WerterPL

WerterPL ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

26.01.2026 20:47
odpowiedz
WerterPL
122

Wow, gry-online osiągnęła nowy poziom. Skończyły się pomysły na artykuły o modach do CP2077 to teraz wyskakują z newsami o easter eggach z Wiedźmina, które każdy zna od lat ??

19.01.2026 18:06
2
odpowiedz
WerterPL
122

Brawo, zrobiliście artykuł o czymś, co było na premierę kilkuletniej gry.
Jakie jeszcze złote przykłady dziennikarstwa szykujecie? Gry-Online Greatest News?

10.12.2025 02:42
odpowiedz
WerterPL
122

Lubię jak poucza o wychowaniu współczesna tłuszcza, która swoimi nowymi lepszymi zasadami, żeby dziecka absolutnie nie stresować, nawet głosu nie podnieść bo to ciężka krzywda i zbrodnia oraz agresywnie obwiniająca i krytykująca każdych rodziców tylko nie siebie, doprowadziła do powstania najgorszego pokolenia w dziejach. Ja dostawałem po tyłku, ale nigdy nie byłem jak współczesne "lepiej wychowane" bahory, co zero szacunku do dorosłych, robią co chcą, drą mordy, nie słuchają i jawnie oznajmiają rodzicom, że mają ich w dupie. Wystarczy przejść koło placu zabaw, żeby to zobaczyć. Ale wy nie, można wam nagrania dawać, nawet zawlec was i pokazać na żywo jakie prymitywne i niemożliwe do kontroli małpy stworzyliście, ale wy, odklejone ameby, dalej będziecie pieprzyć swoje, że wy wychowujecie lepiej niż wychowywali rodzice milienialsów. Nie zapraszam do dyskusji, nie gadam z debilami, po prostu wiedzcie, że nimi jesteście i wychowaliście najgorsze pokolenie w historii ludzkości.

01.12.2025 12:08
odpowiedz
WerterPL
122

Ja oczekuję tylko jednej poprawki. Jednej, malutkiej poprawki. Żeby mojej postaci, która ma zarost, nie błyskały dookoła mordy jakieś czarne krzaki graficzne. A tymczasem 20 łatek później nadal to występuje. Nie wspominając o tym, że poprzednie patche nie mam zielonego pojęcia co poprawiają/dodają.

06.11.2025 19:39
1
WerterPL
122

Ogółem to masz absolutną rację, ale prawda taka, że gdy ja kupuję grę, to co mnie obchodzi ile egzemplarzy kupili inni gracze? Na co mi to? Dla mnie liczą się wyłącznie moje wrażenia z grania. Dlaczego mam moje zdanie opierać o te wyniki sprzedażowe? Co mnie one obchodzą. Tym bardziej, że większość tych graczy, co innym mówią czego mają nie kupować a co mają, co roku wydaje 400 zł na taką samą Fifę.

06.11.2025 16:01
WerterPL
122

No kurde zabłysnęli, jak kawałek węgla w brzuchu czarnej pantery leżącej nocą na dnie Atlantyku....

Angielski znam biegle oraz uczę się japońskiego, ale nie o to chodzi. Po prostu jak wydawca nie robi lokalizacji, to ja nie wiem za co on kasę bierze. A Steam mnie nie interesuje, jestem graczem konsolowym, bo badziewia PC w postaci ctd i błędów 404 albo logowania mnie już dawno znudziły.

06.11.2025 15:50
1
WerterPL
122

Stallone - Jak uważasz, że ja mam ból dupska, to znaczy, że nie widziałeś małp Kiszaka, albo sam do nich należysz i uważasz, że tylko wasze zdanie ma rację bytu, a reszta ma siedzieć cicho. Nigdy. I jak zwykle słaby, krótki tekścik o bólu i nic poza tym, bo na udowodnienie mi, że nie mam racji was nie stać :D Odpocznij.

post wyedytowany przez WerterPL 2025-11-06 15:55:53
06.11.2025 15:37
2
odpowiedz
6 odpowiedzi
WerterPL
122

A ja tam mam platynę w Shadows i grało mi się bardzo przyjemnie. I mówi to fan takich gier jak Death Stranding, MGS, NiOh, Yakuza, Expedition 33, Days Gone, TLoU, Soul Reaver, Gothic, Mafia i wielu innych. I totalnie poza wszelkim zasięgiem słuchu, wzroku i sumienia mam zdanie jakichś śmieci co podniecają się Kiszakami, Drwalami Jebajłami i innymi beztalenciami, to nawzajem sobie obciągają w swoim kółeczku wzajemnej masturbacji, co jeden nagra filmik a reszta ściąga, wrzuca jeszcze raz z doklejoną własną mordą w rogu przytakuje jakby chciał go na kolację jeden z drugim zaprosić. A Kiszak wygląda jak cwel z tym debilinym wąsikiem, podkoszulkiem i faktem, że jego muchy próbują bronić kupska, które pobiło bezdomnego, bo myślał, że fajny będzie. I nie pieprzcie, że przeprosił i że to dawno temu było. Przeprosił tylko dlatego, że go krytykowali a nie podziwiali, a poza tym to że przeprosił i że to było dawno nic nie znaczy, bo gdyby był normalnym człowiekiem, to NIGDY by czegoś takiego nie zrobił. Był, jest i zawsze będzie śmieciem jak pozostali samozwańczy ludologowie i ich komenciarska hołota.

20.10.2025 08:40
odpowiedz
WerterPL
122

Ktoś mi powiedzieć może w czym ten BF 6 się różni od tysięcy takich samych strzelanek na rynku? Po prostu idziesz i strzelasz, nic więcej. Dla mnie czymś co grę wyróżnia jest fabuła, a w multiplayerówce raczej próżno jej szukać.

06.10.2025 20:11
odpowiedz
8 odpowiedzi
WerterPL
122

A polski wydawca jak zwykle da leniwej dupy i nawet napisów nie zrobi?

26.09.2025 18:40
😱
odpowiedz
WerterPL
122

O nie! Pozytywna recenzja o grze gdzie gramy babą? Jak tak można nie liczyć się z zawsze negatywnymi ale słusznymi opiniami jedynego w Polsce słusznego, ludologicznego kółka wzajemnej masturbacji z Jebajłą i innym Kiszakiem, któty jako jedyny ma jedyne rzetelne recenzje podpieprzone innym i z wklejoną własną mordą, która co chwila się zgadza i liże 4 litery w rogu innemu ludologowi? xD
Będzie grane od 2 października :) Cieszy mnie, że gra naprawia to, co nie było dociągnięte w Tsushimie.

26.08.2025 19:49
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Dla mnie dużo gorsze do ogarnięcia jest to zjawisko cenzury na YT. Już ni chuj nie wiem jak mam pisać komentarz, żeby algorytm go zaakceptował. Najgorzej jest z odpowiedziami na ataki, a najlepsze, że ktoś mnie zjedzie, to jego koment jest, ale potem jak ja mu normalnie odpisuję, to muszę czasem 20x ten sam komentarz wklejać, aż algorytm się wreszcie odpier**** i opublikuje komentarz. Cenzura na YT to jakiś nowotwór

13.08.2025 15:27
1
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Platyna wbita i świetnie się grało. Czekam na DLC ;]

13.08.2025 08:11
odpowiedz
WerterPL
122

Samo istnieje wątku mi w grach nie przeszkadza. Sam miałem kobiecą V i trwały związek z Judy. Problemem jest to, jak w KCD2 to przedstawiono. To po prostu nie ma sensu od góry do dołu i na bok. Henryk jest w związku i miał relacje tylko z kobietami, a Jan Ptaszek to największy kobieciarz w całym KCD. Że Henry i Jan mogą mieć romantyczne relacje ma po prostu zero logiki nieważne jak bardzo ktoś jest tolerancyjny.

09.08.2025 09:45
WerterPL
122

[Gammorin] - O grach to jak najbardziej oczekuję artykułów, ale mody to mody. Nie mówię oczywiście, że mody to coś złego, sam ograłem ich setki w Skyrim czy Gothicu. Niemniej jednak jestem graczem bardziej od PlayStation 5 niż od PC i wku**ia mnie, że nagłówki tych artykułów to typowy clickbait, stylizowany na to, że do gry którą posiadam na konsoli niby wyszedł jakiś patch, co dodaje jakąś fajną zawartość a potem okazuje się, że pieprzą o modyfikacji, która jest tylko dla PC. I nie, nie przestawię się na PC, bo już wolę płacić więcej za gry, niż bawić z jakimiś CTD, wymianami kart graficznych, szukaniem jakichś nieoficjalnych patchów czy liczyć się z tym, że prędzej czy później będę mieć lagi w co drugiej grze, albo nagle Microshit przestanie wspierać danego Windowsa.

post wyedytowany przez WerterPL 2025-08-09 09:46:23
07.08.2025 07:50
WerterPL
122

Taaak? To ciekawe dlaczego Luke nie wyczuł kim jest Vader już na samym początku, zanim jeszcze zaczęli walczyć, tylko dalej go oskarżał o zabicie ojca. Dopiero nagle gdy Vader rzucił tekstem, to nagle Luke w sekundę we wszystko uwierzył. Sorry, ale nie przekonałeś mnie i nadal uważam, że scena totalnie bez sensu. Może samo założenie, że Vader to ojciec Luke'a samo w sobie wcale bezsensowne nie było, ale po prostu cały sposób w jaki zrobili tę scenę sprawia, że dla mnie nie był on ani odrobinę szokujący. To wyglądało jakby nagle w połowie tej sceny przybiegł scenarzysta i krzyknął: Zmiana! Wciskamy tu wątek, że Vader to ojciec Luke'a.

04.08.2025 12:41
odpowiedz
WerterPL
122

Ja niemal identycznie oceniłem "najprzelegendarniejszą" scenę "I am your father". Nie widzę w niej nic tak szokującego jak to gawiedź opowiada. Moim zdaniem scena jakaś taka wyrwana i na siłę wepchnięta, pojawiająca się zupełnie nie wiadomo skąd, a do tego jeszcze ta over the top reakcja Luke'a który zupełnie nie miał powodu wierzyć, że to co mówi Vader zawiera choć ziarko prawdy, a tu nagle lament w niebogłosy, bo usłyszał tekst z tyłka. Dla mnie scena dziwna, nie wiadomo skąd, przerysowana i w ogóle nie szokująca.

29.07.2025 19:00
odpowiedz
WerterPL
122

Żeby nie było, KCD 2 to rewelacyjna gra, świetny klimat słowiańskiego świata, doskonały symulator życia. Ale mimo to wciąż uważam, że to jaką ciotę, pierdołę i łamagę zrobili tu z Henryka to przechodzi ludzkie pojęcie. Tak źle z nim to nie było nawet w jedynce, a tam to bym zrozumiał, bo był całe życie wychowany na wsi. Teraz jest wyszkolonym rycerzem i szlachcicem, ale dostaje strzałę i totalne zero! Byle pachołek w oborze ownuje go kontrami i seriami ciosów. Nie wiem po co serie ciosów, skoro wróg nigdy nie daje szansy ich użyć, bo wiecznie używa kontr kijem przeciw mieczowi. Każda próba perswazji kończy się porażką. Ja nie wiem jak można aż tak zeszmacić bohatera. I dlaczego? Bo strzałą w łopatkę dostał? Jak to wpływa na zapomnienie jak się walczy, rozmawia, skrada i warzy zioła? Bo co? Bo zawsze trzeba zaczynać żałosną postacią? Ja tam bym był zadowolony jakbym mógł zgrać mój save z jedynki i grać totalnym koksem. Na pewno by gra była przyjemniejsza niż tą pierdołą co teraz...

26.07.2025 20:05
odpowiedz
WerterPL
122

Reklamujecie to, jakby miała to być jakaś fenomenalna gra na miarę Death Stranding 2, a to tylko kolejna rąbanina z zombie jakich setki. Chociaż nie powiem, Dying Light 1 mnie całkiem wciągnął i oceniłem na 7/10 ale już Dying Light 2 to była serio od dawna gra, gdzie na siłę szukałem chociaż jednego plusa - 0/10. Fabuła nie istniała, nie zapadła mi w pamięć ani jedna postać, głównego bohatera miałem w tyłku, jego siorę też, zombie nie odgrywały w grze absolutnie żadnej roli, questy były żałosne, walka wkur***a na maksa, parkour był męczący, walka z finałowym bossem to było niezbalansowane nieporozumienie, noc niczym się od dnia nie różniła. Jedyne co potrafią chwalić fani dwójki, to że polskie (chociaż to też dyskusyjne). Tym Beast może kiedyś się zainteresuję gdy będzie na PS plus za free, ale mam nadzieję, że mimo wszystko będzie jej bliżej do jedynki. Ale na serio, nie wiem co niektórzy w dwójce widzą, bo ja żadnych plusów.

26.07.2025 11:57
📄
odpowiedz
2 odpowiedzi
WerterPL
122

Znowu artykuł o modzie....

16.07.2025 21:04
😁
1
odpowiedz
WerterPL
122

Jako kierowca autobusu mam nadzieję, że tym razem będą dostępne autobusy Solarisa.

post wyedytowany przez WerterPL 2025-07-16 21:05:03
07.06.2025 18:28
👎
odpowiedz
WerterPL
122

Clickbait. Jaki ten portal jest zje**ny, żeby artykuły o modach pisać i jeszcze stylizować jakby o oficjalny patch chodziło...

12.05.2025 08:53
odpowiedz
WerterPL
122

Ktoś mi wytłumaczy co jest nie tak ze współczesnymi ciotkami, co ich największym problemem jest czy gra będzie w 60 klatkach, bo jak jest 59 to już nie mogą grać?

12.05.2025 08:49
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Jeżeli trójki nie zrobią te same osoby, które robiły poprzednie części to mała szansa, że będzie to gra w duchu starych hitów. Duke Nukem Forever też się "doczekaliśmy".

26.04.2025 11:10
odpowiedz
WerterPL
122

Dla mnie dużo gorszą mechaniką było to, że Straż pojawiała się z dupy za tobą od razu po kradzieży i że każdy strażnik zauważał cię z kilometra gdy byłeś poszukiwany, ale owszem podnoszący się level wrogów wraz z postacią, to była i jest rzecz żałosna. Totalnie przekreśla sens rozwoju bohatera

01.04.2025 12:21
1
odpowiedz
WerterPL
122

W szpitalu przeżyłem emocje jakie były obecne wcześniej chyba tylko w Yakuzie. Wchodzę na salę i celuję w doktora, który zaczyna gadać, że nie mogę tego powstrzymać, że to nadzieja dla całej ludzkości, że ta dziewczyna to przyszłość.

W każdej normalnej sytuacji pozwoliłbym mu mówić do końca. Ale tutaj zanim skończył, to rozwaliłem mu łeb i nie patrząc na to, że w domu są dzieciaki, dodałem jeszcze na głos - "W dupie mam twoją przyszłość!" xD Naprawdę się człowiek do Ellie przywiązał xD

29.01.2025 21:56
odpowiedz
6 odpowiedzi
WerterPL
122

To jest prawdopodobnie mój ostatni komentarz na Gry-Online. Postanowiłem po prostu iść przed siebie, do świata inteligentnego. Przyjaciel mnie wiele razy ostrzegał i wreszcie zmądrzałem. Jak zacząłem czytać komentarze, że ludzie uprawiają ból dupy o to, że w grze umieszczone są urozmaicenia, które pozwolą się na chwilę oderwać od głównego wątku, odprężyć, puścić wodze kreatywności i po prostu mieć własny kąt, to już ostatecznie zwątpiłem. Ciągle czytam, że to co robi Ubi to patola. Tak, ale używanie tekstów typu "czorny bamburaj" to już wcale nie jest patola w tym prymitywnym kółeczku wzajemnej adoracji ;) Budowanie bazy w Shadows to źle, ale telewizja i palenie papierosa w Cyberpunku to super-mega roleplay...
Kończę, po prostu szkoda tu mojego czasu. Idę do normalnego świata, gdzie ludzie potrafią rozróżniać, kiedy wskazana jest krytyka jak w przypadku Veilguard a kiedy po prostu w dupach się przewraca jak krytyka urozmaiceń w grze i jeszcze przyklaskiwanie tekstom typu bamburaj, uważając je za merytoryczną krytykę....
Grubo na początku 2025. Zamówiłem w pre-orderze na PS5 Tomb Raider IV-VI Remastered, od razu Pirate Yakuza in Hawaii oraz właśnie Assassin's Creed Shadows w wersji Deluxe. I zamierzam się dobrze bawić, dzielić moimi wrażeniami wyłącznie w gronie inteligentnych znajomych, bo cyrk, który odwala się na tej pseudostronie, to już przekracza wszelkie granice. To prawdopodobnie mój ostatni tu komentarz, może nawet konto usunę, bo ostatnio stwierdzam, że bycie częścią tutejszej społeczności to większy wstyd niż bycie fanem Kiszaka i jego "wspaniałej" twórczości, polegającej na pobieraniu filmów innych Youtuberów, puszczaniu od nowa ze swoją wklejoną mordą i tylko kiwaniu głową co dwie minuty. Youtuber pełną gębą.
Nara, pozdrawiam ostatnich inteligentnych, bo niewielu już ich tu zostało i szczerze polecam idźcie w moje ślady. Zdrowie psychiczne się zregeneruje a patologiczne kółko wzajemnej adoracji będzie zadowolone. Do widzenia, żegnam. Będę tu wpadać tylko, żeby ewentualnie sobie poradniki poczytać, ale komentarze omijam jak nowotwór z dżumą. Peace.

28.01.2025 11:57
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
WerterPL
122

Ludzie już po prostu narzekają dla samego narzekania (czyt. W dupach się poprzewracało), bo na siłę trzeba skrytykować. Nawet ja, od dawna narzekający na Ubisoft czuję odruch wymiotny przy komentarzach. Narzekanie na możliwości w grze, które nie są narzucone, totalnie opcjonalne a mogą fajnie urozmaicić czas przy grze. A po co to i w ogóle. Po to właśnie, żeby sobie urozmaicić czas. Najlepiej jakby w grze dało się tylko zabijać i zbierać kulki Animusa, jak w jedynce, co nie? A nie, sorry, wtedy by było narzekanie, że za mało możliwości w grze.
Kiedyś najbardziej szkodliwe na psychikę było oglądanie TVN/TVP a obecnie widzę, że najgorsze jest słuchanie graczy/youtuberów. No ale niestety zboczeń tego świata nie zmienię, nawet takich, że są na tym świecie fani takich "youtuberów" jak Kiszak, pomimo że jedyne co debil robi, to kradnie filmy Arkadikussa albo Drwala, puszcza jeszcze raz i co chwila wtrąca że tu i tu się zgadza. Youtuber... raczej śmierdzący leń stulecia.

21.01.2025 12:20
2
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Oburzeni, że GTA 6 może kosztować 100$ a tymczasem niektórzy co roku już od lat wydają prawie 500 zł na kopiuj-wklej serię o grupach spoconych picusiów-glancusiów, biegających po trawie, za napompowaną kulką, ale co tam że co roku to samo z kosmetycznymi zmianami ;]

14.01.2025 16:55
odpowiedz
WerterPL
122

Disney - "Nie damy wam postaci, które znacie i kochacie, ani znanych wam zasad tego uniwersum. Nie podoba się, to nie oglądajcie, nasz serial nie jest dla prymitywnej, agresywnej, białej, głośnej mniejszości i łaski nam nie robicie!".

Też Disney, gdy "głośna mniejszość" ignoruje istnienie ich serialu: https://youtu.be/GtZ46X3VTi8?si=vYWNefYkbhu6CnIM

07.01.2025 12:45
odpowiedz
WerterPL
122

Kolejna gra dostanie w TV swój crap version. Na jaką cholerę słabe filmy na podstawie dobrych gier? Że nie wspomnę o tych wszystkich współczesnych debilizmach dla płatków śniegu, które trzeba w filmie zawierać, żeby w ogóle go do dystrybucji dopuścili.

18.12.2024 09:13
odpowiedz
WerterPL
122

Będzie premiera, to zobaczymy. Na tę chwilę nie czekam w ogóle, bo po pierwsze na horyzoncie mnóstwo ciekawszych gier, a po drugie między 1 a 2 częścią był skrajny przeskok aż byłem w szoku. Jedynkę oceniłem na mocne 7/10 ale dwójka. Matko boska, jeszcze nigdy nie próbowałem aż tak na siłę znaleźć jakiegokolwiek plusa i po ograniu Co-Opa z przyjacielem nic innego niż 0/10. Frajdy z walki zero, z parkouru zero, zombie nie grają żadnej roli, równie dobrze mogłoby ich nie być, przerażająca i stresująca eksploracja nocą tutaj to spacer po parku we wiosnę, pomysł z wykasowaniem broni palnych beznadziejny, fabuła nie istnieje i mamy ją gdzieś, postacie mamy gdzieś, nawet bohatera i jego siostrę też mamy gdzieś, nie pamiętam totalnie nikogo z tej gry. Muzyki też nie. Jedyny fajny moment był z chwilową przemianą, ale to za mało.

post wyedytowany przez WerterPL 2024-12-18 09:14:36
17.12.2024 20:30
odpowiedz
WerterPL
122

Mnie tam zdanie Sapkowskiego nie rusza w ogóle, bo to po prostu zwykły człowiek i jego opinia na świat gier nie ma żadnego wpływu. Tak samo mam gdzieś opinię Spielberga o Polakach, po prostu przestałem oglądać filmy palanta i udaję że nie istnieje.
Bardziej mnie śmieszą fani Sapkowskiego a raczej totalni fanatycy, co wręcz go ubóstwiają. Wszystko co powie, to święte i prawdziwe, nawet gdy kogoś obraża, to od razu zlatuje się cały legion i udowadnia, że to wszystko żarty a cały świat się nie zna xD Saga tak samo. Przeczytałem i oceniłem na 8/10, a wszyscy inni jak zobaczą że ktoś dał ocenę niższą niż 20/10 to mu dom chcą spalić. Sapkowski mógłby napisać książkę o sikaniu w krzakach, a oni by udowadniali, że to wcale nie jest chłam, tylko totalna innowacja na rynku gier xD Sagę oceniłem na 8/10 bo mimo wszystko były tam wątki totalnie nudne i z których absolutnie nic nie wynika, a będące jedynie po to, żeby książka na sklepowej półce wyglądała na grubsza. Co chwila jakiś plan i spisek z monarchami i czarodziejkami o wykorzystaniu Starszej Krwi i potem nic z tego nie wynika. Co chwila zapowiedzi Białego Zimna i nic z tego nie wynika. Gadanie o dziecku, które Ciri ma urodzić i niespodzianka; Absolutnie nic z tego nie wynika! I zanim zaczniecie mi pisać głupoty, że to żyjący świat, to zapomnijcie, to nie żyjący świat tylko randomowe wymyślanie wątków na kolanie, żeby książkę pogrubić. A jak król Elfów po raz setny kazał się Ciri rozebrać, to już na serio zacząłem się zastanawiać czy Sapokowski nie ma jakiejś obsesji i frustracji seksualnej. Sapkowski jest mistrzem, ale moim zdaniem tylko gdy pisze krótkie opowiadania. Dwa zbiory opowiadań były od Sagi zdecydowanie ciekawsze, a prequeli nawet nie tykam, bo nie cierpię ich nawet w świecie gier, no z wyjątkiem Yakuza 0, ale akurat tutaj po prostu zacząłem przygodę z serią od tej części.

post wyedytowany przez WerterPL 2024-12-17 20:31:34
13.12.2024 12:38
WerterPL
122

DexteR_66 - Właśnie też to od niedawna zauważam. Jeszcze trochę i w ogóle sama obecność chociaż jednej kobiety w grze, to dla nich będzie woke xD

13.12.2024 12:27
😂
odpowiedz
4 odpowiedzi
WerterPL
122

I oczywiście już gówno się rozlało i pisanie pierdół, że granie kobietą to woke xD Zabawne, bo Saga Sapkowskiego też była bardziej o Ciri niż o Geralcie, dodatkowo Ciri miała lesbijski związek i wtedy jakoś masowo bólu dupy nie uprawialiście.
Ja tam lubię grać kobietami a tym bardziej Ciri, świetna rzecz.
Jeszcze, żeby na koniec trochę powkurzać prawdziwych graczy z GOLa dodam:
- V w Cyberpunku dużo lepsza jest jako kobieta a związek z Judy jest 100x lepszy niż z sukowatą Panam.
- W Mass Effect Shepard też jest dużo lepsza jako kobieta i najlepszy związek jest z Liarą.
Przy okazji pomogliście mi podjąć decyzję. Kupię pre-order Assassin's Creed Shadows, na maksa zlesbijczę Naoe oraz, żeby wytłumaczyć fabularnie dlaczego Yasuke nie interesuje się Naoe, to mój Yasuke też będzie gejem i w lutym będę się wam tym codziennie chwalił na GOLu xD

Nara. I na koniec zdradzę wam ciekawostkę. Sam jestem wrogiem woke, DEI, Sweet Baby itp, ale wy z narzekaniem, że gramy Ciri mnie po prostu rozwaliliście do reszty xD Grajcie w gry gdzie sterujemy Kenem od Barbie, to będziecie zachwyceni.

11.12.2024 02:59
WerterPL
122

Santa - Na szczęście ja należę do pokolenia graczy, na których nie działa przekonanie, że ta sama gra jest 100x lepsza na tej platformie, bo ma kilka detali więcej w grafice. Na szczęście należę do pokolenia graczy, która miała w łapie C64, NES-a, Atari, Gameboya i PlayStation 1. Nie płaczę gdy mi FPSy spadną do 59. Ogrywałem 3x Max Payne 1 chociaż gra mi chodziła jak pokaz slajdów. Grafika w grach ma dla mnie zerową wartość, liczy się gameplay, fabuła, muzyka, postacie. Grafika fajnie jak jest, ale równie dobrze może być dla mnie nawet jak w pierwszym Mount & Blade, bo jest dla mnie totalnie nic nie warta. Gra ma być dobra i ciekawa a nie tylko ładna. Horizona z bardzo długimi przerwami przeszedłem raz i drugi raz nawet nie zamierzam nigdy odpalić. Za to mogę po raz dwudziesty z rzędu zagrywać się w Blood Omen 1, Mafia 1, Thief Dark Project, Soul Reaver, Tomb Raider 2: Dagger of Xian, Gothic, Splinter Cell, Max Payne i wiele innych tytułów z czasów gdy gry były grami a nie pięknymi wydmuszkami.

10.12.2024 22:28
WerterPL
122

Raczej ból waszej dupki, że takie wysokie wymagania sprzętowe, że trzeba kompa za cenę czterech PS5 Pro.
My nie mamy bólu, gra na PS5 wychodzi w maju i sobie czekamy cierpliwie, w międzyczasie ogramy inne tytułu. Mamy gdzieś wasze piece.

10.12.2024 15:24
😂
odpowiedz
6 odpowiedzi
WerterPL
122

Zróbmy grę gdzie musisz zabić bohaterów, których uwielbiasz od dziecka, zeszmać Batmana, zrób scenę szczania na zwłoki Flasha, spraw, żeby wszyscy męscy bohaterowie byli żałośni a tylko Wonder Woman ma epicką i godną szacunku scenę. Do tego rób walki z bossami, które są kalkami poprzednich, naćkaj tysiące nudnych i powtarzalnych do bólu questów oraz każdej postaci odejmij ich ikoniczne bronie na rzecz zwykłych broni jak w każdym Call of Duty. Co się może nie udać?!

10.12.2024 13:02
odpowiedz
WerterPL
122

Jak chcecie mnie kusić jakimś dodatkowym zadaniem, to potrzebuję na temat tego zadania jakichś informacji, a nie tylko, że jest.

07.12.2024 17:50
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Na Playaczu zagram dopiero w maju, ale to dobrze, bo teraz zapowiedzieli zbyt dużo dobrych gier ;)

25.11.2024 16:09
odpowiedz
WerterPL
122

Jeżeli to jakieś pierdółki, które nie uniemożliwiają gry, to żaden problem. Gorzej gdyby taka Berhesda wyskoczyła z takimi pomysłami.

23.11.2024 20:31
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
WerterPL
122

Wypowiem się tutaj w sposób merytoryczny, nie szukając poklasku u wielbicieli plus/minus i nie wciągając się ani nikogo w ideologiczne paranoje.

Wokół Assassin's Creed Shadows wyrosło bardzo wiele niepewności i czarno zarysowującej się przyszłości i w dużej mierze to zasługa Ubisoftu. Poczęstowali nas całą stertą ekstremalnych kłamstw, które dały wszystkim jasno do zrozumienia, że absolutnie nie wolno ufać temu, co mówią. Dyrektor raz mówi, że gra jest 100% gotowa i dopracowana, nic tylko wydać, odpalić i grać, żeby zaraz potem wycofać się z targów w Tokio i przełożyć premierę "bo trzeba pełno rzeczy naprawić" o.O Czarę przelał też trailer, który pokazuje skandaliczne wręcz błędy historyczno-logiczne i brak poszanowania wobec japońskiej kultury, tereny Birmy w Japonii czy posągi z Chin, herb klanu Oda (odwrócony) na piersi Yasuke, który ma na plecach proporzec klanu Toyotomi. Ale moje ulubione było jak Yasuke jedzie na koniu i zachwyca się kwitnącymi na wiosnę drzewami wiśni, a zaraz potem komentuje czas intensywnych zbiorów na plantacji ryżu. Zbiory ryżu.....na wiosnę......Ja pier....

Mimo tych wszystkich bardzo ciężkich grzechów, ja podjąłem dość zaskakującą decyzję. Mimo wszystko dać Ubisoftowi ostatnią szansę i nie skreślać AC Shadows przed premierą. Mimo bardzo wielu obaw, mam też kilka punktów które dają mi nadzieję, a nadzieja umiera ostatnia. Zacznę może od tego, co sprawia, że pozostała mi wiara w AC Shadows:

Przede wszystkim wbrew temu, co mówi duża część, świat pokazany na prezentacjach gry wygląda obłędnie. Zakochałem się w Japonii na nowo, budowle, ulice, ale przede wszystkim lasy bambusowe, doliny, zielone góry, wodospady. Uważam, że świat gry jest naprawdę piękny i jeżeli nie będzie zawierał elementów Birmy i Chin, to zanurzę się w nim bez pamięci.

Druga rzecz, to gameplay Naoe. Wygląda świetnie i daje mi to, co od dawna już chciałem w grze o asasynach. Ukrywanie się w mroku, podkradanie, gaszenie świateł, ukrywanie w zakamarkach i na suficie, obserwowanie okolicy i ruchów przeciwników. Dodatkowo to, że tym razem trzeba uważać jak się stawia kroki, bo nagle może podłoga zaskrzypieć, należy uważać na samurajów, bo naprawdę zachowują się jak ludzie co całe życie byli szkoleni na wojowników i nie dadzą się tak łatwo pokonać, wybiegają z zasłony dymnej, niszczą kryjówki Naoe. No i jeszcze wreszcie da się w czasie misji wyeliminować wyłącznie cel, bez zostawiania stosów trupów na swojej drodze. Niewinnych ogłuszamy, a zabijamy tylko cel, po czym znikamy jak cień. Jak profesjonalny zabójca. A i sorry, ale w Japonii istniały kobiety-ninja, nawet kobiety-samurajki zwane Onna-musha. Więc narzekanie na jej płeć, że to niehistoryczne, akurat nie ma zbyt dużego sensu. Poza tym generalnie lubię czasem pograć kobietą. Dla mnie nawet w Cyberpunku kanonicznie V jest kobietą, ale to też nie pierwszyzna w AC. Evie Frey z Syndicate? Moim zdaniem jedna z najlepszych postaci w tej serii. Odyssey? Kasandra była dużo ciekawsza niż ten drugi.

No i wreszcie Yasuke. Będę szczery, że ja tak samo jak większość graczy wolałbym 1000x bardziej żeby samurajem był rdzenny Japończyk, ale nie z tych samych powodów co reszta graczy. Sorry, ale jeżeli nie chcesz grać Yasuke tylko bo jest czarny i nic więcej, to nazywaj sobie jak chcesz, ale to czysty rasizm. Zwłaszcza, że widzę komentarze ze słowami typu "smoluch". Też bym wolał Japończyka, ale jeśli to będzie postać dobrze napisana, ciekawa, mająca sensowne motywacje, nie będą z niego robili jakiegoś superbohatera, a wszystkich innych samurajów jako złych, to nie widzę przeszkód, żeby nim grać. Co mi zatem w nim przeszkadza? Boje się, że samurajem będzie tylko dlatego, że ma zbroję i katanę, ale poza tym w ogóle nie będzie ogarniał ani Bushido ani prawa panującego w ówczesnej Japonii. Boję się, że będzie to kolejny ronin bez pana, co robi tylko to, co jemu się podoba, a to sprzeczne z byciem samurajem. Jeśli jednak Ubi mnie zaskoczy i rzeczywiście będzie się zachowywać jak prawdziwy samuraj, będzie mieć osobowość, będzie po prostu postacią dobrze napisaną, to nie widzę przeszkód.

Podniosły się jeszcze głosy, że Yasuke będzie gejem. No nie do końca w to wierzę szczerze mówiąc. Myślę, że będzie po prostu to samo, co już było w poprzednich AC, czyli, że związek gejowski będzie tylko opcją, a nie nam narzucony. Być może Yasuke będzie mógł się związać z mężczyzną ale będzie też mógł z kobietą i tylko od nas zależy co wybierzemy, zupełnie jak w Cyberpunku. Więc sorry, chociaż jestem naprawdę wielkim wrogiem woke i Sweet Baby, tak tutaj jeszcze bym tego poziomem woke nie nazwał.

Oczywiście nie urodziłem się wczoraj i nadal nie darzę żadnym zaufaniem Ubisoftu, aż do dnia premiery. Mimo jednak, że mam bardzo wiele obaw, to widzę też bardzo dużo potencjalnych plusów, dlatego postanowiłem, że z Assassin's Creed Shadows dam im jedną ostateczną szansę, żeby udowodnili, że potrafią jeszcze zrobić dobrą grę.

Czego natomiast ja najbardziej oczekuję? Nie mam problemu z kolorem Yasuke, ale chcę żeby był ciekawą, ogarniającą otoczenie postacią. Żeby Naoe była prawdziwą i profesjonalną ninja. Żeby otaczał mnie piękny, zasługujący na uwagę świat Japonii, żeby można było się wyciszyć, pomedytować, napić herbaty w przerwie między walką i skradaniem. Żeby była dobra fabuła, świetna muzyka budującą klimat Japonii. Walka ale też roleplay z życiem bohaterów. Przede wszystkim jednak, jako osoba, której serce jest mocno związane z Japonią, kategorycznie oczekuję, że w kwestii historii i kultury Japonii nie będzie tu luźnej interpretacji ale szacunek i zgodność z rzeczywistością. Że wszystkie katastrofalne błędy z trailera zostaną naprawione. Jeśli tak będzie, to być może Ubi pierwszy raz od bardzo dawna mnie zaskoczy i będę się zagrywał długie godziny.

Ktoś się ze mną w pełni zgadza, może się pośrednio zgadza, a może się absolutnie nie zgadza? Zapraszam do dyskusji wszystkich bez wyjątku. Proszę jednak, żeby to byli ludzie dojrzali emocjonalnie, którzy chcą dyskutować a nie obrzucać się łajnem jak w podstawówce, a wszelkie za i przeciw uzasadniali. Jestem pewien, że da się ciekawie podyskutować. Jeśli jednak jedynym czyimś argumentem jest "Nie, bo czarny" albo "Jesteś idiota, bo ja tak mówię" to niestety, nie będę próbował zrobić z łajna czekolady, a ja też nie jestem zupa pomidorowa, żeby mnie wszyscy lubili. I mówi to osoba, która naprawdę nie cierpi wciskania do gry ideologii. Komentarze takich ludzi zapomnę w tej samej sekundzie, co opuszczę tę stronę, a ich niczym nie podparte minusiki będą mnie rozśmieszać nad ich beznadziejnością xD A co do wciskania ideologii w grach, to wierzcie mi, że grupy docelowe, też są tym zmęczone i nie popierają tego zjawiska. Poza aktywistami, to ani osoby czarnoskóre, ani mniejszości seksualne, ani osoby po zmianie płci, oni nie czują żadnej potrzeby bycia reprezentowanymi w grach. Rozmawiałem z czarnoskórymi i lesbijkami, którzy świetnie wspominali jak grali sobie Geraltem we Wiedźminie 3 i nie było im do szczęścia potrzebne żadne reprezentowanie.
Zwalczajmy woke w grach, zwalczajmy terrorystów ze Sweet Baby, co niszczą każdą firmę jakiej dotkną, ale sami nie zmieniajmy się w rasistów i patologię. I was Ubisoft, wobec Japończyków to też dotyczy! ;) Tyle z mojej strony.

22.11.2024 08:54
WerterPL
122

boy3 - Jestem niestety tego całkowicie świadomy, dlatego mam wiele obaw, zwłaszcza przy cyrku ich obietnic i trailera. Postanowiłem jednak, że z AC Shadows dam im ostateczną szansę, a jeśli i ta gra rozczaruje, to cóż...

22.11.2024 08:52
odpowiedz
WerterPL
122

.

post wyedytowany przez WerterPL 2024-11-22 08:58:00
22.11.2024 02:38
odpowiedz
3 odpowiedzi
WerterPL
122

Jeśli w grze pierwsze skrzypce będzie grać dobra fabuła, ciekawi bohaterowie, dobra rozgrywka i ciekawy świat i zgodność historyczna oraz szacunek do japońskiej kultury, to będę grać z prawdziwą przyjemnością zarówno jako Naoe jak i Yasuke. Naprawdę mam nadzieję, że po kuble lodowatej wody, jaką były porażki SWO i S&B Ubisoft się wreszcie ogarnął. Życzę sukcesu, bo chcę kolejnej dobrej gry w Japonii.

21.11.2024 13:31
😉
odpowiedz
WerterPL
122

Myślę, że każdy zrozumiał Cię za pierwszym razem, że chodzi o 2025 ;)

21.11.2024 11:18
WerterPL
122

Mam nadzieję, że tak, że to już ostateczna premiera, bo pomimo, że bardzo często krytykuję Ubisoft, to naprawdę pragnę, żeby ta gra była dobra. Gameplay Naoe wygląda bardzo ciekawie z wtapianiem się w mrok, a Yasuke też może być ciekawy jeżeli nie zrobią z niego zbyt wielkiego indywidualisty. Czekamy, na tę chwilę na jakieś nowe gameplay'e.

20.11.2024 20:49
4
odpowiedz
WerterPL
122

https://youtu.be/-rOeGJt5enc?si=EyggQVzYb40WNC4Y

Polecam utwór. Nie tylko świetny kawałek, ale również wręcz wzorowo opisuje wszystko, o co Japończycy mają żal do Ubisoftu.

I nie, nie uspokaja mnie zapewnienie Ubisoftu, że wszystkie wręcz katastrofalne błędy historyczne zostaną poprawione, bo przed zmianą daty premiery też zarzekali się, że współpracują z ekspertami od historii i kultury Japonii, a prezes najpierw gadał, że gra jest 100% zrobiona, a potem nagle muszą opóźnić, żeby błędy poprawić. Tak, na pewno, skoro nie kryją się z tym, że ponad połowa ich developerów nigdy wcześniej gier nie robiła.
Nawet jeżeli w tej grze będzie świetna fabuła, to i tak pewne jest, że w dniu premiery bug będzie bugiem poganiał...

15.11.2024 13:32
odpowiedz
WerterPL
122

Jak dla mnie prawdziwy must have. Niby prosty mały dodateczek, ale do naprawdę świetnej gry i przeznaczam pieniądze na dzieci, które cierpią przez konflikty zbrojne. Na pewno kupię, bo warto podwójnie.

Debili siedzących w wygodnych fotelach od rodziców i głoszących kogo popierają w obecnie trwających konfliktach nie pytam o zdanie.

13.11.2024 14:15
odpowiedz
WerterPL
122

O ile przy porównaniu PS4 i PS4 Pro widziałem jakieś tam drobne różnice tak przy PS5 i PS5 Pro nie widzę praktycznie żadnych! A nawet jak są, to tak mikroskopijne, że na pewno nie jest to wszystko warte tej ceny. Już nie mówiąc o tym, że nie wiem jakim rozpieszczonym dzieckiem trzeba być, żeby grać w gry tylko dla troszeczkę lepszej grafiki w gry które już się ograło. Czekam aż Rockstar wypuści po raz setny na PS5 Pro takie samo GTA V jak na PS4 xD Pozostaję przy starym PS5, ten zakup Pro jest totalnie bez sensu. Jak ktoś nie umie grać w grę, bo ma słabszą grafikę, to współczuję mu, że nigdy nie doświadczy tych przygód jakie prawdziwy gracz spędził z Simonem Belmond, Razielem, Bezimiennym, Samem Fisherem, Garrett'em, oryginalnym Tommy'm Angelo czy Larą Croft szukającą sztyletu Xian ;)

10.11.2024 13:44
odpowiedz
WerterPL
122

Branko to będzie, ale egzemplarza gry na premierę ;)

08.11.2024 10:04
odpowiedz
WerterPL
122

Może i będę mieć niepopularną opinię, ale będę szczery, że zaczyna mnie już naprawdę irytować, że gdy w grach jest postać Polaka, albo tak jak z Cyberpunkiem, grę stworzą Polacy, to praktycznie 95% dialogów muszą zawierać "kurwa", "jebać", "spierdalaj" i "przejebane". Takie rzeczy mnie śmieszyły w gimnazjum, ale teraz już mi to wszystko brzmi ekstremalnie na siłę wciskane. Aż mi się przypominają słowa Salieriego w Remaku Mafii, że na świecie jest cała masa słów i jak ktoś nie umie się wysłowić bez "kurwa to" i "jebać tamto" to znaczy, że ktoś jest albo leniwy albo ograniczony.

04.11.2024 21:41
WerterPL
122

Ty chyba nigdy w żadną grę na PS3 nie grałeś, a jak oceniasz grę na 3 tylko przez grafikę, to znaczy że mentalnie tyle lat skoczyłeś.

04.11.2024 14:24
odpowiedz
WerterPL
122

Życzę powodzenia, aczkolwiek każda korporacja obiecuje cuda na kiju i dopięcie ostatniego guzika, a potem i tak patchują grę 3 lata po premierze. Wyjdzie na rynek, to zobaczę, w obietnice nie wierzę, aczkolwiek trzymam kciuki. Ze Splinter Cell Conviction też przełożyli, żeby dopracować, a potem się specjalnie dokupionej zawartości nie dało zrealizować przez 3 miesiące.

04.11.2024 12:19
1
WerterPL
122

Dobra, postarajmy się tu wszyscy o dyskusje na poziomie ludzi dojrzałych, ok ;) Ja myślę, że większość ludzi (niektórzy owszem z pobudek rasistowskich, ale nie każdy kto krytykuje) po prostu ma problem, że w długo oczekiwanym AC w Japonii chcieli po prostu grać samurajem-Japończykiem, który ogarnia zasady Bushido i prawo obowiązujące w Japonii, a nie naiwnym indywidualistą. Myślę, że po prostu problemem jest tu lokalizacja, bo gdyby AC się działo w Afryce, wtedy żaden problem. Tak mi się wydaje, że można podciągnąć pod rasizm teksty "Nie chcę grać czarnym" ale "Nie chcę grać czarnym w feudalnej Japonii" to już niekoniecznie rasizm. Zresztą nie wiem, ja będę w tę grę grać tak czy tak, bo uwielbiam feudalną Japonię i obok Ghost of Tsushima, NiOh 1&2, Rise of the Ronin, na mojej półce jest jeszcze jedno miejsce.

04.11.2024 12:06
odpowiedz
WerterPL
122

Persecuted - z całym szacunkiem kolego, ale te wszystkie gówniane afery i dyskusje o woke to właśnie zaczęli woke a nie anti-woke. Oni pierwsi zaczęli na każdym kroku kategorycznie domagać się różnorodności we Wiedźminie, w Kingdom Come [sic!] i każdym możliwym serialu. Anti-woke to po prostu reakcja na ich terroryzm. I naprawdę nie rozumiem, że teraz jak ktoś narzeka na woke, to zaraz ktoś mu odpowiada z politowaniem, a jak te wszystkie woke drą mordy, to jakoś wtedy te same osoby grzecznie milczą i pozwalają im się wypowiadać. Może i anti-woke zanika, ale na szczęście trochę ludziom oczy otworzyli i wszystkie produkcje stawiające na woke jak Star Wars czy Concord zaliczają gigantyczne klapy finansowe. Całe szczęście, bo widzowie i gracze nie chcą na siłę wciskanych ideologii. Popatrz na takie Ghost of Tsushima. Tam też był wątek miłości kobiety do kobiety, ale był on bardzo nienachalny, przyziemny i poboczny. Ktoś na to narzekał? Nie. Można? Można. A tymczasem jak ktoś drze mordę, że w średniowiecznych Czechach na ulicy nie jest jak w Nowym Jorku, to już jest po prostu żałosne. AC Shadows akurat szczerze mówiąc jeszcze bym żadnym woke nie nazwał, zwłaszcza że romanse z obojgiem płci były dostępne już dwie gry wstecz i nikt nie narzekał.
W Assassin's Creed Shadows zagram. Yasuke mi przeszkadza, ale z innych powodów niż jego narodowość (powody pisałem tu w innym poście), niemniej jednak rozumiem ludzi, którzy są rozczarowani, bo czekali bardzo długo na AC w Japonii i chcieli grać japońskim samurajem.
Jeszcze przewija się tu wątek, że nikt nie narzekał na białego w NiOh. Myślę, że tu sprawa wygląda tak, że NiOh tworzyli Japończycy i był to ich własny wybór, poza tym NiOh dopiero zaczyna być serią, a AC to już seria z długą historią gdzie nigdy nie sterowaliśmy postacią historyczną. Takie są moje podejrzenia.

post wyedytowany przez WerterPL 2024-11-04 12:27:23
03.11.2024 16:28
😐
WerterPL
122

Ty na serio, Człowieku? Jeszcze oskarż tę grę o zerowy realizm bo paznokcie nie rosną...

02.11.2024 16:32
😂
10
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122
Image

Tak tak, kocham to klasyczne "Jak się wam nie podoba, to po prostu nie grajcie". Na pewno ALE TO NA PEWNO potem wykaże się honorem i w przypadku klapy gry wcale ALE TO WCALE nie użyje argumentu, że to wina graczy bo nie kupowali, prawda? xD

I jeszcze w kwestii tego czy Yasuke był samurajem czy nie był, to przypomnę, że osoby które twierdzą, że nie był, mimo wszystko nie zamykają nikomu ust siłą. Nie dają się przegadać, ale nikomu nie wsadzają knebla w usta. Tymczasem zwolennicy np na takim Reddit sypią banami i blokadami konta, bo oni mówią, że był i kropka xD

I jeszcze jest zabawne jedno. Jak ktoś napisze komentarz "Mam problem z Yasuke, bo jest czarny" to zaraz ma 10 mniej lub bardziej sensownych odpowiedzi, a jakoś w moim przypadku nikt nie chce odpowiedzieć, że mi się Yasuke po prostu nie podoba, bo jest płytkim idealistą, który ewidentnie totalnie nie ogarnia praw ówczesnej Japonii. Działa z podbudek idealistycznych, a nie zgodnie z wolą Daimyo, która dla samuraja powinna być najwyższym prawem. Yasuke totalnie się nie nadaje na samuraja i nie czyni go samurajem to że dobrze walczy i ma katanę. Totalnie nie ogarnia ani bushido ani prawa Japonii, jest płytkim, naiwnym i głupim idealistą, który działa po swojemu, a za takie coś by błyskawicznie został pozbawiony najpierw tytułu a potem głowy. Ale Ubi nie ogarnia, bo nie. I przeciwnicy nie potrafią prowadzić dyplomatycznej rozmowy, tylko albo dają bany, albo pod pretekstem "rozmowa nie ma sensu" ukrywają swój totalny brak argumentów, tchórze.

post wyedytowany przez WerterPL 2024-11-02 16:52:51
02.11.2024 08:59
WerterPL
122

Devil in Disguise - Właśnie, kolejny prequel. Ja jedyne na co czekałem aż przestałem to SEQUEL. Prequel to dla mnie wyłącznie żerowanie dla kasy na uczuciach graczy. Interesuje mnie tylko i wyłącznie Episode Tree i Half-Life 3. Tak długo jak nie słyszę żadnych newsów o tych dwóch tytułach wyżej, to gra dla mnie pozostaje totalnie M-A-R-T-W-A.

post wyedytowany przez WerterPL 2024-11-02 09:00:25
01.11.2024 20:03
odpowiedz
WerterPL
122

RDR 1 świetna gra, ograłem jeszcze na Xbox 360, drugi raz na PS5 i nie żałuję. Cieszę się, że gracze PC wreszcie też mogą tego doświadczyć, bo gra dużo surowsza niż RDR2.

Co do kryzysu, to zdecydowanie się przyda. Devom, którzy może wreszcie otworzą oczy, że gracze nienawidzą gdy jakieś ideologie się im wciska na siłę, oraz mnie się przyda, bo mam za dużo gier do ogrania, a na horyzoncie Gothic Remake, Remastery Soul Reaver i Tomb Raider IV, Indiana Jones, Ghost of Yotei i Pirate Yakuza in Hawaii ;)

22.10.2024 13:04
😂
odpowiedz
2 odpowiedzi
WerterPL
122

Wiedziałem, bez wchodzenia w ten artykuł, że nie Half-Life episode 3 ani nic, co by nie było totalnym rozczarowaniem. Ta seria jest M-A-R-T-W-A.

18.10.2024 22:04
odpowiedz
WerterPL
122

Ile można żyć przeszłością. Dla mnie już dawno Half-Life to No-Life. Ta gra jest martwa, a nawet jak teraz trójka wyjdzie, to nie sądzę, żeby była tak dobra jak poprzednie części. Będzie raczej żerowaniem na nostalgii fanów jak Duke Nukem Forever.

17.10.2024 17:55
😂
2
odpowiedz
WerterPL
122

Nie zatrudniali profesjonalnych, oddanych pracy ludzi ze względu na ich doświadczenie i wykształcenie, tylko nierobów ze względu na kolor skóry i kogo w co pchają w sypialni, a teraz wielkie zdziwko, że mają bandę zachłannych roszczeniowców, którzy myślą że wszystko im się należy za nic. Zachód nigdy się nie nauczy...

03.10.2024 11:33
😂
1
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

I z kim ja niby zagram w tego co-opa, jak nikt inny nie kupi? xD

post wyedytowany przez WerterPL 2024-10-03 11:33:39
01.10.2024 10:16
👍
13
odpowiedz
3 odpowiedzi
WerterPL
122

Słyszałem, że winni tego stanu rzeczy jesteśmy jak zwykle my - gracze. Podobno jesteśmy zbyt wymagający. Nie ma sprawy, jak zaczniecie za swoje gry żądać o połowę niższych cen, to myślę, że wtedy też nasze wymagania obniżymy o 50%. Deal?

28.09.2024 17:13
👎
odpowiedz
WerterPL
122

Ja jestem już od dłuższego czasu typem pada i cieszy mnie, że kolejna rzecz, która odróżnia mnie od tego palanta, który od 2018 roku jest już dla mnie dożywotnio skreślony za kłamstwo, które opowiadał.

27.09.2024 13:02
😂
1
odpowiedz
WerterPL
122

To teraz czekam jeszcze tylko na Majestic Studio, żeby wyskoczyli z prośbą o drugą szansę i finansowanie sequela Limbo of the Lost

25.09.2024 12:39
2
WerterPL
122

O Onna-musha słyszałeś, czy jesteś kolejnym schabowym patryjotą, co myśli, że szogunat Tokugawy został zapoczątkowany przez wojnę o ryż?

25.09.2024 12:37
odpowiedz
3 odpowiedzi
WerterPL
122

Oczywiście już po polskim necie rozlały się opinie 10-letnich znawców używających określeń typu "bambik", którzy oburzeni są, że kobieta w feudalnej Japonii walczy i trzyma miecz. Znawcy najwyraźniej oczywiście nie mogą poświęcić 2 minut i sprawdzić, że istniały kobiety wojowniczki zwane Onna-musha i Onna-bushi, które broniły domów i walczyły w bitwach.
No ale po co taki polski znawca, który myśli, że bitwa pod Sekigaharą toczyła się o ryż, ma marnować czas na edukację, prawda? ;) On jest wielki pan sarmata z piwnej kanapy lub szkolnego biurka od rodziców, co cała Europa powinna mu bić pokłony, bo pradziadkowie jego rodaków rozpoczęli uja warte powstanie i jego prywatnym zdaniem wysuszony schabowy to najlepszy posiłek świata, bo on patryjota tak mówi ;)

17.09.2024 13:04
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Nadal jestem w grupie graczy, którzy chcą kupić. Nie pre-order, nie wersję deluxe, ale kupić, chociaż z newsa na news Ubisoft coraz bardziej mnie zniechęca, zauważyłem. Ich najnowsze Star Warsy to porażka na całego, cała akcja z botami komentującymi i chwalącymi grę, błędy w trailerach i ewidentne nadzieje, że powiększająca się lista dowodów, że mają w rzyci japońską kulturę, jakoś tam się po kościach rozejdą. Charakter Yasuke mi się bardzo nie podoba, bo ewidentnie będzie to naiwny, lekkomyślny idealista, który w ogóle nie będzie ogarniał czym jest bycie samurajem i będzie działał wedle własnych poglądów, niezgodnych z ówczesnym prawem Japonii.
A teraz to już Ubisoft poleciał po bandzie, próbując mnie przekonać takimi innowacjami jak możliwość ścinania bambusa czy zniszczenia straganu z jedzeniem, co było już obecne w grach na PS2. Zmieniająca się pora roku, chwalą się tym już od dnia ogłoszenia gry i każdy kolejny raz robi się coraz bardziej nudny. A wisienką na torcie było chwalenie się, że będziemy mogli wzywać rekrutów shinobi. Chwalą grę 2024 "innowacją" która była obecna w grze z 2011, Boże...
Chcę kupić tę grę, bo naprawdę uwielbiam Japonię i gry dziejące się na jej terenie, ale jak Ubisoft będzie dalej mnie takimi akcjami "zachęcać" to czarno to widzę...

07.09.2024 17:02
odpowiedz
WerterPL
122

Dlatego wiem, że nigdy nie przestanę być ich wiernym fanem i konsumentem. RGGS forever ;)

22.08.2024 22:25
1
WerterPL
122

Człowieku idź pobiegaj po lesie, nie wiem ziółka wypij, pobaw się w piaskownicy czy coś, bo każdy twój komentarz to taki ból dupy o nie wiadomo co, że aż mam flashbacki z Onetu i Filmweba w 2000 roku ?? I te twoje teksty że Polacy kradną, bo rocznie wydają średnio 300 zł na gry. Ciekawe z jakiego innego źródła, niż swoje własne podwórko, możesz wiedzieć takie rzeczy. Skąd niby możesz wiedzieć ile ogół kraju wydaje rocznie na gry? I oskarżanie każdego że kradnie, jakie to Januszowe ???? Wyglądasz mi na jakieś zakompleksione dziecko, co musi się wykrzyczeć, bo nikt go nie lubi, co zresztą udowadniasz, bo ewidentnie masz za dużo wolnego czasu a każda twoja wypowiedź tutaj nie ma żadnego logicznego sensu bytu, niż desperacja żeby ktoś zwrócił na uwagę na twoją gówno wartą egzystencję ??

21.08.2024 11:37
WerterPL
122

Lokietek- No właśnie niekoniecznie. Motyw idealistycznego do przesady bohatera owszem, może też być ciekawy i sympatyczny. Ale wierzyłbym w to, gdyby tę grę tworzyło Ryu Ga Gotoku Studio. Oni tworzą takie postacie jak Kiryu czy Ichiban, które chcielibyśmy mieć w prawdziwym życiu za najlepszych kumpli. Po Ubisofcie spodziewam się, że stworzą drugiego Don Kichota, tylko nie śmiesznego.

20.08.2024 04:05
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
WerterPL
122

Ja osobiście mam z Yasuke inny problem. To tłumaczenia Ubisoftu, że wybór tej postaci to z myślą o graczach spoza Japonii, żeby bohater i gracze czuli się obco w tym kraju.
No właśnie, z tym mam problem, że nie będziemy samurajem rdzennie z Japonii, który dobrze zna swój kraj, zasady, tradycje, prawo ale też swoją pozycję w społeczeństwie. To dla mnie aż bardziej niż pewny dowód, że Ubisoft zrobi z Yasuke jakiegoś mdłego aż do porzygu Super-bohatera, który egzekwuje prawo w swój odklejony, przesadnie idealistyczny i naiwny sposób, nawet jeśli jego wróg będzie działał 100% zgodnie z ówczesnym prawem Japonii.
Ludzie mają problem z kolorem skóry Yasuke? Ja mam problem z tym, że na bank będzie to kolejny cukierkowy idealista, co w dupie był i gówno widział...

14.08.2024 10:08
odpowiedz
WerterPL
122

Cieszyć się z czyjegoś sukcesu i jeszcze życzyć innym dobrze? To nie po polsku i chrześcijańsku.

A na poważnie, to z całego serca mam nadzieję, że uda im się zrealizować plany. Pokazali tym modem, że są osobami, które pracują sercem a nie portfelem, a branża gier potrzebuje każdego jednego takiego człowieka, zwłaszcza dzisiaj, kiedy powoli jedynym developerem, który jeszcze tworzy gry dla graczy staje się Ryu Ga Gotoku.

13.08.2024 11:34
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

To jest coś [AC w Japonii – dop. red.], co zawsze chcieliśmy zrobić, ale musieliśmy znaleźć na to odpowiedni czas."

Łajno prawda, Ubisoft! Jak zwykle zresztą. Fani od AC 2 domagali się AC w feudalnej Japonii, ale zawsze wy wtedy twardo protestowaliście, że nie, że ta seria nie odwiedzi Japonii, bo to już było, bo były już gry w Japonii a wy chcecie pokazać mniej znane miejsca i czasy historyczne, więc nie chrzańcie teraz głupot, że to niby od zawsze było wasze marzenie...

24.07.2024 16:32
2
odpowiedz
WerterPL
122

Najlepsze i tak jest to, że Ubisoft prosi wszystkich, żeby nie popadać w rasizm, co jest w porządku, ale jednocześnie serwuje nam gameplay, gdzie czarnoskóry samuraj z akcentem rodem z Bronxu, walczy w rytm hip-hopowego bitu przy użyciu gigantycznej pały xD W ogóle nie uprawiamy stereotypów xD

03.07.2024 09:59
WerterPL
122

ZeroNaruse - Owszem, ta gra to fikcja, ja się z tym absolutnie zgadzam, a co więcej zamierzam tę grę kupić i grać głównie jako Yasuke, bo moim zdaniem wygląda kozacko. No ale teraz nie mówię o grze, i postaci z gry, tylko o rzeczywistej postaci Yasuke, wobec której niektórzy zaklinają, że był samurajem. Słucham dalej, co mają do powiedzenia zwolennicy, którzy rzekomo mają dowody, że historyczny Yasuke został zaliczony do grona bushi.

post wyedytowany przez WerterPL 2024-07-03 10:05:10
02.07.2024 13:50
odpowiedz
7 odpowiedzi
WerterPL
122

Cytując bardzo ciekawy komentarz:

Dobra, teraz pogadajmy trochę o historii i "samurajskości" Yasuke. W Feudalnej Japonii nazwiska rodowe mogła posiadać jedynie arystokracja i klasa samurajów. Prości ludzie i wszyscy spoza tych wymienionych wyżej, absolutnie nie mogli. Zmieniło się to dopiero w erze Meiji (1868-1912). Sam fakt, że Yasuke nie ma nazwiska rodowego jest jasnym dowodem na to że nie mógł być samurajem. W rzeczywistości był on kashin, czyli kimś kto pracuje dla rodziny samurajów. A samurajem był... Oda Nobunaga.

Jak ktoś nie szanuje tak prostych rzeczy, to niech się nie dziwi, że Japończycy mają problem.

Słucham, co zwolennicy Yasuke-Samuraja na to.

11.06.2024 13:55
odpowiedz
WerterPL
122

Mam mimo wszystko nadzieję, że kanabo da się zdjac z pleców i nie jest ono stałym elementem wyposażenia. Jestem fanem grania samurajem, który ma przy sobie tylko katanę i wakizashi. Inne bronie jakoś mi szpecą postać.

26.05.2024 17:38
WerterPL
122

Tak tak, oczywiście :) Nikt nikogo nie próbuje uciszać. Puszczasz mimo uszu głosy domagające się różnorodności w średniowiecznej Europie, ale wątki drugiej strony barykady to już komentujesz i próbujesz mi tu wjechać na jakiś wizerunek ;) Oczywiście oczywiście. Gdybyś puszczał to mimo uszu, to nawet mojej uwagi bys nie skomentował, ale zrobiłeś to dwa razy. Bawi Cię jak ktoś nie chce Netflixa w średniowiecznej Europie, tylko gdy chcą w drugą stronę, to uprzejmie milczysz, żeby nie zakłócać im krzyku :D
Tak jak już powiedziałem, aktywiści rządający większej różnorodności zaczęli temat pierwsi i teraz niech przyjmują, że rzeczywistość stała się taką a nie inną. Nie interesuje mnie czy Ubisoft, EA czy ktokolwiek inny to obchodzi. Nic a nic.
Kingdom Come jest jedną z najbardziej realistycznych gier o średniowiecznej Europie wschodniej, ale niektórych interesowało tylko to, że nie wyglądało to jak współczesny Nowy Jork. Ty uprzejmie wtedy milczałeś, ale jak teraz jest na odwrót to nagle komentarz i śmieszki i na początek oczywiście "zgadzam się, ale...." ;) Teraz ja robię dokładnie to, co oni, tylko w drugą stronę, ale teraz już nagle nie będziesz uprzejmie milczał, tylko próbował mnie tu nieudolnie poniżać ;) Sorry, ale nie będzie tak, że jedni protestować mogą i wtedy jest milcząco akceptowane a drudzy już nie, bo to rasizm. Żaden rasizm. Po prostu nie ma tolerancji wobec przeginania z przekraczaniem pewnych granic.
Czarnoskóry bohater w grze o Afryce? Jak najbardziej. Popieram.
Czarnoskóry bohater w grze na terenie współczesnego USA lub Anglii? Nie ma problemu. Popieram.
Średniowieczne Czechy z mieszanką ala Netflix? Nigdy absolutnie i nie będziesz mi mówić kiedy mogę to skomentować a kiedy nie. Skoro katolicy mogą się wpierdzielać z religią i tekstami o "ciapatych" do artykułów o kuchni arabskiej, to ja absolutnie mogę przypominać aferę zaczętą przez aktywistów pod artykułem nie na ten temat, ale dotyczącym gry od której oni zaczęli. Myśl sobie o mnie co tylko chcesz, interesuje mnie to tyle samo co Ubisoft dbanie o uczucia innych.
Rasizm rasizm rasizm. Nie będę tu nic próbował udowadniać, bo Ty będziesz i tak swoje. Jak ktoś się uprze, że ktoś jest rasistą, to nie wyperswadujesz za żadne skarby, więc uważaj sobie co ci się podoba, nie dbam o to. Aktywistom przeszkadza kolor skóry białych, ale ich rasistami nie nazwiesz, bo to przecież wcale nie to samo :) Przyjaźnię się z dwoma ludźmi z Etiopii, uwielbiam kilku czarnoskórych muzyków czy aktorów jak Tupac, Will Smitch czy Denzel Washington, z całej serii GTA, nadal moim ulubionym protagonistą jest Carl Johnson, wymieniłem wyżej, że gra czarnoskórym protaginista mi w konkretnych warunkach nie przeszkadza (zdziwisz się ale nawet granie Yasuke w AC Shadows nie będzie mi przeszkadzać grać głównie samurajem), ale ty i tak mi będziesz udowadniał jakieś rasizmy, bo nie zamierzam grzecznie milczeć w świecie, gdzie tylko białego można popychać i wyzywać ;)

post wyedytowany przez WerterPL 2024-05-26 18:08:02
22.05.2024 08:56
😃
1
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Przyznam, że skończyłem tę serię na Black Flag (no jeszcze Syndicate udało mi się przejść), ale potem w każdej części błyskawicznie padałem z nudów.

Ten Assassin's Creed jest pierwszym od dawna, na który rzeczywiście czekam z zainteresowaniem. Mniej znaczników na mapie? W to mi graj. Szkoda, że nie będzie mapy całej Japonii, no ale trudno.

Najbardziej liczę na roleplay. Jako, że zamierzam głównie grać Samurajem, to mam nadzieję, że będą elementy które nie tylko kojarzą się z walką, jak herbata, medytacja, haiku itp. No i oczywiście liczę na przepiękne krajobrazy, kwitnące wiśnie, potężne Kyoto oraz możliwość ustawienia japońskich głosów.

Co do tego, że bohaterem jest Yasuke, to jakoś mi ten aspekt nie przeszkadza, niemniej jednak myślę, że będzie taki jeden logiczny aspekt, który będzie wywoływał śmiech xD
Wyobraźmy sobie sytuację z perspektywy straży:
Yasuke uciekł pościgowi, strażnicy szukają zbiega. Podchodzą do jedynej czarnoskórej osoby na ulicy: Samuraju. Szukamy groźnego przestępcy. Miał czarną skórę, jak Twoja, miał fryzurę jak Twoja, nosił taki sam pancerz jak ty, nawet poruszał się jak ty. Widziałeś może takiego? Nie? W takim razie przepraszam, idziemy szukać go dalej :D

post wyedytowany przez WerterPL 2024-05-22 08:56:27
21.05.2024 21:57
WerterPL
122

Z tego co widzę, to ty masz tu ból dupy i próbujesz uciszać xD Do mnie masz pretensje a temat zaczęli ludzie, którym nie odpowiadało, że w Czechach nie było ludzi z Afryki, więc to do nich najpierw powinieneś mieć pretensje, bo to oni a nie my pierwsi włożyli kij w mrowisko.
I oczywiście, oskarżenie o rasizm xD Człowieku ja bym z wielką chęcią ograł grę w Afryce, która jest przepięknym kontynentem z bogatą historią i kulturą. Czarnoskóry bohater? Jak najbardziej. Ale właśnie, w grze która dzieje się w Afryce a nie Czechach czy feudalnej Japonii. Ale pewnie nie dotrze i nadal będziesz sobie coś o rasizmie dopowiadał, chociaż to nie my zaczęliśmy xD

21.05.2024 07:48
2
odpowiedz
WerterPL
122

.

post wyedytowany przez Admina 2024-05-21 22:35:35
19.05.2024 11:26
2
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Kocham takie odwracanie kota ogonem i gracze o niebie a redaktorzy o chlebie.
Nikt nie kwestionuje istnienia Yasuke. Wcale nie chodzi o to, czy on istniał czy nie. Chodzi o to, że Ubisoft ewidentnie wybrał go na głównego bohatera TYLKO i wyłącznie że względu na jego kolor skóry.
No ale samej gry jeszcze nie skreślam. A nuż okaże się ciekawa, poczekamy.

28.03.2024 11:43
😂
odpowiedz
WerterPL
122

A na co komu kolejny beznadziejny hoolyshitski skok na kasę, który będzie mieć gdzieś fanów gry i zrobi kaszanę przyjazną dla płatków śniegu? Dobrych filmów na podstawie gier prawie że nie ma a za to jest cała góra syfu i nie potrzeba nam kolejnego.

11.12.2023 19:05
odpowiedz
3 odpowiedzi
WerterPL
122

Artykuły o jakichś modach do Cyberpunka były 20x dłuższe od tego...

30.09.2023 03:57
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

W gry-online zapewne ogromne święto z okazji DLC do Cyberpunka ;) Wreszcie, wreszcie po tak długim czasie znowu można pisać 10 artykułów dziennie o absolutnie każdej drobnostce, modzie, odkryciu gracza czy innej pierdółce w grze ;)

post wyedytowany przez WerterPL 2023-09-30 03:58:36
19.11.2022 10:23
😂
1
odpowiedz
WerterPL
122

Przesłuchałem mnóstwo recenzji ten gry. Przeczytałem mnóstwo komentarzy typu "gówno" od współczesnych "graczy" i odetchnąłem z ulgą. Z ulgą, że ja nie jestem jednym z tych "graczy" pokolenia Fortnite'a co to jak mają grę, co chociaż na chwilę zmusza ich do zatrzymania się i samodzielnego myślenia, to płaczą, że ich się krzywdzi.
Mnóstwo osób krytykuje Shenmue 3 za to że jest Shenmue. Za to, że trzeba myśleć, za to że aby uzyskać odpowiedź trzeba zapytać, za to że człowiek musi jeść i spać i za to, że muszą cierpieć straszliwe katusze przy trenowaniu, żeby być lepszym w walce. Za to, że w Shenmue pierwsze skrzypce gra fabuła, a nie bezmózgie mordobicie. Patrzę i już wiem, że współczesne pokolenie graczy to leniwe, pozbawione umiejętności samodzielnego myślenia ameby, które żeby uznać grę za dobrą muszą wszędzie mieć cały arsenał elementów dla debili jak jakiś tryb focus, linię do celu na mapce, błyszczących z oddali NPC i w ogóle żeby najlepiej gra przechodziła się sama, a oni musieli tylko oglądać grafikę 8k. Dzięki niech będą za Japończyków, którzy jeszcze tworzą gry, gdzie najważniejsza jest fabuła i logiczne myślenie, jak w Like a Dragon, Judgment, NiOh czy właśnie Shenmue.
Gra jest wymagająca, ale tylko jak ktoś jest naprawdę leniwy i nie umie sam chwilę pomyśleć. Trzeba jeść i spać? No kurde skandal. Gdybym ja musiał w prawdziwym życiu jeść i spać, to bym się chyba zabił.
Trzeba trenować? No skandal. W realu przecież się idzie do sklepu i kupuje umiejętność i od razu ma skilla jak Bruce Lee.
Jeszcze skandal, że nie ma sceny seksu z Shenhuą, co nie? Bo kobiety służą tylko do tego. W ogóle powinny być sceny seksu ze wszystkimi żeńskim NPC z wioski, co nie? Nieważne, że połowa z nich nie skończyła 5 lat.
W tej grze trzeba po prostu myśleć i powoli do niektórych rzeczy dochodzić. A w necie widzę teksty typu "Suzuki powinien okrążyć Japonię w łodce z jednym wiosłem, to by zobaczył jak się czujemy". No nie zesrajcie się, psychole. Aż się boję pomyśleć, co wy przeżywacie, kiedy musicie sami zrobić zakupy. To dla was pewnie taki straszliwy wysiłek psychiczny, że niektórzy z was implodują na miejscu.
Dzisiejsze pokolenie graczy to katastrofa. Przyzwyczajeni do gier, które myślą za nich. Bym wam dał do zagrania Castlevanię, Legacy of Kain, Contrę, pierwszego Fallouta, Tomb Raider 1 od Core Design, kurna nawet zwykłego oryginalnego Sonica, większość by zaraz nabuldoczona wyłączyła z rykiem, bo za trudne!
W Shenmue pamiętam niemal każdą postać, pomimo że japońskie nazwiska są skomplikowane. Pamiętam, co na sobie noszą, co robią zawodową, jak brzmi ich głos, kogo lubią a kogo nie. To samo w Like a Dragon albo Judgment. Kurna pamiętam nawet, że Kiryu Kazuma przybrał nazwisko Suzuki, kiedy jeździł taksówką a hasło sekty, którą Goro Majima prawie rozwalił w 1988 to "Shooreh pippi".
Pamiętam wszystkie takie pierdoły i będę długo pamiętać w japońskich grach, gdzie najważniejsza jest historia i nie ma żadnych głupich ułatwień typu tryb focus.
Tymczasem w takim opiewywanym nie wiem za co Dying Light 2 nie zapamiętałem nic. Postacie tam są bezmózgie, bezduszne i bezsensowne, fabuły nie ma, grywalności nie ma, frajdy nie ma, walka jest wkurwiająca, zombie równie dobrze mogłoby nie być, wytłumaczenie braku broni palnych jest bezsensowne, nic mnie w tej grze nie obchodziło ani nie urzekło, nawet mój własny bohater. Na moich rękach umierał czyjś ojciec, a ja myślałem tylko, żeby łaskawie zdychał ciszej, bo ja sobie tu przypominam jak w Yakuza 7 sobie gadałem z kurczakiem w biurze, albo zbierałem puszki jako bezdomny Ichiban. To było 100% ciekawsze niż ten badziew. Pierwsza od bardzo dawna gra, której bez przesady daję 0/10 a niektórzy chcą temu syfowi dać tytuł gry roku, a bo polskie urrraaaaa!
Nie mam nic przeciwko konstruktywnej krytyce, ale krytycy Shenmue 3 jeszcze nie podali ani jednego sensownego argumentu za swoją krytyką. Krytyka Shenmue za to że jest Shenmue to nie krytyka. To otwarte przyznawanie się do swojego lenistwa względem samodzielnego myślenia.

08.02.2022 11:21
😡
odpowiedz
WerterPL
122

Co za skończony debil robił w tej grze checkpointy!? Przykładowe zadanie:
Docierasz do miasta z bombą. 500 metrów od celu masz dołączyć w centrum. Potem czyścisz centrum, ale musisz 5 minut bronić kolesia, co rozbraja bombę, a masz całe tony nadjeżdżających wrogów, do których OCZYWIŚCIE zaraz dołącza unidad, bo bez nich by się za cholerę nie obyło. 5 minut później okazuje się, że rozbrajający to kretyn i nie umie rozbroić, więc postanawiają wywieźć bombę za miasto, zamiast od razu tak zrobić. Ale nagle Cię trafiają, ale twoi towarzysze to też kretyni i cucą Cię dopiero minutę później, więc na ucieczkę z bombą masz 30 sekund. Oczywiście to za mało, bo droga ucieczki musi być na 2 kilometry. Bomba wybucha. Zadanie gdzie wznawiasz? 500 metrów od miasta!
Tak, jakiś debil w Ubisofcie uznał, że graczom to się będzie podobać.... checkpoint powinien być od postanowienia o wywiezieniu bomby, palancie skończony!

30.01.2022 10:45
😡
odpowiedz
WerterPL
122

Zamierzałem kupić tę grę jak usłyszałem, że jest misja gdzie walczymy z Predatorem i zgarniamy jego ekwipunek. Ale w porę usłyszałem, że usunęli tę misję! O.o W takim razie pierdolta się Ubisoft. Bardzo to sprawiedliwe wobec graczy, którzy po prostu później usłyszelio tytule. Nie obchodzi mnie, że się licencja skończyła (czytaj: Fuck you, give me money!!). Tak się nie robi! By dali jakieś przedmioty alternatywne, co dają nam termowizję i kamuflaż termooptyczny! Ale jak nie, to spadajcie.

14.01.2022 11:28
😒
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Gram w tryb kariery. Jedno 50% przeciwników to Amerykanie a drugie 50% to Brazylijczycy. Czy żadne inne narodowości nie startują w MMA?

20.12.2021 21:41
5
odpowiedz
3 odpowiedzi
WerterPL
122

Pamiętam jak w takim 20 letnim Gothicu w Starym Obozie kogoś pobiłem albo zabiłem. Mieszkańcy mi to pamiętali, niektórzy uciekali a Strażnicy ścigali na sam widok. No ale kiedyś to była technologia, prawda? ;]

19.12.2021 08:35
odpowiedz
WerterPL
122

Mało kto już pamięta, że początkowo film Brodzkiego i Szczerbica też mu się podobał. Dopiero później nagle zmienił zdanie, gdy się okazało, że fani mieszali film z błotem ;]

CDP zrobili gry bardzo wierne książkom, w klimacie książek, pozamykali wszystkie ważne i ciekawe wątki, których sam Sapkowski nie zamknął, ale gra narobiła mu mnóstwo smrodu i gówna.

Nerflix zrobił mdły, pro-amerykański, poprawny politycznie serial, gdzie jedyne co da się pochwalić to postać Geralta i Jaskra. Poza tym zero słowiańskiego klimatu, Triss jakaś stara baba, Yen niedługo zacznie biegać na golasa podczas obrad na dworze królewskim a wszystkie realia wojny zostaną tak ugrzecznione, że mój czteroletni syn zostanie zakwalifikowany jako widz, który może oglądać - Brawo, gratuluję świetnej pracy! AS(S)

post wyedytowany przez WerterPL 2021-12-19 08:44:56
03.12.2021 09:33
😡
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122
3.0
PC

Straszliwe rozczarowanie. I nie chodzi mi o brak singla (chociaż to też) czy bardzo małe i takie same mapki.
W tej grze o Predatorze w ogóle nie czuje się, że jest się Predatorem. Nie ma w ogóle mowy o poczuciu prowadzenia polowania. Nie ma obserwowania ludzi z ukrycia, analizowania i planowania strategii polowania, wabienia zwierzyny w pułapkę i triumfalnego ryku. Nie czujesz w ogóle, że jesteś w skórze międzygalaktycznego myśliwego, który żyje honorem i walką.
Ktoś tu słusznie zauważył, że w tej grze Predator jest zwierzyną. Często używa się kamuflażu, żeby ratować własne życie a nie polować. Pozostali gracze również w ogóle nie silą się na jakikolwiek roleplay. Kolejny zwykły multi dla botów, żeby się spieszyć wszędzie jak idiota.
A już szczyt był gdy odpaliłem mecz prywatny przeciw 4 SI. Cały czas biegali w ciasnej grupie (co w sumie jest nawet logiczne), ale otwarcie oni sami polowali na Predatora xD Ścigali go po dżungli, bez problemu dostrzegali gdy w kamuflażu siedział bez ruchu wysoko na drzewie i rozwalali w 5 sekund, przy czym sami przeżywali 3 strzały z legendarnego działka plazmowego. W głowę xD

Nie wiem na ile twórcy są obeznani z Predatorem i w ogóle rasą Yautja, ale podejrzewam, że tylko obejrzeli Predatora na obrazku i poczytali jakieś podstawowe info z Wikipedii. To nie jest gra o polowaniu, tylko o desperackiej próbie przeżycia. Szkoda, że dotyczy ona samego "łowcy".

02.12.2021 11:55
odpowiedz
WerterPL
122

Wszędzie tam, gdzie rządzi ktoś, kto ma 4-literowe nazwisko, kończące się na -usk, tam same problemy finansowe ;]

01.12.2021 07:10
WerterPL
122

Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek silnie broniące równości społeczeństwo jUeSeJ masowo się burzyło za określenia "White trash" albo "Polack". Równość to równość, a rasizm to nie jest domena wyłącznie białych.

01.12.2021 06:57
odpowiedz
WerterPL
122

Yeah...

"Cieszy mnie" ten news, że gdy których głównym atutem jest fabuła stają się kolejnym Call of Duty, żeby tylko kasę trzepać.
"Chciwość zostawiamy innym" - CD Projekt o EA po aferze z Battlefront 2.

29.11.2021 10:30
WerterPL
122

Kaniehto - podobnie jej żydzi, pokrzywdzeni co do jednego osobnika i należy im się 10x odszkodowanie wojenne, nawet tym, którzy cały XX wiek siedzieli w USA.

29.11.2021 10:27
odpowiedz
WerterPL
122

No jeżeli naprawić bugi, to CP2077 jest naprawdę dobrą i wciągającą grą. Pytanie tylko, czy naprawa ich nie przerośnie, ale oczywiście życzę jak najlepiej.
Niemniej jednak za fałszywy PR należy się coś więcej niż patche. Cały czas czekam na NewGame+ i jakąś rozszerzoną zawartość. Z przyjemnością przejdę jeszcze raz Cyberpunka, ale to może jak ogram już serię Yakuza. Do tego czasu raczej naprawią ??

24.11.2021 15:44
WerterPL
122

Qwerty - Co jest wręcz straszne, chociaż chyba w Japonii aż tak źle nie mają. Ostatnio przeszedłem NiOh, Yakuza 0 i Yakuza Kiwami. Duże i długie gry z wieloma możliwościami. I ani jednego buga. W żadnej z nich. Można? Można.

24.11.2021 15:39
odpowiedz
WerterPL
122

Pardon za dubel komentarza. Telefon mi się zwiesił, a usunąć się nie da. Bo po co? Prawda Gry-Online?

post wyedytowany przez WerterPL 2021-11-24 15:41:50
24.11.2021 15:34
odpowiedz
3 odpowiedzi
WerterPL
122

Kiedy pisarz napisze książkę, to ujrzy ona światło dzienne wyłącznie jeżeli spodoba się wydawcy.
Nowy model samochodu pojawi się na rynku jeżeli zaliczy testy zderzeniowe.
Podobnie powinni dzisiaj robić z grami.
Gra ma mieć niedługo premierę? W takim razie wpadają ludzie z zewnętrznej firmy (najlepiej obeznani gracze) i testują grę, wyliczając wszystkie bugi, a potem oni decydują czy gra może wyjść czy nie.
Inaczej naprawdę nie widzę sposobu, żeby zwalczyć to, co dzisiaj mamy - "Wydajmy, przeprośmy i łaskawie łatajmy".

post wyedytowany przez WerterPL 2021-11-24 15:40:24
12.11.2021 09:10
WerterPL
122

Mr. JaQb - W obecnym momencie, to raczej nie ma na co liczyć, nawet w przypadku większego budżetu. Rockstar obecnie pracuje nad GTA VI i raczej nie będzie mieć czasu na Remakowanie starszych gier (Remaster to kupa roboty a co dopiero Remake). Zresztą, mnie się nie spieszy, bo szczerze mówiąc zdążyłem się zakochać wyłącznie w San Andreas. GTA 3 mnie w pewnym momencie zmęczyło a w VC utknąłem przy helikopterkach, ale może kiedyś. Nie obraziłbym się na GTA IV na nowsze generacje. GTA 6 czekam ale tej gry również nie kupię w pre-orderze.

12.11.2021 08:12
odpowiedz
4 odpowiedzi
WerterPL
122

Jak czytam niektóre komentarze, to odnoszę wrażenie, że niektórzy oczekiwali, że to będzie GTA III, Vice City i San Andreas przerobione na GTA V ???>?. Tak to właśnie jest, kiedy ludzie nie rozróżniają pojęć "Remaster" od "Remake".

Mafia: Definitive Edition to REMAKE Mafia: The City of Lost Heaven.
Yakuza: Kiwami to REMAKE Yakuza 1.

GTA Trilogy: Definitive Edition to REMASTER. Ja od samego początku spodziewałem się wyłączne poprawionej grafiki i niczego więcej.
Chociaż mogę się zgodzić, że ta cena jest zdecydowanie za wysoka. Może kiedyś kupię jak stanieje, a poza tym obecnie ogrywam całą serię Yakuza, więc jeszcze mi zejdzie. Niemniej, ludzie którzy oczekiwali pełnoprawnych remaków mogą mieć pretensje wyłączne do siebie, że nie czytają ze zrozumieniem.

09.11.2021 09:03
WerterPL
122
post wyedytowany przez WerterPL 2021-11-09 09:06:54
09.11.2021 07:36
7
odpowiedz
2 odpowiedzi
WerterPL
122

Ja tam przy CP2077 się bardzo dobrze bawiłem i to na podstawowym PS4. Bugów prawie w ogóle nie miałem, fajnie się eksplorowało miasto, mogłem wczuć się w postać, fabuła mi przypadła do gustu, zadania też, nie nudziłem się w ogóle i często pozwalałem sobie na spacerowanie po uliczkach Night City, wspinanie na budynki i ogólnie wyluzowanie. Teraz każdy się podnieca Assassin's Creed, a ostatnia dobra część jaką pamiętam to Blag Flag. Reszta jest tak cholernie nudna, schematyczna i rozczarowująca fabularnie, że nie jestem w stanie grać dłużej niż 2 godziny. Valhalli nawet nie tknę, bo spodziewam się poprawnych politycznie kolorowych Wikingów i nie widzę powodu, skoro poprzednie 5 części było tak samo nudnych, pomimo pięknych krajobrazów.
A to Muzeum bardzo obiektywne. Gdzie Gothic 3: Zmierzch Bogów Albo Upadek Setariff? Gdzie Fallout 76 który był skrajną i bezczelną katastrofą? Gdzie Limbo of the Lost? Nieeee, CP najgorsze, bo to była przecież jedyna w historii gra, która miała bugi...

23.09.2021 08:28
👎
odpowiedz
WerterPL
122

Jacy wy jesteście zdesperowani, że aż mi się was szkoda zrobiło. Już naprawdę nie macie do tego stopnia roboty, że musicie teraz w kółko o modach robić artykuły? Widzę, że gry-online zmienia się w Pudelka -.- Nieważne o czym, ważne by pisać...

24.08.2021 21:33
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Wytłumaczyć mi może ktoś, co ludzie widzą w tych całych multiplayerach? Nikomu nie bronię grać w co lubi, ale ja po pierwsze nie cierpię multiplayerów, bo często przez to single jest mocno upłycony, a po drugie w ogóle nie przekonuje mnie taki styl grania:

Wchodzisz na mapkę. Masz teraz przez 10-30 minut biegać jak wariat, skakać na boki i bezmyślnie walić we wszystko, co się rusza, ewentualnie spamować granatami i nie myśleć nad niczym.

Mnie to nie kręci wcale, a praktycznie każda gra multi taka jest. Ja muszę mieć w grze fabułę i cel.

Przykład NFS Most Wanted z 2005 i z 2012. Ten pierwszy, nastawiony na singla, miał fabułę, trzeba było zarabiać pieniądze, ulepszać nowe samochody, piąć się w górę. Razor i sierżant Cross ciągle dogryzali Ci wiadomościami, przez co jeszcze bardziej chciałeś ich rozwalić i odzyskać swoje BMW. Kilka razy wracam do tej gry.
W tym z 2012, nastawionym na multi, nie było nic. Ani fabuły, ani pieniędzy, ani tuningu, samochody były z ulicy i każdy miał 3-4 wyścigi na krzyż. Przeszedłem to raz i w ogóle już nie odpalałem, bo nie było żadnego powodu. Przeszedłem, bo przeszedłem, chociaż mogłem w ogóle nie kupić, bo to była pusta wydmuszka.
Albo taka Mafia: The City of Lost Heaven. Legenda. Fabuła, klimat, historia wszystkich postaci, absolutny klasyk, który przeszedłem ze 20 razy i mogę kolejne 20. Ktokolwiek uważa, że ta gra byłaby lepsza, gdyby polegała jedynie na tym, że kilku graczy przez 10 minut nawala do siebie bez celu z Thompsonów w Little Italy?
Legacy of Kain od Blood Omen aż po Defiance, wszystkie single z fabułą i wszystkie majstersztyki, z wyjątkiem może Blood Omen 2, które było średnie. A multiplayerowe Nosgoth pojawiło się i umarło raz dwa.

Przepraszam jeżeli kogoś obraziłem, ale po prostu nie rozumiem fenomenu gier multiplayer. Nawet teraz cholerne EA zaczyna sugerować, że single powinny wymrzeć a multi królować. Czym? Bezmyślnym sieczeniem z karabinu zamiast historii, fabuły i ewolucji moralnej postaci? Jeżeli ktoś mnie umie przekonać, to chętnie podyskutuję.

18.06.2021 08:18
1
odpowiedz
WerterPL
122

Serial jest dobry, ale po pierwsze nie wiem gdzie miała mózg osoba, która wybrała Annę Shaffer do roli Triss, która powinna być młodsza od Yennefer. A po drugie mam wrażenie, że Anya Chalotra powinna na planie w ogóle chodzić nago, bo bez sensu się ubiera, skoro zaraz musi być znowu nago. Ma więcej nagich scen niż mówionych.

18.06.2021 08:08
odpowiedz
WerterPL
122

Blah blah blah

Kiedy NG+?!

14.06.2021 11:40
odpowiedz
WerterPL
122

No cóż. Co tu dużo mówić. Jest hype. Na taką wiadomość czekało się długo. Myślę, że akurat kupię PS5 i kierownicę. Mam właściwie tylko jedną na tę chwilę obawę względem tej gry. Podtytuł "Słoneczna korona". W TDU2 tak nazywały się zawody, które były otoczką fabularną. W związku z tym mam nadzieję, że w TDU3 nie będziemy po raz trzeci trafiać na wyspę O'ahu. Po dziesiątkach tysięcy kilometrów spędzonych w TDU1 i 2 na tej wyspie znam ją już na pamięć. Teraz chciałbym jakąś inną i najlepiej większą wyspę.

13.06.2021 21:47
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Jedno marzenie. Doczekać czasów w których zdechną telemarketerzy, albo trafi się jakiś mądry polityk (jeszcze mniejsze prawdopodobieństwo), który wprowadzi prawo, że zawód telemarketera to przestępstwo. Ja nie wiem jak to złodziejstwo może być legalne albo jak durnym, żałosnym, pozbawionym ambicji i moralności człowiekiem trzeba być, żeby zostać telemarketerem i przyczyniać się do okradania emerytów i jeszcze móc patrzeć w swoje odbicie w lustrze. Telemarketer to żałosny, najgorszy rodzaj śmiecia jaki może istnieć. Ktoś kiedyś bardzo trafnie powiedział, że mniej obrzydliwe są prostytucja i handel narkotykami, bo tam wszystko odbywa się za zainteresowaniem stron. Telemarketer natomiast żyje z oszukiwania starych, samotnych ludzi, którzy naiwnie padają ofiarą złodziei.

Chcesz być nikim? Chcesz być zerem? Zostań telemarketerem.

03.06.2021 19:36
odpowiedz
WerterPL
122

Wielka szkoda, że w tej części Dupadupaw Ubisoft nie dał DLC dziejącego się w czasie oblężenia Troi :/ To by była ciekawsza tematyka niż Atlantyda.

25.05.2021 16:36
👍
odpowiedz
WerterPL
122
Image

Brawo EA Polska;)

06.05.2021 17:18
odpowiedz
WerterPL
122

Zdobyłem maksa za pierwszym przejściem gry. Nie wydawało mi się to specjalnie trudne. Czy ja wiem, czy trzeba z tego powodu od razu artykuł robić? :)

20.04.2021 21:22
odpowiedz
WerterPL
122

Kupię grę za pełną cenę, jeżeli dostanę w dniu premiery pełną grę, a nie pusty wazon, do którego potem wyjdzie pierdyliard DLC. Spróbujcie zagrać w Mass Effect 3 bez jakiegokolwiek DLC. Pusta skorupa!

I kupić grę w dniu premiery? Za 300-400 zł? Żeby potem się okazało, że gra na jedno popołudnie, zabugowana, przygotowana pod DLC i ogólnie płytka? Pan dyrektor wielce oburzony, że ludzie nie dają się robić w konia. Jakież to typowe dla przedsiębiorców, którzy kasą a nie sercem się kierują ;) Days Gone to świetna gra, ale za tyle ile chcieli za nią w dniu premiery bym w życiu nie dał.

12.04.2021 10:29
odpowiedz
WerterPL
122

Jedna z tych gier, z którymi kojarzy mi się dźwięk startowy Windowsa 98 :) Jak zobaczyłem, że jest na Steamie, to od razu kupiłem. Prawdziwa klasyka i cudowny powrót do dzieciństwa.

02.04.2021 05:38
odpowiedz
2 odpowiedzi
WerterPL
122

Ostatnio usłyszałem "Cyberpunk jest do dupy! Poczytaj komentarze w Internecie jak mi nie wierzysz." Taaaak xD To idąc takim tokiem myślenia, powinienem absolutnie każdy film jaki istnieje uważać za dupny lub średniaka, bo na filmweb żaden film, nawet nagradzany oskarami nie przekracza oceny 7/10, a jak wszyscy wiemy z wypowiedzi pana yadina, ocena niższa niż 9/10 to tytuł do dupy i szkoda czasu ;]

Co do patcha 1.2 to żałuję tylko, że nie dodał trybu NG+. Poczekam jeszcze trochę, aż dodadzą go w DLC. Bardzo chcę przejść CP jeszcze raz, ale nie chce mi się po raz kolejny levelować postaci od podstaw :p

post wyedytowany przez WerterPL 2021-04-02 05:39:42
02.04.2021 05:27
odpowiedz
WerterPL
122

Ile było dobrych ekranizacji gier? Jak znam życie, to będzie kolejny film reklamowany jako "ekranizacja" a okaże się być "luźną adaptacją" gdzie wszystko będzie pozmieniane, wuj Jina okaże się zdrajcą i głównym antagonistą, na bank będzie scena, że Jin i Yuna lądują w łóżku a sceny walki nie będą miały dużo wspólnego z kenjitsu. Taki film tyko musiałby reżyserować ktoś na poziomie Akiry Kurosawy, żeby był dobry. Gra mnie oczarowała niemal pod każdym względem, ale na film absolutnie nie czekam, bo spodziewam się, że będzie tak "wierny" grze jak Max Payne z Wahlbergiem...

30.03.2021 05:16
1
odpowiedz
WerterPL
122

Mnie przede wszystkim interesuje, czy dodali Nowa Gra +. Jest już ten tryb w grze?

23.03.2021 09:33
odpowiedz
3 odpowiedzi
WerterPL
122

To jest fascynujące jak bardzo Amerykanie postawili sobie za punkt honoru zgnoić po całości tę grę. Do tej pory wpuszczają filmiki, że niby cała gra to tona bugów i zasługuje na 1/10. Jeszcze mnie jeden zgnoił i natychmiast kazał przestać, bo on ma PS5 i nie ma ruchu na ulicy.

Taa, fajnie a ja mam PS4 podstawowe i nie mam żadnych bugów poza doczytywaniem tekstur raz na tydzień. Nie mówię, że gra jest idealna, ale do ku**y nędzy bez przesady, że gra ma kilka bugów i już zasługuje na 1/10! Po dziś dzień bardziej psują mi krew bugi w Skyrimie niż w Cyberpunku. Poza tym ci wszyscy znawcy piszą tylko o braku tekstur albo nie rozpryskującej się wodzie, a nie patrzą wcale, że ta gra ma świetną fabułę, wciągające zadania poboczne, świetne miasto do eksploracji, dużo możliwości, roleplay, fajne samochody i przede wszystkim mnóstwo zapadających w pamięć postaci na których graczowi zależy w przeciwieństwie do "OMG 11/10!!" powtarzalnych gier Ubisoftu i Bethesdy. Nie! Gra ma kilka bugów, które da się naprawić i już 1/10. Znawcy ich mać -.- Świetnie się bawiłem przy tej grze, wiem w co grałem i żaden czarny PR mojego zdania nie zmieni.

23.03.2021 08:16
odpowiedz
WerterPL
122

Ja zawsze byłem zdania, że każda istota ludzka zasługuje na równe traktowanie, ale kiedy walczę o równość i wyrażam oburzenie, że w świecie panuje legalne i tolerowane prawo do obrażania białych, to jestem okrzykiwany rasistą ;]

22.03.2021 18:50
odpowiedz
WerterPL
122

Ja mam tylko nadzieję na Nowa Gra+, bo bardzo chcę przejść grę jeszcze raz, ale nie chce mi się od podstaw levelować postaci

27.02.2021 01:22
WerterPL
122

V -

spoiler start

miałem czas, żeby sobie przeanalizować kilka rzeczy i doszedłem do wniosku, że chyba na drugim przechodzeniu moja V wybierze Rivera :p w sumie to świetny wybór. Moja V o słabej psychice, depresji i problemach alkoholowych kogoś takiego potrzebuje :p Kawał chłopa, przystojny, twardy glina, sprawiedliwy, rodziny, opiekuńczy. Nawet gotować umie! :D Który inny glina w Night City umie gotować? Oni tylko zabijać i się teleportować potrafią :D Ciekaw jestem, czy budowanie z nim relacji jest ciekawsze niż z Judy ;) Nie mam pojęcia jak to jest z innymi partnerami, ale zauważyłem, że od Judy ani razu nie usłyszałem "Kocham".

spoiler stop

Mruk - No w sumie wybrałbym spokojne życie, ale adrenalina też od czasu do czasu nie zaszkodzi ;)

Pozdrawiam i nie pokazujcie mojej żonie tego, co pisałem o Riverze :D

post wyedytowany przez WerterPL 2021-02-27 01:23:56
26.02.2021 18:46
WerterPL
122

V -

spoiler start

Taki mam plan ;) Cała gra jest tak świetnie zrobiona, że chce się przejść ją kilka razy ;) Da się świetnie prowadzić roleplay, decydować o losie różnych osób i nawet o sobie samym. Na pewno zdecyduje się też na różne zakończenia, chociaż jakoś ciężko mi będzie wybrać to, gdzie Johnny przejmuje ciało V. Pół roku to mało, ale gdybym ja miał tylko pół roku życia, to chciałbym przeżyć je po swojemu ;) Rozumiem decyzję CDP, żeby nie dawać żadnego zakończenia szczęśliwego dla V, bo każdy by brał wyłącznie to ;) Teraz znowu gram kobietą, tym razem nie wiem czy nie zdecyduje się na związek z Riverem, chociaż gdybym wybrał Judy, to by bardziej pasowała do zakończenia Nomadów. Ale przy trzecim podejściu na bank będzie męski V i związek z Panam. Jest niesamowita i ma buntowniczą naturę, co lubię. Szkoda tylko, że w grze w sumie mało jest wątku Jackie'go i chociaż jestem zwolennikiem pokoju, to przyznam przydałby się w jakimś momencie krótki wątek ala Max Payne, czyli- "Będę Cię ścigać aż dopadnę i nic mnie nie zatrzyma!".

PS: Świetnie wygląda ta nasza ocenzurowana konwersacja xD

spoiler stop

post wyedytowany przez WerterPL 2021-02-26 18:47:37
26.02.2021 17:44
WerterPL
122

V -

spoiler start

Tym się nie przejmuj, po prostu to wynika z mojej osobistej natury :p Nie mówię, że zakończenie było złe, bo było epickie dosyć (chociaż ten moment jak V się rozszczelnia kombinezon mnie zaniepokoił), ale ja osobiście gdybym skończył tak jak moja V, to bym nie był szczęśliwy. V zdobyła bogactwo, władzę, wpływy i sławę. Czyli właściwie wszystko, na czym mnie osobiście w ogóle nie zależy :p ja nawet zdecydowałem się nie zakładać konta na Faceboooku, bo do tego stopnia cenię sobie spokojne i ciche życie ;) Judy, jest jaka jest, ale zależało mi na niej. Chce opuścić Night City? To chciałbym mieć opcję "Wyjadę z tobą" a nie miałem. Zdecydowanie bardziej mi zależy na przyjaciołach, braterstwie, pomocy innym niczym bardzo rzadko spotykany policjant z powołania, który ma w tyłku statystyki komendanta. Teraz przymierzam się do przechodzenia gry na nowo (ale z przerwą na MGS V) i tym razem chyba wybiorę zakończenie z Nomadami;) Mieć grupę braci i sióstr za którymi pójdzie się w ogień a po wszystkim odjechać w stronę zachodzącego słońca. To mnie po prostu bardziej uszczęśliwia niż władza i pieniądze ;) Teraz jestem też dużo bogatszy o wiedzę o Night City i wiele rzeczy wykonam lepiej. Będę mieć lepsze relacje z Johnnym, dużo mniej ludzi zabiję i staranniej podejdę do rozwiązywania problemów innych osób. Może kiedyś nawet uda mi się wybrać inne pochodzenie niż Nomada :p Warto sprawdzić jak będą inni reagować na Corpa.

spoiler stop

post wyedytowany przez WerterPL 2021-02-26 17:46:41
26.02.2021 13:50
WerterPL
122

Mruk - No w sumie to jest chyba jedyne sensowne wytłumaczenie takiej reakcji ;) W sumie wcale się nie dziwię. Życie ze świadomością czegoś takiego to przerąbana sprawa.

26.02.2021 13:14
WerterPL
122

elathir - źle mnie zrozumiałeś. Chodziło mi, że 2 dni od napisania tego posta przeszedłem grę. Tak to grałem w nią chyba 107 godzin jeżeli dobrze pamiętam.

V -

spoiler start

Jak szedłem do końca mostu, to V zaczęła Johnnyego bić i kopać, wyzywać od kutasów, że już bardziej ceni korporacyjnych karłów, że nie zmieniamy umowy, ona zostaje a on wypier.... Potem się trochę uspokoiła i stwierdziła, że "przejęła za dużo Johnnyego Silverhanda". Po prostu chodzi mi o to, że zdziwiła mnie taka jej reakcja, bo z mojej perspektywy dawałem jej życie. Co prawda trwające jeszcze pół roku, ale nie zajmowałem jej ciała jako Johnny. Dla mnie to wyglądało tak, jakby ona protestowała, że Johnny chce przejąć jej ciało, chociaż z dialogów wybrałem inaczej ;)
W każdym razie następny gameplay wybiorę wyjazd z Miasta z Nomadami. W moim zakończeniu nie podobało mi się, że Judy ode mnie odchodzi a moja V stała się typową bogatą mendą, dla której najważniejszy zysk.

spoiler stop

post wyedytowany przez WerterPL 2021-02-26 13:24:31
26.02.2021 02:30
1
odpowiedz
WerterPL
122

Mam nadzieję, że jak ci hakerzy będą pilnie potrzebować lekarstwa bez którego nie przeżyją, to akurat ktoś te leki ukradnie.

26.02.2021 02:16
😉
odpowiedz
16 odpowiedzi
WerterPL
122
9.0
PC

Bry dzień do

Dawno mnie tu nie było, ale 2 dni temu wreszcie przyszedłem Cyberpunk 2077. Ocena 9/10. A grałem na PS4.
- Fabuła intryguje, gracz czuje determinację V, zajęć nie brak, postacie zapadają w pamięć i nie są mi obojętne, a to rzadkość. Nawet tego sukinsyna Silverhanda polubiłem jak mojego najlepszego przyjaciela, czyli skoczyłbym za nim w ogień! Żeby wepchnąć go głębiej :D Uważam również, że dałem Judy bezgraniczny dowód miłości, gdy zgodziłem się na jej rodzaj randki!

spoiler start

Judy proponuje nurkowanie w mrocznych głębinach, a ja cierpię na talasofobię. Będąc z Judy na randce czułem się jak w końcowych etapach gry SOMA o.0

spoiler stop

.
- Miasto jest niesamowicie zróżnicowane i chce się je zwiedzać na piechotę, żeby odkryć jak najwięcej. Pojazdy naprawdę kozackie, tak samo bronie.
- Bugi? Jasne, że były. Ale głównie polegały na dłuższym doczytywaniu tekstur, co nie wpływało mi na grę. Nie miałem żadnych bzdur, którymi ludzie zalewają Youtube.
Jedyne, co bym się czepiał, to Redzi powinni wprowadzić oddalanie się minimapy przy szybkiej jedzie, bo przez to notorycznie przegapiam zakręty.

No ale piszę ten post właściwie z innego powodu. Jestem trochę ogłupiały przez zakończenie gry. Może wy mi wytłumaczycie, co ja właśnie zobaczyłem, bo nie wiem czy to Redzi gdzieś się rąbnęli czy to ja coś przegapiłem o.0

spoiler start

Wybrałem zakończenie Johnnyego. Razem z Rogue napadam na Arasakę, podpinam V. Jest żegnanie się V i Johnnyego, wieść, że V i tak umrze, bo pomyłka etc.
No i tutaj zaczynam wybierać jako Johnny opcje dialogowe, że V ma żyć, oddaje jej ciało a Johnny zostaje w tej rzeczywistości. V wtedy zaczyna odwalać. Nazywa Johnnnyego kłamliwym skurwysynem, krzyczy że nie ma zmiany umowy, że ona ma żyć a Johnny wypierd....., bije go i potępia. No i tu tego nie rozumiem! O co jej chodzi, przecież wybrałem, że ona odzyskuje kontrolę nad ciałem a Johnny znika. Czy to CDP coś pomylili, czy to ja tępy jestem jakiś? Pomóżcie, mordy :p

spoiler stop

19.01.2021 13:26
odpowiedz
WerterPL
122

Cieszę się, bo czekam na ten film :) Oby tylko było więcej walk Tytanów na ekranie niż w poprzednich Godzillach. Chcę oglądać potwory a nie ludzi.

Nie wiem czemu, ale kibicuje Kongowi :) Może dlatego, że każdy z góry zakłada zwycięstwo Godzilli, więc zwycięstwo Konga byłoby dużym zaskoczeniem. Mam tylko nadzieję, że nie będzie remisu, bo to by było totalne rozczarowanie. Niby zapowiadają, że jeden tylko będzie zwycięzca, ale obietnice filmowców i przedsiębiorców zwykle są nic nie warte.

17.01.2021 19:03
WerterPL
122

Bukary - Też zauważam, że to miasto ma więcej do zaoferowania niż się wydaje :) dzielnice biznesowe, ogrody, parki, doki, slumsy i wiele innych jeszcze nie odkrytych. Dodam jeszcze, że zwykle w grach spotyka się tylko dwa rodzaje kobiet - młode i szczupłe oraz stare i przygarbione. Za to tutaj są też ciężarne, kalekie, nawet otyłe. W jakiej innej grze spotkać można młode otyłe kobiety? :D

Czarna616 - Dokładnie, o to chodzi :) Kolejna rzecz, która rzadko występuje w grach innych niż strategiczne - religie. Ale jako Buddysta przyznam, że CDP odrobili lekcję z Zen :) Wyciszyła mnie ta Cyberpunkowa sesja w ogrodzie niczym w realnym życiu. Brakuje tylko w tej grze zielonej herbaty :p

17.01.2021 17:34
😃
odpowiedz
4 odpowiedzi
WerterPL
122
Image

Komentarz pod komentarzem, ale raz jeden można. Chłopaki z CDP bardzo u mnie zaplusowali. Pomijam, że jestem bardzo szczęśliwy, że w tej grze jest ogród japoński, które absolutnie uwielbiam, ale jeszcze to :)
Ktoś jakiś czas temu pochwalił się, że w grze są konfesjonały. Pomyślałem - "Fajnie, że do gry dorzucili wiarę, bo mało która gra tak robi, tylko szkoda, że wyłącznie jedną:/". A dzisiaj zwiedzam ogród japoński i takie znalezisko. W grze zawarty jest również Buddyzm :) Bardzo miło mi się zrobiło. Ekipa z CDP u mnie naprawdę mocno zaplusowała. Również za katany, sushi i sake :p
Zdecydowanie muszę kiedyś poświęcić dzień na zabawę w turystę i po prostu zwiedzać Night City pieszo, bo ta metropolia zaskakuje bardziej niż Szanghai i Rzym :)

17.01.2021 16:06
odpowiedz
4 odpowiedzi
WerterPL
122

Gram już naprawdę długo na PS4. Ani razu mnie nie wywaliło, tekstury raz na dwie godziny muszą się doczytać ze 3-4 sekundy a jedyny jak dotąd bug miałem przy zadaniu pobocznym ze zniszczeniem produkcji narkotyku. Nie da się zniszczyć zbiorników. Serio, tylko z takich powodów gra jeszcze nie wróciła na PS Store? To ciekawe jakim cudem taki Fallout 76 utrzymuje się bez przerwy od dnia premiery -.-

15.01.2021 07:05
😂
odpowiedz
3 odpowiedzi
WerterPL
122

Wiecie, żyję w tym kraju już 30 lat i nie jestem ślepy. Wiem, że ten naród w większości jest zakompleksiony i zawsze znajduje się ktoś kto ze wszystkiego zrobi problem, ale tu widzę, że niektórym przeszkadza, że w miejscu służącym do dzielenia się swoimi wrażeniami z gry, dzielimy się swoimi wrażeniami z gry xD

Widziałem już różne przypadki. Ja oberwałem od typa (który uważa że przeklinanie świadczy o męskości), że powinienem iść do psychiatryka, bo wyczuwam się w moją V jakby była żywą postacią, która wieczorem po wykonaniu zleceń jest zmęczona i wraca do mieszkania wyluzować. Kolega V też oberwał, że dzieli się z innymi fajnymi zdjęciami z gry i za ksywę. Ktoś tam jeszcze oberwał za ulubiony styl ubioru itd itd. Mnie to po prostu śmieszy, że ktoś może mieć problemy z takich powodów xD
Serio ludzie? Przeszkadza wam, że niektórzy z nas mają kreatywne sposoby na czerpanie przyjemności z tej gry? Że nie jesteśmy botami, które by tylko taśmowo trzepały zlecenie za zleceniem, bezmyślnie tłukąc wszystko dookoła? To was tak boli? Bo mnie wręcz przeciwnie xD Chcecie coś o grze napisać, to śmiało, ale nie leczcie swoich gimnazjalnych kompleksów poprzez zupełnie bezpodstawne najazdy na innych graczy za to, że chcą z innymi podzielić się czymś ze swojej gry. Czasami można przeczytać lub obejrzeć coś naprawdę ciekawego a mnie już totalnie zbrzydło czytanie po raz miliardowy najazdów na CD Project, narzekania na bugi albo udowadniania wyższości jednej platformy nad drugą. Wolę poczytać o kreatywności lub odkryciach innych graczy i od tego jest to miejsce. Nikt was tu siłą nie trzyma jeżeli nie umiecie po prostu wyluzować. Pozdro.

PS: Tak, moja V będzie mieć lesbijski seks z Judy w przyszłości. Wiem, że niektórych z was to irytuje aż zęby wam się zgniatają i oczy pękają. Cała przyjemność po mojej stronie.

post wyedytowany przez WerterPL 2021-01-15 07:06:15
15.01.2021 00:42
😁
WerterPL
122

V - No przyznam, że gdybym miał taką możliwość, to sam bym w Night City spędzał więcej czasu :p. Questy poboczne dają tę satysfakcję, że się kolejną szumowinę usunęło z ulic. A same questy są często stresujące, że moja V budzi się w nocy i musi odreagować. Przejechać się nocą po mieście, posiedzieć w samochodzie słuchając radia, upić w klubie itp. Cieszy mnie, że gra pozwala mi na takie odgrywanie roli. Rpg właśnie powinno takie być :) Chociaż przeżyłem obejście się smakiem jak zobaczyłem na mapce ikonkę sushi a na miejscu tylko mielonka była :D

Teraz jeszcze mam ważny cel. Zarobić na wszczepy podwójnych skoków. Bo jak ten ciołek zapomniałem o zgarnięciu Katany z Konteki Plaza :p Ja, totalny fanatyk Samurajów. Tę hańbę trzeba zmazać.

post wyedytowany przez WerterPL 2021-01-15 00:56:04
15.01.2021 00:12
😉
WerterPL
122

V - Ty ziomek czasami sypiasz? Bo widzę tu Twoje wpisy o każdej porze dnia i nocy xD

Ale trzeba przyznać, że tryb foto jest w tej grze genialny. Można nawet własny komiks akcji zrobić. Tryb foto w Cyberpunku i Ghost of Tsushima daje mnóstwo godzin zabawy. Chociaż różnica taka, że moc zdjęć z Ghost of Tsushima tkwi w pięknych krajobrazach i efektach pogodowych a w Cyberpunku pierwsze skrzypce gra postać. Selfie akcji :p

post wyedytowany przez WerterPL 2021-01-15 00:19:18
14.01.2021 17:39
WerterPL
122

V - moja Ty Skarbnico wiedzy, ja jeszcze pytanie mam :D Czy w grze jest jakiś wszczep, który daje możliwość włączyć slowmo w czasie walki? Pytam, bo dało by to spektakularny efekt np. Przy strzelaniu podczas wślizgu. Inspiracją była dla mnie jedna poza z trybu foto, gdzie V wykonuje shootdodge jak Max Payne :p

14.01.2021 16:58
WerterPL
122

Bukary - Tytuł "Bractwo Złodziei". Nazwiska chwilowo nie podaje, ale imię autora Piotr :p Wielkich oczekiwań nie mam, to dopiero mój debiut, ale jeżeli utworzy się grupa fanów, to bardzo miło mi będzie ;)

NewGravedigger - raczej nie planuję żadnych autentycznych osób, ale staram się, żeby żadna postać nie była do końca ani pozytywna ani negatywna, z różnych powodów. Chcę za to możliwie wiernie odtworzyć miasto. Tu jest tyle różnych światów, że materiału nie brak nigdy.

Mruk - No dokładnie, skojarzenie mam z ulicami Tokio, chociaż w centrum Łodzi też rzadko jest gdzie zaparkować, że nie wspomnę o trafieniu gdzieś, gdzie nie ma zakazu wjazdu :D Całe szczęście, że w tej grze nie ma mandatów za parkowanie, bo bym zbankrutował. Chociaż znając policję Night City, to za złe parkowanie może grozić śmierć :D

post wyedytowany przez WerterPL 2021-01-14 17:01:03
14.01.2021 16:09
WerterPL
122

Apoca -

spoiler start

Jeżeli to jest to samo cacko, na którym siedział w misji z kupowaniem robota, to naprawdę świetna nagroda, aczkolwiek straty przyjaciela nie zrekompensuje ;)

spoiler stop

Bukary - Gatunek ciężko określić :p Dzieje się w czasach współczesnych w Łodzi. Przygodowo-kryminalna z elementami dramatu, detektywistyki i w jednym punkcie horroru. Szczegółów niestety za dużo podać mi nie wolno, ale to już druga moja książka z kilku planowanych. Pierwsza już napisana, tylko obecnie jest redagowana, ale raczej ukaże się mam nadzieję w pierwszej połowie tego roku ;)

14.01.2021 15:44
1
odpowiedz
9 odpowiedzi
WerterPL
122

Nie macie wrażenia, że Night City jest z lekka pozbawione parkingów? :D Jak podjeżdżam pod mieszkanie albo gdzieś pod restauracje/bar/sklep/zlecenie, to zazwyczaj muszę parkować albo na pasie ruchu albo na chodniku :P Za dużo jeszcze nie popchnąłem fabuły do przodu. W tym roku mnie wydawca zobowiązał do skończenia powieści, więc piorytety, ale bardzo dobrze się bawię między misjami oraz w trybie foto.

Podjąłem decyzję, że moja V będzie jeździć głównie na motocyklu, dlatego mam nadzieję, że pierwszy motor będzie w miarę wcześnie możliwy do kupienia ;)

Jeżeli chodzi o rzeczy, które mogliby dodać Redzi, to nie jestem wielce wymagający. Gram na PS4 i nie uświadczam żadnych problemów graficzno-technicznych. Chciałbym za to trochę więcej animacji, jak picie alkoholu, usiąść przed komputerem w mieszkaniu itp. No i tak jak cała rzesza graczy, chciałbym móc w trakcie gry zmienić fryzurę, bo totalny brak takiej opcji w grze, to nieporozumienie. Fryzura w każdej chwili może się odwidzieć. Gra jest naprawdę dobra i przy byle pierdółkach się dobrze bawię, nawet po prostu tańcząc w klubie, patrząc przez okno na miasto nocą i skacząc po dachach Night City. Jak się rozejrzeć, to miasto jest tak zrobione, że można włazić w bardzo wiele miejsc ;) I na wszystko jest czas, bo Redzi nie poszli w ślady Bethesdy i nie zrobili doby pędzącej tak, że aż księżyc na niebie zasuwa niczym kometa.

post wyedytowany przez WerterPL 2021-01-14 15:55:09
13.01.2021 22:57
WerterPL
122

Robin99 - Ja gram w tę grę właśnie na zwykłym PS4 i szczerze mówiąc gra mi się bardzo dobrze. Nie mam zawiech, bugów też nie widzę. 3 razy tylko miałem rozmytego przechodnia ale to wszystko. Grafika moim zdaniem też jest ok, więc nie do końca rozumiem o co te narzekania. Mi się gra podoba. Domyślam się, że na PC grafika pewnie jest lepsza,akcja dynamiczniejsza itp, ale mnie nadal gra się rewelacyjnie. Na chwilę obecną lekko irytuje mnie tylko to, że GPS tak dziwnie wyświetla drogę, że zakręty przegapiam, ale grę bym polecał.

13.01.2021 21:30
WerterPL
122

Ale kozacki samochód! Daleko trzeba przejść w fabule, żeby taki mieć?

13.01.2021 13:49
😉
WerterPL
122

Jeżeli chodzi o upicie, to przyznam, że brakuje mi jakiejś animacji piciu alkoholu ;) Fajniej byłoby, gdyby zamiast tylko kilk klik klik w plecaku, było np. 3x klik a po wyjściu z ekwipunku była animacja picia z butelki, no i właśnie, poziomy upicia się. Troszkę szkoda, że nie zrobili systemu picia takiego jak we Wiedźminie 1 tylko taki jak w 3, ale mimo to świetnie mi się wyczuwa w granie najemniczką z problemami alkoholowo-depresyjnymi :p

13.01.2021 04:19
WerterPL
122

V - No wierzę przecież, myślałeś że co mam na myśli? :p Aczkolwiek gdyby gra była online, to bym musiał na Ciebie uważać, bo moja V nie dość, że sypia nago, to jeszcze zwykle zamroczona alkoholem :p
A swoją drogą chłopaki z CDP mogliby w patchu dać opcję podkręcania głośności radia w mieszkaniu, bo czasami trochę cicho gra ;)
Muszę wreszcie mocniej wziąć się za wątek główny, bo chciałbym przesiąść się na motocykl.

13.01.2021 03:52
WerterPL
122

Wreszcie ktoś to obalił :) Aczkolwiek nie wiem dlaczego śpiącej kobiecie zakradasz się nocą z aparatem do apartamentu :D

post wyedytowany przez WerterPL 2021-01-13 03:53:43
13.01.2021 02:15
WerterPL
122

We Wiedźminie było darmowe dlc z fryzurami i brodami, więc mam nadzieję, że w CP dodadzą z czasem fryzjera. Zwłaszcza, że całe masy graczy domagają się możliwości zmiany fryzury w czasie gry.

12.01.2021 21:24
😃
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
WerterPL
122

Gram już kilka dni na spokojnie na PS4. Płynność jest dobra. Chwilowo jedyny bug jaki widziałem, dwóch przechodniów musiało się dłużej doczytać. Ale jest dobrze. Wczuwam się w skórę mojej V, zajmuje się rzeczami na mieście, kupuję, jem, piję i odpoczywam po wykonaniu misji. Na mieście buty, spodnie, koszulka i kurtka skórzana a w mieszkaniu top i krótkie spodnie, albo od razu spod prysznica nago prosto do łóżka. Nawet się bawię, że moja V jest alkoholiczką i często upija się wieczorem w mieszkaniu, patrząc przez okno na miasto. Raz nie mogła spać (obudziła się w nocy) więc wybrała się do klubu, wypiła kilka drinków, posłuchała radia w samochodzie i wróciła do domu, spać. To oznacza, że bawię się przy tej grze naprawdę świetnie.

Podoba mi się, że doba w tej grze jest naprawdę długa. Czas nie zapierdziela, przez co mam czas na robotę za dnia i długi relaks wieczorem w mieszkaniu.
Świetna sprawa, że V łapie się niemal każdej krawędzi. Nawet anteny xD znalazłem jedną dzielnicę slumsów, gdzie świetnie się bawiłem w parkour, skacząc po dachach. Naprawdę nie mogę się doczekać, żeby odkryć więcej :)

Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić, to chyba tylko do tego, że w czasie jazdy samochodem droga do celu wyświetla się jakoś mało czytelnie. Widać drogę itd, ale jakoś bardzo często zdarza mi sie przegapić zakręt, nie wiem dlaczego :p Chciałem się jeszcze doczepić, że czasami za dużo headów trzeba walnąć, żeby zabić wroga, ale to w końcu RPG i normalne, że na początku nie zadajemy dużych obrażeń. Wierzę, że później będzie na headshot na hita, chociaż głównie uprawiam skradanie ;)

post wyedytowany przez WerterPL 2021-01-12 21:29:01
10.01.2021 23:01
👍
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
WerterPL
122

Każdy kto śledził newsy o Cyberpunku zapewne kojarzy mnie i moje marudzenie wszędzie, że gra nie ma interakcji ze światem itd ;p

No cóż, postanowiłem, że wreszcie trzeba się przekonać na własnej skórze. Kupiłem Cyberpunka, gram już od kilku dni i kurde. Albo z patchem dodali, albo coś w necie bzdury gadali. W tej grze jest symulacja życia jaka mi się marzyła!

Wstaję, jem burrito, przeglądam neta i ubieram się, wychodzę na misję/zlecenie a jak już je wykonam i odbiorę wypłatę, to jeżdżę po mieście, idę na obiad, wpadam do sklepu z ciuchami, idę do baru ukoić nerwy przy alkoholu, wracam do mieszkania, rozbieram się do prysznica, piję alkohol (bawię się, że moja V ma lekkie problemy z alkoholem ;p), oglądam chwilę telewizję, ostatni raz patrzę na miasto nocą przez okno i idę spać.

Kurde, w tej grze jest dokładnie to, co chciałem żeby było :] Jedyne, co mi trochę przeszkadza, to że pomimo wyłączonej cenzury, V nosi bieliznę, co głupio wygląda pod prysznicem, ale nie mogę się doczekać, aż odkryję więcej w mieście i fabule :) Teraz czekam aż będzie można zdobyć motocykl i jakiś dłuższy płaszcz.

06.01.2021 16:05
WerterPL
122

WolfDale - Chyba jednak nie, bo spłodziłem dwóch synów ;)

05.01.2021 19:55
odpowiedz
2 odpowiedzi
WerterPL
122

Ja często w grach typu Elder Scrolls, Fallout czy inne open-world gram kobietą, bo po prostu bardziej mi pasuje do świata i gameplayu. W CP też raczej zagram kobietą, ale mimo wszystko gdy gram kobietą, to nadal podobają mi się kobiety, więc dla mnie możliwość lesbijskiego romansu jest super sprawą. Cieszy mnie, że w CP będę mieć dobrą partnerkę zarówno dla męskiego jak i żeńskiego V. Buźka, homofoby B-)

02.01.2021 19:20
1
WerterPL
122

xNYARLx - No nie do końca się zgodzę. Pedofilia, to kwitnie w polskim ukochanym kościółku i jeszcze ten kraj ich broni. Ksiądz oskarżony o pedofilię będzie broniony w stylu "A wy pokus nie macie?". A o honorze to nie uczyłbym Japończyków, bo w Japonii nie spotkasz dresiarzy-patriotów, którzy "spuszczą wpier**l" kobiecie, bo krzywo się spojrzała, albo "napier****ła w innym języku". Jak w Polsce. Wystarczy zobaczyć/posłuchać jak zachowują się Polacy na wakacjach za granicą. Zapłacili, to myślą, że zasady nie są dla nich i pijana morda może się wydzierać o północy, a inni są nieważni.

post wyedytowany przez WerterPL 2021-01-02 19:24:32
01.01.2021 12:03
1
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Dawno nie byłem aż tak rozbity jeżeli chodzi o Cyberpunk. Wszędzie słyszę, że trzeba grać na PC, ale ja mam PC do pracy a do grania PS4. Więc pomimo ryzyka chcę kupić grę na PS4. Pewnie, że zamierzam kupić PS5, ale to jakoś dopiero za rok albo pół. Jako ojciec dwójki dzieci mam inne priorytety zakupowe niż młodsi gracze albo ludzie bez rodziny. A już na pewno nie zamierzam wydawać 4-5 tysięcy na kompa, który trzeba co 4 lata unowocześniać. Pomimo, że sam słyszę wiele informacji, które mnie rozczarowały (brak AI oraz interakcji ze światem) to zamierzam w styczniu lub lutym kupić CP na PS4 chociaż wciąż mam wątpliwości.

Ale muszę tu jeszcze powiedzieć, że pomimo całej kontrowersji absolutnie nie zgadzam się z polityką Sony odnośnie wycofania gry z PS Store. Argument "a bo zabugowana i gracze się skarżyli". No to teraz cofnijmy się kilka razy:

KINGDOM COME - Obecnie jedna z moich ukochanych gier RPG gdzie mogę być kim zechce. Mimo wszystko dobrze pamiętam, że w dniu premiery była tak zabugowana, że po prostu nie dało się grać. Sony nie usunęli gry z PS Store.

NO MAN'S SKY - Po premierze okazało się, że ponad 80% obietnic przedpremierowych to były zwykłe kłamstwa, zakończenie było żałosne, zawartości prawie nic i każdego plusa przykrywało 5 minusów. Gracze byli tak wściekli, że nawet grozili twórcom podłożeniem bomb pod siedzibę firmy oraz ich mieszkania. Sony nie usunęli gry z PS Store.

FALLOUT 76 - No, to już chyba było szczytowe osiągnięcie Bethesdy jeżeli chodzi o spartoloną robotę. Gra była tak zabugowana, że nawet bugi się bugowały a płyta z grą glitchowała i przegrzewała się jeszcze w pudełku, znikała zawartość, serwery chciały się wieszać równie często co gracze a sama Bethesda jeszcze bezczelnie wyskakiwała z kolejnymi bugami za 100$. Gracze na sam dźwięk słowa Bethesda albo Fallout rzygali atomówkami i chcieli twórców przepuścić przez maszynki do mielenia mięsa, żeby potem wysmarować nimi sawanny w miejscach gdzie nosorożce i słonie najczęściej się wypróżnały. A Sony? Zostawili to coś na PS Store.

Więc nie rozumiem tej polityki. Ja tu widzę kolejny przypadek zwyczajnego antypolonizmu, chociaż spodziewałbym się tego prędzej po Anglikach niż Japończykach :/

31.12.2020 15:36
WerterPL
122

Shasiu - Uwierz mi, że chciałbym się mylić, ale niestety na tę chwilę nie widzę, żeby CP był wart swojej ceny, a jeżeli mam za wielkie oczekiwania, to wińcie CD Project, że mi hype nakręcili a potem brutalnie rozczarowali.
Przeszedłem GTA 5 chyba 4-5 razy a RDR2 2 razy i nie natrafiłem na żaden z tych bzdetów o których piszesz. Ani razu.
Misję są różnorodne? No to fakt, ale w tej grze są TYLKO misje, czyli równie dobrze to mógł być H&S. I nie, CP nie jest RPG, bo nie ma w ogóle interakcji ze światem, a w dobie możliwości jakie są w gameplayu Kingdome Come czy RDR2 powinny być jakieś standardy open-worldu. Nawet w Skyrim bez modów często czułem się bardziej jak żywa istota. Jak mam kupić za prawie 3 stówy zabugowaną grę bez AI gdzie mogę tylko chodzić/jeździć, strzelać i rozmawiać, to wolę znowu przejść Kingdom Come, gdzie przynajmniej mogę w karczmie usiąść, napić się i zagraćw kości.

Gutry - oczywiście, tylko na grafice się skupiłeś a braku AI i interakcji z KC nie będziesz komentować "bo ci się nie chce". Jakie to wzruszające ;]

Adi9568 - Owszem, jak dotąd nie widzę, żeby poza fabułą ta gra w czymś była lepsza od Far Cry. Pewnie, że to może być wina, tego, że jeszcze nie kupiłem, ale w takim razie przekonajcie mnie wreszcie, że warto ją kupić za tyle ile chcą. Dla mnie gra, gdzie można tylko strzelać nie jest tego warta, nieważne jaką ma fabułę. Chcę się wczuwac w postać a do tego potrzeba mi interakcji ze światem. Misje, to ja sobie mogę wykonywać równie dobrze w Call of Duty. Tu zwykła ludzka prośba - Przekonaj mnie, że warto tę grę kupić. I nie robi na mnie wrażenia patriotyzm. Gracze niepolscy jakoś nie starają się bronić tej gry, tylko słusznie wytykają, że San Andeas był żywszy.

31.12.2020 15:19
WerterPL
122

Powód jest prosty. Wbrew pozorom zależy nam na tym, żeby Cyberpunk stał się jak najdoskonalszą grą. Jak będziemy się tylko rozpływać w zachwytach, to CD Project spocznie na laurach i stwierdzi, że nic już rozbudować ani poprawić nie trzeba.

31.12.2020 13:06
odpowiedz
WerterPL
122

Zamiast kolejnego robionego taśmowo na zlecenie artykułu, jaki to tej Cyberpunk wielki, to wolałbym artykuł w stylu "CD Project wreszcie naprawił Cyberpunka" ;)
Gdybym oddawał samochód do warsztatu, to myślicie, że chciałbym słuchać od mechanika zachwytów nad silnikiem, marką, osiągami czy komfortem? Nie, wolałbym wiedzieć kiedy wreszcie naprawi.
Zaznaczam przy tym, że dla mnie nie będzie naprawione kiedy znikną bugi. Dla mnie będzie naprawione, kiedy w tej grze pojawi się AI npców i więcej Roleplayu.

post wyedytowany przez WerterPL 2020-12-31 13:08:34
30.12.2020 13:00
odpowiedz
4 odpowiedzi
WerterPL
122
Image

Już raz to zdjęcie wrzuciłem, ale teraz pasuje nawet lepiej.
Bugi da się naprawić, ale ciekawe jakim cudem poprawią to, że w tej grze nie ma w ogóle AI, piesi w GTA 3 zachowywali się lepiej niż w CP. Poza tym nie ma interakcji ze światem a sam CP to żaden RPG tylko kolejny Far Cry. Gra nie jest ani arcydziełem ani przełomem, ale też nie porażką. Taki średniak. Zagrać powinien każdy prawdziwy gracz, ale bez przesady, żeby się do tego modlić.

post wyedytowany przez WerterPL 2020-12-30 13:04:00
28.12.2020 17:30
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Też jestem zły na Redów i to bardzo, że z zapowiadanego przełomowego RPG zrobili właściwie futurystyczne Far Cry, które tylko fabułą się broni, ale z drugiej strony przyznam, że współczuję im :/

Miało być inaczej. Mieli wydać grę, którą tworzyli i dopieszczali z pasją. Mały być spotkania z graczami i fanami uniwersum Cyberpunka, wspólne pomysły co tu ulepszyć, dodać, stworzyć. Niestety zamiast tego wierzę, że każdy w zespole CD Project już wymiotuje krwią na sam dźwięk słowa "Cyberpunk" i jak tylko naprawią tę grę na tyle na ile się da, to będą chcieli jak najszybciej o niej zapomnieć :/ Szkoda, bo mogła z tego wyjść naprawdę fajna sprawa, bogacona pasją twórców i wsparciem fanów.

28.12.2020 05:49
5
WerterPL
122
Image

A ja dodam to ;] Gdy w grę wchodzi patriotyzm, to gdzieś znika obiektywizm.

Bugi da się naprawić, ale przeszkadza mi to, że jeżeli chodzi o możliwości w grze, to jest ona na etapie gier z 2001 roku. Da się właściwie tylko przemieszczać, strzelać i rozmawiać. W dobie takich gier jak Kingdom Come czy Red Dead Redemption 2, które dają Ci niemal pełne odczucie bycia żywą istotą, powinny być jakieś standardy tworzenia interakcji z otwartym światem. Zwłaszcza, że Cyberpunk był reklamowany jako RPG a nie futurystyczny Far Cry.

post wyedytowany przez WerterPL 2020-12-28 06:13:56
26.12.2020 15:00
WerterPL
122

Bo "patryjotyzm" kolego ;) Gdyby CD Project nie było z Polski i nie zrobili by Wiedźmina, to by każdy na nich cisnął jak na EA czy Ubisoft. A tak: "To wina graczy, że mieli czelność mieć oczekiwania" oraz "Powinniscie ich po stopach całować, że w ogóle dali wam grę. Kto niezadowolony, ten zdrajca, pseudopolak, ateista, leming i zwolennik przyjmowania muzułmanów z Ukrainy". Oczywiście zwykły hejt bez argumentów jest żałosny, ale ja widzę, że hejterami prawdziwi patrioci nazywają również ludzi, którzy ze szczegółami punktują, co im się w grze nie podobało. CD Project od początku do końca zapowiadał tę grę na PS4 a nie PS5, więc dla mnie są kłamcami i nie obchodzi mnie, że niby konsola za stara. Trzeba było na PS5 zapowiadać. Teraz łatajcie wersje na PS4/Xbox One albo na te konsole obniżcie cenę o połowę.

26.12.2020 06:29
😐
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Śmieszy mnie, że PCtowcy mają do nas żal, że krytykujemy tę grę, bo bez względu na wszystko powinniśmy być patrioci i łykać wszystko co polskie. Jeszcze po stopach całować. A jeszcze lepsze są komentarze, że PS4 to stara konsola i czego my się spodziewaliśmy. Z całym szacunkiem, ale oczekiwania, że CD Project załata tę grę do perfekcji są jak najbardziej na miejscu. Wszędzie reklamowali Cyberpunka jako grę na PS4. Na każdym przystanku jest reklama Cyberpunka jako gry na PS4. Gdyby zapowiadali to jako grę na PS5, to nie mielibyśmy podstaw do krytyki, ale zapowiadali to jako grę na PS4, więc niech ruszą tyłki i zrobią z tej wersji grywalną na miarę PC! To, że nagle po premierze oznajmiają, że na PS4 taka grywalna nie będzie, to zwykle oszustwo, tym bardziej, że zepsuta gra kosztuje więcej niż na PC, gdzie jest niemal idealna. Pewnie, zamierzam kupić PS5, ale to nie zmienia faktu, że oszukali. Stali się drugim EA Games i Ubisoft, które przed premierą mnóstwo naobiecują a potem okazuje się, że połowa obietnic wycięta. Szlag mnie trafia, że w tych czasach każdy deweloper to pieprzony kłamca i naciągacz a teraz jeszcze CD Project dołączył do tej "śmietanki". Nawet jak kupię PS5 to sam nie wiem, czy szybko skuszę się na Cyberpunk. A swoją drogą, czy ktoś mógłby mi powiedzieć, jak obecnie stan tej gry na PS4?

PS: GOL zróbcie coś z tą stroną, bo czasami trzeba się 2 - 3 razy logować.

22.12.2020 18:48
odpowiedz
5 odpowiedzi
WerterPL
122

Powie mi ktoś skąd się wzięło to "gracz=przegryw"? Granie to rozrywka, w dodatku często wymaga myślenia, strategii i cierpliwości. Dla mnie gra komputerowa to 100 razy lepsza rozrywka niż zajęcie "ludzi sukcesu" jakim jest gapienie się bezmyślnie co w TV leci. Gram od czasów c64, mam żonę, dwóch synów, prawdziwych przyjaciół a nie facebookowych, kombiaka i pracę, może nie biurową, ale na wakacje jeździmy co roku. Gracz to często wykształcony człowiek. Przegrywami są dla mnie Ci wszyscy, co głoszą z dumą, że są prawdziwymi mężczyznami, bo piją piwo, je*ią policję (ale tylko gdy policja ich nie widzi), mają na wszystko wy***ane, utrzymuje ich mama i są owłosieni jak małpy.

post wyedytowany przez WerterPL 2020-12-22 19:00:06
22.12.2020 18:37
WerterPL
122

DLC powinny być jak najbardziej stworzone do tej gry. Nie tylko fabularne, ale dające też nowe interakcje i możliwości. Wskazane byłoby móc zmienić wygląd, choćby włosów.

post wyedytowany przez WerterPL 2020-12-22 18:38:55
22.12.2020 16:47
WerterPL
122

Ja za to zauważyłem, że plakaty z Cyberpunkiem w całym mieście głoszą "Gra na PC, PS4 i Xbox One". Więc nie ma gadania, że konsola za stara. Albo niech pozrywają plakaty we wszystkich miastach i zrobią nowe, że gra na PS5.

19.12.2020 20:18
2
WerterPL
122

Niestety jako firma, nie mogą sobie na to pozwolić. To raczej my zrobiliśmy ich, bo okazało się, że gracze to nie bezmózgie ameby, które wszystko wezmą i jeszcze będą nas całować po stopach. Ludzie masowo zwracają grę, CDP leci na łeb na giełdzie, tracą miliardy złotych, będą na pewno zwolnienia. Nie wiadomo, czy Cyberpunk nie będzie początkiem końca istnienia CD Project RED. Raczej nie sądzę, żeby było im do śmiechu.

19.12.2020 20:00
WerterPL
122

Chcieli Redzi być the best, a stali się EA Games.

19.12.2020 19:58
odpowiedz
WerterPL
122

To, że nie było recenzji na konsoli, to dla mnie wystarczający dowód, że byli wszystkiego świadomi i celowo zataili. Żadne zwracanie kosztów niestety nie usunie graczom ze świadomości, że próbowali zrobić fanów w wała. Szkoda, bo z czasem mogli tę grę naprawdę ciekawie rozbudować, a teraz wiem, że jak tylko ją jako tako połatają, to będą chcieli jej najszybciej o niej zapomnieć.

post wyedytowany przez WerterPL 2020-12-19 20:14:06
19.12.2020 02:08
odpowiedz
WerterPL
122

U REDów zawsze coś było nie tak z premierami ich gier. Pamiętam jak Wiedźmin 2 wychodził i posiadacze EK mieli móc zagrać dzień przed premierą. A 10 minut przed północą nagle jakiś problem techniczny i się nie dało. Ale nie o tym teraz.

Wielu przedmówców już to pisało, ale ja napiszę po raz setny, bo uważam że redzi winni być za to ciągnięci za język i jakoś uzasadnić, dlaczego oszukali graczy. Do rzyci te wszystkie tłumaczenia wynajętych w necie PRowców, że PS4 to już za stara konsola na taką grę. W moim mieście z WSZĘDZIE widać plakaty Cyberpunk 2077. Jest tam jak byk napisane: ""Gra na PC, PS4 i Xbox One. Działa również na PS5". Czyli nie ma, że "Gra jest na PC i najnowsze konsole, ale na starszych też pójdzie" tylko reklama głosi "Gra jest na PC oraz starsze konsole" Gra robiona pod PC i PS4 a nie PC i PS5. Więc nie ma tłumaczenia, że PS4 nie udźwignie CP. Dodam jeszcze, że stan w jakim jest gra na konsoli nie daje jej prawa kosztować 270 zł. Na PC nawet jest tańsza! Za wersję na PS4 120 zł maks bym dał.

18.12.2020 13:27
WerterPL
122

crystal1818 - Tobie pierwszemu udało się mnie trochę przekonać ;). Tak jak mówiłem, ja naprawdę chce dać tej grze szansę, tylko boję się, czy nie stwierdzę, że za mało czuje się zżyty z moją postacią. Oceny żadnej narazie nie wstawiłem, tylko dzielę się obawami. A dialogu nigdy nie przeklikuję, nawet jak trwa niemiłosiernie długo. Też uważam za głupotę, żeby przewijać dialogi, a potem marudzić, że nie rozumiem :p.

post wyedytowany przez WerterPL 2020-12-18 13:27:25
18.12.2020 03:53
2
WerterPL
122

Każdy ma swój ulubiony sposób grania. Ja akurat w grach rpg lubię się zachowywać jak żywa istota. Iść do karczmy, napić piwa przy stole, pograć w minigry, wczuwac się w rolę. Uważam, że Cyberpunkowi wcale by nie zaszkodziło, gdyby było więcej interaktywnych rzeczy w świecie gry, tym bardziej, że wcale nie byłyby zobowiązujące. I widzę, że nie jestem w tym sam, bo np. W takiej Mafii DE ogromnym zainteresowaniem graczy cieszy się mod dodający pierdółki typu możliwość zapalenia papierosa. Mała rzecz a cieszy.

18.12.2020 02:07
1
WerterPL
122

Newfolder - Taa, czekałem aż ktoś wyskoczy z Simsami jak "geniusz". Czytać umiesz, kolego? Napisałem jak byk czego oczekiwałem. RPG które możliwościami interakcji dorównuje RDR 2 a nie jest zacofany jak GTA III. W Red 2 można wyluzować i dobrze się bawić między misjami a w Cyberpunk co mi oferuje? Siła gier open-world tkwi w tych drobnych możliwościach interakcji ze światem między misjami. Czy tobie podobały by się takie gry jak Gothic, GTA V, Kingdom Come, Skyrim albo Wiedźmin, gdzie poza misjami nie można robić absolutnie nic? Wątpię.

A wspominane przez Ciebie Simsy z tego co widzę, to oferują większą różnorodność gry niż "arcydzieło 11/10 bo Polacy robili".

post wyedytowany przez WerterPL 2020-12-18 02:27:10
17.12.2020 23:21
😢
2
odpowiedz
10 odpowiedzi
WerterPL
122

Niestety, CDP jedną decyzją sprawił, że boję się, iż w Cyberpunku nie znajdę absolutnie niczego dla siebie ;/ Dlaczego? Bo miałem o wiele inne oczekiwania niż reszta graczy.
Bugi? Dzisiaj każda gra je ma. Mniejsze, większe ale są. Można je naprawić. Optymalizację też.
Grafika? Mnie tam wystarczy, żeby była na poziomie Wiedźmina 3 albo nawet Fallouta 4. Nie oczekuję 8k.
Co mnie zatem rozczarowało? Redzi z gry całkowicie usunęli elementy roleplayu. Wychodzi, że Cyberpunk to po prostu akcja jak dużo innych na rynku. Takie open-world Call of Duty albo kolejny Far Cry, tylko z rozdmuchanym hype'm mniej interaktywny i niedopracowany. Nie oczekiwałem, że będzie to gra idź po misję - zabij - idź po misję - zabij i tak w kółko. Fabuła podobno jest mocna, ale to wciąż gra gdzie poza misjami nie ma co robić. Równie dobrze mogli dać same misje bez swobody w mieście. Gra jest o tym, że ciało już nie jest świętością i modyfikuje się je technologiami. Fajnie ale co z tego, jak w grze nawet fryzury zmienić nie można? Co ma mnie przyciągnąć do tej gry? Że tworząc postać mogę zobaczyć jej waginę? To by mnie kręciło w wieku 16 lat a nie 30stu.

Wiecie jakiego gameplayu oczekiwałem? Że będę czuł się związany ze swoją postacią. Że będę czuć jakbym żył w jej skórze. Że będę rano wstawać z łóżka w mieszkaniu, zjem coś, obejrzę się w lustrze a potem telefon po zlecenie. Wsiadam w samochód i jadę wykonać robotę. Akcja, zlecenie wykonane, odbieram zapłatę. Potem idę kupić jakieś fajne ciuchy, zjeść w restauracji, wyskakuje do baru lub dyskoteki, żeby na nerwy wypić szklankę whiskey. Po pijaku sobie sobie tatuaż albo modyfikuje ciało. Wieczorem wracam do mieszkania, oglądam telewizję, z papierosem wyglądam przez okno na miasto nocą i idę spać, bo rano nowa robota i kolejny dzień życia. Oczekiwałem, że będę żył swoją postacią, a tu słyszę, że gameplay tak naprawdę wygląda jak w GTA 3. Tylko misje mają sens, a w gigantycznym, futurystycznym i zgniłym moralnie mieście nie da się nawet usiąść na ławce.
Romanse? Są w grze, ale oczywiście partner postaci służy wyłącznie do przelecenia i można olać.
Mówiąc najprościej - oczekiwałem gameplayu w stylu RDR 2 a nie GTA III. Bugi wybaczam, ale brak roleplayu nie.
Naprawdę chce dać szanse Cyberpunkowi. Ale skoro gra jest tak interaktywna ze światem jak przeciętny Call of Duty, to obawiam się, że gra po prostu nie jest dla mnie :/. No chyba, że się mylę ktoś mnie wyprowadzi z błędu. Po prostu oczekiwałem RPG a słyszę, że wyszła akcja i tylko akcja.

17.12.2020 15:32
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Dobra, już mam pewność, że szybko nie kupię nawet jak naprawią 100% bugów. Nienawidzę nieinterakrywnych wydmuszek, w których poza misjami nie ma co robić. Zero jakiegoś fajnej interakcji ze światem jak w poczciwym GTA. Zero roleplayu. Nie można iść do baru czy na dyskotekę, nie ma restauracji, nie można się napić, nie można usiąść, pograć w minigry. NIC! Miasto to wielka wydmuszka, gdzie możesz tylko robić misję za misją. To już sobie wolę przejść po raz kolejny Fallouta 4. Tam przynajmniej czułem, że moja postać żyje z tym światem. To już we Wiedźminie byłem zdania, że za mało interakcji ze światem jest w grze. Maneater bardziej bawi między misjami niż Cyberpunk.

14.12.2020 17:43
1
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Dobrze, że przepraszają i dobrze, że naprawiają, ale reputacji prędko nie odzyskają. I to bardzo smutne jest, bo miałem o nich zdanie, że są jednymi z najlepszych developerów na świecie :/

14.12.2020 17:41
WerterPL
122

Dlatego, że CDP przez cały czas zapowiadało tę grę jako tytuł na PS4. Gdyby zapowiadali jako grę na next-geny, to by nie było problemu. Ale obiecywali i obietnicy nie dotrzymali. Śmiali się z EA Games, a ja widzę, że teraz robią się zupełnie tacy sami.

14.12.2020 17:38
WerterPL
122

Wystarczyło, żeby Redzi na oficjalnym kanale umieścili filmik, który pokazuje aktualny gameplay z konsoli i wytłumaczyli: "Słuchajcie. Mamy problemy. Gra na konsolach obecnie wygląda tak. Ma pełno bugów i koszmarną grafikę. Dajcie nam więcej czasu, bo nie chcemy wydawać gry w takim stanie". Gwarantuję ci, że byłby o wiele mniejszy hejt na nich. A ludzie nie oczekiwali wcale, że na PS4 będzie taki sam efekt jak na mega komputerze. Oczekiwali, że gra będzie wyglądać przynajmniej tak jak ostatnie gry na PS4, a tymczasem gra wygląda jakby była starsza od Fallouta 4. Albo nawet 3. CDP od początku do końca reklamowali Cyberpunk jako grę na PS4/Xbox One. Więc hejt absolutnie uzasadniony.

12.12.2020 13:04
odpowiedz
WerterPL
122

Switch - Wow, twój komentarz zawiera 100% obowiązującej treści w komentarzu gimbusa.
Gra 11/10 bo Polacy robili.
Grafika mega super wg. Mnie ale nie powiem gdzie.
Jak się nie podoba to graj w sapera.
Jak wam się nie podoba zróbcie lepsze. Jak tobie nie podoba się, że ludzkość ma różne opinie, to stwórz lepszych ludzi, niż ten Partacz Stworzyciel.

12.12.2020 09:55
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
WerterPL
122

Przepraszam ale dla mnie niedorzeczne są argumenty typu "PS4 to stara konsola. Kupta sobie PS5 i będzie ok". CD Project od początku do końca reklamował tę grę jako tytuł na PS4/Xbox One. Więc nacisk powinien pozostać na tej generacji. I nie tłumaczcie się hypem i oczekiwaniami jakiegoś 8K. Nie oczekiwałem 8K. Oczekiwałem, że za 270 zł dostanę grę, która nie wygląda jak gówno i nie chodzi jak sparaliżowany krokodyl. W tym tytule jest gigantyczny potencjał, ale jeszcze mnóstwo rzeczy jest do zrobienia. I nie ma skupiania się wyłącznie na PS5. Wydaliście grę na PS4, reklamowaną na PS4 i w pełnej cenie na PS4. Więc dopracujcie wersję na PS4/Xbox One do cholery!

25.09.2020 21:01
odpowiedz
WerterPL
122

Czytam tego newsa przy biurku. Biorę łyk kawy, odsuwam kubek od ust, na których pojawia się delikatny uśmiech.
Dobrze, gnojki - mówię z satysfakcją w głosie - poczujecie ból, którego my doświadczyliśmy.

28.07.2020 12:03
odpowiedz
WerterPL
122

Bardziej bym się ucieszył, gdyby zastosowali się do życzeń graczy i dali opcję zdjęcia łuku z pleców. No ale na szczęście można się wystrzelać ze strzał i przełączyć na bomby prochowe. Wtedy samuraj nawet porządnie wygląda ;)

16.07.2020 21:19
odpowiedz
WerterPL
122

Jedno pytanie - czy po przejściu gry można dalej grać czy jest the end?

26.05.2020 20:37
2
WerterPL
122

openforu0 - Gorąco zalecam, żeby absolutnie nie kierować się ocenami na tej stronie. Gry-online już dawno przestało być tym, czym miała być. Teraz to jest, obok Filmwebu, ostatnia ostoja Dzieci Neostrady. Na potęgę jest tu zaniżanie ocen tylko dlatego, że gra jest np. na inną konsolę niż oni mają, albo ocenianie gier przez oglądanie jednego filmu z YT czy totalnie względem zdania recenzentów. Tutaj nie znajdzie się żadnego obiektywizmu, a oceny zazwyczaj ograniczają się do jednego zdania, bez żadnych argumentów. Dlaczego w takim razie nadal tutaj jestem? Cóż, lubię sobie ocenić publicznie grę dla własnej przyjemności, przy czym zawsze ocenę podpieram argumentami. No i czasami jeszcze trafią się tu porządni ludzie, którzy to przeczytają. Niemniej jednak kierowanie się tutejszymi ocenami jest zupełnie bezwartościowe. Ghost of Tsushima jest tego najlepszym przykładem. Cały świat czeka na tę grę, a na GOL-u ocena 6/10 bo gra tylko na PS4, więc trzeba dać jej 1/10.

PS: Dzisiaj zaliczone platynowe osiągnięcie w Meneater. Zdecydowanie gra sprawiła mi mnóstwo frajdy i chciało się poznać ją od deski do deski ;)

post wyedytowany przez WerterPL 2020-05-26 20:38:47
23.05.2020 05:08
👍
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
WerterPL
122
8.0
PC

Wreszcie chociaż jedna gra, która nie stara się być nie wiadomo jakim arcydziełem, a skupia się na tym, żeby czerpać przyjemność z prostej i odstresowującej rozrywki. Od czasów Jaws: Unleashed nie było dobrej gry o rekinie a tutaj można bawić się świetnie. Twórcy nigdy nie kryli się z tym, że chcą dać się ponieść absurdowi i wyszło im to dokładnie tak, jak oczekiwałem.

Plusy:
+ Piękny i bogaty podwodny świat.
+ Easter eggi.
+ Możliwości ewolucyjne rekina.
+ Muzyka (zwłaszcza utwór "Shark in the river").
+ Walka z drapieżnikami dominującymi oraz łowcami rekinów.
+ Jak na tego typu grę naprawdę ciekawy motyw fabularny.
+ Cała gra zrealizowana jako film przyrodniczy ze świetnymi tekstami lektora.

Minusy:
- Zdecydowanie za krótka.
- W przeciwieństwie do modeli morskich stworzeń, modele ludzi są o generację konsol wstecz.

Gram na PS4 i zdecydowanie gra mnie nie zawiodła. Potrzebowałem chociaż jednej, prostej gry z nastawieniem na przyjemność z rozgrywki i uważam, że warto było czekać ;)

post wyedytowany przez WerterPL 2020-05-23 05:10:12
13.05.2020 18:16
1
WerterPL
122

Z tego co ja widzę, to gameplayem będzie bardziej zbliżone do Wiedźmina, tyle że bez magii i bez nie wiadomo jakich piruetów. Ta gra raczej stawia na realizm samurajskiej walki mieczem, a wbrew temu, co wszędzie się ludziom wydaje, w kenjitsu stawia się na pokonanie wroga przy wykonaniu jak najmniejszej ilości ciosów. Moim zdaniem Dark Souls to nie będzie przypominać ani trochę. I dobrze, bo wreszcie będzie jeden tytuł o Samurajach, który stawia na realizm.

13.05.2020 10:28
odpowiedz
WerterPL
122

Ciekawe czy będą dobrze odwzorowane relacje międzyludzkie w czasach Wikingów. Bo chcemy tego, czy nie chcemy, w tamtych realiach nie było miejsca na delikatność. No i najbardziej byłbym zadowolony, gdyby Ubisoft wreszcie zrezygnował z map zawalonych znajdźkami i bardzo prostymi side questami. Niby można to ominąć, ale jak patrzy się, że na mapie blisko, to jakoś podświadomie czuje się potrzebę, by to odsłonić.

post wyedytowany przez WerterPL 2020-05-13 10:57:08
01.05.2020 11:08
odpowiedz
WerterPL
122

Zapowiada się raczej na prostą grę, ale zagram, bo marzyło mi się zagrać Megalodonem;) Poza tym ludzie jakoś nie mają problemu z graniem w nudne aż do bólu nowe Assassins Creedy;)

19.04.2020 14:29
1
odpowiedz
WerterPL
122

Wreszcie prawdziwy samurajski tytuł. Możliwość zabicia wroga jednym ruchem, bez pseudohollywoodowego efekciarstwa, czarodziejskich perków +10 do pancerza, latających orbów i kolorowych śladów miecza w powietrzu.

A w sumie zastanawia mnie, czy w grze poza Bushidő będą jeszcze elementy Zen - medytacja, picie herbaty itp ;) fajnie by było jakby były, bo uwielbiam roleplay.

01.01.2020 10:39
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
WerterPL
122

Policja w tej grze to jakas masakra i wcale nie na plus. 2 wyscigi jednej nocy i już masz 3 poziom poszukiwania na którym tych skurwieli za cholerę nie można zgubić. Co byś nie robił oni się po prostu nie odpier**lą! Wkurzajacy to jest jak nie wiem co, chce po prostu przejść wyścig a potem wrócić do bazy a nie potem jeszcze 10 minut uciekać przed pasożytami! Kretyni wymyślili taki model pościgu! Nawet jak masz nitro i 300 na liczniku, to oni zawsze szybciej jadą i zawsze skręcą tam gdzie ty! Na 5 poziom poszukiwania Ci wbija od razu a wtedy już nie ma szans ucieczki! I jeszcze wymyślili debile z EA 3 naprawy na noc! Za to gówno wielki minus dla tej gry. Drugi za to, że gra znowu mnie zmusza do wyścigów terenowych, których piekielnie nienawidzę.

26.12.2019 08:56
4
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

"Każdy kto przeczytał książki wybierze Yennefer. To jedyny słuszny wybór, bo tak jest w ksiazce".

Taaa, idąc takim tokiem myślenia, to powinienem w czasie gry około 70% zleceń na potwory odrzucać, pod byle pretekstem, bo tak Geralt robił w książce...

12.10.2019 10:59
WerterPL
122

Zapomniałeś dodać, że w podstawowym SH5 czasami można było trafić torpedą w dziób statku, tak że wywalało dziurę na pół okrętu, on tonął do połowy i tak już zostawał. Był jak Titanic na chwilę przed przełamaniem, ale płynął dalej :) Bez zmarnowania drugiej torpedy się nie obeszło.

12.10.2019 08:46
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Boże jakie to jest wkurzające. Po co ktoś robi takie "deluxy" że tylko jeden dodatek dodają. No super.... Ludzie, ktoś kto kupuje Sims 1 oczekuje, że będzie miał tam wszystkie dodatki. Jeden, to sobie mogą wiemy co w wiemy gdzie. A żadnej wersji ze wszystkimi dodatkami nigdzie znaleźć nie można...

09.06.2019 20:54
odpowiedz
WerterPL
122

Jakim cudem Eurogamer i IGN nie dowalili się do tej gry, że w niemieckiej armii nie ma ani jednego czarnoskórego? Walić poprawność historyczną! Poprawność polityczna ponad wszystko!

05.06.2019 19:46
odpowiedz
2 odpowiedzi
WerterPL
122

Oczywiście gra wychodzi tylko na PS4 to sfrustrowani onanisci zaniżają ocenę przed premierą. Żałośni jesteście;)

A co do NioH 2 to jestem pewien, że ją kupię. Jakby nie patrzeć w jedynce platyna nabita ;) mam tylko nadzieję, że faktycznie gra będzie oferowała jakieś świeże rzeczy w stosunku do jedynki a nie będzie klonem. No ale zostaje czekać:)

08.03.2019 17:36
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

O świetnie... Stawiam głowę, że bedzie to pierwszy w historii świata sukkub, który absolutnie nie bedzie miał nic wspólnego z seksem i widzeniem na pokuszenie ;) po tym jak ocenzurowali piekło w grze o piekle, to jakoś wierzyć mi sie nie chce, żeby ta gra czymś sie wyróżniała. Oni są chyba jedynymi developerami, którzy bali sie nawet goły biust pokazać, a teraz obiecują grę o sukkubie :D dobrze, że nie dostali licencji na GTA, bo by zrobili pierwsze GTA gdzie nie można żadnych przestępstw popełniać, bo to przecież brzydkie postępowanie :D

14.02.2019 11:20
WerterPL
122

Kotonikk - faktycznie, bardzo słuszna uwaga z tą nocą :) jest świetna. Noc to noc a zwłaszcza w średniowieczu. Zawsze mnie troche irytowało, że w większości gier nawet jak wejdziesz głęboko w las w środku nocy, to widzisz na kilkaset metrów i pochodnia absolutnie nie jest potrzebna. Tutaj dzięki temu tez bardzo klimatyczna jest gra jako złodziej :)

12.02.2019 02:52
3
odpowiedz
4 odpowiedzi
WerterPL
122
8.5
PC

Jak dla mnie maestro :) Czuję się bardzo swojsko grając w tę grę. Wszystko realistyczne, chyba najlepiej wygladające lasy w historii gier (jakbym wszedł do lasu w Polsce), oryginalnie istniejące zabytki Czech, prawie że idealny symulator życia w średniowieczu, fajne rzeczy w karczmach, gra w kości, ścieżka dźwiękowa (zwłaszcza w klasztorze) i dylematy. Grałem jako rycerz i długo byłem wzorem wszystkich cnót. Jednak w końcu zwyciężyła moja natura uprawiania kradzieży w tego typu grach ;) Ale byłem bogaty i nie robiłem tego wcale dla pieniędzy. Robiłem to dla adrenaliny, dla przygody. Tutaj kradzież z włamaniem naprawdę napędza stresu przed złapaniem na gorącym uczynku a jak udało się ulotnić, to czułem wielką ulgę.

Tylko kilka rzeczy mi przeszkadza w tej grze:

- Całe Czechy znają Henryka. To wyglądało naprawdę sztucznie. Nieważne gdzie poszedłem, co robiłem, to każda żywa istota na mojej drodze mówiła "Hej, Henryk pryszedł nas odwiedzić!", "Hej, witaj Henryku!" itp. Nawet w samym sercu lasu wędrowiec (który z jakiegoś powodu w środku nocy idzie przez las bez pochodni i broni) wita mnie po imieniu. Bez przesady...
- Każdy w tej grze jest mistrzem szermierki. I nie zrozumcie mnie źle, uważam że system walki to kawał profesjonalnej roboty, ale irytujące było, że nie spotykałem na swojej drodze absolutnie żadnych laików. Nieważne, czy rycerz-renegat, czy najemnik, szef bandytów, bandyta-wieśniak z cepem w dłoni. Wszyscy profesjonalnie walczyli! Wieśniak z drzewcem w łapie parował moje ciosy mieczem i nieważne jakie bym nie robił zwody i czy zadawał ciosy, on ZAWSZE wszystko przewidywał i odparowywał. Co więcej, jak ja parowałem ciosy, to nie przeszkadzało mu to wyprowadzać całej serii aż po kilkanaście ciosów jeden za drugim. Wrogowie w ogóle się nie męczą. Jeżeli wcześniej nie wyprowadziłem parowania po pojawieniu się zielonej tarczy, to nie miałem co liczyć, że czymś wroga zaskoczę. Bez sensu.
- Pancerze moim zdaniem trochę zbyt szybko robią się brudne. Czasami tylko poszedłem do karczmy w lśniącej zbroi prosto z łaźni, posiedziałem przy piwie i porżnąłem w kości a zbroja już była cała usyfiona.
- Po co w tej grze ta "rozbierająca kostka" co to podobno tyle kobiet rozebrała, skoro w całej grze można tylko raz grać w kości z kobietą i to w dodatku jeszcze przed zdobyciem tej kostki?
- Bardzo długo trzeba się nagrać, żeby móc otwierać bardzo trudne zamki, a czasami kluczowe dla zadania rzeczy są we właśnie tak zamkniętych skrzyniach.
- Bandyci w zbrojach z rycerskimi hełmami. Jeżeli spotkasz na swej drodze takiego bandytę, to już możesz wczytywać grę. Nieważne, że miałem mistrzowsko opanowane walczenie mieczem oraz maczugą (sorka, zapomniałem oryginalnej nazwy), perfekt obrony a na sobie szlachecką zbroję, nie mogłem tym bydlakom zadać żadnych poważniejszych obrażeń. Co innego oni, oczywiście jak trafili to 1/3 życia zabierali i to jednym ciosem... Ja po kilkukrotnych trafieniach zabierałem im może 1% życia i to pomimo tego, że miałem o wiele lepszy pancerz i broń niż oni. Tylko raz udało mi się zabić takiego bandytę i to tylko dlatego, że dał się zajść od tyłu. Może wam lepiej poszło, ale ja z takich spotkań musiałem zawsze zwiewać.

Ogółem gra moim zdaniem świetna :) Jeden z najlepszych Roleplayów jakie miałem w życiu i dzięki polskiej narodowości mogę mocno się utożsamiać z życiem w średniowiecznych Czechach. 8.5/10

12.02.2019 02:31
odpowiedz
WerterPL
122
6.0
PC

Powiem tak. Dla mnie osobiście Frank West to jedyny, prawdziwy bohater całej serii Dead Rising. Fotoreporter z którym się utożsamiam. Dead Rising 1 to była gra dla której kupiłem Xbox 360, Dead Rising 2: Off the Record to dla mnie jedyny prawdziwy sequel. Trójkę nie grałem a czwórkę kupiłem jak usłyszałem, że po pierwsze wraca Frank West a po drugie wracamy do Willamette, w którego supermarkecie działa się jedynka. I szczerze pod wieloma względami się rozczarowałem :/

PO PIERWSZE - Skoro już dawali graczom smaczek jak powrót do Willamette, to po cholerę wszystko pozmieniali!? Fajnie, że teraz mamy dostęp do miasta, ale po jaką cholerę zmieniali supermarket?! Gdyby zostawili go w oryginale z jedynki, to dla fanów były po prostu smaczek-majstersztyk! Znajome lokacje, natychmiastowa nostalgia, flashbacki i możliwość zrobienia fajnego scenariusza w tym oparciu, jak Frank wspomina przeszłość. Ale nie, wymyślili coś, że zburzono market i postawiono inny. To równie dobrze mogli przenieść akcję do zupełnie innego miasta...

PO DRUGIE - Nowy aktor podkładający głos Franka Westa. Jak dla mnie totalne pudło. W ogóle nie przypomina oryginalnego, a nie wierzę, żeby z wiekiem człowiekowi głos aż tak mocno się zmienił! Jak jeszcze ten nowy aktor wypowiedział legendarną kwestię "I've covered wars, you know" to chciałem się pochlastać. Z tym nowym aktorem w ogóle nie pamiętałem, że mój bohater to Frank West. Tylko aparat zwisający u jego biodra mi o tym przypominał (chociaż wolałem jak Frank nosił go w dłoni/na szyi), szkoda tylko, że pasek z aparatem znikał z postaci za każdym razem jak zmieniłem strój...

PO TRZECIE - Czy Frank wypsikał się jakimiś perfumami budzącymi popęd u Zombiech? W jedynce zachwycałem się jak ekran zalewały tysiące zombie, a tutaj są one po prostu wkurzające jak komary! Każdy zombie (które teraz też biegać potrafią) natychmiast lgnie do Franka jak na magnes. Wkurza to jak jasna cholera, bo oddechu nawet nie można złapać. Zombie od razu wyczuwają Westa i biegną do niego jak zaślinieni fani do gwiazdora popu.

PO CZWARTE - Co ta seria ma z tymi durnowatymi kostiumami?! Dookoła szaleje apokalipsa, zombie zniszczyły całe miasto i mordują ocalałych, wojsko zabija świadków, rodziny tracą bliskich itp. A tu tymczasem dalej niektórzy ocalali i psychopaci przebierają się za jakieś debilne króliczki, piernikowe ludziki i tego typu badziewia. Mnie to jakoś w ogóle nie śmieszy i gdybym był na miejscu Westa, to chyba bym takim debilom dawał w łeb baseballem za każdym spotkaniem.

PO PIĄTE - Walka jest mocno ograniczona w stosunku do poprzedniczek. Nie da się walczyć pięściami, nie da się dzierżoną bronią rzucić we wroga, wszystko jest teraz tylko do naparzania nim wręcz i Frank podnosi akumulator do ciężarówki jakby był kartonem na telewizor.

Ogółem na koniec, żebym nie wyszedł na marudę, powiem co mi się podobało - całokształt aparatu Franka, z jego trybami i fotografowaniem, smaczki jak motywy dźwiękowe z jedynki, możliwość odblokowania oryginalnego ubrania Franka z DR 1, fabuła była całkiem znośna, wygląd Willamette i DLC Frank Rising. No i tak jak mówiłem, chociaż mnie ta część raczej rozczarowała, to za samego Franka Westa włączam ją do trylogii. Ocena 6/10

12.02.2019 02:24
odpowiedz
WerterPL
122
6.0
XONE

Powiem tak. Dla mnie osobiście Frank West to jedyny, prawdziwy bohater całej serii Dead Rising. Fotoreporter z którym się utożsamiam. Dead Rising 1 to była gra dla której kupiłem Xbox 360, Dead Rising 2: Off the Record to dla mnie jedyny prawdziwy sequel. Trójkę nie grałem a czwórkę kupiłem jak usłyszałem, że po pierwsze wraca Frank West a po drugie wracamy do Willamette, w którego supermarkecie działa się jedynka. I szczerze pod wieloma względami się rozczarowałem :/

PO PIERWSZE - Skoro już dawali graczom smaczek jak powrót do Willamette, to po cholerę wszystko pozmieniali!? Fajnie, że teraz mamy dostęp do miasta, ale po jaką cholerę zmieniali supermarket?! Gdyby zostawili go w oryginale z jedynki, to dla fanów były po prostu smaczek-majstersztyk! Znajome lokacje, natychmiastowa nostalgia, flashbacki i możliwość zrobienia fajnego scenariusza w tym oparciu, jak Frank wspomina przeszłość. Ale nie, wymyślili coś, że zburzono market i postawiono inny. To równie dobrze mogli przenieść akcję do zupełnie innego miasta...

PO DRUGIE - Nowy aktor podkładający głos Franka Westa. Jak dla mnie totalne pudło. W ogóle nie przypomina oryginalnego, a nie wierzę, żeby z wiekiem człowiekowi głos aż tak mocno się zmienił! Jak jeszcze ten nowy aktor wypowiedział legendarną kwestię "I've covered wars, you know" to chciałem się pochlastać. Z tym nowym aktorem w ogóle nie pamiętałem, że mój bohater to Frank West. Tylko aparat zwisający u jego biodra mi o tym przypominał (chociaż wolałem jak Frank nosił go w dłoni/na szyi), szkoda tylko, że pasek z aparatem znikał z postaci za każdym razem jak zmieniłem strój...

PO TRZECIE - Czy Frank wypsikał się jakimiś perfumami budzącymi popęd u Zombiech? W jedynce zachwycałem się jak ekran zalewały tysiące zombie, a tutaj są one po prostu wkurzające jak komary! Każdy zombie (które teraz też biegać potrafią) natychmiast lgnie do Franka jak na magnes. Wkurza to jak jasna cholera, bo oddechu nawet nie można złapać. Zombie od razu wyczuwają Westa i biegną do niego jak zaślinieni fani do gwiazdora popu.

PO CZWARTE - Co ta seria ma z tymi durnowatymi kostiumami?! Dookoła szaleje apokalipsa, zombie zniszczyły całe miasto i mordują ocalałych, wojsko zabija świadków, rodziny tracą bliskich itp. A tu tymczasem dalej niektórzy ocalali i psychopaci przebierają się za jakieś debilne króliczki, piernikowe ludziki i tego typu badziewia. Mnie to jakoś w ogóle nie śmieszy i gdybym był na miejscu Westa, to chyba bym takim debilom dawał w łeb baseballem za każdym spotkaniem.

PO PIĄTE - Walka jest mocno ograniczona w stosunku do poprzedniczek. Nie da się walczyć pięściami, nie da się dzierżoną bronią rzucić we wroga, wszystko jest teraz tylko do naparzania nim wręcz i Frank podnosi akumulator do ciężarówki jakby był kartonem na telewizor.

Ogółem na koniec, żebym nie wyszedł na marudę, powiem co mi się podobało - całokształt aparatu Franka, z jego trybami i fotografowaniem, smaczki jak motywy dźwiękowe z jedynki, możliwość odblokowania oryginalnego ubrania Franka z DR 1, fabuła była całkiem znośna, wygląd Willamette i DLC Frank Rising. No i tak jak mówiłem, chociaż mnie ta część raczej rozczarowała, to za samego Franka Westa włączam ją do trylogii. Ocena 6/10

27.01.2019 11:46
WerterPL
122

Widzisz, racja. O tym schemacie jednoosobowej armii zapomniałem jeszcze wspomnieć ;)

27.01.2019 10:13
odpowiedz
2 odpowiedzi
WerterPL
122

Czy Far Cry kiedykolwiek będzie miał inną fabułę niż to że główny bohater jest częścią jakiegoś ruchu oporu przeciw zuolom, którzy uciskają niewinnych obywateli? Ile razy można w kółko to samo robić!? Jak usłyszałem, że w Far Cry 5 obalamy dyktatora, to sobie od razy darowałem, bo to już było w czwórce. Szóstkę najwyraźniej też oleję. Primal jako jedyny z ostatnich FC mi przypadł do gustu.

12.09.2018 13:28
odpowiedz
WerterPL
122

Ja osobiście jestem zadowolony z nowej Lary. Tomb Raider 2 to była moja pierwsza gra na PC i po dziś dzień jestem wam w stanie przejść cała grę zdobywając wszystkie Smoki i cytując każdy dialog. Nowa Lara jest moim zdaniem bardziej ludzka niż oryginalna. To że zabija niczym Rambo jest moim zdaniem mniej dziwne, niż Lara spotykająca Tyranozaury, egipskich bogów, mutanty, duchy, stwory Atlantydy czy Smoka i nie robiące to na niej w ogóle żadnego wrażenia ;)

Ale pisze ten komentarz, bo jedna rzecz mi przeszkadza. Chciałbym wiedzieć, co sie stało z Larą, która z własnej inicjatywy szukała artefaktów i przez przypadek uruchamiała reakcje tworzące fabule? Odkąd dawno temu wyszedł film z Angeliną Jolie jako Larą, to teraz KAŻDY Tomb Raider obraca sie wokół rodziców Lary! Wszędzie ten Sir Croft jaki to byłby z Lary dumny i czego on nie odkrył. 3 filmy o Larze i wszędzie szuka ona czegoś, co ojciec odkrył. Była jeszcze seria Legend, gdzie Lara szuka Matki a teraz ta trylogia, która chociaż udana, to znowu obraca sie bardziej wokół ojca Lary niż samej Lary. Już darujcie tych rodziców Lary! Bardziej mnie interesowała zawsze postać Winstona i jego epickich przygod w chłodni, niż ta otoczka wokół poprzedniego pokolenia Croftow, o którym i tak niewiele konkretów sie dowiadujemy.

09.08.2018 09:05
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Wygląda na to, że szykuje się następny Pre-Order. Wreszcie wychodzi gra samurajska moich marzeń :) Otwarty świat z przepięknymi widokami feudalnej Japonii, bohater Samuraj, mocno kojarzący się z tymi wojownikami system walki, piękna muzyka, wreszcie czasy wcześniejsze niż wojna Boshin. Sądzę że naprawdę warto czekać. Oby nie zrobili żadnego downgrade'a.

Mam tylko nadzieję, że w grze zawarty będzie też roleplay, zwłaszcza obracający się wokół Zen. Fajnie by było jakby nasz bohater mógł przyklęknąć wokół kwitnących na wiosnę drzew, pomedytować, napić herbaty itp ;) żebyśmy czuli sie jak prawdziwy japoński wojownik ale i człowiek.

Do graczy PC-towych: Na waszym miejscu bym do końca nie porzucał wiary. Wielokrotnie już tak było, że deweloper zapowiadał exclusive na jakąś konsolę a potem gra i tak pojawiała sie na PC. Tak było m.in. z NioH (też gra o Samurajach), więc jest duża szansa, że i tę grę z czasem otrzymacie ;)

01.08.2018 09:36
WerterPL
122

Też raczej miażdżącą większość gier wolę na konsoli (Nie zagram Ci na Pececie w GTA, Assassin's Creed czy NioH), ale niektóre ulubione gry (Seria Total War, Sims 3, wszystkie części Splinter Cell, Seria Thief) mam przeważnie tylko na kompie. No i dochodzą do tego ukochane gry z dziecięcych lat (Gothic, oryginalna seria Tomb Raider, Mafia 1, Aliens vs Predator 2, Drakan, Dark Colony).
Co do modów, to ja raczej korzystam z nich tylko w grach od Bethesdy(Nie wyobrażam sobie Skyrima bez całej paczki modów ogromnie urozmaicających roleplay). Chociaż czasami zdarza mi sie też przechodzić jakąś serię na rożnych platformach (Max Payne 1 & 2 przechodzę na PC a Max Payne 3 na Xbox 360.) jednak dzisiaj faktycznie w większości przypadków tez wolę konsolę.

01.08.2018 03:03
WerterPL
122

No ta gra to jest absolutny port z PS2. Nawet jak wejdziesz w menu sterowania to wyskakuje Ci obrazek pada od Play Station 2. Tylko grafika jest podkręcona na ostrzejsze tekstury, czyli najmniej istotny element.

PC ma tę przewagę, że w żaden sposób nie ogranicza genialnych modów. Xbox One niby też, ale ja gram na PS4, które w kwestii modow udowodniło rzeczywistość swojego hasła "for the players".

31.07.2018 19:09
odpowiedz
WerterPL
122

O ludzie jeżeli wy takiego samego Maxa mieliście na PS2 to współczuje naprawdę. Max Payne na konsoli w stosunku do wersji PC jest naprawdę biedna. Każdy level okrojony z kilku lokacji, drzwi niektóre zamknięte a na PC prowadziły do pomieszczeń z bronią i ciekawostkami, każdy poziom pokrojony na jakieś akty w aktach, gorsze cieniowanie, przy czym sam Max w ogóle cienia nie rzuca, menu okrojone do granic przez co 30% ekranu to jakaś czarna ramka, sterowanie to porażka, Max ciagle podczas biegu zygzakuje na boki a jak chce by zrobił przewrót w bok, to on skacze. Do tego gra straszliwie łatwa - przechodząc grę dopiero przy levelu z Frankie'm Niagarą pierwszy raz zginąłem i to tylko dlatego, że robiłem sobie jaja. Słowo daje wersja konsolowa to jakaś demówka wersji PC. Pamietam jak w czasach PS2 ludzie zarzekali sie, że konsole są lepsze niż PC. No, wlasnie widzę...

post wyedytowany przez WerterPL 2018-07-31 19:10:49
31.07.2018 09:07
odpowiedz
WerterPL
122

Rockstar naprawdę powinien się wziąć za tę grę, bo dla nowych graczy praktycznie nie ma tu szans żadnych na jakąkolwiek przyjemność z grania. Dlaczego większość graczy online to takie skończone skur**syny? Masz 5 level i spokojnie sobie jedziesz przez miasto nie wadząc nikomu a tu wyskakuje ci palant z 600+ levelem i oczywiście MUSI, MUSI cię zabić! Inaczej mu stara zdechnie, on po prostu musi zabić!!! Jestem w misji, przewożę ładunek albo coś w tym stylu, spoko wtedy sie nawalamy ale jak sobie jadę bez agresji przez miasto to odpier***cie sie prymitywy niedorobione! Zero frajdy z tej gry przez takich gnojów spłodzonych przez 6-pokoleniowe gnojostwo. Takiego chamstwa nie widziałem nawet w Tibii na polskich serwerach.

05.06.2018 19:40
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Dobra. Emocje już opadły. Odpocząłem po pracy, na dworze już nie ma skwaru a dziecko śpi w łóżeczku. Na początek chciałem przeprosić Drauga jeżeli gdziekolwiek byłem obraźliwy. Nie powinienem tak sie spinać z powodu gry, która każdy może sam ocenić po swojemu. Chyba wkurzył mnie natłok komentarzy z rodzaju "nie zagram bo przeczytałem jedną recenzje", ale tak czy inaczej mój głupi i niepotrzebny wyskok. Tym bardziej, że wcale aż tak niskiej oceny nie dałeś ;)

Gram już kilka godzin i faktycznie z niektórymi zarzutami niesposób sie nie zgodzić, jednak sam napisałeś, że fani Wampirów powinni być zadowoleni, prawda? Czyli mimo wad chyba warto w grę zagrać? Fakt te braki rozwoju z postaciami i wskazówkami wkurzają, ale wreszcie mamy grę gdzie Wampir jest istotą mroku a nie wegetarianinem o wyglądzie blokersa-buntownika, co na potegę wprowadziła moda ze Zmierzchu, ku mojej irytacji. Przeczytałem dokładnie recenzje raz jeszcze i jak rozumiem - pomimo wad z brakiem konsekwencji, nadmiarem walki i liniowości wciąż polecasz ten tytuł fanom Wampirów? Czyli gra nie jest wybitna ale warto w nią grać jak sie lubi klasyczne Wampiry? Dobrze rozumiem? :)

Ja od Vampyra oczekiwałem przede wszystkim, że będę czuł że jestem Wampirem, mrocznego świata, atmosfery strachu i niepokoju przez pandemie Hiszpanki, fabuły prostej ale mrocznej i jakichś fajnych wampirzych mocy. Jak rozumiem pomimo wad takich jak faktycznie te wkurzające braki rozwoju postaci i wskazówek, natłok walki i mały wpływ na świat, ktoś o moich oczekiwaniach powinien być zadowolony? Co do wyborów, to chyba mimo wszystko pózniej są jakieś konsekwencje, nawet małe ale jednak? No i chyba zakończenia tez jakieś rożne są, nie? Zreszta, przejdę sam, to sie wypowiem ;)

post wyedytowany przez WerterPL 2018-06-05 19:59:51
05.06.2018 14:54
WerterPL
122

Draugnimir - No wlasnie wiem, a potem robią oni tzw. Speedruna, żeby tylko popatrzeć na szybko za jakimkolwiek materiałem a potem pisać jak to bardzo sie zawiedli, że gra przygodowa nie skupia sie na siekaninie. Dużo dialogów. Straszne... Ciekawe jak byście zrecenzowali książki Sapkowskiego, gdzie tez dużo jest dialogów a mało walki. Dialogi drętwe. No racja, zupełnie jak w całym Skyrimie, którego oceniliście na 10/10 ;)

Żeby nie było, nie jestem kłótliwy ani fanatyczny. Nie przeszedłem tej gierki jeszcze, wiec nie mowię ze koniecznie nie masz racji. Ale nie rozumiem jak ktoś najpierw niemiłosiernie pastwi sie nad gra a potem daje 7/10. To bardzo dobra ocena a każdy sie tu wypowiada jakby gra zasługiwała na co najmniej 1/10 albo mniej. Ja chyba jedyny nie oczekiwałem od tej gry ani stawiania na walkę ani jakiegoś przełomu w całym świecie gier ;) przejdę ją to wtedy ocenie, kto wie może sie okaże, że dam nawet niższa ocenę niż Ty. Ale nie rozumiem tej lawiny. Dałeś grze ocenę 7/10 jednocześnie doszczętnie ja krytykując, że spodziewałem sie oceny 3/10 i nagle każdy ją klasyfikuje do średniaka. Dla mnie wlasnie taka Andromeda jest średniakiem, bo była wyłącznie skokiem na kasę. Dialogi były tam koszmarne a wybory absolutnie nieistotne a ocena redakcji 8.5/10. Dziwne.

post wyedytowany przez WerterPL 2018-06-05 15:07:04
05.06.2018 04:19
odpowiedz
5 odpowiedzi
WerterPL
122

Kierować się recenzjami z GOL'a to jak wierzyć w obietnice rządu, że wybierzesz ich a oni dadzą ci pieniądze. Nie wierze, że ktoś tak szybko przeszedł tę grę i rzetelnie z nią obcował. Dla mnie pisać recenzje ma prawo tylko ktoś kto przeszedł całą grę. No i oczywiście teksty o walce. Ja od początku nastawiałem sie do tej gry jako przygodowej a nie h&s. Jak narazie jestem zadowolony, przeszkadzają mi tylko trochę zbyt puste ulice Londynu, ale wypowiem sie szerzej po przejściu. A już na pewno nie będę sie kierował recenzjami ludzi, którzy dają Andromedzie ocenę bliską ideału.

04.06.2018 20:39
4
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Dla DONTNOD zawsze pierwsze skrzypce grała fabuła. Jak ktoś oczekuje bezmózgiej siekaniny (czyli chyba większość jak patrzę po komentarzach), to normalne, że sie zawiedzie i oceni negatywnie. To nie będzie H&S żaden. Bohater nie jest wojownikiem, tylko lekarzem. Walka to tylko dodatek w całokształcie tej gry, a głownie chodzi o balans miedzy przysięgą Hipokratesa a morderczą naturą Wampiryzmu. Jak ktoś zamierza oceniać przygodową grę po systemie walki i jakakolwiek grę, że nie ma grafiki ultra 4K, to współczuć tylko rozpieszczonym przez współczesne multiplayerowki oraz gry od EA, gdzie tylko grafika sie liczy. Ja tam kibicuje tej grze. Wampiry wreszcie pokazane jako istoty mroku, klimat Londynu w czasie pandemii i każda decyzja ma wpływ na cały świat gry. Już tylko 3 godziny do premiery.

post wyedytowany przez WerterPL 2018-06-04 21:00:02
01.06.2018 09:47
WerterPL
122

I po co mu odpowiadacie ludzie? Mi wystarczyło rzucić okiem po pierwsze na jego nick, żeby widzieć, że "gracz" urodzony po 2005 roku a po drugie na 2 jego komentarze, że to "gracz" ze świata Call of Duty. Jak gra takiego człowieka zmusza do czegoś bardziej wymagającego niż naciskanie spustu, to jest gówniana :)

01.06.2018 09:29
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Jeżeli o mnie chodzi, to większość multiplayerówek, jest chyba robiona z myślą o prymitywnych ludziach. Dobija mnie to, że zamiast porządnego singla teraz wszędzie sie skupiają na multi i cała masa ludzi to łyka, chociaż każdy multi wyglada tak samo! Mnie nie bawi wskakiwanie na te same mapki gdzie tylko sie w kółko biega jak popieprzony i uskakuje przed granatami. Ja chce mieć konkretną fabułę z konkretnym celem misji. Chce, żeby gra zmuszała mój umysł do pracy. Żeby trzeba było porządnie myślec co robić dalej, jak to rozwiązać i żeby miało to jakiś efekt, a nie - wchodzisz, strzelasz i koniec meczu. To już chyba Moda na Sukces zmusza do intensywniejszego myślenia niż większość gier multi. Zdecydowanie stawiam na single gdzie można z kolegą rozegrać fabule w Co-op'ie. Dla mnie niezależnie od dochodów, wydać 250-300 zł na kolejną, identyczna, bezmyślną multiplayerowke tylko z grafika lepszą, to głupota.

09.05.2018 15:30
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Przyznam, że na początku byłem bardzo sceptyczny do tej gry. Nienawidzę historii o dobrych Wampirach. Ale na szczęście okazuje się, że gra daje nam wybór być dobrym albo złym, więc każdy coś dla siebie znajdzie. Co więcej, gra naprawdę na mnie działa. Wreszcie wizerunek Wampirów wraca do formy jaką powinien mieć. Raz na zawsze:

Wampir jest - budzącym grozę nieumarłym potworem o potężnej mocy, który żeruje na ludziach i dąży do władzy nad światem śmiertelnych. Jego bronią są nadludzkie moce, seksapil i stopienie z ciemnością nocy.

Wampir NIE jest - ulizanym żelusiem, w którym bujają się nastolatki, a on sam jest zoofilopijcą i błyszczy w słoneczku.

Cieszę się, że twórcy to widzą i umieścili akcję w najgorszym okresie Londynu gdzie panują mrok, nędza, pijaństwo, prostytucja i plaga Hiszpanki. Dodatkowo widzę po gameplayach, że wybory moralne mogą być naprawdę ciężkie, nawet gdy ktoś chce grać jako zły. Kibicuję mocno tej grze.

28.01.2018 12:16
4
odpowiedz
2 odpowiedzi
WerterPL
122

Uważam, że powinni się skupić na poprawieniu wątków wojenno-politycznych kiedy gracz sam zostaje królem albo chociaż generałem. O co mi chodzi?

- Wypowiadanie wojny przez komputer bez absolutnie żadnego powodu. Nieważne, że masz 3-4 razy silniejsze państwo od sąsiada. On lichy i kaleki wypowie ci wojnę, bo tak mu się podoba.

- Wojna bez końca - Pomijając, że jak już komputer zacznie wojnę, to nie ważne co, prawie nigdy nie zgodzi się na pokój, ale wojna w M&B jest odwzorowana koszmarnie. Bitwy są świetne, ale wkurza to, że nie ważne ile bitew stoczysz, ile wsi spalisz, ile żołnierzy i oddziałów poślesz w nicość, to komputer i tak po chwili ma na nowo taką samą armię jaką miał. I to nie wcale jakieś chłopstwo, ledwo wyszkolone. Nie, od nowa ma elitarne wojska w liczbie 200-300. W ogóle nie czujesz w tej grze przewagi. W ogóle nie czujesz, że zmiażdżona przed chwilą główna armia dała ci punkt zwrotny w wojnie. Że teraz z defensywy przechodzisz w ofensywę. W tej grze nie ma czegoś takiego w ogóle. Zwyciężona bitwa to tylko odepchnięcie na chwilę wroga od jakiegoś miasta, pod które za dzień czy dwa i tak przyprowadzi znów identyczną armię. Beznadzieja.

- No i naprawdę byłoby fajnie, jakby twoi generałowie umieli wygrać bitwę bez ciebie we wsparciu....

Jeżeli te elementy poprawią, to gra będzie majstersztykiem.

06.01.2018 13:45
odpowiedz
WerterPL
122

Wytłumaczy mi ktoś, dlaczego z tą grą KAŻDY wciska kit? Wszędzie, na opisach, na opakowaniach, w instrukcjach nawet w recenzjach każdy pisze pierdoły, że ta gra w przeciwieństwie do poprzedniego Ogniem i Mieczem nie rozgrywa się w czasie Potopu Szwedzkiego ale w czasie Powstania Chmielnickiego. Gówno prawda! Ta gra też się dzieje w czasie Potopu. Recenzenci to albo totalne głąby nie znające historii, albo nie grali w tę grę i powielają pierdoły napisane przez innych.

05.01.2018 16:06
odpowiedz
WerterPL
122

Gra bardzo dobrze odwzorowuje klimat filmów. Zgodzę się, że Jason jest OP, ale przecież taki właśnie był w filmach. I tak dobrze, że twórcy w ogóle dali możliwość zabicia go ;) Ja jednak przywalę się do Singla, który tak obiecywali:

Ucieszyłem się na wieść o Singlu, że wcielam się w Jasona i ruszam na łowy po moim terytorium jakim jest Crystal Lake. Jednak beznadziejne jest to, że twoje ofiary już na samym wstępie wiedzą, że Jason na nich poluje i każde odpalenie Singla to to samo co multi - od razu trzeba szybko działać, szukać i bez przerwy pilnować, żeby nikt ci nie uciekł ;/ O wiele lepsze by było, gdyby na początku nie wiedzieli, że Jason ruszył na zabijanie i zajmowali się typowymi wczasowymi sprawami. Żeby była nawet możliwość zabicia wszystkich tak, aby nikt nie wiedział o tym, że w okolicy grasuje morderca. Nie.....od razu wszyscy wiedzą i ruszaj w bieg! Szybko, bo ci zaraz wszyscy uciekną! I na to wszystko zawsze 20 minut. Tylko 20 minut, nie więcej nie mniej... Beznadzieja. Podoba mi się gra, ale Singla ja sam bym 100 razy lepiej i klimatyczniej zrobił....

29.12.2017 17:06
odpowiedz
WerterPL
122
2.0
PC

Niech zgadnę, ludzie dają temu syfowi tak wysokie oceny tylko i wyłącznie dlatego, że gra jest stara, zgadłem?

Pomijam, że to jakiś dziwny mutant oryginalnej Planety Małp i remaku Tima Burtona, ale gra jest totalnie niegrywalna. Kamera skacze w cały świat podczas biegu a nie daj Panie walczmy w przejściu czy koło kolumn, to mamy cały widok zasłonięty. Bohater ledwo może pokonać jedna małpę i to nawet jak ma broń. Gdyby chociaż sie dobrze można było skradać, ale nawet chowanie sie nic nie daje, bo małpy bez problemu cię zawsze znajda. Grafika nawet na rok 2001 to totalna porażka. Skacząca, kanciasta, strasznie uboga i zawierająca mnóstwo niedociągnięć jak znikające obiekty. W tym samym roku wyszło Soul Reaver 2, które moim zdaniem nawet dzisiaj ma świetną grafikę. Popatrzcie jak wyglądają twarze w SR2 a jak w tym badziewiu. Gameplay tez jest strasznie sztywny. Ciagle trzeba coś podnosić, upuszczać, chować żeby coś nacisnąć, znowu odkładać, podnosić. Mapy ani wskazówek gdzie iść nie ma żadnych, przez co często błądzimy po wielkiej mapie. Nie mówcie mi, że przez to czujemy sie jak zagubiony na wrogiej planecie. Ja czuje nudę i irytację że po raz 10 trafiam do tego samego pokoju. No i umieranie. Byle co w tej grze zrobisz, to umierasz i oczywiście to jedna z tych gier, gdzie jak zdechniecie to dostajecie od twórców środkowy palec i wracacie na początek gry, znowu zmuszeni do oglądania intra. Przepraszam, ale mimo waszych sentymentów z dzieciństwa ta gra mnie nie uradowała absolutnie niczym, no może poza dźwiękiem, on był nawet dobry. I dodam, że jestem wielkim fanem uniwersum Planety Małp. Ale niestety ta gra to typowy skok na kasę, wydawany razem z filmem. 2/10 to max.

01.11.2017 12:47
WerterPL
122

futureman16 - wiesz, nie robiłbym problemu gdyby Nioh był grą stricte single-player bez połączenia z Internetem. Sam po przejściu jakiejś gry lubię czasem pobawić się trainerem. Ale niestety jako intensywnie aktywny gracz bitew klanowych jestem zawiedziony, że nie dotrzymali obietnicy o exclusivie na PS4. Teraz pojawia się oszuści nawalajacy sobie tonę chwały i zwyciężający swój obóz co tydzień, bez kiwnięcia palcem a uczciwi gracze jak zwykle jako jedyni ucierpią. Mam nadzieje, że PS4 i PC bedą mieć oddzielne serwery światowe.

01.11.2017 06:11
odpowiedz
3 odpowiedzi
WerterPL
122

Hurra, kolejna genialna gra zostanie zniszczona i zdominowana na serwerach przez głupie dzieci grające na trainerach i hackach, bo inaczej przejść jest dla nich za trudno i za długo...

12.09.2017 16:03
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Na to czekałem całe życie. Tomb Raider 2 był moją pierwszą grą na PC i mam do tej gry ogromny sentyment. Znam na pamięć każdy dialog, lokację, nawet rozstawienie statuetek do zbierania. Nie mogę się doczekać zobaczyć odświeżonych Wenecji, Wraku Maria Dorii, Tybetu, klasztoru Barkhang czy wnętrza Świątyni Xian :) Oby to się udało. MUSI się udać! A twórcom za tak genialną rzecz dochody z remaku się po prostu należą! Już naprawdę te cholerne komerchy by sobie darowały te warunki o nie zarabianiu. Oni sami od jednego remaku nie zbiednieją, a sami już się nażarli z koryta. Fani robią remake z sercem, a oni tylko dla kasy, taka różnica.

post wyedytowany przez WerterPL 2017-09-12 16:04:35
11.09.2017 12:45
2
odpowiedz
WerterPL
122

inopaw - znając Cenege, to oleją sprawę.

PS: Oczekiwania na PS4 6/10 a na Xbox One 10/10 X-Gimbusiarnia z Polski w akcji.._

post wyedytowany przez WerterPL 2017-09-11 12:49:16
12.08.2017 09:21
odpowiedz
WerterPL
122
7.5
PS4

Moje odczucia po przejściu pierwszej części przygód Nathana Drake'a:

PLUSY

Gameplay - Bardzo przypadł mi do gustu rodzaj gameplay'u w tej grze. Kiedy zwiedzałem otwarte puszcze i zapomniane ruiny to czułem się jak Indiana Jones. Kiedy natomiast walczyłem wręcz i wykonywałem parkour, miałem wrażenie bycia niczym Jason Bourne. Genialne połączenie i bardzo dobre dla gry.

Nathan Drake - postać, z którą można się utożsamiać a o to właśnie chodzi. Lekki cwaniaczek, zawsze z poczuciem humoru, mający łeb na karku. Facet, który da się lubić. Dodatkowo głos Jarosława Boberka pasuje do niego idealnie.

Muzyka - Nieczęsto się na nią zwraca uwagę, ponieważ człowiek skupia się na akcji, ale jak już wpadła mi w ucho bardziej dynamiczna melodia, to na chwilę aż stawałem, aby posłuchać.

Grafika - Może modele postaci jakieś wybitne nie są, nawet jak na rok 2007, ale cała reszta zapiera dech w piersiach. Ciemne, mroczne ruiny, otwarte zielone puszcze z mokrymi liśćmi, płynące i pieniące się wodospady. Jest na czym zawiesić oko ;) Dodatkowo przy zbieraniu skarbów można je obracać i oglądać z każdej strony. Lubię takie drobiazgi, oj bardzo.

Fabuła - Tutaj zdanie jest podzielone, jednak były momenty, które sprawiły, że czułem się zaskoczony. Oczywiście przeważały akcje, które aż do bólu były przewidywalne (Elena na chwilę zostanie z tyłu? Ooo, no to na bank zaraz ktoś ją porwie), ale były też rzeczy, które mnie mocno zaskoczyły, więc za to plus.

MINUSY

Za dużo strzelania, za mało odkrywania - Uncharted to bardziej shooter niż przygodówka, ale aż tak nie miałem jeszcze nigdy. Więcej tu strzelania niż w trylogii Max Payne i to aż do przesytu. W pewnym momencie już miałem serdecznie dość, bo gdzie nie pójdziesz, to zaraz wyskakuje 10 chłopa i chcą cię zabić. To nadaje mnóstwo niedorzeczności. Mnóstwo! Odkryłeś tajne wejście do dawno zapomnianego miasta? Nieważne! Wróg już tam jest i to w setkach! Dotarł tam przed tobą, pomimo zapieczętowanego wejścia! No i główny czarny charakter. Po co kradnie skarby, skoro stać go na 30 tysięcy najemnych zbirów? Miałem wrażenie, że Nathan walczy przeciw całemu narodowi. To było już chore i wkurzające w pewnym momencie.

Sztuczna inteligencja i rodzaje wrogów - Nie istnieje SI. Wróg naciera na ciebie na Rambo, nawet jak siedzisz za sterami wieżyczki i właśnie ściąłeś jego 25 towarzyszy. No i rodzaje spotykanych wrogów. Naprawdę miałem dość pakowania po raz 70-ty kuli w łeb 50 Centa, albo kolesia z żółtą chustą na głowie i opaską zawsze na prawym oku. No i oczywiście zabijania całej setki czarnoskórych grubasów, którzy z logicznej racji posiadania więcej sadła od innych, przeżyją o 2 serie z karabinu więcej....

Bronie - Najgorsze w historii gier. Wróg czasami wytrzyma 3-4 headshooty z Kałasznikova. Granatnik? Zabije wroga, ale jeżeli ten oberwie bezpośrednio granatem. Strzelanie zwykle polega na oglądaniu jak wróg tańczy po strzale. Oczywiście co innego wróg, on zawsze i z każdej odległości cię trafi, nawet jak robisz unik z przewrotem.

Animacja - Naprawdę jest dziwaczna. W roku 2007 to jest po prostu niedopuszczalne, zważywszy na to, że już oryginalne Tomb Raidery od Core Design miały bardziej logiczną animację poruszania się. Nathan Drake biega jak jakaś pokraka i pierdoła w jednym, która w każdej chwili może się potknąć o sznurowadła i walczy z nimi non-stop. A wspinanie się po fragmentach muru, wywołało u mnie salwę śmiechu. Najzwinniejsza żaba świata. Szybkie hopki raz, dwa trzy. Nawet Sam Fisher i Ezio Auditore się tak szybko nie wspinali jak poszukiwacz skarbów.

Fabuła - Minusy też ma i to spore. Główny to mgiełka tajemnicy. Nic nie wiemy o Nathanie Drake'u z przeszłości, nie wiemy skąd zna poszczególne postacie, dlaczego pół świata strzela od razu na jego widok i skąd zawsze wiedzą gdzie jest. Nic nie wiemy. Trafiamy na moment, gdzie Nathan sam mówi, że musi przejść niezauważony? Eee tam, i tak zaraz potem zaczyna się strzelanina. A finałowa walka, to moim zdaniem szczyt frustracji przez naprawdę denne QTE. Zagadki są tak proste, że nie musiałem nawet włączać myślenia. Jakim cudem te skarby sprzed 400 lat zostały tam nieodkryte przez tyle lat?! Te zagadki by dziecko rozwiązało...

Długość - Gierka naprawdę krótka. Ledwo ją rozpocząłem, a tu się okazuje, że już 20% za mną.

Podsumowując oceniam na 7.5/10. Dobra przygoda, ale wcale nie taka rewelacyjna, jak mówią "rzetelni" recenzenci. Za największy minus uważam te notoryczne strzelaniny kosztem zagadek, które też są skrajnie proste. Mam nadzieję, że dwójka minimalizuje ilość strzelanin a bardziej skupia się na zagadkach, eksploracji i przygodzie.

28.07.2017 08:22
2
WerterPL
122

Fake czy nie fake, Rockstar prędzej czy później i tak wypuści GTA VI i wszyscy o tym wiemy. Ale ja osobiście wolałbym, żeby najpierw wydali Red Dead Redemption 2 a dopiero potem rozpoczęli pracę nad GTA 6, żeby nie robić 2 gier naraz. R* nigdy mnie jak dotąd nie zawiódł. GTA IV i V są rewelacyjne, RDR oczarowywał pod każdym względem a Max Payne 3 to gra akcji do której wracam po raz 9-ty i wciąż nie mam dość. Jednak poczekajmy na to GTA 6 ;) Lepiej poczekać dłużej i dostać rewelacyjną grę, niż żeby z tą serią stało się to samo co z Resident Evil czy Call of Duty.

24.07.2017 22:51
odpowiedz
WerterPL
122

Fajna logika w tej grze zarządów nie powiem. Mój piłkarz może być gwiazdą i być na ustach wszystkich. Gdy jest ważny mecz, mój piłkarz walnie przyczynia się do zwycięstwa za zwycięstwem. Potem biorą go do reprezentacji, albo na World Cup. I co? Geniusze decydują, że mój zawodnik będzie grzał ławę. No super, logika nie z tego świata. To tak jakby na Mistrzostwa Świata reprezentacja Portugalii zadecydowała, że Ronaldo spędzi cały wyjazd na ławce rezerwowej -.- Kto wymyślał ten syf?! A przepraszam, zapomniałem że EA Games.

28.06.2017 11:09
WerterPL
122

Jak dla mnie GTA Online to syf. Nie ma w tym winy R* bo koncepcja jest spoko, ale cała gra jest zniszczona przez to, że 99% graczy na serwerze to jaskiniowcy, którzy robią burdel na ulicach i nie dają spokojnie grać. Chcesz dojechać do zadania? Spoko, tylko najpierw wybij po drodze 3-4 debili, którzy koniecznie muszą zacząć strzelać na twój widok i to z rakietnic.

Co do Agenta, to szkoda, bo zapowiada się naprawdę dobra gra. Szkoda tylko że znowu realia Zimnej Wojny/XX wieku a nie XXI wiek, no ale zobaczymy ;)

27.06.2017 11:45
WerterPL
122

kiera2003 - oczywiście, że sobie zdaję sprawę, ale Team Bondi to nie EA Games i nie widzę powodu, dlaczego mieliby zakazywać. Teraz Team już nie istnieje, ale raczej wcześniej nie mieli czym się pochwalić na rynku, nie mieli wyrobionej marki, więc raczej nie powinni pozwalać sobie na jakieś takie durne kaprysy, jeżeli chcieli konkurencję pokonać. Raczej takich akcji się nie odwala. Zresztą po co ktoś by miał zakazać tłumaczenia napisów, skoro wtedy potencjalnie więcej osób kupi tą grę, gdy ma ją z ojczystymi napisami?

post wyedytowany przez WerterPL 2017-06-27 11:49:51
27.06.2017 11:41
odpowiedz
WerterPL
122

Jako ogromny i wieloletni fan serii zawsze chętnie widzę nowe, fajne modyfikacje. Jednak prequelem oficjalnie można będzie to nazwać dopiero jak Piranha Bytes oficjalnie uzna to za prequel. Co to za prequel, gdzie fabułę wymyślą twórcy moda a nie twórcy serii? Nie oceniam, bo może być naprawdę ciekawe, chociaż zazwyczaj jestem wrogiem prequeli. Tym razem jednak może być z tego coś naprawdę mocnego. Ludzie nie robią tego dla kasy a z pasji. To miażdżąca rzecz i oby tak dalej :)

25.06.2017 10:07
odpowiedz
2 odpowiedzi
WerterPL
122

Polski dystrybutor to leń jakich mało. Nie ma to jak wydać gry ala GTA IV, Red Dead Redemption czy właśnie LA Noire w Polsce bez robienia polskich napisów. Dobrze, że angielski znam, no ale jednak nie każdy go zna. A poza tym nie o to chodzi, tylko o krytykę zwykłego lenistwa. Cenega powinna dostać zakaz dystrybucji gier w Polsce. Są inne lepsze teamy i nie takie leniwe.

24.06.2017 13:52
2
WerterPL
122

yadin - po pierwsze to nie jest forum o teologii, po drugie jak widzę komentarze typu "nie masz takich albo takich poglądów, to jesteś pederasta" to od razu wiem, że mam do czynienia z kimś, kto nawet jeżeli przekroczył fizycznie 20 lat, to mentalnie zatrzymał się na pięciu i wykształceniem nie ma możliwości się pochwalić. Po trzecie, widać, że nawet nie znasz podstawowych założeń swojej religii i prawdopodobnie w ogóle na jej temat nie zgłębiałeś nic poza propagandą Rydzyka i jedynych "prawdziwych patriotów" od nienawidzenia Niemców bo to wszyscy Naziści i Rosjan, bo to wszyscy Komuniści Putina, tylko głosisz "pseudokatolicyzm" jak większość "Prawdziwych Polaków-Katolików". Słyszałeś o czymś takim jak "miłuj bliźniego swego jak siebie samego"? Albo "nie mów fałszywego świadectwa"? Arabusy, pederaści, lewaki. Radiomaryjny Kaczyzm z ciebie aż wycieka gościu. Nie nazywaj się Katolikiem, bo po jednym twoim tekście widać że nazwać ciebie Katolikiem to jak nazwać chiński oddział Korporacji Apple uczciwym pracodawcą.

post wyedytowany przez WerterPL 2017-06-24 13:59:04
21.06.2017 18:15
2
WerterPL
122

Ezio Auditore deklarował ateizm
Evie Frye była chrześcijanką
Ratonhnhaké ton raczej był wierny wierzeniom Indian
Nie jestem tylko jeszcze pewny co do Edwarda Kenway'a. Raczej ateista.

Co do Origins, to raczej kupię, ale niech tym razem nie zasypują całej mapy jakimiś nudnymi, durnymi znajdźkami, tylko coś ciekawszego. Np. badanie piramid od środka.

post wyedytowany przez WerterPL 2017-06-21 18:16:51
13.06.2017 17:41
odpowiedz
5 odpowiedzi
WerterPL
122

Nie wiem jak będzie wyglądać, wiem że będzie miała setki durnych DLC za duże sumy. A poza tym podejrzewam, że będzie to ciągle ta sama Fifa, tyle tylko że z lekko podrasowaną grafiką. Założę się, że 90% tej gry to będzie kalka z poprzedniczki, bo EA robi to notorycznie.

27.05.2017 09:02
2
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Już pisałem dawno temu recenzję gierki i nie będę się powtarzał, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Rozumiem, że każdy ma swój gust i może mu się nie podobać tutaj fabuła czy nowy wygląd Maxa, ale nie rozumiem opinii mówiących, że klimat i muzyka są do dupy. Co z tego że Sao Paolo jest bardziej słoneczne niż Nowy Jork? Właśnie mimo wszystko jest dużo mroczniejsze i cięższe klimatem, bo widać tutaj biedę, brak jakiegoś porządku czy norm społecznych, bo każdy zabija bez mrugnięcia okiem, nieważne czy uliczna szumowina czy policjant.

A muzyka moim zdaniem bije na głowę każdą grę Rockstara. Utwór "Panama" wbija nas w klimat "Policjantów z Miami". Misja w której Max z wytłumionym pistoletem szuka Fabiany w zniszczonym porcie daje świetny klimat tajnej misji ala Splinter Cell. No i na deser uważam, że nie było bardziej zajebistego i spektakularnego momentu w całej serii niż strzelanina na lotnisku w rytm utworu "Tears". Najlepsza scena akcji w moim życiu :) Do Max Payne 3 najchętniej wracam po latach i naprawdę uważam, że jedna z niewielu trylogii, gdzie absolutnie każda część jest genialna. Takich jak Max Payne się chce się jak najwięcej.

14.05.2017 21:34
odpowiedz
WerterPL
122

Przymierzam się do kupna, ale ktoś mi może wytłumaczyć jak wygląda gameplay? Czy ta gra to jeden wielki przerywnik filmowy, gdzie od czasu do czasu wybieramy A albo B? Są jakieś momenty gdzie faktycznie sterujemy postacią?

05.05.2017 15:50
WerterPL
122

cswthomas93pl - Dobrze to wiedzieć, dzięki wielkie za informację ;) Fakt, przeglądałem właśnie ze Store'a i tam są ceny jak w luksusowej dzielnicy Szanghaju.

03.05.2017 21:18
3
odpowiedz
WerterPL
122

Gdyby Warcraft III wyszło w latach 2017/18 to najprawdopodobniej zawierałby tylko kampanię ludzi, a kolejne (Nieumarłych, Orków, Elfów) wydawane by były jako DLC za 150-200 zł każda co 1-2 lata...

03.05.2017 11:30
odpowiedz
3 odpowiedzi
WerterPL
122

Nie powiem, oryginalny pomysł z tym, że pierwsza wojna a nie druga, ale mimo to to wciąż zwykła strzelanka FPS. Dlatego nie rozumiem dlaczego od premiery po dziś dzień ta gra nadal kosztuje ponad 4 stówy. Jeszcze mnie tak nie powaliło, żeby dawać tyle kasy za strzelankę gdzie idziesz z A do B i tylko dajesz z karabinu. Aż się doczekać nie mogę ile zaśpiewają za WWII...

27.04.2017 23:23
4
odpowiedz
5 odpowiedzi
WerterPL
122

O taaaa. Skrytykuj coś w tych czasach i bądź narodowości polskiej, to od razu jesteś cebulą albo hejterem albo dzieckiem ;) w futurystyczne CoDy nie grałem. Nie lubię futurystyki. Ale te w WWII grałem wszystkie i naprawdę temat ''Ameryka to jedyny bohater tamtej wojny'' jest już oklepany az do bólu. CoD3 jako jedyny porusza wątek heroicznej obrony Mont-Ormel przez Polaków. Mam pełne prawo domagać sie aby docenione zostały tez zasługi naszych żołnierzy, którzy walczyli na kazdym froncie Europy i Afryki. Ale nie o tym teraz. Nie musi to wcale byc gra o Polakach. Nie musi. Ale znowu oczywiście Amerykanie. Szkoda jeszcze ze bohater nie jest Afroamerykaninem, żydowskiego pochodzenia i gejem. Ja uważam ze ciekawsza byłaby chociaż raz kampania po drugiej stronie barykady. Jako żołnierz niemiecki od 1 września 39 do np. Bitwy pod Moskwą. Ogromne pole do popisu i szansa stworzenia bohatera, który najpierw jest dumny ze swej służby, ale z czasem widzi jak okrutni zrobili sie jego rodacy. Ale nie, UEsEj to jedyny kraj we wszechświecie.

27.04.2017 09:03
1
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

O ile zakład, że będzie to kolejna gra sugerująca, że Amerykanie i Anglicy to byli jedyni Alianci w całej wojnie?

19.04.2017 18:52
4
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Nie od dziś to wiadomo. Sapkowski zapewne sprzedał prawa do Wiedźmina za jakąś bardzo niską cenę i teraz gdy gry zebrały ponad miliard złotych pluje sobie w brodę, bo jego twórczość, jakkolwiek świetna nie przyniosła mu nawet 1 miliona zysku. Sezon Burz powstał wyłącznie w celach zarobkowych i na kartach to widać. No ale zostawmy już temat konfliktów Sapkowski-CDP. Mnie bardziej zastanawia inna rzecz.

Czy twórcy/aktorzy którzy udzielają pozwolenia na coś twórcom gier są jakimiś pustakami? Najpierw przyznają się, że nie grają w gry, ok. Ale potem ewidentnie nie wkładają nawet najmniejszy wysiłek, żeby prześledzić coś na temat gier i potem bluzgają, że gra zyskała gigantyczny sukces, a oni mogli zarobić na tym więcej. Sapkowski spodziewał się, że gierka będzie słabo znana i sprzedał prawa za grosze. Teraz się burzy. Tak samo miał aktor który podłożył głos pod Niko Bellica w GTA IV. Gra zyskała ogromny sukces a nas aktorzyna zaskoczony, bo mógł zarobić więcej. A to geniuszu nie można było poświęcić 5 minut na przeczytanie czym jest GTA? Że każda praktycznie poprzednia część to był duży sukces, który zalał Rockstar morzem dolarów? Tłumoki, po prostu tłumoki! A potem jeszcze mają pretensje, że płacą za swoją ignorancję.

Co do wątku popieram Głuchowskiego. Sapkowski przed premierą gier w ogóle prawie nie był znany na Zachodzie, no ale jak ktoś łajno ma w uszach, to nie usłyszy faktów. Oczywiście, rozumiem jak wkurza go, że w wywiadach pytają go o grę a nie książkę, co powinni robić. Jednak wmawianie sobie, że gierka niby taki sukces osiągnęła bazując na fenomenie książki to smutna walka przeciwko rzeczywistości...

Poza tym mało kto pamięta, że Sapkowski w dniu premiery "wspaniałego" filmu Wiedźmin mówił, że podobał mu się. Dopiero później zmienił zdanie pod wpływem zdania większości ;) Ale o tym się nie mówi.

31.03.2017 19:44
WerterPL
122

Wiem, że odpowiadam na komentarz sprzed roku, ale powiem tylko, że mała szansa, bo jak dotąd nie wyszła żadna gra z Godzillą na PC.

30.03.2017 17:42
2
odpowiedz
9 odpowiedzi
WerterPL
122

Sapkowski pewnie już zjadł wszystkie buty w domu, bo jego sukces gry boli jak kaktus w czterech literach.

16.03.2017 00:09
👍
8
odpowiedz
3 odpowiedzi
WerterPL
122
9.5
PS4

Droga przede mną była długa i wyboista, ale cel który czekał na mnie warty był trudu. Oto Nioh. Gra która wycisnęła ze mnie nie tylko wszystkie skryte uwielbienia do tematyki Samurajów, ale też nauczyła, co to znaczy być jednym z nich. To nie jest zwykła gra, to jest wyzwanie, które przede mną postawiono. To nie jest też gra dla szerokiej gamy odbiorców. Mówiąc najprościej – nie jest to gra dla lamusowatych dziewczynek płaczących, że wypadły przez balkon w Kaer Morhen i chowają miecz nie do tej pochwy co trzeba. To jest Nioh. Gra o Samuraju dla Samurajów.

Miecz w mojej dłoni, Bushido w moim sercu - Fabuła
Gra przedstawia nam (w zmienionej formie) losy autentycznego żeglarza, który był jednym z pierwszych Samurajów spoza Japonii. William, żeglarz z Irlandii (Naprawdę był Anglikiem, ale tu jest Irlandczykiem ku wściekłości angoli :]), zmuszony jest opuścić rodzinne Wyspy, aby ruszyć za wrogiem, który skradł mu opiekuńczego ducha a teraz chce przejąć legendarny surowiec Amritę, która pozwoli Anglii pokonać Hiszpanię i rzucić na kolana cały Świat. Ślad prowadzi Williama do wyspy Kiusiu w Japonii, gdzie z chwili na chwilę poznaje, co raz bardziej realia japońskich wojowników, zafascynowany jest ich heroizmem i walecznością, aż w końcu sam staje się jednym z nich. Chociaż poznaje szybko pierwszych sprzymierzeńców, to jeszcze szybciej przekonuje się, że Kraj Kwitnącej Wiśni jest aktualnie najbardziej niebezpiecznym miejscem na Świecie. Do naszego świata przedostają się istoty z najczarniejszych japońskich legend. Demony ze świata Yokai. Teraz oprócz pokonania osobistego wroga i odzyskania Amrity, William musi uratować świat przed opanowaniem go przez złe Yokai.

Fabuła brzmi trochę jak rodem z serialu Samuraj Jack :) Samuraj walczący z demonami. Jednak w przeciwieństwie do rysunkowego wojownika, który bez trudu pokonywał armie wrogów, nasz Samuraj nie jest aż taki mocarny. I dobrze. Bo dzięki temu mamy najmocniejszy punkt tej produkcji.

Nie przegrywa ten który upada, ale ten który nie wstaje by walczyć dalej – Walka i trudność
Większość gier wygląda tak, że pokonasz pierwszego wroga i nic z tego nie wynika. Tutaj tak samo jest? Nie. Tutaj jak pokonałeś swojego pierwszego przeciwnika, to poczyniłeś też pierwszy krok na drodze do zostania Samurajem. Przyznać muszę, że od czasu słynnych z trudności gier na NES i Atari żadna gra tak mocno nie nauczyła mnie dyscypliny jak ta. Nasz Samuraj jest świetnym wojownikiem, ale to od gracza zależy jak skutecznie walczy. Tutaj nie można rzucić się z okrzykiem Banzai! i siekać wrogów. Nawet w starciu z dwoma wieśniakami to recepta na zaliczenie gleby i opuszczenie ziemskiego padołu. Co jest w Nioh najważniejsze w czasie walki? Broń? NIE. Zbroja? NIE. Szybkość? NIE. Najważniejszą bronią jest Spokój. Tak, spokój. Cierpliwość i ostrożne planowanie to najważniejsza strategia w tej grze. Jeżeli jej nie mamy, to Nioh nie jest dla nas. Ja sam niejednokrotnie ginąłem na początku wyłącznie przez własną zachłanność. Mogłem zadać 2 ciosy a nie 3, to wróg by mnie nie załatwił. Z każdym wrogiem trzeba obchodzić się ostrożnie i szanować go. Nigdy nie lekceważyć. NIGDY.
Śmierć to naturalny element tej gry. Ja sam zanim dotarłem do drugiego bossa (Pierwszego na terenie Japonii) i pokonałem go z wielkim wysiłkiem, zginąłem 25 razy. Jednak to właśnie śmierć jest najlepszym nauczycielem w tej grze. Uczy nas dyscypliny i podejścia do każdego przeciwnika. Nieważne czy przeciw nam stanie banita, inny Samuraj czy demon Yokai albo nawet Boss. Każdego z nich najpierw musimy się nauczyć, zanim zdecydujemy się go uderzyć. A nawet jak nam się uda, to nie popadajmy w zachłanność. Zamiast zadać całą serię ciosów lepiej zadać 2 i odskoczyć. Seria najpewniej skończy się zablokowaniem ciosu przez wroga i bolesną kontrą. Albo gorszy scenariusz, gdy skończy się nam energia Ki i William będzie absolutnie podatny na ataki. Właśnie Ki, tego też się trzeba nauczyć. Energia pozwala na wyprowadzanie ciosów, bloki i uniki. Dlatego tak ważne jest panowanie nad emocjami, aby wojownik nie zmęczył się przedwcześnie. Wrogowie też mają swoje Ki i zmęczenie ich aż zaczną dyszeć to bardzo dobry sposób na ukrócenie ich życia.
Po krótkiej praktyce już nie powinno być kłopotu z pokonaniem banitów i Samurajów. Tych drugich warto zabijać, chociażby dla lootu, który z nich wypada. Jednak tutaj nadal pamiętamy o dyscyplinie i oczach szeroko otwartych, bo wrogowie ludzcy zawsze potrafią nas zaskoczyć. Ja raz wpadłem w pułapkę. Widząc jednego wroga przy płocie rzuciłem się na niego. Wtedy zza płotu wyszło trzech innych i już było po Williamie. Oto kara za brawurę. Chociaż osobiście otaczam boską czcią moją Katanę, to do walki przeciw Samurajom polecam włócznię. Jeżeli wróg dzierży włócznię, to zagońcie go w ciasną lokację, gdzie nie będzie mógł nią wywijać. Pchnięć łatwiej uniknąć.
Bestie z Yokai (kryją się w szarej mgle, którą czasami spotykamy na drodze) to spore wyzwanie, ale pokonanie ich również daje dużo korzyści. Jeżeli nie czujemy się na siłach, to zwykle da się te potwory ominąć. No i zawsze możemy aktywować żywą broń, jak nasz opiekuńczy duch zbierze wystarczająco mocy. Nie oszczędzajcie tej umiejętności ;)
Wisienka na torcie to Bossowie. Budzą przerażenie i często zabijają nas w mgnieniu oka, ale po nauczeniu się na nich odpowiedniej taktyki, walka z nimi jest niezwykle spektakularna. Już od bardzo wielu lat nie miałem tak, że walcząc z wrogiem w grze, czułem jak mi mocno bije serce ze stresu. Nioh mi to dostarczył :) I po pokonaniu Bossa nie mogłem się powstrzymać przed kliknięciem gestu – Ukłon :) Gestów czasami warto używać, bo idzie za nimi reakcja przeciwników. Gdy obraziłem wrogiego Samuraja z potężnym toporem, zaczął walczyć bardziej chaotycznie i błyskawicznie się męczył.
Podsumowując, chcemy wygrywać, to musimy nauczyć się spokoju i cierpliwego podejścia do wroga. Żeby kogokolwiek pokonać, trzeba najpierw nauczyć się pokonać siebie. I pamiętać przysłowie japońskie – "Spiesz się powoli."

Kuchnię Japonii je się oczami – Grafika
Nasłuchałem się “inteligentnych” komentarzy, że grafika tak tragiczna, że idzie oczy wydłubać, więc cała gra do kitu. Tym panom polecam Seppuku tępą stroną Tanto. Grafika nie jest może jakaś specjalnie wybitna, ale typowa dla gier z Japonii. Dość ostre tekstury i odrobinę rysunkowa kreska. Efekty pogodowe też ładnie wyglądają. Jedynie otoczenie często wydaje się trochę za bardzo mroczne. Niestety, jeżeli oczekujemy widoków, z którymi kojarzymy Japonię, czyli kwitnące na biało drzewa wiśni i harmonia, to się rozczarujemy. Jednak ma to też swoje plusy, bo pamiętamy, że trafiliśmy do Japonii atakowanej przez Yokai. Ciężko tu szukać spokoju i harmonii. Jednak otoczenie robi wrażenie. Płynący potok, jeziora, spalone wioski i światła sprawiały, że na chwilę się przyglądałem. Nawet cieszył mnie taki drobiazg, jak błyski odbijające się na ostrzu katany, którą dzierżyłem w dłoniach. Chociaż dużo starszych gier miało lepszą oprawę graficzną, to w Niohu wcale nie jest też taka zła. Wygląd pancerzy też bardzo mi się podoba a bronie to majstersztyk. Dodatkowo pokrywają się krwią w miarę przemierzania Kiusiu ;)

Dla wojownika ważniejszy od broni jest słuch – Dźwięk
Muzyka w tej grze jest dokładnie taka jakiej oczekiwałem. Mieszanka typowej dla Japonii nuty i bardziej żywej akcji zależnie od sytuacji. Moja ulubiona muzyka leci w menu głównym, bo zawsze lubiłem takie klimaty. Poza tym świetnie oddano pojedyńcze odgłosy, jak świst Katany, chowane ostrze do pochwy, czy przebijanie pancerza. Nie doświadczyłem żadnego spadku jakości dźwięku czy dziwnego zanikania przy obracaniu kamery. Teraz mnóstwo gier ma tak, że dźwięk jest zależy od ułożenia kamery, a ja nienawidzę tego. Więc za oprawę duży plus.

Kto raz dosiądzie tygrysa, nie zejdzie z niego – Gameplay
Jak mówi Bushido – Człowiek za młodu powinien się mocno natrudzić, aby z wiekiem dochodzić do spokoju. Tak jest z tą grą. Stajemy się co raz lepsi, jeżeli nauczymy się panować nad emocjami. Całokształtem gra dostarczyła mi sporo frajdy jako fanowi tematyki Samurajów. Może się wydawać zwykłym H&S dla kogoś, kto nie fascynuje się tematyką, ale nie mamy tutaj wcale tylko walki za walką. Mamy też sporo Roleplay'u. Między misjami możemy odwiedzić Dojo, gdzie w spokoju doskonalimy swoje umiejętności, porozmawiać z ładną dziewczyną-kowalem i przekuć lub ulepszyć u niej broń czy pancerze, zmienić ducha opiekuńczego, rozwinąć postać, zdobyć błogosławieństwo przez znajdowanie małych zielonych istot zwanych duchami Kodamy i wiele wiele innych. Na początku to wszystko może przytłaczać, ale uwierzcie mi, że wcale nie jest to aż tak skomplikowane jakby się wydawało. Najfajniejsza rzecz, to to, że ulubioną broń można wyposażyć w cechy broni lepszej, ale niekoniecznie nam się podobającej. Podobnie ze zbrojami. Ponad to, jeżeli ktoś bardziej niż Samurajem czuje się Ninja, może szkolić się w umiejętnościach Shinobi, jak atak z zaskoczenia, shurikeny itp.
To jak na mnie osobiście zadziałała gra, to najciekawsza rzecz. Sama gra jest sporym wyzwaniem, ale ja sam zacząłem sobie stawiać wyzwania i rezygnować z ewentualnych ułatwień. Przykładowo, miałem przed sobą bardzo wymagającego wroga. Mogłem go zaatakować z zaskoczenia, ale uznałem to za niehonorowe. Nacisnąłem kółko odpowiedzialne za wyciągnięcie miecza i stanąłem do pojedynku. Męczyłem wroga i ze stoickim spokojem badałem jego ruchy. Gdy popełniał błąd atakowałem, ale nigdy ciosami w plecy. Gdy wreszcie padł od mego ostrza, ponownie nacisnąłem kółko, chowając miecz, po czym z szacunkiem ukłoniłem się pokonanemu wrogowi. Nawet jak odkryłem umiejętność przywracania Ki odskokiem zamiast przyciskiem R1, to nie wykupiłem tego, bo bałem się, że zgnuśnieję przez takie coś. Z czasem nauczyłem się też poza Bushido kierować się Zen. Odświeżająca kąpiel w jeziorze, przed walką z Bossem. Z czasem też odkryłem dom herbaciany, gdzie mogłem nauczyć się np. nowych gestów. I tu padła dziwna rzecz – William nie lubi herbaty. Samuraj-Irlandczyk nie lubi herbaty ;p

Ayamatte aratamaru-ni habakaru nakare – Wady
Nie ma gier bez wad, tak jak nie ma złotej formuły na zostanie wojownikiem. Na szczęście nie ma ich dużo. Moim zdaniem najważniejszym problemem jest to, że często powtarzamy lokacje. Nie uważam za wadę możliwości powtarzania misji. Dla mnie to nawet zaleta, ale z czasem może być to męczące. Poza tym nie spotykamy na swojej drodze prawie w ogóle przyjaznych postaci. Wszyscy chcą nas zabić za sam wygląd. Przez to świat przedstawiony w Nioh wygląda trochę nienaturalnie. Żeby chociaż czasami w wiosce byli jacyś neutralni cywile a nie wszędzie trafiamy na Banitów i Roninów (Swoją drogą William nie ma pana, więc fachowo sam jest Roninem). Z wrogów wypada tak dużo pancerzy i broni, że pogubić się czasem można, a większość potem i tak sprzedawałem. Jeszcze za wadę można uznać brak możliwości przerwania misji bez utraty całej Amrity i specjalnego przedmiotu, ale generalnie ciężko w tym tytule szukać jakichś poważniejszych wad. Pierwszy raz muszę wad szukać na siłę :)

Dla mnie Nioh jest arcydziełem. Gra dla wojowników a nie szerokiej liczby odbiorców, co wymagało odwagi od twórców. Chociaż żyję w XXI wieku i nie jestem Japończykiem, to dzięki temu tytułowi poczułem, że zostałem Samurajem. Nauczyłem się dzięki tej grze niebywałej dyscypliny, spokoju w stresowej sytuacji i szacunku do każdego wroga. Każda śmierć jakiej doświadczyłem dawała mi jasno do zrozumienia, że zasłużyłem na nią przez własną zachłanność. Czułem przy każdej walce jak honor napędza moje serce i jak Bushido krąży w moich żyłach. Mój miecz jest tym, o co troszczę się najbardziej. Wszędzie miałem oczy otwarte i nie traciłem czujności nawet na chwilę. Wielokrotnie odwiedzałem Dojo aby doskonalić się nawet przy absolutnej pewności, że perfekcyjnie władam bronią. Mam nadzieję, że doczekamy się sequela albo nawet jakiejś trylogii jak z Ninja Gaiden. Gra nie pozwalała mi się zrelaksować i stresowała przy każdej lokacji, ale nigdy jeszcze nie czułem takiej dumy z każdego wywalczonego z trudem zwycięstwa. Ścieżka Samuraja była długa i niesamowicie wyboista, ale czuję, że dalej chcę nią podążać, aby dążyć do doskonałości, pokonując przeciwności, które staną przede mną. Moja ocena gry, to bardzo mocne 9.5/10 :) Planuję teraz nowe wyzwania. Przejście gry przy użyciu wyłącznie miecza? Dlaczego nie, podejmę się tego wyzwania. Jednak chwilowo zaparzę sobie Matcha i oddam Zen ;)

post wyedytowany przez WerterPL 2017-03-16 00:11:16
11.03.2017 12:58
odpowiedz
WerterPL
122

Jeżeli wyjdzie do tej gierki mod ala Gekokujo, przenoszący akcję do feudalnej Japonii, to na pewno kupię ;) Oby tylko było sporo poprawek względem poprzedniczek.

06.03.2017 19:19
odpowiedz
3 odpowiedzi
WerterPL
122

Planuję w tym miesiącu wreszcie zakupić Nioh'a i samemu przekonać się o tym jak się ma poziom trudności do moich umiejętności.

Dlatego mam jedno pytanie do weteranów tej gry - Rozumiem, że gra specjalnie jest bardzo trudna, ale czy jeżeli człowiek by się jakoś naprawdę spiął i do granic ludzkich możliwości postarał, to jest możliwość przejścia tej gry używając prawie wyłącznie katany? Bo chciałbym szczerze mówiąc ograniczyć wybór broni. Głównie Katana, czasem łuk i ewentualnie włócznia, ale chciałbym olać karabiny i młoty.

26.02.2017 20:44
WerterPL
122

marcin08 - Aha, takie coś. Bardzo fajna odpowiedź, dzięki wielkie ;) W sumie FNC i UFC 2 lubię, więc może faktycznie tą gierkę też mi się uda. Pooglądam jeszcze kilka dłuższych gameplayów i podejmę ostateczną decyzję ;) Jak się dłużej zastanowić, to zawsze mi się marzył dobry, zawzięty i zręczny duel Samurajów ;)

24.02.2017 19:31
odpowiedz
1 odpowiedź
WerterPL
122

Najlepiej, żeby usunęli ten idiotyczny schemat z oryginału, że wróg zawsze budował IDENTYCZNY oddział - 3 piechurów, 2 strzelców, 2 jeźdźców i 2-3 latające. Jak się usunęło edytorem jednostki, to budował mniejsze oddziały. A zawsze mi się marzył w tej grze widok mnóstwa Orków siepaczy nawalających się z armią piechurów. Oby coś takiego teraz było :)

24.02.2017 18:24
odpowiedz
3 odpowiedzi
WerterPL
122

Mam pytanie. W tej grze jest jakaś głębia chociaż minimalna? Bo naprawdę dawno nie byłem tak niepewny czy kupić grę. Z jednej strony nigdy nie żałowałem wydawać na rzeczy, które zawierają tematykę Samurajów, ale z drugiej strony 260 zł za zwykłą siekaninę? W dodatku krótką i powtarzalną? Oglądałem kilka gameplayów i sama bitwa robi wrażenie, ale jeżeli to jest wszystko, co tak gra oferuje, to nie wiem czy tak się opłaca. Dodatkowo nie podoba mi się, że oczywiście MUSIELI dodać jakieś elementy magiczne, przyzywane pancerze, perki do broni i inne bzdety, zamiast skupić się na realistycznej szermierce i umiejętnościach gracza.

24.02.2017 18:19
odpowiedz
WerterPL
122

Po dziś dzień nie znam lepszej "gry w Boga". Możliwości mnóstwo, dobro-zło, chowańce bardzo ciekawe, piękne widoki i mnóstwo innych zalet. Jedyna moim zdaniem wada jest taka, że w grze wszędzie masz z góry narzuconą nację, a ja osobiście chętnie stanąłbym na czele Japończyków :)

16.02.2017 15:38
WerterPL
122

Kolego, to jeszcze nic. Ja kupiłem samochód, który miał mnóstwo superowych rzeczy, ale po przejechaniu 100 km. spadł trochę wskaźnik paliwa, więc się zdenerwowałem i wystawiłem negatywa sprzedającemu a do auta nigdy więcej nie wsiadłem.

Już nie mówiąc o tym, co spotkało mojego ojca. Po 40 latach zbierania funduszy zbudował duży dom, ale któregoś dnia nasz pies zostawił rysę na jednej ścianie. Ojciec się zdenerwował i zburzył dom.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl