Zwykły gest, który stał się legendą. Ico to najbardziej wzruszająca opowieść z ery PlayStation 2

Ico to jeden z „cichych bohaterów” epoki PlayStation 2. Choć owa produkcja nie dała początku wielkiej serii, to jednak odcisnęła trwałe piętno na całej branży gier wideo.

Zwykły gest, który stał się legendą. Ico to najbardziej wzruszająca opowieść z ery PlayStation 2, źródło grafiki: Sony Interactive Entertainment.
Zwykły gest, który stał się legendą. Ico to najbardziej wzruszająca opowieść z ery PlayStation 2 Źródło: Sony Interactive Entertainment.

Spośród deweloperów, którzy na branżowej mapie zaistnieli jedynie „na chwilę”, szczególne miejsce w moim sercu (i nie tylko moim) zajmuje ekipa Team Ico. Zespół działający pod skrzydłami Sony Interactive Entertainment (wówczas znanego jako Sony Computer Entertainment) zapisał się złotymi zgłoskami na kartach historii gier wideo, tworząc niezapomniane przygody i oferując graczom doświadczenia, jakich próżno szukać w znakomitej większości innych dzieł.

Choć największą rozpoznawalność przyniosło mu Shadow of the Colossus, to jednak ta produkcja zapewne nigdy nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie wcześniejsze przedsięwzięcie japońskiego zespołu. Mowa o Ico, od którego ekipa Fumito Uedy wzięła swoją nazwę i które stanowiło niezbity dowód na to, że PlayStation 2 mogło zaoferować nam więcej niż wartką i efektowną akcję.

Ten cykl nie jest częścią naszego działu Premium. Decydując się na zakup abonamentu, możesz jednak pomóc w tworzeniu większej liczby takich tekstów. Dziękujemy.

Kup Abonament Premium GRYOnline.pl

Rogaty chłopiec i jego towarzyszka

Ico to nie tylko tytuł gry i człon nazwy stojącego za nią studia, ale też imię chłopca, w którego wcielaliśmy się podczas rozgrywki. Chłopca nie byle jakiego, bo rogatego, co niestety mieszkańcy jego wioski uznali za zły omen. W końcu postanowili oni odeskortować nieszczęśnika do opuszczonej fortecy i zamknąć w kamiennym sarkofagu. Na szczęście naszemu podopiecznemu udało się uciec, a niedługo później odkrywał, że w zamczysku nie był sam. Spotykał tam bowiem Yordę, czyli dziewczynę posługującą się nieznanym językiem, która była w pewien sposób połączona z całym obiektem. Jak okazywało się z czasem, dla niej los również nie był łaskawy, bowiem królowa zamku chciała wykorzystać ją, by przedłużyć sobie życie.

W ten sposób losy obojga postaci splatały się ze sobą, a chcąc odzyskać wolność, Ico i Yorda musieli współpracować. Obydwoje dysponowali bowiem unikalnymi możliwościami, których połączenie mogło zaprowadzić ich do wyjścia.

Ico. Źródło: Gamer’s Little Playground / YouTube. - Zwykły gest, który stał się legendą. Ico to najbardziej wzruszająca opowieść z ery PlayStation 2 - wiadomość - 2026-03-28
Ico. Źródło: Gamer’s Little Playground / YouTube.

Rozwijająca się relacja

Tym, co sprawiło, że zdaniem wielu Ico na stałe wpisało się w kanon najlepszych gier wideo wszechczasów, bez wątpienia była relacja, która łączyła dwoje bohaterów. Z pozoru prosty koncept „chłopak spotyka dziewczynę”, na którym Fumito Ueda postanowił oprzeć swoje dzieło, wyewoluował w dojrzałą opowieść o wspólnym stawianiu czoła przeciwnościom.

Choć oboje nie byli żadnymi herosami, to jednak Yorda była wyraźnie słabsza niż Ico i bardziej wystraszona. W efekcie nasz podopieczny musiał między innymi chwytać ją za rękę, by szybko przedzierać się przez kolejne obszary, a także bronić jej (kijem, który z czasem mogliśmy wymienić na miecz) przed atakującymi ją cieniami. Ponadto pomocna dłoń Ico przydawała się Yordzie również w trakcie pokonywania dużych przepaści czy wdrapywania się na wysokie obiekty (chłopiec mógł ją podsadzić lub poprzesuwać obiekty w taki sposób, by otoczenie stało się dla niej bardziej przystępne). Z drugiej strony Ico nie był w stanie otwierać kamiennych przejść, co akurat nie stanowiło problemu dla Yordy potrafiącej korzystać z potężnej energii wprawiającej wrota w ruch.

Jak wspomniałem, w Ico nie brakowało okazji do walki. Sam system był jednak stosunkowo prosty, a pojedynki z cieniami nie sprawiały zbyt dużej satysfakcji, stanowiąc swoisty pretekst do zmuszenia nas, by rzucić wszystko, co w danym momencie robiliśmy i ruszyć Yordzie na pomoc. W przeciwnym wypadku ryzykowaliśmy bowiem jej wciągnięciem w czarny wir, co kończyło rozgrywkę.

Ico. Źródło: Gamer’s Little Playground / YouTube. - Zwykły gest, który stał się legendą. Ico to najbardziej wzruszająca opowieść z ery PlayStation 2 - wiadomość - 2026-03-28
Ico. Źródło: Gamer’s Little Playground / YouTube.

Udana misja eskortowa

Mówiąc delikatnie, misje eskortowe nie należą do najbardziej lubianych etapów w grach wideo. Z bolączkami, z jakimi wiąże się konieczność polegania na postaciach, na których zachowanie mamy ograniczony wpływ lub nie mamy go w ogóle, deweloperzy radzą sobie na rozmaite sposoby. Jednym z nich jest czynienie naszych towarzyszy nieśmiertelnymi i właściwie niewidzialnymi dla przeciwników, co skutecznie wybija z imersji.

Ico podeszło do tej kwestii w zupełnie inny sposób. Owszem, dzieło Fumito Uedy i spółki można było uznać za jedną, wielką misję eskortową. Sęk w tym, że opierając całą opowieść na rozwoju relacji pomiędzy dwiema postaciami, a także ukazując ich unikalne siły i słabości, deweloperom udało się osiągnąć to, co wychodzi mało komu. W trakcie rozgrywki wręcz chciało się bowiem zaopiekować Yordą i podświadomie dokładało się starań, by była z nami bezpieczna. Co prawda zdarzało jej się sprawiać nam problemy, ale lekarstwem na nie była wspomniana już możliwość złapania jej za rękę czy wydawania jej prostych poleceń, by podążała za nami lub cierpliwie czekała w wyznaczonym przez nas miejscu.

Ico. Źródło: Gamer’s Little Playground / YouTube. - Zwykły gest, który stał się legendą. Ico to najbardziej wzruszająca opowieść z ery PlayStation 2 - wiadomość - 2026-03-28
Ico. Źródło: Gamer’s Little Playground / YouTube.

Przygoda na więcej niż jeden raz

Wszystko to sprawiało, że rozgrywka w Ico przebiegała bardzo sprawnie. Może nawet zbyt sprawnie, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że gra nie należała do najdłuższych. Dzieło ekipy Team Ico można było bowiem ukończyć w raptem 7 godzin. Niemniej po jego przejściu były powody, by jeszcze raz przeżyć tę przygodę.

Po pierwsze powtórne podejście do gry pozwalało wychwycić rozmaite smaczki poukrywane w poszczególnych lokacjach. Po drugie, twórcy oferowali wówczas przetłumaczone kwestie wypowiadane przez Yordę. Choć ton jej wypowiedzi, gestykulacja i kontekst pozwalały poznać emocje stojące za poszczególnymi dialogami, ich treść pozostawała dla nas sekretem w trakcie pierwszego podejścia. Drugie rzucało więc zupełnie nowe światło na wydarzenia, w których braliśmy tu udział.

Wreszcie drugie podejście stanowiło okazję, by ponownie, tym razem może z większym spokojem, przyjrzeć się projektom lokacji. Team Ico wykonało kawał niesamowitej roboty, projektując miejsca, przez które prowadziła nas przygoda. Architektura i krajobrazy nie prezentowałyby się jednak tak zjawiskowo, gdyby nie unikalna stylistyka, w jakiej utrzymano grafikę. Za sprawą tej ostatniej gra nie zestarzała się tak bardzo, jak wiele jej rówieśniczek, dzięki czemu dzisiaj oczy nie łzawią podczas rozgrywki.

Ico. Źródło: Gamer’s Little Playground / YouTube.
Ico. Źródło: Gamer’s Little Playground / YouTube.

Drugie życie Ico

Ico ukazało się we wrześniu 2001 roku i choć odniosło spektakularny sukces artystyczny, to jednak nie było megahitem komercyjnym. Na szczęście Team Ico mogło funkcjonować dalej i dostarczyć nam kolejną niezapomnianą przygodę, czyli Shadow of the Colossus. Ale to temat na inną opowieść…

Wracając jednak do samego Ico – gra zyskała niejako drugie życie po dziesięciu latach, kiedy to na PlayStation 3 trafiło Ico HD, czyli zremasterowana wersja tej produkcji.

Jak dzisiaj zagrać w Ico?

W momencie pisania tych słów Ico ani Ico HD nie są dostępne w dystrybucji cyfrowej. Niemniej abonenci usługi PlayStation Plus Premium mogą ograć omawiany tytuł w ramach streamingu. Reszta może natomiast zwrócić się w stronę jego duchowych spadkobierców, jak The Last Guardian, Rime czy Vane.

Ico

Ico

PlayStation
Data wydania: 25 września 2001
Ico - Encyklopedia Gier
7.6

GRYOnline

8.6

Gracze

Wszystkie Oceny
Oceń

Krystian Pieniążek

Autor: Krystian Pieniążek

Współpracę z GRYOnline.pl rozpoczął w sierpniu 2016 roku. Pomimo że Encyklopedia Gier od początku jest jego oczkiem w głowie, pojawia się również w Newsroomie, a także w dziale Publicystyki. Doświadczenie zawodowe zdobywał na łamach nieistniejącego już serwisu, w którym przepracował niemal trzy lata. Ukończył Kulturoznawstwo na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Prowadzi własną firmę, biega, uprawia kolarstwo, kocha górskie wędrówki, jest fanem nu metalu, interesuje się kosmosem, a także oczywiście gra. Najlepiej czuje się w grach akcji z otwartym światem i RPG-ach, choć nie pogardzi dobrymi wyścigami czy strzelankami.

Zaczęło się 2 dni temu, gracze mają jeszcze 48 godzin, by przed premierą na Steam zagrać za darmo w survivalową strzelankę w klimacie RDR2 od weterana Blizzarda

Następny
Zaczęło się 2 dni temu, gracze mają jeszcze 48 godzin, by przed premierą na Steam zagrać za darmo w survivalową strzelankę w klimacie RDR2 od weterana Blizzarda

To nie widzowie mają utrzymać kina przy życiu, tylko oni tworzyć filmy „warte” obejrzenia. Ryan Gosling z apelem do Hollywood

Poprzedni
To nie widzowie mają utrzymać kina przy życiu, tylko oni tworzyć filmy „warte” obejrzenia. Ryan Gosling z apelem do Hollywood

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl