Kompozytor World of Warcraft: Midnight cieszy się, że Blizzard nie korzysta z generatywnej AI. Gracze dopatrzyli się jednak użycia technologii w jednym z przerywników filmowych.
Generatywna sztuczna inteligencja z pewnością jawi się jako łakomy kąsek dla wydawców, który pozwoli zaoszczędzić im sporo pieniędzy. Podczas gdy niektóre firmy wyraziły już publiczne zainteresowanie technologią, kompozytor World of Warcraft: Midnight cieszy się, że Blizzard Entertainment z niej nie korzysta. Gracze odkryli jednak, że nie do końca może być to prawda.
Przed premierą dodatku Midnight Leo Kaliski udzielił wywiadu serwisowi Game Informer, w którym głównym tematem była komponowana przez niego muzyka. Nie pominięto również kwestii generatywnej AI, która od dłuższego czasu jest bardzo gorącym tematem w branży. Kaliski cieszy się, że póki co wygenerowaną muzykę łatwiej odróżnić od tej stworzonej przez ludzi, oraz że Blizzard nie korzysta z tej technologii.
Czuję się szczęśliwy, że sztuczna inteligencja w muzyce wciąż wydaje się jeszcze dość odległa. Czasami patrzysz na zdjęcia stworzone przez AI i jeśli nie przyjrzysz się uważnie, możesz nie wiedzieć, że to AI. Muzyka nie jest jeszcze na tym etapie. Zazwyczaj jej słuchasz i od razu wiesz, że coś jest z nią nie tak albo że brakuje jej odpowiedniej jakości brzmienia. Dlatego pod pewnymi względami nie jest to dla nas tak palący temat, jak prawdopodobnie jest dla innych artystów. My tutaj, w Blizzardzie, czujemy się bardzo szczęśliwi i zadowoleni, że nie korzystamy z generatywnej AI. Po prostu piszemy to, co naszym zdaniem jest fajne, i cieszymy się, że możemy to robić.
Być może jednak Kaliski nie ma pełnej wiedzy o tym, jak wygląda to w innych działach, ponieważ zdaniem graczy AI już teraz zastępuje część aktorów głosowych w World of Warcraft. Jeden z użytkowników Reddita zwrócił uwagę, że w nagraniach do francuskiego dubbingu w Midnight wzięło udział jedynie 8 osób, podczas gdy przy The War Within było ich około 60-80.
Twórca wpisu obawia się, że jeśli tak dalej pójdzie, to w The Last Titan w ogóle zabraknie francuskich aktorów. Pozostaną tylko wygenerowane przez AI głosy – tak jak jest, jego zdaniem, w przypadku postaci Aratora we francuskiej wersji poświęconego mu przerywnika filmowego. Komentujący w zdecydowanej większości zgadzają się z jego opinią.
To, co jest dla mnie szalone, to fakt, że przy takich pieniądzach, jakie zarabiają, oszczędzanie na aktorach głosowych jest naprawdę dziwne.
Mam wrażenie, że to bardzo niebezpieczna i śliska ścieżka, na którą Blizzard wchodzi z AI. Pogarszanie jakości gry, żeby zaoszczędzić kilka dolarów poprzez cięcie kosztów, nigdy na dłuższą metę się nie sprawdza.
Zgadzam się. Dubbing to ogromna część tego, co nadaje tym grom życie. Stopniowe osłabianie tego elementu w imię oszczędności to nie jest dobry kierunek.
Przypomnijmy, że globalna premiera Midnight odbędzie się już za parę godzin (dotychczas tytuł można było ogrywać w ramach wcześniejszego płatnego dostępu). W Polsce dodatek zostanie udostępniony dokładnie o północy z 2 na 3 marca.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Stolica w WoW została odbudowana po 19 latach. Niektórzy gracze mówią: „Opadła mi szczęka”
GRYOnline
Gracze

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).