Niezbyt często spotykana w ostatnich czasach wieść pojawiła się po zakończonym już nowojorskim Comic Con. Otóż wyobraźcie sobie, że pewien developer z góry powiedział, że nie będzie żadnych dodatków i kontynuacji do kończonej właśnie gry.
Niezbyt często spotykana w ostatnich czasach wieść pojawiła się po zakończonym już nowojorskim Comic Con. Otóż wyobraźcie sobie, że pewien developer z góry powiedział, że nie będzie żadnych dodatków i kontynuacji do kończonej właśnie gry.
Firmą tą jest Replay Studios, a grą ciekawie zapowiadająca się skradanko-strzelanka Velvet Assassin. Ściślej rzecz biorąc sprawa przedstawia się następująco: VA nie będzie w żaden sposób wzbogacane po premierze (czyli żadnych DLC i dodatków… czy to tyczy się również ewentualnych patchy?), ani nie doczeka się drugiej części. W momencie, gdy wiele firm ogłasza na starcie 5 trylogii i 17 różnych dodatków do swoich gier, taka decyzja może dziwić. A jakie są jej powody? Velvet Assassin jest luźno powiązany z prawdziwymi postaciami walczącymi podczas II Wojny Światowej i twórcy chcieli okazać szacunek rodzinom bohaterów: „Myślę, że robiąc sequel naszej gry, zrobilibyśmy coś w stylu Titanica 2, gdzie Leonardo DiCaprio i reszta martwych pasażerów tak naprawdę przeżyli i założyli magiczne podwodne miasto.”
Tłumaczenie może i niezłe, ale główna bohaterka w prześwitującej nocnej koszuli nie jest chyba najlepszą oznaką szacunku dla kombatantki? Z jednej strony miło zobaczyć firmę, która nie chce żerować na stworzonej przez siebie marce. Z drugiej jednak, to wygląda trochę jakby twórcy nie do końca wierzyli w swoje dzieło i nie chcieli mieć z nim nic wspólnego. Z trzeciej zaś (i ostatniej już) strony, jeśli gra będzie dobra i się sprzeda, to coś mi mówi, że developerzy jednak zmienią zdanie. Premiera Velvet Assassin zapowiadana jest na pierwszą połowę tego roku.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Twórcy Jack Keane zapowiedzieli RPG akcji Blood Knights
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Filip Grabski
Z GRYOnline.pl współpracuje od marca 2008 roku. Zaczynał od pisania newsów, potem przeszedł do publicystyki i przy okazji tworzył treści dla serwisu Gameplay.pl. Obecnie przede wszystkim projektuje grafiki widoczne na stronie głównej (i nie tylko), choć nie stroni od pisania tekstów. W 1994 roku z pełną świadomością zaczął użytkować pecety, czemu pozostaje wierny do dzisiaj, choć w międzyczasie polubił Switcha. Prywatnie ojciec, podcaster (od 2014 roku współtworzy Podcast Hammerzeit) i miłośnik konsumowania popkultury, zarówno tej wizualnej (na dobry film i serial zawsze znajdzie czas), jak i dźwiękowej (szczególnie, gdy brzmi ona jak gitara elektryczna).