Trwają testy nowej gry Jeffa Kaplana, The Legend of California. Liczba osób jest jednak mocno ograniczona, więc potrzebne są zarówno pośpiech, jak i szczęście, aby wziąć w nich udział.
W czwartek rozpoczęły się alfa-testy The Legend of California, nowej gry Jeffa Kaplana, twórcy Overwatcha i World of Warcraft. Początkowo wydawało się, że ich uczestnicy zostaną wyłonieni 25 marca, ale wczoraj studio Kintsugiyama ogłosiło, iż nabór będzie w dalszym ciągu prowadzony.
Można się zapisać poprzez Steama. Niemniej nie ma gwarancji, że otrzyma się zaproszenie. Twórcy od początku bowiem mówili, iż większe testy planują dopiero latem. Statystyki to potwierdzają – w szczytowym momencie w alfę The Legend of California grało 177 osób jednocześnie.
Obecne testy potrwają do 30 marca do godziny 19:00 polskiego czasu. Nie obowiązuje w nich żadna umowa o poufności, więc szczęśliwcy mogą dzielić się wrażeniami, publikować materiały, przeprowadzać streamy etc. Wymagania sprzętowe gry sprawdzicie w naszej poprzedniej wiadomości.
Na tę chwilę trudno o jakieś konkretne wrażenia graczy The Legend of California. Wprawdzie pojawiają się uwagi dotyczące problemów technicznych, ale to w końcu test, a produkcja jest w toku, więc nie może to dziwić. Jeśli natomiast chcecie sprawdzić, jak tytuł prezentuje się w akcji, Jeff Kaplan i Tim Ford przeprowadzili niedawno 10-godzinną transmisję. Obejrzycie ją poniżej (jeśli macie tyle czasu).
The Legend of California ma zadebiutować we wczesnym dostępie na PC w 2026 r.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.