Bez tej gry nie byłoby Red Dead Redemption. Red Dead Revolver to pierwsze spotkanie Rockstar Games z westernami

Choć dzisiaj marka Red Dead wyznacza standardy w dziedzinie gier akcji z otwartym światem, pierwszy krok Rockstara był nader skromny. Możliwe jednak, że bez Red Dead Revolver nigdy nie usłyszelibyśmy o Johnie Marstonie i Arthurze Morganaie.

Krystian Pieniążek

Komentarze
Bez tej gry nie byłoby Red Dead Redemption. Red Dead Revolver to pierwsze spotkanie Rockstar Games z westernami, źródło grafiki: Rockstar Games.
Bez tej gry nie byłoby Red Dead Redemption. Red Dead Revolver to pierwsze spotkanie Rockstar Games z westernami Źródło: Rockstar Games.

Zaryzykowałbym stwierdzenie, że w dzisiejszych czasach skrót RDR znakomitej większości z nas kojarzy się niemal wyłącznie z marką Red Dead Redemption. Zanim jednak ekipa Rockstar San Diego przedstawiła całemu światu Johna Marstona, to jeszcze jako Angel Studios zaczęła przygotowywać tytuł, który z pamiętną przygodą tego bohatera dzielił bardzo niewiele. Choć Red Dead Revolver, bo o tej grze mowa, nie był megahitem, to jednak warto ocalić go od zapomnienia. Gdyby nie on, być może nigdy nie doczekalibyśmy się takiego Dzikiego Zachodu, jaki zafundowały nam późniejsze RDR-y.

Ten cykl nie jest częścią naszego działu Premium. Decydując się na zakup abonamentu, możesz jednak pomóc w tworzeniu większej liczby takich tekstów. Dziękujemy.

Kup Abonament Premium GRYOnline.pl

Zapomnij o otwartym świecie, kowboju

Red Dead Revolver ukazał się na konsolach PlayStation 2 oraz Xbox w 2004 roku. W przeciwieństwie do swoich następców prężących muskuły wśród gier z otwartym światem (i pokazującym poziom dbałości o detale, jakiej próżno szukać u większości konkurentów), mieliśmy do czynienia z niemal całkowicie liniową strzelanką. Niemal, bo jednak otrzymywaliśmy tu miasteczko Brimstone pełniące funkcję huba, które pomiędzy misjami mogliśmy swobodnie eksplorować i wchodzić w interakcję z przebywającymi w nim postaciami niezależnymi.

Niemniej to wspomniane przeze mnie misje były tu solą rozgrywki. Rockstar San Diego dosłownie zasypało nas pomysłami zaczerpniętymi z klasyki westernu, a w grze znalazło się miejsce właściwie na wszystkie tropy znane z małego i dużego ekranu. Walka na dachu pędzącego pociągu? Była tu obecna. Strzelanina na farmie? Proszę bardzo. Starcie w dolinie? Owszem. Bitwa z żołnierzami i neutralizacja ich artylerii? A jakże. Pojedynki w saloonach? Oczywiście. Zwiedzanie kanionu z rewolwerem w ręce? Jak najbardziej. Przykłady można wymieniać i wymieniać.

Red Dead Revolver. Źródło: Global Gaming / YouTube. - Bez tej gry nie byłoby Red Dead Redemption. Red Dead Revolver to pierwsze spotkanie Rockstar Games z westernami - wiadomość - 2026-04-26
Red Dead Revolver. Źródło: Global Gaming / YouTube.

Najpierw strzelaj, potem pytaj

O ile jednak lokacje, do których trafialiśmy, były różnorodne, stawiane przed nami zadania już niekoniecznie. Sama rozgrywka koncentrowała się bowiem przede wszystkim na walce z przeciwnikami. Na naszej drodze stawali różnorodni adwersarze, od szeregowych bandytów posyłanych do piachu w ilościach hurtowych, przez mięśniaków atakujących w zwarciu, snajperów trzymających się od nas w bezpiecznej odległości, aż po bossów, z którymi toczyliśmy pojedynki jeden na jednego, starając się odkrywać ich słabe punkty i wykorzystywać je przeciwko nim.

Każdy z nich miał swoje mocne i słabe strony, co przekładało się na ich styl walki, odporność na obrażenia oraz siłę, z jaką potrafili nam przyłożyć. Poznanie ich cech było o tyle ważne, że Red Dead Revolver nie należał do najłatwiejszych produkcji. Jako że próżno było tu szukać systemu automatycznej regeneracji zdrowia, grając „na rympał”, musieliśmy przygotować się na to, że piach będziemy gryźć nader często.

Red Dead Revolver. Źródło: Global Gaming / YouTube.
Red Dead Revolver. Źródło: Global Gaming / YouTube.

Najlepsza forma obrony

Jako że w grze zaimplementowano system ukrywania się za osłonami (dość prosty, bo ukazała się ona na ponad dwa lata przed premierą Gears of War, które ostatecznie wywróciło strzelanki TPP do góry nogami), kusiło, by korzystać z niego jak najczęściej. Z drugiej strony obiektów, za którymi można było się schować, wcale nie było tak wiele. Dodatkowo gra premiowała bardziej agresywny styl rozgrywki, a stojąc w miejscu, prosiliśmy się o śmierć. A zatem trzeba było być w ciągłym ruchu i jak najczęściej przechodzić do ofensywy.

Nagrodą za udaną walkę i realizację celów misji były pieniądze, które mogliśmy przeznaczyć na rozwój arsenału. Red Dead Revolver oddawał nam do dyspozycji szeroki wachlarz broni. Przeciwników pozbywaliśmy się przy pomocy rewolweru, strzelb i karabinów. Do tego dochodziła jeszcze broń miotana w postaci koktajli mołotowa, lasek dynamitu czy noży. Kiedy natomiast wszystko inne zawodziło, mogliśmy wdawać się w walkę w zwarciu, robiąc użytek z pięści postaci i wyprowadzając kopniaki (niestety nie z półobrotu).

Red Dead Revolver. Źródło: Global Gaming / YouTube. - Bez tej gry nie byłoby Red Dead Redemption. Red Dead Revolver to pierwsze spotkanie Rockstar Games z westernami - wiadomość - 2026-04-26
Red Dead Revolver. Źródło: Global Gaming / YouTube.

Dead Eye i pojedynki

Red Dead Revolver wprowadził również mechanikę, która stała się filarem Red Dead Redemption i jego kontynuacji. Mowa o trybie Dead Eye, czyli systemie celowania, który pozwalał spowolnić czas, zaznaczyć kilka punktów na ciele przeciwnika i wyprowadzić automatyczną serię strzałów, zadając celowi znaczne obrażenia.

Powiązano z nim również pojedynki jeden na jednego, w których musieliśmy chwycić za broń i samodzielnie wyciągnąć ją z kabury, a następnie oznaczyć cele i oddać serię strzałów, zanim zrobił to przeciwnik. Poziom trudności spotkań w samo południe rósł w miarę postępów, co skutecznie zmuszało do ćwiczenia refleksu.

Red Dead Revolver. Źródło: Global Gaming / YouTube. - Bez tej gry nie byłoby Red Dead Redemption. Red Dead Revolver to pierwsze spotkanie Rockstar Games z westernami - wiadomość - 2026-04-26
Red Dead Revolver. Źródło: Global Gaming / YouTube.

Spaghetti western i jego bohaterowie

Kiedy Rockstar San Diego, jeszcze jako Angel Studios, pracowało nad Red Dead Revolverem pod skrzydłami firmy Capcom, omawiane dzieło było utrzymane w konwencji weird westernu. Gdy jednak studio zostało przejęte przez Take Two Interactive i wcielone w szeregi „gwiazd rocka”, zdecydowano się na zmianę konwencji na spaghetti western. Niemniej ostatecznie w grze i tak pojawiły się pewne nadnaturalne elementy, jak choćby teleportujący się magik czy postacie klaunów.

Głównym bohaterem Red Dead Revolver był Red Harlow. Jego ojciec, Nate, zginął na jego oczach z ręki Darena będącego bandytą na usługach Generała Diego – byłego żołnierza z Meksyku, który stał na czele lokalnych watażków. Pałający żądzą zemsty protagonista chwytał za rewolwer swojego ojca i podążał tropem jego morderców, chcąc wymierzyć im sprawiedliwość.

Co ciekawe, nie był on jedyną postacią, w którą mogliśmy się tu zmienić. Oprócz Reda Harlowa w Red Dead Revolver przejmowaliśmy kontrolę między innymi nad farmerką Annie Stoakes, Indianinem Shadow Wolfem, Afroamerykaninen Buffalo Soldierem oraz strzelcem Jackiem Swiftem. Poszczególni bohaterowie różnili się nie tylko wyglądem, ale też unikalnym orężem; przykładowo Shadow Wolf potrafił szyć do wrogów z łuku, zaś Jack robił użytek z dwóch pistoletów.

Red Dead Revolver. Źródło: Global Gaming / YouTube.
Red Dead Revolver. Źródło: Global Gaming / YouTube.

Co było potem?

Red Dead Revolver zebrał solidne oceny od branżowych mediów, których średnia kręciła się wokół „siódemki”. Rockstar Games miało jednak nosa i bardzo szybko dało zielone światło kontynuacji. Pierwsze wzmianki o niej pojawiły się w 2005 roku, lecz na jej oficjalną zapowiedź trzeba było zaczekać do roku 2009. Mowa oczywiście o Red Dead Redemption, a reszta jest już historią.

Jak dzisiaj zagrać w Red Dead Revolver?

W chwili pisania tych słów Red Dead Revolver jest dostępny zarówno na PlayStation 4 oraz PlayStation 5, jak i na Xboksie One oraz Xboksach Series X/S w ramach kompatybilności wstecznej. W PlayStation Store omawiana pozycja została wyceniona na 69 zł, z kolei w sklepie Microsoftu – na 59 zł.

Co ciekawe, pod względem jakości oprawy graficznej dzieło Rockstar San Diego nie zestarzało się tak bardzo, jak mogłoby się wydawać. Powiedziałbym nawet, że wciąż wygląda całkiem nieźle. Jedynym wizualnym problemem są przerywniki filmowe, których rozdzielczość nie skaluje się, przez co straszą pikselami. Odrobinę toporne może wydawać się za to sterowanie, ale taka już jest specyfika gier z tej epoki. Ani odrobinę nie zestarzała się natomiast muzyka, w której pierwsze skrzypce grają licencjonowane utwory Ennio Morricone’a.

Warto zaznaczyć, że wersja dostępna w ramach kompatybilności wstecznej nie została okrojona z trybu multiplayer dla maksymalnie 4 graczy, który dodatkowo zwiększa żywotność tej pozycji.

Red Dead Revolver. Źródło: Global Gaming / YouTube. - Bez tej gry nie byłoby Red Dead Redemption. Red Dead Revolver to pierwsze spotkanie Rockstar Games z westernami - wiadomość - 2026-04-26
Red Dead Revolver. Źródło: Global Gaming / YouTube.

Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!

Red Dead Revolver

Red Dead Revolver

PlayStation Xbox
Data wydania: 3 maja 2004
Red Dead Revolver - Encyklopedia Gier
7.6

Gracze

Oceń Grę

1

Krystian Pieniążek

Autor: Krystian Pieniążek

Współpracę z GRYOnline.pl rozpoczął w sierpniu 2016 roku. Pomimo że Encyklopedia Gier od początku jest jego oczkiem w głowie, pojawia się również w Newsroomie, a także w dziale Publicystyki. Doświadczenie zawodowe zdobywał na łamach nieistniejącego już serwisu, w którym przepracował niemal trzy lata. Ukończył Kulturoznawstwo na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Prowadzi własną firmę, biega, uprawia kolarstwo, kocha górskie wędrówki, jest fanem nu metalu, interesuje się kosmosem, a także oczywiście gra. Najlepiej czuje się w grach akcji z otwartym światem i RPG-ach, choć nie pogardzi dobrymi wyścigami czy strzelankami.

Ubisoft nie poprzestanie na Black Flag Resynced i przygotuje więcej remake’ów Assassin's Creed, twierdzą znani informatorzy

Poprzedni
Ubisoft nie poprzestanie na Black Flag Resynced i przygotuje więcej remake’ów Assassin's Creed, twierdzą znani informatorzy

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl