A miało być tak pięknie - wypuszczony niecały miesiąc temu (w USA, japońscy gracze dostali go nieco wcześniej) firmware do PSP oznaczony numerem 2.0 miał zabezpieczać konsolę przed nielegalnymi przeróbkami. Wiadomo jednak, iż takie zapewnienia ze strony twórców wywołują jedynie uśmiech na twarzach hackerów, którzy prędzej czy później złamią zabezpieczenia.
Maciej Myrcha
A miało być tak pięknie - wypuszczony niecały miesiąc temu (w USA, japońscy gracze dostali go nieco wcześniej) firmware do PSP oznaczony numerem 2.0 miał zabezpieczać konsolę przed nielegalnymi przeróbkami. Wiadomo jednak, iż takie zapewnienia ze strony twórców wywołują jedynie uśmiech na twarzach hackerów, którzy prędzej czy później złamią zabezpieczenia.
Tak też stało się w przypadku opisywanego firmware. W sieci można znaleźć informację, z której wynika, iż pewnemu "biegłemu w rzemiośle" osobnikowi udało się doprowadzić do przepełnienia bufora w PSP co w wielkim skrócie otwiera drogę do uruchomienia na tak spreparowanym urządzeniu nie do końca legalnych gier czy programów.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Zegarek inspirowany PlayStation za ponad 2800 zł trafi do sprzedaży w liczbie zaledwie 300 sztuk