Trochę miałem obawy przed kupnem AC Rally ale się skusiłem. Mimo paru rzeczy do poprawki i teoretycznie małej zawartości, wciągnąłem się w to masterowanie odcinków konkretnymi samochodami :D
Jestem ciekaw jak będzie sprawdzać się ta Skoda. Nie jestem fanem tych mocno klasycznych samochodów, także chętnie przyjmuję takie nowości.
Śmiesznie, że przy takim wątku przytaczacie DayZ, które 8 lat po premierze 1.0 dalej nie ma wielu obiecanych rzeczy sprzed 13 lat i wciąż nie wrócił wycięty content w trakcie przebudowywania gry w early accessie ;)))
A "komunikacja" Bohemi przy jajach z 1.29 to po prostu szczyt ich czeskiego januszostwa.
Tu krytykuje, a tuż za jego plecami menedżer chce wydać na Hiszpanię tłumaczenie AI...
Warto mieć na uwadzę Apogea - inspirowane Tibią, ale w 3D. Bardzo przyjemny projekt, ale hardcorowy, trochę jak za starych czasów.
Sam w zeszłym roku odwiedziłem Troski, Rataje, Kutną Horę czy Szazawę. Bardzo fajne tereny, ale niestety w niektórych miejscach infrastruktura atrakcji kuleje. Sprawia nadal wrażenie bardzo regionalnej, mimo że była masa turystów z całego świata.
Wspaniale czyta się te newsy. Pękanie bańki AI i giełdy już powoli się zaczyna. Czeka nas rok, może 2 większego kryzysu i zaczynamy nowy cykl dobrych zmian heh. Byleby wojen nowych nie było, bo kolejne wzrosty inflacji zepsują wszystko.
Jest ktoś w stanie napisać to jeszcze raz, ale po polsku? Bo nadal nie rozumiem istoty te funkcji i czemu to znajomy znajomemu ma kupować te DLC?
Na GOGu kupiłem dosłownie 4 gry. Wiedźmin 3, Cybercrap 2077 (oba w pudle), Battle Brothers i Darkest Dungeon. Reszta to darmówki. Dla mnie ta platforma w zasadzie nie istnieje. Gry są droższe, uboższa oferta, a filtry i możliwości wyszukiwania/przeszukiwania jeszcze gorsze niż na Steamie. Brak DRM to dla mnie żaden argument, bo i tak odpalam ich launchera. A taki prawdziwy problem z DRM to miałem może 15 lat temu i to w grach na płycie, a nie cyfrowych...
Już chyba więcej gier miałem kupionych na muve od Cenegi.
No i to jest typowa Bohemia. DayZ robi 2-3x większe rekordy, ale grą zajmuje się jakieś kilka osób za karę jak oderwą ich od Army. 13 lat od premiery w EA, 8 lat od wersji 1.0 - dalej zabugowana, niezoptymalizowana, rzeczy obiecanych sprzed 10 lat dalej nie ma :) W Reforgera wpakowali tyle środków, a i tak dalej w wielu kwestiach kwiczy.
Co do tych 900km2 to naprawdę nie ma się czym podniecać. Nawet w DayZ są takie mapy, gdzie technologia tworzenia terenów bazuje na tym co było w Armie 3. Najważniejsza sprawa to jak dokładna i gęsta będzie siatka terenowa, co wpływa na jakość i detale mapy wysokości.
To super! Czekam.
Kurczę, szkoda że tak po macoszemu zrobili taki dodatek...
4 samochody z czego realnie 3 się nadają i chyba 5 torów, które w zasadzie bardzo rzadko są w rzeczywistych zawodach FIA :D
Na jakimś gameplayu ktoś uderzył w auto od boku i to się przewróciło jakby ważyło 10kg i było z kartonu xD
Chyba nie do końca tego szukam.
A chętnie poobserwuję ;)
Bo do tej pory męczę leciwego Dirt4 i jak będzie promka to czaję się na Dirt Rally 2.0. Brakuje mi rallycrossa w innych tytułach (no, czasem się zdarzały jak w Project Cars 2 ale szału ni ma).
Nie wiem czy planujesz/planujecie iść głęboko w zniszczenia (nie karoserii tylko takie mechaniczne), ale wspaniale byłoby w końcu zagrać w grę, gdzie jest bardziej realistyczny tryb i możesz sobie urwać wahacz czy drążki od kontaktu, a nie w kółko przebijanie opon, niszczenie chłodnicy czy "silnika" =)
Czy twórcy gdziekolwiek i jakkolwiek zająknęli się o możliwości dodania rallycrossa czy wraz ze śmiercią Dirta umarło też i to?
Ale na GOLa nie wchodzi się po to, żeby oglądać obrazki tylko czytać artykuły.
To może lepiej skasujcie całą sekcję newsów i po prostu dajcie na środku shortsy, reelsy czy inne tikitongi z obrazkami i fajrant...
DayZ działa na tej samej technologii (minimalnie ulepszonej) w stosunku do Army 3, do której wyszła np. mapa Seattle 61.4 km x 61.4 km = 3769.96 km^2. Czy też South Asia 122.8 km x 122.8 km = 15079.84 km^2.
W samym DayZ największa jest chyba obecnie Pripyat, plus minus 420 km^2, natomiast sam testowałem sobie tereny ponad 1000 km^2 (plan Moskwy przykładowo).
https://medium.com/@julianmckinlay/total-war-rome-ii-and-creative-assembly-my-statement-ten-years-on-d964f65b0a8f
AI jest słabe bo nie premiuje taktyki, strategii i dobrego użycia jednostek i komponowania armii tylko zmusza gracza do walki z tępym boostowaniem komputera i cheesowania.
Gdyby nie to, że największy youtuber związany z serią zasugerował społeczności, że wyrażenie swojej opinii na temat stanu gry za pomocą recenzji na Steamie to dobry sposób by zmusić CA do zrobienia czegokolwiek, to niczego by nie naprawiali w takim tempie. Mieli w planie olać zupełnie to w jakim stanie jest to AI i że kilka frakcji jest dysfunkcyjnych i zająć się tym gdzieś koło updatu z nowym DLC.
No ale jak zwykle, dopóki klienci nie narobią smrodu to CA ma wszystko w poważaniu... to tak jakby ktoś myślał, że firma zmieniła się po wtopie z poprzednim głośnym DLC do WH3 czy klapą Pharaoh.
AI w TW jest zawsze celowo słabe. Tutaj po prostu jest zepsute. Więcej możesz o tym poczytać na blogu gościa, który programował AI do Rome 2.
Jedyna zjawiskowa misja z Panam była jak szła z drgawkami i zbugowanymi animacjami do motocykla, wsiadła na niego lewitując metr nad nim, odjechała, do tyłu, do przodu i wystrzeliła jak z procy. Nie zapomnę tych emocji nigdy, rzadko trafia się na takiego gniota jak CP2077.
Też udało mi się załapać na koncert w Pradze i wyszedł naprawdę dobrze. Mimo że gry jeszcze nie skończyłem, to nawet pojedyncze spoilery, które były na filmach nie zepsuły zabawy (połowy już nie pamiętam xD).
Widać, że Czesi są dumni ze swojej marki. Cieszy też, że na trybunach tak mocno na oko byli w zasadzie ludzie między 25 a 35 rokiem życia. Dużo osób wydawało się, że ma koło 50 no i było bardzo dużo pań. Aż niespotykane jak na takiego RPGa, co tylko świadczy o tym jak ta gra jest fajna.
Wygląda ciekawie tylko pytanie jak z budowaniem klasycznych miast, a nie wieżowców na siatce prostopadłych dróg i jak z samym zarządzaniem miasta. Swoją drogą odpaliłem ostatnio Cities Skylines 1 i... grało się spoko, szkoda tych co nabrali się na 2.
Całkiem poważnie, że zdecydowali się na taki krok, gdzie serwerów są tysiące, mniej lub bardziej udanych.
W oficjalnych zapowiedziach nic takiego nie było, jedynie:
pozwól Herykowi wrócić do korzeni, odkrywając dziedzictwo Marcina, jego przybranego ojca. Ciężko pracuj, aby przywrócić świetność niegdyś słynnej kuźni i pokaż swoje umiejętności w sztuce kowalstwa, odkrywając zapomnianą przeszłość
Rozbudowane kowalstwo dopisały sobie portale newsowe.
Do czego to doszło... gówniana wyszukiwarka zniechęca do odwiedzania gównianych stron, które by nie istniały gdyby nie ta wyszukiwarka, a wyszukiwarka nie miała by co bez nich podać. Musi zajść jakaś rewolucja w Internecie, bo te rozwiązanie z lat 90 nie zjada już swojego ogona tylko głowę.
Mam wrażenie że 11bity skończyły się na This War of Mine xD wszystkie te nowe gry przez nich wyprodukowane lub wydane okazują się średniakami i to jeszcze zabugowanymi.
Frostpunk (1) jeszcze był hitem, ale dla mnie już wtedy to była gra na raz.
W sumie od dawna korzystam z tej przeglądarki, więc taka informacja nic u mnie nie zmienia, można jedynie odetchnąć że nie wciskają tego syfu obowiązkowo.
Można się też cieszyć, że tylu ludzi rezygnuje z wyszukiwania ręcznie. Obserwuje to już od wielu lat, szczególnie jak rozpowszechnił się reddit i ktoś woli marnować 30 sekund na pisanie posta i czekanie na odpowiedź niż 30 sekund na znalezienie informacji samemu. Robi się śmieszna nisza analfabetów technologicznych co wolą wszystko zrzucić na modele, które będą dalej wymyślały informacje i źródła, które nie istnieją ;)
Mieli uprościć nazwę i wziąć coś normalnego to jeszcze ją udziwnili xD
Jak okaże się, że tam jest rzeczywiście gameplay, a nie tylko wydmuszka konceptowa, to może i Hooded Horse by się pokusiło na coś takiego... chociaż nie wiem czy babrają się w takich spółkach akcyjnych.
No i co to za sensacja 900 km2? Nawet DayZ w tym momencie na tym swoim silniku franksteinie (RV wymieszany z Enfusion) jest w stanie pociągnąć takie mapy i większe.
Steam powinien przejść gruntowną przebudowę, wszystkie systemy w głębi są totalnie rozjechane pod względem interfejsu i odstają od sklepu na lata. Przydałby się ten słynny mem, gdzie ktoś pokazywał kilkadziesiąt różnych guzików jakie są na Steamie, każdy z innym fontem, kolorem, rozmiarem itp.
GOLa mogliby przywrócić do starej wersji. Kilka lat temu zmienili i zniechęca do wchodzenia. Guziki często nie działają w komentarzach i to debilne automatycznie przewijanie do kolejnego artykułu zasługuje na baty.
Czego to nie zrobi wielka korporacja, żeby odzyskać możliwość wyzyskiwania graczy na każdej dupereli.
Właśnie zastanawiam się jak się sprzeda i ile finalnie osób to kupi. Bo już jest narracja, że EA uklękło i robią super grę jak kiedyś, a finalnie może wyjść, że będzie jak zwykle ostatnimi czasy. Przeciętna gra, przez rok zabugowana do szpiku kości, 5 DLC przewyższające koszt podstawki.
Później kolejny BF na odwal się bo zarobili i polecą na hypie i koło się zamyka :D
Nie pierwsza i nie ostatnia rzecz.
Szkoda, że nie zainspirowały ich filmy pokazujące jak sztuczny i drętwy jest ten świat CP i jak bardzo leży tam balans wrogów, lootu i bezużytecznego jedzenia i craftowania.
Ciekawe czy te perki co zrobili na nowo w 2.0 w ogóle działają?
Trochę nie kumam idei tej gry. Niby RoadCraft, a budowanie drogi polega na walnięciu piasku (nawet w miejscu płynących rzek?), wyklepaniu i wylaniu na to cienkiej warstwy asfaltu? Dziwne jest też to, że piasek można sobie sypać z nieba w wielu miejscach, ale do budowy np. mostów elementy już trzeba sobie załadować samemu i wozić. Początkowo myślałem czy by tego nie kupić, ale mam wrażenie, że główna idea tej gry jest zrobiona po łebkach.
Jest duże prawdopodobieństwo, że poświęcili niezapowiedzianą trzecią grę z minicyklu dla ratowania Pharaona (Troya to Grecja, Pharaoh Egipt i Anatolia, trzecia byłaby skupiona na Mezopotamii). Co by doprowadziło do zrobienia kolejnej wielkiej mapy kampanii jak chyba to jest w Warhammerach?
Tam poza krótkim czasem na opracowanie nowego tytułu była masa innych problemów, o których rozpisywał się jeden deweloper, na którego spadł cały hejt internetowy bo wystąpił raz w jednym wywiadzie chwalącym AI w Rome 2. Najlepsze jest to, że z jego punktu widzenia naprawdę było dobrze, ale masa kolejnych decyzji z góry wszystko zaprzepaściła. Typowe korpo.
Spróbuj sobie kiedyś Rome 1. To jest w zasadzie fundament pod Medievala 2. Trochę mniej mechanik, ale mimo laty bardzo spoko się gra.
Shogun 2 się udał bo bazował na jako tako ogarniętej technologii po Empire i Napoleonie. Rome 2 to było wywrócenie wszystkiego do góry nogami i twórcy mieli na jego produkcję tylko 18 miesięcy xD
Niezależnie od tego co CA wypuści dalej, to należy pamiętać, że nie tytuł czyni grę dobrą lub złą (pzdr dla fanatyków Medievala 3) tylko włożona w nią praca.
Jeśli wyciągnęli jakiekolwiek wnioski po jednej z najsłabszych premier w historii (TW Pharaoh) to może coś z tego będzie. Ale obawiam się, że po redukcjach i ciśnieniu ze strony SEGI może wyjść kolejny kapeć, gdzie kampania jest irytująca bo AI bez oczywistych i gołym okiem widocznych boostów nie daje rady, a bitwy ponownie nie będą wymagały jakiejkolwiek taktyki.
Gra była świetna ale miała na 64 bitowych systemach parę problemów. Ktoś to popatchował?
Mi się wydaje czy to kolejne projekty anulowane w przeciągu ostatnich kilku miesięcy?
O, to ten czas w roku. Festiwal niczego z pokazami CGI. Stęskniłem się za tym zawodem.
Słaby to był system lootu, crafting, skalowanie przeciwników. Wszystko to co przekopiowali 1:1 później do Cyberpunka.
Wydaje mi się, że te DLCki do 1 jak i nadchodzące do 2 będą takie same - po prostu kilka queścików i tyle. Mam wrażenie, że dodają je na siłę bo Deep Silver tak chce.
Jestem przeciwnikiem EA bo ten system miał być pomocą i możliwością dla małych lub jednoosobowych studiów na wydanie i dopracowanie dzieła. Miała to być możliwość dla tworców, którzy mają fajny pomysł ale niezbyt dużo kasy na realizację aby społeczność mogła takiego twórcę wspomóc.
EA miało służyć temu, aby każdy dowolny twórca, czy indie czy korporacja, mogli przetestować grę ze społecznością przed jej wydaniem. Tak aby dopasować mechaniki, sprawdzić co robi fun, co go psuje. To nie jest program do rozwijania gier w głębokiej produkcji czy tym bardziej do zbierania środków na produkcję.
Problem w tym, że Steam, mimo tego że ma to wpisane dalej w opisie EA - w żaden sposób nie weryfikuje ani nie kara wydawców, którzy wykorzystują EA niezgodnie z przeznaczeniem.
No to jest ten projekt multi, nawet jest o tym we wpisie z Linkedina.
Cóż za postęp. 15 lat od BF BC2 i dalej próbują wciskać ten sam kit o destrukcji ;]
Ja już dawno sobie powiedziałem, że gier od EA, Ubi, Take2 i innych korporacyjnych syfów nie kupuję, ale z chęcią popatrzę co się dzieje z tym BFem. Tylko mam jakieś takie wrażenie, że nawet jak będzie fajny gameplay to gra będzie klasycznie przez rok prawie, że niegrywalna przez ilość bugów i crashy, a później zostanie zasypana DLCkami, z których połowa map będzie martwa.
Mnie bardziej martwi fakt, że gra ma być f2p. Nigdy nie kosztowała wiele, a promocji było mnóstwo, ale to już był wstępny filtr trolli i cheaterów.
Chłop sobie taką dywindendę wypłacił po premierze DL2, że nie dziwi. A pracownicy niech kiszą się w beznadziejnej atmosferze za grosze
Ja bym wrócił do klimatu NFS, ale sam model jazdy i gameplay zdecydowanie musiałby być świeży. Nie cierpię mydelniczek, które odbijają się od bandy do bandy bez konsekwencji. Już taki Flatout stary zjada większość NFSów, mimo że nie jest wybitny.
No dobra, ale co dalej z FiveM? Przecież stoją za tym setki tysięcy dolarów w hostingach, donejtach, widzach, subach i reklamach na Twitchu. GTA 5 jest tam gdzie jest w dużej mierze przez FiveM. Rockstar podjął jakieś konkretne decyzje?
Zmarnowana szansa.
Zamiast "Manor Lords" to powinno być "Gra Grzegorza Stycznia wydana przez wydawcę Manor Lords stworzonego przez jedną osobę w postaci Grzegorza Stycznia".
Mi tam się podoba, pytanie tylko czy mapa kampanii to będzie dodatek do RTSa czy rzeczywiście taki pełnoprawny element grand strategy?
Co do walk, pozostaje mieć tylko nadzieję, że będą wzorowane na Shogun TW/Rome TW/Medieval 2 - ale w nowoczesnym wydaniu. Żeby liczyła się strategia a nie puste statystyki =)
Dzisiejsze Total Wary są nudne do bólu, między innymi przez to jak zmieniły się walki. Możesz mieć oddział włóczników, włączyć im jakąś postawę obronną i nawet jak będziesz stać tyłem do wrogich łuczników to nic ci nie zrobią, bo ogólna obrona jest wyższa niż siła ataku z łuku. Absurd. Kiedyś łucznikami trzeba było manewrować tak, żeby obijać przeciwnika od tyłu lub tam gdzie nie miał tarcz. I tego typu różne smaczki, mogłyby wynieść tę grę na nowy poziom.
Już bez przesady, że nie było krytyki, byli ludzie co pisali, że nie kupią preordera przez to. Tylko różnica między grami Ubisoftu a KCD2 jest taka, że Ubi rozdawał więcej, monetyzował postęp w grze single swoimi walutami itp. Tutaj rozdają bieda misję z ekwipunkiem, który pewnie jak w 1 zaburzy cały sens zdobywania lepszego ekwipunku podczas normalnej gry. Season pass to chyba już nikogo nie dziwi?
Zawsze mogli zrobić z ludzi idiotów jak CDPR i napisać, że "hej hej te preorderowe dlc dajemy za darmo!!! (tylko no weź kup preorder)".
Te DLCki to będzie dosłownie kilka questów jak w jedynce pewnie... to nie skala dodatku jak z W3.
Robią od nowa tę samą grę i znów będą wszystko dodawać latami jak przy pierwszej części? Jeszcze się okaże, że skończy jak Medieval Engineers.
Fakt, że w ogóle ktoś to kupił pokazuje, że ludzie w kółko dają się łapać na ten sam manewr, co dobitnie wyszło przy Cities Skylines 2.
Na jego miejscu też bym się denerwował, że trafiła się rola w takiej miernej produkcji.
To akurat standard, że wydawcy z Azji mają gdzieś przykładanie się do cen i lądujemy najwyżej ze starymi przelicznikami sugerowanych cen na Steamie.
Gracze wiedzą czego chcą, ale są to rzeczy, które niekoniecznie długofalowo są dla nich dobre, a już zdecydowanie nie są uniwersalne dla wszystkich. Praca przy społecznościowych serwerach kilku gier mnie dobitnie o tym przekonała ;]
Ale:
Cain ubolewa również nad niejasną krytyką, jaką gracze kierują w stronę wielu aspektów gier, takich jak słaba sztuczna inteligencja przeciwników czy interfejs użytkownika. Rozwiązaniem problemu nie jest bowiem zwyczajne przesunięcie suwaka ze „zły” na „dobry” – twórcy muszą dokładnie wiedzieć, co konkretnie nie podoba się graczom, aby mogli się temu lepiej przyjrzeć.
To jest akurat kompletna bzdura, w tym konkretnym aspekcie, czyli SI. Wszyscy wiemy czego chcemy, żeby AI się nie podstawiało, nie robiło oczywistych głupich ruchów, żeby wyzwaniem było np. oflankowanie przeciwnika SI, a nie szturm na nie i zbijanie gąbki na obrażenia. Tyczy się to wszystkich gatunków, RPG, FPS czy strategii.
Coś ucichliście ; )
To dorzucę wam jeszcze to:
https://uokik.gov.pl/ponad-106-mln-zl-kary-dla-paypal
Review bombing był od dawna, a Steam i tak filtruje do pewnego stopnia takie zachowania. Patrząc po średnich ocenach to bym powiedział w drugą stronę, że ogólnie są zawyżone.
Co do lokalizacji... taka Indonezja jest czwartym najbardziej ludnym krajem świata. Aż dziw bierze, że jest na takim marginesie.
xD te wszystkie posty frustratów z jakimiś dziwnymi skrótami i hasłami wytrychami niezmiernie śmieszą. Ciekawe jak ci ludzie wychodzą z domu i funkcjonują w społeczeństwie. Niezależnie od ich urojeń, ja się 10 razy zastanowię nad tym zanim kupię cokolwiek od CDPR. Zawiedli mnie jako konsumenta przy CP2077. Większość questów na zasadzie przynieś, podnieś, pozamiataj, prostackie dialogi, bugi, które są do dzisiaj po tylu updatach i "reworkach" (a część została naprawiona dopiero 3 lata po premierze... 3 LATA), mechaniki jedzenia, lootu, craftingu pokopiowane z Wiedźmina 3 gdzie to były najsłabsze elementy tej gry. Optymalizacja przeciętna, grafika i świat przedstawiony niespójne. Jedyne co się broni bez zarzutu to cutsceny (te niezbugowane), aranżacja dialogów i ścieżka dźwiękowa (efekty, OST jak i radia).
A to że CDPR był średnim miejscem do pracy to wszyscy wiedzieli od lat. Zarządzanie tam kulało, a płace były przeciętne dla większości pracowników, co potwierdzały tylko coroczne raporty i eksodusy pracowników po premierach. No ale co się dziwić jak ze 3 razy otarli się o bankructwo, przy każdej kolejnej części Wiedźmina.
Iwińskie, Kicińskie i inne bardzo dobrze znają się na sprzedawaniu gier. Ale nigdy nie zatrudnili fachowców od planowania produkcji.
"madre i silne kobiety"
Pomijając wylew frustracji, co w tym jest złego? Mądry i silny może być tylko mężczyzna? xD
Nie wiem co za dziwne teorie snujecie, ale używanie paypala do płacenia na steamie (czy w ogóle gdziekolwiek) nie ma kompletnie sensu. Po cholerę wam pośrednik, który jak tylko będzie mógł to będzie wciskał swoje przewalutowania i to najlepiej jeszcze takie, że stracicie dwa razy? Szczególnie jak kupujecie coś w zagranicznej walucie.
Co do samego Steama, wystarczy spisać dane z karty, wręcz można nawet blikiem zapłacić. Po co dodawać swoją kartę do paypala i tu płacić paypalem? Za zakupy w sklepie też płacicie przez paypala? xD
Kiedyś, nie wiem, z 10 lat temu jeszcze rozumiem. Jak opcji płatności było o wiele mniej i trudniej było coś np. Polakowi kupić na zagranicznej stronie. Ale dzisiaj? Najlepsze jest to jak ktoś wyśle ci przelew, przykładowo w EUR i chcesz to wypłacić z polskiego paypala na polskie konto bankowe, które ma opcję wielowalutową. Paypal wymusi, żeby zamienić kasę z EUR na PLN, oczywiście po ich kursie, który jest bardziej złodziejski niż kantory w Pradze. No a później takie pieniążki wyjdą z pp w PLN i jak miałyby przyjść na konto gdzie macie też rachunek w EUR to wasz bank znów to przewalutuje.
A co dopiero inne kontrowersje, które ciągną się za tą wyciągarką pieniędzy od lat. Ludzie prowadzący biznes i używający paypala muszą liczyć się z tym, że nie raz zostaną naciągnięci na kasę przez oszustów robiących fałszywe zakupy. Cofają później płatność bo paypala średnio obchodzi weryfikacja i później jeszcze naliczą koszt chargebacka takiemu sklepowi. Takich praktyk w różną stronę (kupujący/sprzedający) jest pełno i oni mają to w poważaniu, prowizja weszła to koniec tematu. Ludzie nie raz walczyli z ich supportem, wysyłali dokumentacje i nic.
Tylko co się dziwić jak nigdy nie zostali zarejestrowani jako pełnoprawna instytucja finansowa w USA, gdzie mają swoją główną siedzibę. Porejestrowali się gdzie musieli (w UE... w Luksemburgu, wiadomo czemu) i nie biorą żadnej odpowiedzialności za pieniądze, które tam trzymacie, bo dla nich to jest wirtualna gotówka. Nie ma żadnych gwarancji depozytów, nic.
Jak za kilka lat zostaną ze dwie platformt to będzie kwik, że krzyczą sobie 100zł za miesiąc z reklamami ;) a ludzie i tak będą kupować, bo nie będzie alternatywy.
Widoczny rozwój jest powolny, ale sporo zmienia się cały czas "pod maską". Z resztą co się dziwić, jak Valheim wchodził w EA to było podobnie. Jak nagle masz kilka milionów testerów zgłaszających ci bugi to nadchodzi faza refactoringu wielu rzeczy. Pytanie tylko co będzie dalej. Bo zrobić fajną grę to jedno, a stworzyć firmę, która ją będzie rozwijać to drugie =)
No już nie mogę się doczekać kolejnej generacji kart, gdzie zwiększa się ilość fikuśnych sztuczek ej aj i pobór prądu. Jeszcze tym razem Nvidia zgoli z najbiedniejszych kokosy, którzy rzucą sie na 5060 i dostaną tylko 8 GB VRAMu. A deweloperzy dalej będą mieli gdzieś optymalizacje, bo przecież DLSS rozmywając paskudnie obraz nadrobi klatki, może i wygeneruje większe opóźnienia, ale co tam. Ciekawe tylko czy PCIe 5 zrobi jakąś realną różnicę, w sumie już chyba 3 czy 4 lata odkąd to wprowadzili a dopiero teraz GPU to wykorzystają?
Odpaliłem po dłuższej przerwie na chwilę nową mapkę wczoraj i... skończyłem dzisiaj w nocy. Wciąga i uzależnia jak zwykle ;)
Weź tu zrozum te giełdowe korporacje. Wywal jeden projekt, na którym przepaliłeś xx milionów, a w zamian niego zacznij dwa nowe.
"Frakcje nie będą już oferowane jako bonusy dla osób, które kupują gry w przedsprzedaży." - czyli po prostu zostaną zepchnięte do DLC po premierze. Nie wiem gdzie tu zmiana na plus. Tak samo launcher jak już jedna osoba wspomniała, pozwalał ogarnąć mody. Bez alternatywy (np. wbudowanej obsługi modów w grze) jest to kolejna antykonsumencka decyzja.
Widać że mocno zabolał ich brak kasy z niemożliwości wydojenis nawet corowego fanbase przy okazji premiery Pharaoh. Pytanie tylko jakie wnioski wyciągną z tego w stosunku do samej rozgrywki?
Historyczne TW leżą już i w kampaniach i w bitwach.
Popieram Drauga z tym nie wchodzeniem do rzeki z CDPR. Z dwóch powodów.
Trailer jakoś mnie nie zachwycił. Nie wiem czy kwestia wykonania tutaj o tym decyduje czy obojętność w stosunku do wyboru Ciri. Przy której będą musieli narobić się fikołków, żeby zrobić sensowny gameplay o uzasadnić wszystko fabularnie.
Chociaż ważniejsza jest tu kwestia Cyberpunka. Mogą fanboje stawać na głowie, może Paweł Sasko wciskać dowolne kity - fakty są takie, że CP jest przeciętny fabularnie jak i mechanicznie, nie mówiąc o tym, że dalej jest zabugowany i nieskończony w paru miejscach po tylu latach i głośnych zapowiedziach. W teorii wyciągnęli wnioski, że kasowanie projektu dwa razy i speedrunowanie w 2-3 lata nie przynosi niczego dobrego, ale koniec końców o jakości tej gry zadecyduje giełda. A oni teraz mają pod sobą kilka projektów i kilka oddziałów. Pytanie czy za kilka lat nie skończymy z niusami, że zwolnili X ludzi i X projektów idzie w odstawkę bo znów porwali się z motyką na słońce.
Nieźle zaczadzone fanboje tu muszą być, które taką wybrakowaną, zbugowaną i niedokończoną wydmuszkę nazywają grywalną grą. Jak ktoś nie jest ślepy i ma więcej niż te 15 lat, jest chyba w stanie samemu zobaczyć jak wielkim crapem jest ten produkt gropodobny.
Pytanie czy będą dodane śmieci przy drogach albo jakaś nowa mechanika, typu wyrzucanie butelek przez okno podczas jazdy? Bez tego ciężko będzie oddać grecki klimat.
Co?
Ja rozumiem, że nie każdy musi grać we wszystko i pisać na ten temat, ale wypadałoby chociaż zweryfikować informacje xD
Liczba graczy w R6S cały czas fluktuuje i chociażby teraz jest większa niż rok czy dwa temu, więc wprowadzenie crossplaya to nie jest odpowiedź na spadającą ilość graczy.
Ten rzekomy "dodatkowy operator Blackbeard" jest w grze od 8 lat. Po prostu przechodzi rework.
I co to jest tarcza wyważająca? Pomijajac, że coś takiego nieistnieje, to nie, nie zostanie dodana. Być może autor chciał wspomnieć o tym, że system tarcz dostanie nerfa, ale skąd mu wyszło tutaj wyważanie to nie mam zielonego pojęcia.
W odróżnieniu od 7, 10 i 11 mają dalej wsparcie Microsoftu. Wsparcie 7 updatami skończyło się w 2015 roku, od 2020 nie ma też bug fixów i poprawek bezpieczeństwa. A z bardziej konkretnych spraw to naprawdę możesz sam znaleźć w necie: usprawnienia jądra, przez co jest bardziej modułowy, usprawnienia zarządzania pamięcią, lepiej współpracuje z wieloma rdzeniami CPU, większe bezpieczeństwo (wiele różnych zmian w tym temacie), bardziej uniwersalne sterowniki do hardware, DX12, lepsza współpraca z większą ilością monitorów czy większymi rozdziałkami, lepsze zarządzanie energią, stabilniejsze połączenia internetowe, natywna obsługa wifi direct/bt.
Jakość wykonania bije w zasadzie każdy indie city builder jaki wyszedł do tej pory w EA. I jak to w typowym survivalowym cb chodzi o granie na wyższym poziomie trudności, a nie zaliczenie wszystkiego w kilka godzin na easy. Ale owszem, zdecydowanie więcej rzeczy powinno być no i cóż, z każdym updatem coś przychodzi.
Istnieje przecież strona internetowa, na której można wygenerować w zasadzie dowolną grę w html5. Ktoś odtworzył np. Wolfensteina 3D i działa normalnie bez artefaktów.
Raczej nie za szybko jak zapowiedzieli w grudniu '23 wsparcie na kolejne 10 lat (z przymrużeniem oka). A pierwotne prace anulowali w 2020.
Te VBS są na RV engine czy jeszcze coś innego? Bo Reforger to chyba Enfusion całkowicie? Ale podobno do Army 4 mają być jeszcze nowsze toole niż Workbench itp. do Reforgera, więc na pewno coś zmienią.
Swoją drogą właśnie chyba mija rok odkąd pokazali na specjalnym meetingu moderom toole do importowania modów/map z DayZ (które jest w rozkroku RV/Enfusion) do Enfusion.
Powiem tak. Lubię DayZ, spędziłem w nim mnóstwo godzin, gram od czasów moda. Ale takiej wazeliny to dawno nie widziałem xD
Ale lećmy po kolei wszystko co wypisałeś.
"Nowa mapa" - czyli tak naprawdę Tanoa z Army 3, która tam występowała w formie dżungli, tutaj jest w zupełnie nowej odsłonie. No i jeśli wierzyć twórcom, to zrobili to z oszczędności, bo tworzenie nowego terenu (według nich, ja się z tym nie zgadzam bo wiem ile to zajmuje plus oni i tak ten teren edytowali), jest tak czasochłonne, że to była dla nich lepsza opcja. Ale ok, w takim razie szli po jak najmniejszej linii oporu, żeby jak najmniejszym kosztem sprzedać nową mapę. Firma, która zatrudnia ponad 450 osób i prezesi siedzą na milionach, tak gwoli ścisłości.
"Nowe assety", a stare są odświeżone - tak, jest kilka nowych płotków, pojedynczych unikalnych budynków, kilka nowych propów (chociaż tak naprawdę to i tak są w większości porty z Army, bo jak mi raz Community Manager DayZ odpisał - tworzenie nowych assetów to najbardziej czasochłonne zajęcie, a oni nie mają do tego ani ludzi ani czasu). Jednakże większość assetów to dalej te same stare assety, które widzieliśmy jeszcze w Armie 2. Ok! W kilku budynkach pozmieniali układ mebli i przemalowali ściany. Co nie zmienia faktu, że bryła budynku nadal ma jakieś 15 lat i tak samo meble. Tyle lat minęło, a oni dalej męczą te same dwa krzesła i stoły na krzyż, ten sam kredens czy kuchenkę. Oczywiście chyba nie muszę wspominać, że modderzy ogarnęli już jakiś czas temu dynamiczne zmienianie umeblowania?
"Nowe modele zombiaków" - w DayZ nie ma zombie tylko są zarażeni ;] ale tak na poważnie, jest aż kilka nowych skinów. To nie są nowe modele, to jest kilka nowych tekstur. Rework AI, który zapowiadali popadł w nicość i głucha cisza, ale za to teraz mają białe koszulki od śniegu.
"Nowe zwierzęta" - no jakby to ująć... i tak i nie. Renifer rzeczywiście jest nowy. Podmienili co prawda jelenia, ale tak, model jest nowy. Natomiast lis i zające były już w tej grze dawno temu w early accesie tylko zostały wycięte. Teraz czekamy jeszcze aż wróci jeż i szczur, które też już były w grze? Aaa no i nowy wilk! W sensie wilk z białym a nie szarym futrem xD
"Nowe ubrania" - no tak, tu nastąpił potężny postęp. Przemalowany NBC suit z żółtego lub zielonego na biały. Szaliko-chustka stworzona przed moddera, który został zatrudniony w BI i jak na razie do gry dodał dosłownie kilka przedmiotów, gdzie w jego modach są dziesiątki. Zimowe kurtki, które też już w grze był i wracają ponownie. Jest dosłownie kilka całkowicie nowych ciuszków (przynajmniej tak się wydaje, ale kto wie ile z nich to importy z Vigora i Army, a ile siedziało w plikach od lat).
"Nowa choroba" - czyli dokładnie to samo co już było tylko, że teraz zamiast trząść ekranem to zamazuje obraz. Game changer. Czy ktoś z BI widział Syberia Project mod?
"Nowy skybox" - czyli dosłownie kilka tekstur chmur, które możesz wygenerować sobie sam w dowolnym AI programie w 30 sekund.
"System pogodowy" - zacznę od tyłu, nie, śnieg nigdzie nie zostaje na żadnych elementach otoczenia czy drogach. Śnieg jest dodany automatycznie przez shader i taki obiekt trafia do gry przy tworzeniu mapy i możesz sobie wstawić skałę ze śniegiem na Livonii jak ci się podoba. Wiatr był w tej grze od zawsze. Śnieżyce to po prostu reskin deszczu, na Namalsku nie grałeś? Przecież tam śnieg padał od wielu lat.
"łódki i mechanikę pływania nimi" - to wszystko lata temu dodały mody, z prostego powodu, ta gra mimo wszystko bazuje na tym co było wypracowane w Armie więc normalnie w DayZ można było używać łódek, helikopterów, czołgów czy amfibii, które przełączały się między trybem jazdy i pływania. To co jest nowe to system "pławności" - w teorii można sobie włączyć to i jakieś assety czy itemy mogą unosić się na wodzie teraz. Przyszłościowo może to otworzyć drogę to lepszej symulacji fal morskich, tak jak wspominali w devblogu. Także pół na pół. No pomijając fakt, że te oficjalne łódki i tak są zbugowane i pływanie nimi jest dyskusyjne w pewnych aspektach...
"A jak to ma Bohemia w zwyczaju z DayZ, wiele rzeczy nie jest pokazane i prezentowana odrazu tylko trzeba je odkryć samemu." - no jest dokładnie odwrotnie. Oni zawsze wykładają karty na stół przy updatach. To, że czegoś nie ma na wiki to nie znaczy, że nie było ogłaszane. Owszem czasem coś przemknie bez wspominki w changelogu, ale są to mikro rzeczy, których większość graczy nie zauważy. Jak robią dev streama z nowego updatu i pokazują ci, że dodadzą 2 nowe czapki - to dosłownie tak jest (no mogą mieć różne warianty kolorystyczne zazwyczaj). Oni nigdy się nie kryją z tym, że contentu tu w cale nie ma tak dużo, a i tak większość to jest przywracanie starych rzeczy czy porty z Vigora/Army.
"I najważniejsze, płacisz nie tylko za mape i wszystko z nią związane ale też za wszystko co dostaniesz z update'm tym i przyszłymi." - a kiedy dostanę rzeczy, za które zapłaciłem kupując grę w Early Accesie? Kiedy oddadzą mi wycięte mechaniki i przedmioty? Pomijając już wszelkie obietnice, bo te zostały zmasakrowane.
"ostatnio wszyscy posiadacze DayZ którzy nie mieli kupionej poprzedniej mapy otrzymali ją za free" - co wywołało jeszcze większe rozczarowanie bo ludzie wkurzyli się, że coś kupili np. tydzień przed zapowiedzią tego i za chwile było za darmo. A powód jest tylko jeden - żeby serwery nie świeciły pustkami.
"przez ostatnie 10 lat dostawaliśmy potężne update'y za darmo" - a jak widzę takie teksty to mnie trzęsie po prostu. Gra wyszła w 2018 roku. 2024 - 2018 = 6 lat. To po pierwsze. A po drugie, znów wracamy do początku. W zasadzie każdy update to jest przywracanie rzeczy, które kiedyś były. Owszem, też dodają nowe i temu nie zaprzeczam. Ale jak na ilość złamanych obietnic to jest śmiech na sali.
"I ta gra nieżyje tylko dzięki community i modom." - nie tylko, ale przede wszystkim.
Bohemia zachowuje się jak chciwe wujki. A wiesz czemu?
Bo najpierw chcieli zrobić grę tanim kosztem robiąc bieda port, a później jak się okazało, że jest to niemożliwe, żeby zrobić survival mmo na silniku do gier "symulacyjnych/militarnych" to dawali kroplówkę w postaci niezbędnego minimum, żeby dopchnąć ten projekt do premiery na konsolach. A przy okazji użyli DayZ jako platformy do rozwoju Enfusion dla Army Reforger, tylko Enfusion nabierało tempa a DayZ stało się frankensteinem gdzie masz RV engine pomieszany z Enfusion i czego się nie dotkniesz to się sypie.
Jak się okazało, że na konsoli jako tako się przyjęło, to zaczęli najpierw prace... ale nad DayZ 2, a nie doprowadzeniem tej gry do normalnego stanu. A sam projekt poszedł do śmietnika jak zamknęli oddział w Bratysławie. I od tego momentu wrócili do koncepcji kroplówki, która miała trzymać DayZ przy życiu i generować dalej kasę. Dawali od siebie kompletne minimum i gdyby nie deweloperzy (wobec których nie mam większych zarzutów, to nie oni sterują firmą), którzy wyciskają z tego antyku ile się da, to gra już by dawno temu poszła w odstawkę. Mimo tego, że wygenerowała sporo kasy.
A teraz... z racji tego, że gracze konsolowi domagali się nowej mapy lub np. zimowej wersji Chernorusi (która jest dostępna na PC za sprawą modów, stworzonych przed moddera, który został zatrudniony przez BI w tym roku...) to BI poszła za ciosem i wyciśnie co się z konsolowców, jak najmniejszym nakładem pracy, którego owocem jest Frostline. Przypomniał mi się w ogóle tekst gościa, który odpowiada za cały brand DayZ. On już w maju (gdzie pracowali nad mapą od mniej więcej grudnia) zapowiedział, że mapa przejdzie i tak jeszcze rework kiedyś w przyszłości, tak jak Livonia. 5 miesięcy przed premierą koleś wali otwartym tekstem, że oni to w sumie tego nie skończą tak jak by chcieli i kiedyś tam to zrobią xDDD
Także pls, stop z tą wazeliną.
Z jednej strony bardzo fajnie, z drugiej chyba ktoś z TVGry zwrócił uwagę, że było sporo budynków zamkniętych, bez możliwości włamania się do nich. To niestety sugeruje, że poszli na kompromis. A Rataje były o tyle fajne, że na upartego dało się wejść wszędzie jak ktoś miał ochotę.
Kupuj książki, kupuj lekcje. Na tym sobie przepalisz trochę kasy i podbijesz między innymi otwieranie zamków.
Ciężko, żeby ogarniali jak po W3 była typowa dla CDPR spora fala odejść. Typowa polska firma, możemy być dumni. Wycisnąć z pracowników ile się da, do takiego stopnia, że mają dość i zastąpić ich kimś nowszym i tańszym ;) Oczywiście rotacja po projektach w game devie to nic szczególnego, ale każda wydana gra cedepu zbierała nadzwyczajnie duże żniwa.
Nie podam więcej, ale tyle samo będzie chciał Kingdom Come: Deliverance II, tyle samo zalecane było przy pierwszej części (z 2018 roku). Cities: Skylines II również 16GB i również część pierwsza miała tyle zalecane (gra z 2015 roku).
Zawsze zwlekałem z przejściem na nowy system (XP, 7, 10), jak wydali 11 to przeszedłem od razu i jestem zadowolony. Takie pierdoły jak nowy pasek start czy grupowanie folderów jak karty w przeglądarce to spore ułatwienia, których na pracowniczej 10 strasznie brakuje. Także jak ktoś się obawia, to ja polecam spróbować o ile sprzęt pozwala. Klucze dalej latają po 10-15 zł ;)
Swoją drogą pod koniec 2023 niezły płacz był wśród różnych społeczności, że gry przestają wspierać 7. Oczywiście wiadro pomyj poszło na deweloperów i wszystkim jakoś umknął fakt, że to Steam zakończył wsparcie dla 7, stąd bez sensu żeby gry na Steam też to wspierały dalej.
Trafny komentarz i dobrze, że są konsumenci, którzy to widzą. CA musi po prostu się ratować po strasznie słabej sprzedaży. Teraz jest etap wyciskania kasy z rdzenia fanbase, ci którzy trochę się wstrzymują przed braniem kota w worku, ale i tak finalnie kupią coś z serii TW bo ją lubią.
Wydaje mi się, że to co widzimy teraz pokrywa się ze spekulacjami, że miały być trzy gry z tej mini brązowej serii. Była Grecja. Teraz Anatolia i Egipt. Trzecia w kolejce była Mezopotamia.
Edit.
Jeszcze co do postu wyżej, dwie główne bolączki TW, wspomniane: dyplomacja i bitwy. Gra kara cie za używanie dyplomacji, wciąga w wojny, których na ten moment nie chcesz, a korzyści z nich nie ma. No i auto resolve... Największa frajda z gier TW czyli bitwy w czasie rzeczywistym odrzucają od tego, żeby je grać bo wiesz jak beznadziejne jest AI. Plus do tego mechaniki jednostek, które są biedniejsze niż w Rome 1 czy Medieval 2. Więc finalnie masz grę, w której w kampanii widzisz jawne oszustwa AI byleby uprzykrzyć na siłę rozgrywkę i nie dawać oddechu, a bitew nie chcesz grać bo nie liczy się jakakolwiek taktyka tylko suma statystyk. Nie bez powodu jak się "speedrunuje" kampanię to najczęściej bierze się np. włóczników, nawet tych słabych, bo wszystko wygrywa się auto resolvem faworyzującym obronę.
Nie można było. Liczyli pewnie na zrobienie trzeciej części Total War Mesopotamia ;] tak jak to pierwotnie było planowane (Troy + Pharaoh + ta trzecia). A teraz biedaczki muszą naprawiać reputację, bo w końcu kaska się nie zgadza (jakby to ludzie łyknęli tak czy siak to dalej byłaby bieda).
W kółko te same gry są podawane. Może GOL by się trochę wysilił i podrzucił jakieś perełki, skoro to portal o newsach?
Popularność alternatywnych trybów grania jak RP w GTA, Armie, DayZ, Robloxie, Mount and Blade, Armie i innych pokazuje, że ludzie bardzo chętnie pograliby w MMORPG. Tylko większość z nich to grind fiesta dla jednego gracza.
A w tych grach zawsze chodziło o interakcje z ludźmi, pozytywne czy negatywne, lootowanie i lvlowanie to był dodatek do "przeżywania przygód".
"waniliowej afrykańskiej herbaty rooibos"
Rooibos to nie jest herbata, to jest rooibos. Czemu Polacy nie potrafią rozróżniać roślin? To jest wprowadzanie w błąd bo to nie ma nic wspólnego z herbatą.
Oj tam, oj tam. Ważne, że prezes Marchewka wypłacił sobie zawczasu 200 mln dywidendy. Kto by się tam przejmował jakimiś szaraczkami.
No i super, chociaż jedno studio, które nie podporządkowuje się pod konsolowy złom ;))
Swoją drogą ogłosili, że prace nad KCD2 dobiegły końca, zostały bugfixy i optymalizacje.
Nie wiem co ma na celu takie przywracanie malutkich fragmentów. Cała fabuła jest poszatkowana i w kilku miejscach nielogicznie sklejona na ślinę lub pozostawia sporo niedopowiedzeń. Trzeba by to kompleksowo zrobić od A do Z, co pewnie by się w zasadzie nie powiodło bo nie wszystkie wątki w planowanych questach były domknięte.
Możliwość wyłączania tych straganów bardzo spoko. Można większość straganiarzy skupić wśród pracowników magazynów.
Chłop jest odklejony. Chyba go cały czas boli, że ML się tak sprzedało a nie jego FF.
Ludzie chcą RTSów, ale w ostatnich kilkunastu latach nie powstał żaden, który był jednocześnie dopracowany i niezbombardowany setkami DLC (pomijam AoE bo to silna marka). Według mnie to wina gatunku, co jest jego szczęściem i przekleństwem. Nie da się dobrze zmonetyzować takiej gry na taką skalę jak by chciały chciwe giełdowe hieny. Wszelkie blokowane zawartości w multi to gwóźdź do trumny, a sprzedaż kampanii single nie będzie aż tak wysoka. Stąd mało kto decyduje się na robienie takich gier.
Kwestia ceny byłaby zrozumiała, gdyby nie to, że mapa używa budynków z Army 2 sprzed 14 lat.
Sprawa jest skomplikowana, bo prawdopodobnie dojdzie do upgradu silnika i będzie kolejna nowa mapa. Plus zaprosili teraz na specjalny pokaz wybranych streamerów i jednocześnie kolejni modderzy ogłaszają, że zostali zatrudnieni przez BI.
Każdy wydawca może ustalić cenę jaką chcę, ale są pewne prawidłowości w sprawie polskiego rynku. Jeśli wydawca jest z Azji, UK lub USA to bardzo często cena w Polsce jest wyższa od tej w Europie, Wielkiej Brytanii czy innych wysoko rozwiniętych krajów (chyba tylko ze Szwajcarią zawsze przegrywamy). Natomiast jak wydawca jest z Europy Centralnej/Wschodniej lub ze Skandynawii, to jest duża szansa, że cena będzie sporo niższa.
Nie jestem wielkim fanem tego modelu rozgrywki, ale gierka jest naprawdę fajnie zrobiona i ma swój klimat.
Od dawna łapki w dół się nie wyświetlały tylko rzekomo obniżały wynik danego newsa. Ale na minus oczywiście nie schodziły ;)
Śmieszą te komentarze o jakichś wokach i ideologiach.
Ten serial jest po prostu słaby, nielogiczna fabuła, przekręcanie czegoś co ludzie znają, na swoją wersję wydarzeń, która nie trzyma się kupy.
Jedyna ideologia jaka stoi za twórcami tego serialu to brak kunsztu.
Gra ogólnie jest robiona przez jedną osobę pod kątem programowania i designu, ale modele, mocap, muzyka itd. to outsourcing.
A co w tym dziwnego, że produkcja następnej gry zaczyna się po wydaniu poprzedniej? xD wiadomo, że to co wyrzyguje z siebie DICE teraz to nie warte nawet 5zł, ale to normalny cykl.
Po 2 sezonie dałem sobie spokój. Zmiany w fabule nie są złe, po to są adaptacje, ale muszą się trzymać kupy, być logiczne i nie pozbawiać ducha adaptowanej treści. No ale niestety twórcy nie potrafili, a raczej nie chcieli, patrząc po tych wszystkich wyciekach jaki mają stosunek do marki, zrobić z tego fajnej historii. Najlepiej obrazuje to fakt wypuszczenia tego... fantasy serialu, który ma się dziać na długo przed historią wiedźmińską i jedynym, realnym, spójnym punktem jest tutaj tytuł między obiema produkcjami.
Bije z resztą z tego serialu poczucie, że nie traktują tego wszystkiego poważnie. Porównajcie sobie te słynne memiczne ciuchy z Zary dla aktorów w produkcji Netflixa, do choćby kostiumów z 1670. Przepaść, a budżet Wiedźmina nieporównywalnie większy.
Podziękujcie giełdzie, inwestorom, miliarderom, którym dalej jest mało kasy i wszyscy wydawcy jedyne o czym myślą to o zwiększaniu wartości w pieniądzu.
Więcej, szybciej, ale niekoniecznie lepiej - takie jest dyktando giełdy. Jeśli kupujecie gry od światowych wydawców i firm, które są na giełdzie to sami wspieracie tę patologię.
Akurat ilość wyborów i W3 i w CP jest identycznie miałka, bo nie mają żadnego wpływu na rozgrywkę, zmienia się tylko okazyjnie kilka ostatecznych dialogów. CDPR to po prostu mistrzowie bajerowania i wciskania kitu, stąd wrażenie, że te ich historie są jakoś niesamowicie "nieliniowe" gdy jest całkowicie odwrotnie.
Ale no CP to jest takie dno, że aż szok. Misji pobocznych jest jak na lekarstwo i wszystkie są denne albo tak zabugowane, że szkoda na nie czasu. Te "mikrofabuły" co powiedział
W W3 było o wiele więcej ciekawszych wątków mających jakieś odbicie w żyjącej tam społeczności.
Niech szanowny Sasko, naczelny ściemniacz i płaczek wytłumaczy dlaczego zadania w cyberpranku są tak słabe, nudne i powtarzalne. Jak można było zaliczyć taki regres w stosunku do W3? Czy może już AI za nich wymyślało te głupkowate czyszczenie pięćdziesiątej z kolei kryjówki identycznych gangusów?
No... słabo. Mam wrażenie, że można było je zaprojektować na 100 lepszych sposobów.
Niesamowite to jest. Jak można się potknąć przy wydaniu tego samego jeszcze raz tylko na nowo? xD Ktoś tam w ogóle jakieś wnioski wyciągał?
Wiadomo, że naiwniacy kupią byle gówno w ciemno, ale wypadałoby, żeby chociaż podstawy działania takiego produktu nie były gorsze niż w poprzedniku, bo nawet naiwniacy nie kupią przyszłych dlcków.
Sasko to jest taki mitoman, że aż szok. Bardzo dobrze wiemy jakie zadania miały znaleźć się w takim Wiedźminie 3 i jak okrutnie ta fabuła jest pocięta, pozostawiając masę sprzeczności, bez sensów i niedomówień.
O tyle dobrze, że to co zostało, trzyma poziom.
A w cyberbugu te questy są tak denne, że szkoda gadać.
xD niesamowite jak duży regres nastąpił. Mieli gotowy i sprawdzony produkt i rozwiązania. I z pewnością więcej pieniędzy niż w momencie produkcji pierwszej części. Ale jakimś cudem udało im się zrobić większego bubla. Trzeba mieć talent.
Czy ktoś z tu obecnych kupuje cokolwiek jeszcze od ea i ubikacji? Wydawało mi się, że obie korporacje od wielu lat pokazują, że nie warto nawet 5zł u nich zostawić.
Dobra wiadomość. Pytanie tylko jak wyjdzie drugi sezon, a w zasadzie jego scenariusz. Z tego co twórcy opowiadali to przy pierwszym Netflix dorzucił od siebie rekomendację, żeby robić więcej plot twistów, żeby większe tempo było. Wyszło to w porządku, rzeczywiście nie do końca wiesz jak ta historia się potoczy, oby tylko nie przesadzili teraz i trzymali się tego co było.
Serial typowo kierowany pod konkretną grupę zwolenników danej strony politycznej
Taki komentarz sprawia wrażenie, że chyba oglądałeś inny serial ;] jest to komedia uniwersalna, która stara się dać pstryczka w nos w zasadzie każdemu po trochu, no ale jak to Topa mówił, trzeba podejść do tego serialu bez nadęcia i na luzie.
To była ostatnia gra kupiona od Ubikacji, po jakieś 40zł i się opłaciło bo spędziłem w niej sporo godzin. Można sobie przerwę zrobić, wrócić i człowiek dalej jest na czasie.
Sporo ostatnio ulepszali systemu do detekcji cheaterów, nowy system reputacji, niedługo będzie market skinów. Ale z drugiej strony pod koniec grudnia i na początku stycznia non stop szwankowały serwery, były ddosy i tak dalej. Niby wielkie korpo, a walczyli z tym ze 3 tygodnie ;)
Spokojnie, przy kolejnym BFie EA zagra na sentymencie i wypuści jakiś fajny i klimatyczny trailer, ludzie znów się nabiorą i po preorderach gniot się zwróci ;]
Wszystko zależy od tego kto co lubi. Mnóstwo ludzi gra na konsolach, a tam nie mają żadnych modów poza podstawowymi zmianami po stronie serwera (typu dostawienie obiektów, zmiana loadoutu na spawnie itd.).
Wersja vanilla raczej nigdy nie dostanie żadnych botów/npctów i dobrze, bo jednak podstawa gry to przetrwanie i niewiadoma jak zachowa się napotkany gracz. A jak ktoś chce większej przewidywalności to robi tak jak mówisz, idzie na PvE albo organic czy hard rp.
Co do samego rozwoju, zapewne doczekamy się zimowej mapy pod koniec roku. Ciekawe jestem natomiast rozwoju tych mechanik, czy będzie jakaś inspiracja modem Syberia Project czy coś zupełnie nowego.
To przy okazji można wspomnieć, że Game Maker Studio jest teraz za darmo do użytku niekomercyjnego.
Wszystko zależy od podejścia i gustu. Dla mnie taki CP2077 to zabugowany, nieskończony gniot (po 3 latach patchowania) z przeciętną fabułą, prostackimi rynsztokowymi dialogami, skopiowanymi najgorszymi systemami z W3 bez żadnych poprawek - a dla niektórych perełka fabularna, którą przechodzą po 5 razy. Co kto lubi ;]
Kiedyś jeszcze tam wchodziłem, żeby brać te gierki, teraz to już mi się nawet nie chce.
Przecież właśnie czytasz o grze, która jest grindfiestą i to do tego stopnia, że sama na siebie musiała ponakładać ograniczenia, żeby sztucznie blokować niektóre rzeczy.
A technologia pierwotnej Tibii jednak różni się od tego co wypracowało community, z resztą na tym teraz stoi Ravendawn (tfs + otclient).
Sam tytuł gry nie świadczy o tym, że będzie ona dobra. O tym chyba też ludzie zapominają. No chyba, że taki prosty trick jest w stanie zabrać ci resztki racjonalności...
Mam wrażenie, że mówią to przy każdej części, a jest jak zwykle. Także jak ktoś ma zamiar znów się na to nabrać to gratulacje. Jedyną weryfikacją jest premiera.
Do panów wyżej... Ile można grać w te same city buildery, gdzie nie ma żadnego wyzwania? ;) większość z nich szybko się nudzi, bo autor myślał, że samo budowanie będzie fajne.
Dokładnie. Skoro produkt jest zepsuty i nie działa poprawnie to te 30% to wręcz dużo. Przestańmy traktować gry komputerowe ulgowo. Czekam aż ktoś ogarnie ten temat i weźmie się na przykład za prawo do reklamacji tych pseudo produktousług.
Od lat prawie cała branża jedzie na niedoróbkach. Gdyby mieli wydać fizyczny produkt lub zaoferować tak wybrakowane realne usługi, to dawno by te wszystkie studia pobankrutowały.
Zaczęli zwracać kasę z tego co ludzie piszą, więc krok minimum został spełniony.
Ale pamiętajcie - czyny nie słowa. Jak dowiozą to co tu zapowiedzieli, to można mówić o jakimkolwiek postępie.
A firma ta jest znana z bałamuctwa. Obiecywali ogromne wsparcie dla 3K, a później porzucili ten tytuł =)
Problem w tym, że sam tytuł nie sprawia, że gra jest z automatu dobra.
Od 10 lat te gry są mechanicznie uwstecznione jeśli chodzi o bitwy w stosunku do części 15-20 letnich... Jeśli Medieval 3 miałby odziedziczyć wszystkie najgorsze rozwiązania z Rome 2, Attili, 3K czy Troy to i tak wyjdzie przeciętniak.
Ostatni Settlersi od Ubisoftu to jest jedna wielka porażka i nie było to złudzenie autorze. Gdy pierwszy raz udało mi się pograć w betę, to podchodziłem do niej ostrożnie, ale coś mi nie pasowało, że gra ma zaraz wyjść (wtedy to było chyba na 2 miesiące przed premierą, tą pierwszą po kilkuletniej ciszy). No i wyszło szydło z worka jaki to jest bubel i kastrat. Później zniknęli i zapraszali do zamkniętych testów, na które też się dostałem (no dawaj ubikacja, ścigaj mnie za NDA). Ta gra była zabugowana, miała nieskończone elementy interfejsu, balans był żenujący jak i sam kierunek rozgrywki. Większego syfu naprawdę już wydać się nie dało i im dłużej z tym obcowałem tym bardziej rozumiałem falę gówna, która wylała się na forach ubikacji.
I zacząłem się zastanawiać, jakim cudem pozbyli się Werticha i z czegoś co naprawdę zapowiadało się fantastycznie i było wręcz grywalne już w 2018/2019 roku, zrobili takiego kapcia? Mieli grę, która stawia mocno na ekonomię i ma różne ścieżki do wygrania - standardowa wojna, jakieś honorowe pojedynki rycerzy i chyba ekonomiczna dominacja. Dla każdego coś dobrego. Jeszcze te ujęcia z murów obronnych na trailerze rozpalały wyobraźnię bo nigdy tak naprawdę w Settlersach te mury nie odgrywały aż takiej roli. Nagle znikają, mija kilka lat i pyk. Gra o poziomie skomplikowania ekonomicznego typu Age of Empires, z dynamiką rozgrywki i micro jednostek jak w Starcrafcie, w cukierkowej oprawie produktu dla dzieci. Co tu się stało? Czemu to tak obcięli i przerobili całkowicie? Pozazdrościli Microsftowi kolejnych wersji AoE? Z tych wspomnianych przeze mnie murów, nic nie zostało i devowie na discordzie wciskali kit, że wieże w zamian są o wiele lepsze (a pamiętam dokładnie jak w devblogu, który jeszcze kiedyś prowadzili, bardzo mocno opisywali to ile pracy ich kosztowało zaprojektowanie i zaprogramowanie tych murów, żeby tekstury się nie rozjeżdżały, model się adaptował do powierzchni, jednostki mogły po nich chodzić i tak dalej). Nie rozumiem tego.
No i teraz Pioneers of Pagonia. Mocny projektant za tym stojący, który wymyślił na nowo świetną formułę dla nowych, ale pogrzebanych jednak przez ubi Settlersów wraca ze swoim produktem, który... tu się zgodzę z autorem, nie porywa. Nie czułem jakichkolwiek emocji grając w to podczas festiwalu dem. Już mocniej angażuję się podczas powrotu do Settlers 3 od czasu do czasu. Budowanie tutaj jest trochę irytujące, w ogóle ten koncept dróg mi nie odpowiada. Teren jest dziwny, pewnie utrudniony na siłę, żeby trzeba było układać puzzle z tych budynków i dróg. Nie ma za bardzo feedbacku wizualnego co robisz dobrze, co robisz źle. Niby masz wywalone wszystkie surowce na belce u góry z ich ilościami, ale patrząc na to co się dzieje w wiosce, to w sumie nie wiesz czy idzie ci dobrze czy nie. Coś tam se ludziki robią, a czy robią dobrze, optymalnie, czy czekają - ciężko ocenić. W S3/4/5 nie miałem tego problemu, tam było to bardziej czytelne.
Mam takie wrażenie, że tego typu gry, trochę budowania, trochę walki, niby RTS, ale trochę city builder - strasznie nie radzą sobie w środowisku 3D. Albo to ja nie radzę sobie z takimi grami, ale jak dla mnie one są strasznie nieczytelne i nieatrakcyjne. Z Twierdzami było to samo, Firefly Studios kręci na siłę kolejne części, robi te 3d czy pseudo 3d, a i tak lepiej gra się w stare tytuły 2d/2.5d.
Trochę wyłamuje się z tego najnowsza generacja city builderów nastawionych na survival. Tam ten wymóg czytelności trochę schodzi na dalszy plan, jesteś zajęty tym by przeżyć.
No czepianie się o kolor skóry jest idiotyczne, a już podwójnie przy grze dziejącej się w USA. Natomiast proporcje wielu kobiecych postaci przesadzone w dziwny sposób, wyglądają strasznie nienaturalnie. Wiadomo, że jest moda na operacje tyłka, wycinanie żeber, silikon w zasadzie wszędzie, ale tutaj polecieli aż do przesady.
Nie no bez przesady, odpal sobie trailer GTA 5 i porównaj... graficznie jest ogromna różnica o ile to jest rzeczywisty wygląd gry. Ale klimatu tutaj nie czuć żadnego.
Łatwo rozpoznać wschodniego towarzysza jak wypomina Odessę 2014, gdzie w międzyczasie ruskie bombardowały ukraińskie miasta.
Ta firma jest tak niekompetentna, że nawet nie potrafi na poważnie "uciszyć" youtubera, który publikuje wypowiedzi byłych i obecnych pracowników Clown Assembly. Cały czas wysyłają słabe claimy i nawet Sega nie umie im dopomóc. Jedyne w czym są silni to banowanie i zamykanie na steamowskim forum.
Dziw bierze, że komuś chciało się publikować moda, skoro nawet modderzy są w stanie oberwać randomowym banem od CA za nic.
Dostali kasę za odsprzedanie części udziałów chińskiemu NetEase. Więc pewnie dalej pracują.
Bo są dostępne dialogi, opisy questów i poszczególnych misji. Na tej bazie powstają całe filmiki przedstawiające alternatywny bieg fabuły, tak jak miała iść właściwie. To co mamy obecnie w W3 to w wielu miejscach pokracznie pocięta historia, która w kilku miejscach sobie przeczy albo robi nienaturalne przeskoki nie tłumacząc pewnych wydarzeń i zachowań. Tylko to widać dopiero jak się człowiek zastanowi nad tymi misjami, a nie klepie je jedna po drugiej. Chociaż wtedy też pojawia się od czasu do czasu lekkie "wtf" śledząc tok wydarzeń.
Żartujesz chyba. Nikt nie będzie im uważniej patrzył na ręce. Zero konsekwencji tak naprawdę finalnie wyszło dla cedepu, który dostał aż trzy lata na naprawianie i kończenie gry plus robienie DLC. A finalnie dalej jest zabugowanym crapem.
Umierający główny bohater, który potrzebuje nagłej pomocy, czyści miasto z gangów dla policji i rozlicza gangsterskie porachunki. Przecież gdyby ktoś chciał w to zagrać zgodnie z logiką podążając za najważniejszym wątkiem to fabuła byłaby niewiele dłuższa od kolejnych kopii call of duty.
Questy w Cyberpunku pisali chyba stażyści na etapie gimnazjum. Razem z dialogami. Regres w stosunku do W3 ogromny.
Moje ulubione drewno, w które gram non stop. Ale płaczliwa społeczność jedna z najgorszych, co widać z resztą powyżej.
1. Mówienie, że nic nie robią z cheaterami to brednie, w 2022 zbanowano ponad 30 tysięcy. Problem tylko polega na tym, że większość ludzi nie ogarnia mechanik i później nakręca spirale płaczu na reddicie i twitterze o cheaterach, którzy są zawsze i wszędzie. A dalwj niewiele osób wie, że np. wiele ścian, drzwi i elementów otoczenia da się w DayZ przebić odpowiednim kalibrem...
2. NPCty w podstawce to byłaby totalna pomyłka, której na szczęście BI uparcie nie chce popełnić. Jak ktoś chce zaburzających jakikolwiek balans traderów to niech gra na serwerach społecznościowych, których jest masa.
3. Pojazdy - dosłownie od roku non stop coś przy nich poprawiają. Różnica jest bardzo duża, ale wszystko sprowadza się końcowo do wydajności serwera - bo to od niej zależy symulacja pojazdów.
4. Budowanie - rzeczywiście brak większych zmian poza mniejszymi poprawkami, mody są lata świetlne przed oficjalnym budowaniem. Ale niestety domyślam się skąd takie podejście, masa graczy nie lubi budowania bo ktoś im zabudowywuje miejsce na spawn lootu. Ja tego podejścia nie popieram, uważam że to dodatkowe utrudnienie/urozmaicenie ale zależy co kto czego oczekuje.
5. Studio docenia modderów ulepszając ich narzędzia... Powiedział ktoś, kto pewnie nigdy nie próbował zrobić choćby jednego moda do DayZ. To są antyczne programy, które owszem mają wsparcie w postaci łatania bugów, ale nic więcej. Wszystko jest siermiężne i toporne. Jedyne docenienie to, że twórcy pochwalą się w co miesięcznym podsumowaniu paroma modami i tyle. No chyba, że mówimy o Armie Reforger, to dla nich zorganizowali wewnętrzny meeting z pracownikami BI omawiający ważne kwestie. Z rozpędu zaprosili modderów związanych z DayZ i w zasadzie rozmowa zamknęła się na tym, że pracują nad narzędziami do portowania rzeczy z DayZ do Enfusion Engine, na którym stoi Reforger...
6. Co takiego niby im się nagle skapnęło w kwestii silnika? Brzmi jak wypowiedź kogoś kto ostatni raz grał 10 lat temu i słyszał piąte przez dziesiąte. Po pierwsze, to DayZ leci na mixie dwóch silników, starym armowym i częściowo nowym używanym w pełni do Reforgera. Nikt nigdy się z tym nie krył, że większość techu będzie trzeba przepisać od nowa i nikt nigdy nie robił sobie nadziei na skrojenie silnika pod DayZ. W zasadzie to wiele systemów lata temu było przerabianych na króliku doświadczalnym, a później służyło to za podstawę do Reforgera. Dopiero gdzieś od roku DayZ wstecznie otrzymuje jakiś upgrade, przykładowo symulację pojazdów z Reforgera.
Arma 4 nie została odstawiona na bok, tak jak bredzi pan powyżej tylko dalej jest w preprodukcji. Najpierw skończą robić rzeczy z Road mapy Reforgera, a później w pełni przechodzą do 4. Faktem jest, że mają kilka fundamentów zmienić na bazie doświadczeń z Reforgera, ale to nie znaczy, że projekt jest zawieszony. Wystarczy słuchać ze zrozumieniem devlogów.
Ale najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to skomlenie społeczności "ogłoście w końcu dayz2" / "kiedy premiera dayz2" blabla. Szczególnie od konsolowców, którzy muszą żyć bez modów bo pan Microsoft i Sony ich nie lubi. Pamięć złotej rybki wśród graczy to obraza dla złotych rybek. Pomijając oczywiście fakt, że poza wyciekiem Microsoftowym nie ma dosłownie cienia śladu po jakichkolwiek pracach nad DayZ 2.
Co więcej, jak dla mnie to DayZ dla BI to takie niechciane dziecko. Przynosi mnóstwo kasy po czasie, ale wymaga dużego wsparcia, którego nie chce się mu poświęcić. Mam wrażenie, że obecni devovie robią co mogą, ale jest ich po prostu za mało. Plus taki, że jakiś czas temu zaczęli zatrudniać, ale cały czas wiszą te same oferty.
Prędzej doczekamy się przesiadki całej gry na Enfusion Engine niż drugiej części. A jeszcze szybciej może kolejnego DLC bo przygotowują pod to grunt w kodzie gry.
Głosujcie na Phantom Liberty - upewnijcie CDPR że można was okradać bez konsekwencji.

Ciekawe jakie nowe kłamstewka Paweł Bujda Sasko wymyśli na kolejną premierę, byleby sprzedać wytwór gro-podobny.
Czy modyfikowanie dotyczy dodawania pasów rowerowych, buspasów, tramwajów, drzew i rozdzielania drogi barierą po środku? Bo jeśli nie, to podtrzymuję moje zdanie częściowo, bo oczywiście niektóre te funkcje doszły w DLC do 1. Co nie zmienia faktu, że jak na razie to wygląda na reskin 1 z wgranymi paroma modami :(
Mi tam wystarczyła minuta z dzisiejszego streama. Przy większym mieście dwójka laguje tak samo jak jedynka. A ilość dostępnych dróg jest śmieszna (podstawowych), chyba jeszcze mniejsza niż w 1 na premierę.
Google ma wszystkie dane o mnie, wyszukiwarka to tablica reklamowa, która jest w zasadzie bezużyteczna i jakość wyników jest żenująca, generalnie mają monopol na rynek reklamowy, co drugi film na YT i tak ma sponsoring w swojej treści bo od Google dostają ochłapy, nie mówiąc już o tym, że to użytkownicy i kreatorzy treści napędzają tego kolosa. Koszą mnóstwo hajsu na tym, że wyświetlają mi głupkowate reklamy na telefonie i TV w YT.
Także cóż, żaden komunikat mi się jeszcze nie pojawił na moim Adblocku, a jak się pojawi to po prostu koniec z korzystaniem z tej platformy, dopóki nie wycofają się z tego. I tak coraz mniej rzeczy wartych uwagi tam jest.
Niezależnie od tego co w singlu zrobią to i tak będzie tylko podstawką do Online i serwerów RP ;)
Zgodzę się z tym, że interfejs jest trochę zbyt typowy - taki generyczny UI dla strategii indie. Podczas budowania i rozwijania wioski, nie wszystko do końca jest jasne, czemu tak a nie inaczej. Zdecydowanie lepsze wrażenia były po demo Manor Lords, które miało o wiele mniej treści niż PoP, ale lepiej to wchodziło. Zobaczymy co będzie w najbliższych miesiącach, bo w teorii zapowiadają sporo.
No mnie powaliła zmiana z policją. Teraz respi się 100m od gracza, przejeżdża przez solidne obiekty i kręci się w kółko. Sami fachowcy w tym CDPR.
"Samuraju, możesz teraz strzelać z samochodu"
Tak jak można było to robić od premiery, bo nie posprzątali wszystkich pojazdów, w których można to było robić =))) ale jest wielka nowość po prawie 3 latach od premiery! JUHU!
To jak cedep napluł wszystkim w twarz przez ostatnie lata i jak ludzie chętnie te ślinę wypili, to jest niesamowite :D
Jak Cities Skylines wyszło to grało się fajnie, ale już po pierwszym DLC otwierały się oczy jak bardzo pusta i nijaka w treść jest ta gra. A po dłuższym graniu okazywało się, że bez kilku podstawowych modów jest niesamowicie upierdliwa.
To ja chyba dalej nie rozumiem z tym ruchem. Przecież w każdej części są punkty ruchu?
Co do mapy, no to znaczy, że jej nie będzie, bo już zleakowali minimalnie jej wygląd podczas jednego pokazu, co w zasadzie powinno dyskwalifikować tę grę. Brak tych rejonów w epoce brązu to kpina, podyktowana pewnie budżetem, który nie dał czasu na ogarnięcie tego.
Coś co ten artykuł miał sprzedać jako fajne nowości, jest już od wielu lat w Rome 2 TW czy Attyli. W ogóle do czego odnosi się ten fragment o punktach ruchu?
Zero informacji o zmienionym systemie rozbudowy prowincji/regionu, nic o systemie wpływającym na całą rozgrywkę w kampanii odnośnie kataklizmu, brak wzmianki o tym jakich rozmiarów jest mapa, to że jest Egipt to każdy głupek jest w stanie wydedukować... co z resztą? Czy rzeczywiście w tej grze nie ma Grecji i Mezopotamii?
Tak czy siak niech fani Total Warów wezmą sobie do serca słowa LegendOfTotalwar. Jedyne co zaboli Creative Assembly i Segę to brak pieniędzy. Możecie grę hejtować czy nawet konstruktywnie krytykować, nikogo to nie obchodzi. Możecie wypominać, że porzucili, niektóre tytuły i złamali obietnice odnośnie WH3 - to też nikogo. Firma zacznie się dopiero zmieniać jak zabraknie kasy.
A to, że kupicie coś na promocji to nie jest rozwiązanie sytuacji. Te ceny są specjalnie tak skrojone żeby wydoić frajerów na preorderach i na premierze a resztę dopchać stałymi nabywcami na promocjach.
xD GTA V najnudniejsza gra, która mimo, że była rozdawana za darmo dalej jest na topie list sprzedaży.
Szukałem sobie sceny, w której jest policja no i znalazłem pierwszą lepszą. V strzela w jeden radiowóz, podjeżdża drugi i wychodzą z niego synchronicznie funkcjonariusze lewitując nad ziemią i dopiero jak skończy się animacja wysiadania to całe towarzystwo opada na ziemię. To jest tak komiczne, że aż szok. Nie wiem w jakiej grze takie rzeczy się działy, GTA SA sprzed prawie 20 lat może?
Po kilku patchach, w których rzekomo zoptymalizowali grę, minimalne wymagania poszły w górę. Także sam sobie odpowiedz na to pytanie.
50 poziom w tej grze grając na trudnym można nabić sobie nie robiąc w ogóle fabuły. Wystarczy kilka kontraktów i zrobienie znaczników z mapy, zero balansu.
No może być, że jednak nie pograsz. CPU, który na premierę był rekomendowany do grania na ultra z RT jest teraz w wymaganiach na 1080p bez RT na niskich w 30fps. Wymagania GPU też podali teraz wyższe.
Akcja Widma wolności toczy się w trakcie wydarzeń głównej fabuły Cyberpunka. Opcje macie dwie – albo przejść wystarczająco dużo głównego wątku, by uzyskać dostęp do dodatku (konieczne będzie wykonanie przynajmniej misji w Konpeki Plaza), albo odpalić dodatek samodzielnie, z przygotowaną postacią – podobnie jak w przypadku Wiedźmina 3. - a co jeśli ktoś przeszedł grę, fabularnie to się dalej spina czy będzie trzeba grać presetową postacią?
Dogtown to odizolowana od reszty miasta oaza brudu, syfu, bezprawia i nowości, które czekają na nas w trakcie gry: broni, pojazdów oraz aktywności pobocznych, takich jak zrzuty oznaczone czerwonym dymem czy misje kurierskie. - czy Dogtown zrobili na bazie nieskończonej Pacifici? Swoją drogą te zrzuty i misje kurierskie heh... nic oryginalnego w tej grze nie ma od samego początku i nawet w DLC się nie wysilili (jeszcze zombie dodać i będzie Dying Light).
Czy wkurzało Was na przykład menu atrybutów, w którym do wyboru mieliśmy pięć sekcji, a ewidentnie było miejsce na szóstą? Nareszcie dostajemy to, na co czekaliśmy, wraz z dodaną sekcją Relika pozwalającą jeszcze lepiej dostosować naszą postać do pożądanego przez nas stylu zabawy. Zmniejszono liczbę perków znajdujących się w poszczególnych kategoriach i stały się one bardziej konkretne – ponownie, by nasz build bardziej odpowiadał naszym oczekiwaniom. - a czy chociaż naprawili perki z podstawki? O ile dobrze pamiętam to gdzieś między patchem 1.5 a 1.6 mówili, że są świadomi błędów w perkach i że "ZAJMĄ SIĘ NIMI W PRZYSZŁOŚCI". Gdzie po reddicie biegały naprawdę dosyć długie listy, a zbyt dużo w changelogu 1.6 na ten temat nie było, co jest po prostu żenujące.
przy skanowaniu przeciwnika z wyprzedzeniem widzimy jasno podział na hacki wykrywalne oraz takie, po których nikt nas nie namierzy. - a jak z atakiem wirusowym, porażeniem itd. które wycinają stado wrogów w 30 sekund?
działająca sensowniej policja, która tym razem nie teleportuje się za naszymi plecami, a faktycznie przyjeżdża na miejsce akcji - brawo cedep. Dodali coś co już było w grze od premiery, tylko było wyłączone xD Nie mogę się doczekać kompilacji filmików z aut respiących się w powietrzu albo policjantów zapadających się pod podłogę jak stuknie ich radiowóz.
Do tego usprawniono sztuczną inteligencję przeciwników, no i możemy prowadzić ostrzał zza kierownicy pojazdu – choć tego akurat sam nie miałem okazji sprawdzić, więc powołuję się na słowa twórców. - to w zasadzie też już było w grze od premiery tylko wyłączone. Można było wsiadać, do niektórych pojazdów pozostawionych na mapie bez zamkniętych drzwi i tam się odpalały animacje strzelania z pojazdu.
No to co - znowu to zrobili. Zrobili kilka nowych misji i lokacji, powciskali mechaniki, które i tak już były 3 lata temu. Postęp ogromny :]]]
Musi być naprawdę słabe to DLC skoro cena premierowa jest tak niska. Biedne dodatki bez ciekawych mechanik potrafili po ponad 50 zł sprzedawać.
W sumie od dłuższego czasu już używam Vivaldi i jest spoko. Musiałem przesiąść się z chińskiego szpiega Maxthona bo chodził już coraz gorzej z każdą aktualizacją i był bardzo niestabilny.
I w sumie trochę zatoczyłem koło bo kilkanaście lat temu używałem Opery.
No w długości rozgrywki, tylko niestety miernej, to Ubikacja bije wszystkich na głowę.
Dla mnie jedynie wyjątkiem jest Rainbow Six Siege, ale wydałem na niego zawrotne 40zł...
I to nie kwestia deweloperów tylko wydawców.
Jaki jest dzisiaj sens kupowania gier Ubikacji?
W kółko to samo, bardzo drogie, często niedorobione jeśli nie jest Asasynem czy Far Cry, a po kilku latach jeszcze zabiorą ci to co kupiłeś w dodatkach :]
Pierwotnie ta grała miała łączyć m.in. drogi z części 1-2, łańcuchy ekonomiczne, produkcję jednostek jak z 3-4, rozwój technologii z 5 i kilka innych elementów z nowszych części. I to byłoby coś, co zadowoliłoby większość osób.
Co do samej 3, jest na Ubi czasem w promocji za 9zł w wersji dostosowanej pod nowe komputery.
Chyba źle kojarzysz jak wyglądała 3 i 4. Tam potrzebowałeś narzędzi dla każdego pracownika, miałeś startowe plus mogłeś produkować kolejne. Każdy robotnik miał inne zajęcie, jedni niwelowali teren, drudzy budowali, a zwykli osadnicy robili za tragarzy. Wiele budynków potrzebowało narzędzi do funkcjonowania (siekiery, piły, wędki, łopaty, młotki, kilofy). Poandto kopalnie po jakimś czasie gdy nie miały jedzenia, przestawały działać lub spadała im drastycznie wydajność.
A jak jest w nowych Settlersach? Inżynier to koszt 1 narzędzia, przesuwa granice, nosi towary, buduje, odkrywa surowce. Pracownicy do budynków nie potrzebują niczego żeby pracować, wszystko zostało uproszczone i zastąpione "boosterami" do produkcki bo jak stwierdzili devowie, to gra miałaby blokery i ślepe zaułki gdzie ktoś może zblokować swój rozwój. Ale właśnie o to chodziło! Że gra wymagała podstawowego myślenia a nie bezmyślnego stawiania budynków bez ładu i składu. To jest Age of Empires w wersji dla przedszkolaków...
Zachowanie Ubisoftu przy tej produkcji pozostanie zagadką. W 2018 mieli gotową grę, która oferowała rozbudowane łańcuchy produkcji, bez głupkowatych boosterów, tylko wprost wymagane surowce by móc dalej się rozwijać. Były też różne tryby z różnymi warunkami zwycięstwa. Dominacja ekonomiczna, militarna lub pojedynki bohaterów walczących o popularność wśród obcych osadników. Był cały system walk na murach jak i samo budowanie murów, o których rozpływali się w dev blogach jak to ciężko było osiągnąć z punktu widzenia projektantów, grafików i programistów. Ale oczywiście wycięli to.
Wycięli w zasadzie wszystko to, co dawało nadzieję na to, że rzeczywiście szykuje się część Settlersów, która nawiązuje do prawie każdej poprzedniej odsłony i bierze to co najlepsze. Tylko zastanawia mnie czemu do tego doszło i dlaczego zerwano współpracę z Wertichem. Musiało być grubo skoro zajął się tworzeniem własnego tytułu.
A tak powstała wydmuszka, w której Ubisoft sam sobie rzucił kłody pod nogi i walczył z problemami, które stworzył (w jednym artykule stwierdzili, że tempo rozgrywki w tej nowej wersji gry okazało się zbyt szybkie, więc dodali więcej bezfrakcyjnych przeciwników oddzielających graczy... Szczyt możliwości designerskich, naprawdę).
Rok temu gdy całe community rzuciło się na Ubisoft z głosami krytyki to starałem się być wstrzemięźliwy. Szukałem dobrych stron tej gry. Ale im dłużej grałem na testach rok temu (plus tych co trwały przez połowę 2022) tym bardziej widziałem jak wielkim gniotem i klapą jest ta gra. Mieli gotowy model rozgrywki w 2018/2019. Z jakiegoś powodu rozstali się z oryginalnym projektantem Settlersów (S1/S3). Wykastrowali grę z głębi, zrobili z niej miernego RTSa, który w starciu z prawdziwymi RTSami z dynamiczną akcją nie ma szans.
Pomijam już to jak wiele rzeczy na testowych buildach było nieskończonych, a ile dodali dopiero przez ostatnie kilka miesięcy. Żenada. I ta gra miała wyjść rok temu...
Grałem na otwartych i zamkniętych testach. Jeśli chcesz grę, która udaje Age of Empires i wymusza tempo rozgrywki Starcrafta 2, nie oferując jednocześnie żadnej głębi - to kupuj. Jeśli liczysz na porządne Settlersy to daj sobie spokój.
ocena redakcji
8.0
bardzo dobra
Festiwal wulgarnej żenady
przestarzałą grafiką (a także absurdalnie wysokimi wymaganiami sprzętowymi).
Problem stanowią natomiast scenki, w których postacie czasem poruszają się jak w grach z ery PlayStation 2.
Pusty, martwy i nieinteresujący świat
Otwarty, dość pokaźnych rozmiarów świat jest pusty i wręcz martwy
Dodatkowa zawartość ogranicza się więc do zręcznościowych wyzwań.
Lekko drażnił mnie natomiast magiczny parkour, bo Frey lubi się zablokować na otoczeniu, co niestety psuje flow.
Jeśli natomiast chodzi o zadania poboczne, to jest poprawnie.
Walka dobrze wygląda tylko na YouTubie vs Walka jest szalenie satysfakcjonująca i uzależniająca,
Zabrakło możliwości ustawienia w opcjach automatycznego przerzucania się na następny cel po zlikwidowaniu pierwszego – a to już od dawna standard. Do tego dochodzi problem z zasięgiem pocisków.
Dzwoniło PS3 i domaga się oddania grafiki
Podczas grania na PlayStation 5 sprawdziłem wszystkie ustawienia i spadki klatek się zdarzały, owszem,
A ja kocham zbyt wiele technicznie złych gier
Opinie internetowych ekspertów też lepiej olać i podejść do Forspoken z niczym niezaśmieconą głową. - dobrze, że jest chociaż autorefleksja.
GOL dał zapewne od 10 do 100zł brutto jak stoi w ich ogłoszeniach o prace ;] a ile sam przytulił... hmmmn.
Deweloperzy może zwykli, chodzi o ludzi postawionych wyżej. CEO (syn byłego premiera Rosji) firmy wydawniczej tej gry na wschodzie jest pod amerykańskimi sankcjami. Jeden z inwestorów producenta sponsoruje separatystyczną republikę doniecką. Kolejny to jeden z byłych członków Gazpromu.
W3 przy dropach do 55 FPS już źle wygląda bo po prostu widać, że ten obraz jest szarpany.
CoH3 robi jedną bardzo ważną rzecz o wiele lepiej niż CoH2 - mianowicie interfejs. W końcu to jest coś czytelnego, a nie taki miszmasz jak w poprzedniej części, gdzie nawet nie mogli zdecydować się na jeden konkretny font i w skrajnych przypadkach było ich kilka na ekranie. Gra rzeczywiście ma dosyć słabe tekstury jak na 2023 rok, pytanie czy chcą mieć najlepszą optymalizację czy ostrożnie podeszli do testów.
Szkalowanie firmy, która oszukała ludzi i dalej to robi to wręcz obowiązek okradzionego konsumenta =)
GTA V głównie stoi serwerami RP, których nie ogląda się dla rozgrywki tylko dla rozrywki i historii. Trochę takie improwizowane seriale.
No ale dokładnie to ten film przedstawia, jakie gry były najbardziej popularne, a nie które najlepiej się sprzedały lub ilu miały graczy.
3 miliony kopii wszystkich części Gothica i dodatku.
GTA San Andreas 27,5 miliona.
Minecraft 238 milionów.
Te głosy oburzenia fanów Gothica w sumie dobrze obrazują to, że żyją pod kamieniem xD
Ludzie jaki Gothic xD nawet GTA 2 sprzedało się lepiej niż wszystkie części Gothica razem wzięte.
Nowi Settlersi to jest niedorzeczna podróbka Age of Empires z tempem rozgrywki Starcrafta. Nie warto czekać.
Tak to jest jak system lootu i skalowania kopiuje się z Wiedźmina 3, gdzie był to jeden z najsłabszych elementów tej gry.
W CP2077 unikatowe bronie z questów to śmieci nawet po przeskalowaniu i ulepszenie ich na maksymalny poziom wciąż nie daje przewagi nad zwykłą bronią znalezioną u 1000-nego identycznie wyglądającego bandziora w 50-tym identycznym zaułku.
Martwi to, że naprawdę przydatne mody poprawiające mnóstwo braków fabularnych i elementów narracyjnych nie są ujęte w tym patchu... a są to zazwyczaj pierdoły, które nie są skomplikowane, ale jest ich po prostu mnóstwo.
No to jeszcze dwa biomki i wchodzi wersja 1.0. Najlepszy early access w jaki grałem do tej pory.
Gra geolokacyjna w formie singleplayer z agresywnym modelem wyciągania kasy na progress, co mogło pójść nie tak?
Nie lubię tego uniwersum ale gra zapowiada się ciekawie. No ale cóż, jak zwykle trzeba czekać do premiery, żeby się przekonać.