Felice Standifer z amerykańskiego oddziału koncernu Sony Computer Entertainment, oznajmił w ubiegły piątek, że wskutek odnalezionego w ostatniej chwili błędu, oznaczona liczbą 1.2 poprawka do gry MotorStorm zadebiutuje w sieci później niż planowano. Nie byłoby w tej wypowiedzi nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że feralną łatę udostępniono w Europie.
Felice Standifer z amerykańskiego oddziału koncernu Sony Computer Entertainment, oznajmił w ubiegły piątek, że wskutek odnalezionego w ostatniej chwili błędu, oznaczona liczbą 1.2 poprawka do gry MotorStorm zadebiutuje w sieci później niż planowano. Nie byłoby w tej wypowiedzi nic zaskakującego (nie takie numery wyprawiali już twórcy oprogramowania rozrywkowego), gdyby nie fakt, że feralną łatę udostępniono w Europie.

Standifer twierdził w piątek, że odkryty w ostatniej chwili błąd uniemożliwiał nawiązanie połączenia z Internetem. Z tego właśnie powodu firma Sony Computer Entertainment America, Inc. zdecydowała się przełożyć premierę łaty 1.2 na bliżej nieokreślony termin. Amerykanie faktycznie nie zobaczyli w wyznaczonym dniu upragnionej poprawki. Co innego Europejczycy, którzy przez weekend mogli ściągnąć patcha bez żadnych problemów.
Przedstawiciele koncernu nie wyjaśnili na razie, dlaczego uszkodzona łatka została udostępniona w Internecie. Europejczyków to jednak specjalnie nie martwi, zwłaszcza, że odkryli oni sposób na poprawne działanie nowego trybu Time Attack już po instalacji patcha. Co trzeba zrobić?
Na razie nie wiadomo kiedy firma Sony Computer Entertainment, Inc. upora się z przygotowaniem poprawnie działającej łaty.


Więcej:Sony pokazało nowe tańsze PS5, które kupimy tylko w jednym kraju

Autor: Krystian Smoszna
Gra od 1985 roku i nadal mu się nie znudziło. Zaczynał od automatów i komputerów ośmiobitowych, dziś gra głównie na konsolach i pececie w przypadku gier strategicznych. Do szeroko rozumianej branży pukał już pod koniec 1996 roku, ale zadebiutować udało się dopiero kilka miesięcy później, kilkustronicowym artykułem w CD-Action. Gry ustawiły całą jego karierę zawodową. Miał być informatykiem, skończył jako pismak. W GOL-u od blisko dwudziestu lat, do 2023 pełnił funkcję redaktora naczelnego. Gra w zasadzie we wszystko, bez podziału na gatunki, dużą estymą darzy indyki. Poza grami interesuje się piłką nożną i Formułą 1, na okrągło słucha też muzyki ekstremalnej.