Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 18 lutego 2021, 13:31

autor: Maciej Pawlikowski

Poza grami zajmuje się krytyką literacką, czasami trochę życiem, czasami trochę przeżyciem.

Stare, ale jare - gry sprzed lat, które ciągle goszczą na dyskach redakcji

Wracacie czasem do staroci? Powrót do starej gry może być ciekawym doświadczeniem. Zapytaliśmy członków redakcji, do których dawnych, około piętnastoletnich gier wracają w przerwach między premierami.

Majesty – symulator szurniętego królestwa

Grafika bardzo się już zestarzała, ale jej bajkowy charakter trochę ratuje sytuację.

W SKRÓCIE

  1. Producent: Cyberlore Studios
  2. Data premiery: 17 marca 2000
  3. Jak wrócić: Majesty Gold HD na Steamie, GOG-u i w GPC

Ta gra nigdy nie odniosła wielkiego sukcesu. Nie zapisała się w pamięci milionów. Nie wyznaczyła nowego gatunku i nie stworzyła potężnej sceny moderskiej. Ale to nieważne. To nasze ukochane gry, do których wracamy – a ja regularnie i nieprzerwanie wracam do Majesty.

Ta wydana w 2000 roku pozycja strategiczna z elementami RPG nosiła podtytuł „symulator królestwa fantasy”. I rzeczywiście, tym dokładnie była. Majesty to strategia, city-builder, symulator ze szczyptą RPG, a wszystko to osadzone w świecie heroic fantasy.

Każdy poziom rozpoczynaliśmy podobnie. Obok naszego samotnego zamku szybko budowaliśmy targ, wieżę strażników, w której poborca podatkowy mógł schować się przed potworami, oraz pierwsze gildie. W gildiach zatrudnialiśmy bohaterów, którym jednak – i to jedna z najważniejszych cech Majesty – nie można było wydawać rozkazów. Bohaterami sterowała SI, my jedynie mogliśmy ich zachęcić do zabrania się za to bądź inne zadanie. Odpowiednio wysoka nagroda za głowę potwora była w stanie przekonać wielu śmiałków. To samo robiliśmy, gdy chcieliśmy odkryć mapę – ustalaliśmy nagrodę za zadanie eksploracyjne.

Część druga gry prezentuje się już o niebo lepiej.

Dzięki temu systemowi Majesty nie było li tylko zwyczajną strategią. Nasze jednostki posiadały imiona, a każda z nich miała własny ekwipunek, w którym trzymała zbierane lub kupowane na targach artefakty. Każdego bohatera cechował również szereg określających jego sprawność statystyk, ale nie to było najciekawsze. Wiele zależało bowiem od charakteru danego najemnika – łotr uwielbiał podejmować się wszystkiego, za co mu płaciliśmy, łowca kochał eksplorację, czarodziej uparcie rzucał się na silniejszych i zazwyczaj wpadał w tarapaty, a wojak ochoczo podejmował się zadań ochrony obiektów. Ponadto nasze elfy nie lubiły się z naszymi krasnoludami i odwrotnie. Z pewnością pamiętacie Dungeon Keepera – wiele elementów gry zostało opartych na spuściźnie studia Bullfrog.

Pierwszą część kupicie dziś na Steamie ze wszystkimi dodatkami. Jeśli odstrasza Was antyczna grafika, polecam bardzo udaną kontynuację – Majesty 2 wyszło już w pełnym trójwymiarze.

Dlaczego wracamy?

  1. Bo Majesty to udany, oryginalny i zabawny miks wielu gatunków.
  2. Bo niepoważny klimat fantasy to coś, czego wciąż dziś brakuje.
  3. Bo poziom trudności tych gier potrafi wystawić na próbę najbardziej opanowanego stoika na świecie.
TWOIM ZDANIEM

Zdarza Ci się wracać do starych gier?

Tak
98,4%
Nie
1,6%
Zobacz inne ankiety
Diablo II

Diablo II

Final Fantasy VII

Final Fantasy VII

Fallout

Fallout

Heroes of Might and Magic III: The Restoration of Erathia

Heroes of Might and Magic III: The Restoration of Erathia

Wrota Baldura

Wrota Baldura

Thief: The Dark Project

Thief: The Dark Project

Dungeon Keeper (1997)

Dungeon Keeper (1997)

Twierdza Deluxe

Twierdza Deluxe

Nebuchadnezzar to dowód, że stare gry ciągle bywają lepsze od nowych
Nebuchadnezzar to dowód, że stare gry ciągle bywają lepsze od nowych

Nostalgia potrafi zaburzyć naszą percepcję i sprawić, że stare gry wspominać będziemy lepiej, niż prezentują się w rzeczywistości. Ale bywa i tak, że klasyka faktycznie jest po prostu lepsza.

Zrobione za granicą, ukochane nad Wisłą. Kultowe gry Polaków
Zrobione za granicą, ukochane nad Wisłą. Kultowe gry Polaków

Są takie gry, które – choć powstały za granicą – największym kultem otaczane są w Polsce. Wybraliśmy najciekawsze z nich i spróbowaliśmy poszukać przyczyn tej niesamowitej popularności na Wisłą.

Klasyki na sterydach – fanowskie remaki kultowych gier
Klasyki na sterydach – fanowskie remaki kultowych gier

Gdzie deweloper nie może, tam modera pośle. Ta zasada sprawdza się często w przypadku gier, których oficjalnych remake’ów nie możemy się doczekać. Przyglądamy się najciekawszym fanowskim projektom odnawiającym klasyczne tytuły.