Andy Serkis od dawna angażuje się w role filmowe jak i growe. Reszta jego kolegów i koleżanek po fachu miała jednak inną opinię na temat drugiego z wymienionych mediów.
Gry stają się coraz bardziej szanowaną formą popkultury i sztuki, choć do dziś wielu ludzi ma wobec nich uprzedzenia. Nie da się jednak ukryć, że lata temu wyglądało to znacznie gorzej. Wizerunek gier jako głupiej rozrywki pełnej przemocy sprawiało, że niewielu aktorów znanych z kina chciało angażować się w takie projekty. Jednym z wyjątków był Andy Serkis, który teraz zdradził jak wyglądało to w momencie, gdy po raz pierwszy wystąpił w grze komputerowej.
Andy Serkis miał okazję wystąpić w ubiegłorocznym Clair Obscur: Expedition 33, w którym wcielił się w Renoira. Jego postać zapadła w pamięć chyba każdemu, kto miał okazję ograć dzieło Sandfall Interactive. Nic więc dziwnego, że to właśnie o tę produkcję został spytany przez prowadzących youtube’owy kanał Variety w ramach filmu „Does Andy Serkis Know His Lines?”.
Aktor rozgadał się jednak w ramach swojej odpowiedzi i zagłębił w temat stosunku branży filmowej do growej. Wspomniał swoją pierwszą przygodę z dubbingiem w grach i opisał jak wyglądały ówczesne realia.
Moim pierwszym spotkaniem z grami wideo było to za pośrednictwem firmy Ninja Theory. Zrobiliśmy razem grę Heavenly Sword na PlayStation 3. W tamtym okresie aktorzy patrzyli z góry na gry wideo. Mieli stosunek typu: „Nie będę angażował się w grę wideo”. Teraz młodzi aktorzy kończą szkoły teatralne i są jak” „Naprawdę chcę być w grze wideo”. A ironiczne jest, że Hollywood używa silników do gier, by napędzać wszystkie swoje wstępne wersje wielkich sekwencji akcji we wszystkich filmach.
Aktor wspomniał też, że technologie rodem z branży gier są wykorzystywane przez bardzo szerokie grono specjalistów pracujących nad filmami. Wymienił chociażby operatorów filmowych, którzy używając pre-wizualizacji mogą eksperymentować z różnymi źródłami światła i ich umiejscowieniem. A co z samą pracą aktorów w branży gier? Pod tym względem Serkis ma bardzo stanowcze zdanie i uważa, że niczym nie odbiega ona od pracy na planie filmowym.
Nie widzę żadnej różnicy między graniem w Expedition 33 a graniem w filmach, na scenie czy w telewizji. To dokładnie to samo. Podchodzisz do postaci i budujesz jej charakter w ten sam sposób.
Jednocześnie Serkis nie mógł też nachwalić się pracy deweloperów z Sandfall, których debiutanckie dzieło zachwyciło go swoją wizją. Aktor docenił sam scenariusz, ale chyba największe wrażenie zrobiła na nim warstwa wizualna i projekt całego malarskiego świata.
Co za gra! […] Lubię jej zamysł, ale kocham aspekt wizualny. Myślę, że jest po prostu piękna. […] I do tego muzyka jest tak poruszająca!
Biorąc pod uwagę jak dobre doświadczenia z grami ma Andy Serkis, możemy raczej zakładać, że w przyszłości jeszcze wiele razy zobaczymy go na naszych monitorach. Pozostaje czekać i trzymać kciuki, że jego kolejne role będą równie zapadać w pamięć jak ta z Expedition 33.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Gracze Diablo 4 w końcu odkryli największy sekret RPG akcji. Droga do niego to czyste szaleństwo
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.