Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 15 kwietnia 2006, 15:14

autor: Elrond

Szczegóły God Hand

Przedwczoraj po raz pierwszy zasygnalizowaliśmy tworzenie przez firmę Clover Studio kolejnej gry przeznaczonej na konsolę PS2, God Hand. Dzisiaj wiemy o niej nieco więcej, mamy także kilka screenów do zaprezentowania.

Przedwczoraj po raz pierwszy zasygnalizowaliśmy tworzenie przez firmę Clover Studio kolejnej gry przeznaczonej na konsolę PS2, God Hand. Dzisiaj wiemy o niej nieco więcej, mamy także kilka screenów do zaprezentowania.

Szczegóły God Hand - ilustracja #1

Jak już wiadomo wydaniem gry zajmie się korporacja Capcom - producentem God Hand został Atsushi Inaba, "ojciec" Viewtiful Joe, natomiast całość projektu koordynuje Shinji Mikami, który graczom najlepiej znany jest ze stworzenia serii Resident Evil. God Hand reprezentować ma gatunek "bijatyk", natomiast gracz wcieli się w postać Jean, który stara się usunąć zło z naszego świata, przy pomocy boskich mocy.

Szczegóły God Hand - ilustracja #2

Wątek fabularny sięga w głąb historii, kiedy światem rządziło potężne Zło. Pojawił się jednak pewien człowiek, który pokonał jego źródło, zapieczętowując je raz na zawsze. Według podań, ręce tego człowieka posiadały boskie moce, z tego też powodu ludzie zwali go God Hand, czyli w wolnym tłumaczeniu Boska Ręka. Obecnie wielu złoczyńców poszukuje jego legendarnych "szponów" - Jean próbował ich powstrzymać, zebrał jednak tęgie lanie, w którym stracił prawą dłoń. Nieco później obudził się w nieznanej tawernie, aby stwierdzić, iż posiada ... God Hand.

Szczegóły God Hand - ilustracja #3

Przyznacie sami, iż fabuła jest nieco trywialna, ale jak mówi sam producent, pan Inaba, sama gra nie jest zbyt poważna. Podczas walk pojawiać się będzie sporo scen komediowych, tak więc grając będziemy mogli się także pośmiać. W God Hand nie uświadczymy żadnych broni - jest to czysta, "ręczna" nawalanka. Jean natomiast, mimo, iż jego poczynania mogą przyczynić się do wybawienia świata od zła, walczy z przestępcami z bardzo prozaicznego powodu - po prostu ich nie lubi. I nie ma się co dziwić, w końcu pozbawili go dłoni.