześnie osoby zwolnione z Bethesda Montreal dowiedziały się, że otrzymają „najniższą możliwą odprawę”, a ich były pracodawca nie konsultował się z lokalnym związkiem zawodowym, mimo wcześniejszych obietnic firmy.
Stąd zapowiedź złożenia kolejnej skargi prawnej w związku z „pracownikami płacącymi za błędy kierownictwa”:
W ostatni piątek firma Xbox zalała serwisy informacyjne ogłoszeniami o wszystkich możliwych rozszerzeniach, kontynuacjach i remake’ach.
Tego samego dnia poinformowała zwolnionych pracowników Bethesda Montreal, że otrzymają najniższą odprawę, jaką przewiduje prawo, bez prowadzenia negocjacji ze związkiem zawodowym.
Wcześniej, w poniedziałek 6 lipca, dziesiątki pracowników Bethesda Game Studios w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie dowiedziały się podczas wideokonferencji, że zostają zwolnieni. Powiedziano im, że pozostaną zatrudnieni do września, podczas gdy firma będzie negocjować warunki odpraw z naszym związkiem zawodowym; dało to przynajmniej pewne pocieszenie i chwilę wytchnienia.
Jednak pod koniec dnia w piątek, 17 lipca, dotknięci zwolnieniami pracownicy z Kanady (należący do zespołów pracujących nad seriami Fallout i The Elder Scrolls) otrzymali e-mailem pisma o rozwiązaniu umowy o pracę.
Było to sprzeczne z tym, co powiedziano im podczas poniedziałkowych rozmów. W pismach tych stwierdzono, że Kanadyjczycy mają otrzymać jedynie ustawowe minimum w zakresie odpraw: wynagrodzenie za osiem tygodni w zamian za minimalny ustawowy okres wypowiedzenia, wszelkie zaległe wynagrodzenie za urlop itp. Mieli również natychmiast stracić grupowe ubezpieczenie zdrowotne.
Nie zamierzamy tego tak po prostu przyjąć.
Złożyliśmy kolejną skargę prawną przeciwko firmie Bethesda za ciągłe naruszanie przepisów prawa pracy w Kanadzie. Kierownictwo Bethesdy i Xbox czerpie zyski w wysokości milionów dzięki naszej pracy, a mimo to, gdy już to osiągniemy, jesteśmy po prostu odrzucani. Cykl, w którym pracownicy płacą za błędy kierownictwa, kończy się tutaj.
Sam fakt ogłoszenia przedwczesnych zwolnień i minimalnej odprawy dla poszkodowanych pracowników zapewne by wystarczył do podjęcia działań przez związek zawodowy OneBGS. Co jednak musiało być szczególnie bolesne, to że tego samego dnia Bethesda faktycznie zalała Internet falą informacji na temat planów spółki.
Już dzień wcześniej grupa (a właściwie dwie większe organizacje, do których należy związek Bethesdy) złożyła skargę w związku z „bezprawnymi zwolnieniami” zapowiedzianymi bez uprzedzenia lub rozmów ze związkami zawodowymi. Na tym zresztą najpewniej nie koniec, bo przewodzący CWA Canada Carmel Smyth powiedział wprost: związek będzie kontynuował wysyłanie skarg w przypadku kolejnych „naruszeń prawa” przez Microsoft.
To nie jedyne problemy prawne, z jakimi musi zmierzyć się Microsoft. Wielkim zwolnieniom przyglądają się także amerykańskie organizacje, a tu i ówdzie znów pojawiły się głosy kwestionujące przejęcie Activision Blizzarda w kontekście zwolnień. Nie tylko tych najnowszych, bo – przypomnijmy – choć lipcowe „redukcje etatów” są rekordowe w historii Xboxa, to „tylko” kolejna fala zwolnień w ostatnich latach, które łącznie kosztowały pracę ponad 10 tysięcy osób z działu gier Microsoftu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).