Gra dzieciństwa <3
Wiele lat jej szukałem, bo kompletnie mi wylecialo z glowy co to bylo i w koncu znalazlem.
Nagle wam remake nie pasuje... Gdyby robili remastera, to byscie wszyscy narzekali ze znowu nikt nie robi remake'a.
HAHAHA oczywiscie Polacki mental sie musi odpalic: "Dajo za darmo i jeszcze narzekasz?! Jak smiesz okrutniku!", bo wiadomo, jak dają za darmo, to trzeba tylko dziękować i całować po stópkach XDDDDD. Z wiochy jako narod wyjedziemy, ale wiocha z co po niektorych to juz nigdy.
To co? Widzimy sie za rok na tym samym, czyli rozdawnictwie syfów i powtórek z ewentualnie jednym dobrym tytulem, na ktory pojdzie caly budzet.
Chyba caly budzet na tegoroczne rozdawnictwo poszedl na Hogwarty. Dziekuje, mozna sie rozejsc.
Dokladnie. Jeszcze zeby movement byl przyjemny to byloby to akceptowalne, ale dostajemy system walki i poruszania sie bazowany na tandetnych animacjach po naszych spadziałych kolegach. Moze konsolowcom to odpowiada tak samo jak autoaim na jeden przycisk w strzelankach, ale ja jako szanujący się PCtowiec czuje odraze do czegoś takiego. Animacje mają być udogodnieniem, a nie corem tego wszystkiego.
Katastrofa! Nieintuicyjne, oczojebne, minimalistyczne w najgorszym tego slowa wydaniu, wszystko wydaje sie takie ogromne, no i jeszcze brak minusów, bo sie jakis platek sniegu moze popłakać. Chyba najlepsze co mozecie zrobic totalne bezguscia, to dodac opcje przelaczenia do starego interfejsu. W innym wypadku juz tu nie wracam i życzę wam szybkiego powrotu do normalnej roboty, bo wątpie że na martwej stronie wygenerujecie jakikolwiek dochód.
Ludzie mowiacy ze wylaczaja komputer raz na rok, albo w ogole, to chyba ci sami, ktorzy nie kasuja kart w przegladarce, albo aplikacji w telefonie XD
Zastanawiaja sie jak sie przypodobac dzieciom, bo to liczna (jesli nie najliczniejsza), sporo wydajaca (jesli nie najwiecej) i najmniej wymagajaca grupa. Idealny konsument, ktoremu mozna pokazac gowno w laurce a on w to bedzie gral latami i wydawal pieniadze na skiny do tej laurki. Pozniej jak dorosnie to z czasem sie przeniesie na bardziej wartosciowe tytuly i zrozumie jakim glupcem byl. Taki cykl natury.
I wystarczy tylko spojrzec jacy ludzie preferuja gre kobieta. Komentarze typu "musi byc na co popatrzec" to klasyka tych oblechow.
Bo to nie chodzi o wczutke w gameplay, a o popodniecanie sie do pikselowatej dupy.
Ten to wszystko powie, jak się mu odpowiednio posmaruje.
Skoro twój wątek, czyli męskie kluby ze striptizem, już jest, to tamci tym bardziej będą.
Ekonomia w tej grze nie istnieje: Zlec budowe fabryk na pałe, albo przejmij je od przeciwnika.
Produkcja tez nie istnieje: Za fabryki ktore wybudowales, lub ktore przejales, buduj uzbrojenie w nieskonczonosc, ktorej jedyna waluta sa surowce, ktorych w ogole nie brakuje, a kolejne drzewka respią ich jeszcze wiecej na mapie - nie ma o co walczyc.
Armia rowniez nie istnieje: Za wyprodukowany sprzet, tworz dywizje do czasu, az ci sie nie skonczy manpower (jesli nie grasz krajem typu Panama, to ci go starczy na cala gre). Spokojnie, bot robi to samo, nawet ten ktory nie uczestniczy w wojnie, wiec spadek tempa rozgrywki po 1941 roku, masz gwarantowany.
Cel w sumie tez nie istnieje: Glowni przeciwnicy to: Niemcy, ZSRR, UK. Do USA ci sie nawet nie bedzie chcialo plynac, a Japonia tylko i wylacznie jak grasz w Azji lub jako USA. Jedyny sprawiajacy przyjemnosc region, to Europa. Jesli Kanada, RPA, czy jakas Australia zostana Majorem, to bedzie udreka, zeby dotrwac do konferencji pokojowej.
Musisz przypisac jednostki do planu. Jesli klikasz i sie nie przypisuja, to prawdopodobnie nie masz technologii desantowej.
Bazujac na takim przeliczniku, to ten remaster, w ktorym jedynie poprawiono grafike i ui, bo reszta jest dalej drewniana jak te parenascie lat temu, to ile bedzie chociazby GTA 6 kosztowac? 800 zlotych? No wlasnie. Jak chcesz wyrzucac 130 zlotych w bloto (bo 120 za cos takiego to kompletny max), to to rob, ale nie namawiaj do tego haniebnego czynu innych. Uszanuj tych, ktorzy w przeciwienstwie do ciebie, znaja swoja wartosc.
Chwile pograja, bo kontrowersje zbudowaly popularnosc, odstawia z poker face'em bo zauwaza pare(dziesiat) razacych bledow i gra za jakis czas bedzie martwa. Chyba ze Chinczycy zostana, bo Ubi juz sie tam wyprzedaje.
Ale bedzie beka jak sie okaze ze po tych wszystkich glosach z niebios ze "warto czekac" albo "na pewno nie bedziecie zalowac", okaze sie ze jednak nie warto bylo czekac XD
Gra babom? Smiechu warte.
Ja bym chcial w koncu zagrac bialym, chrzescijanskim... ba - katolickim, kolonizatorem ktory zlapal katane w lapke, machnal pare razy i zostal mistrzem kenjutsu. Albo poprostu wybil lokalsow z arkebuza, co by wam dupska popękały.
XD grind i inflacja. Jakies badziewne samochodziki z nowych aktualizacji sa drozsze, niz supersamochody z dnia premiery. Zeby sie dorobic, to albo biznesy, ktore mozolnie produkuja towar, jedynie jak jestescie w grze, albo napady. Grieferzy i cheaterzy to chleb powszedni na serwerach, wiec jestescie zdani na prywatną sesję.
Samemu, nie warto w to grac.
Aspektem jest na pewno sporo epok, bogaty zasob jednostek poszerzajacy sie z czasem, urozmaicenie rozgrywki przez rozwoj technologii, bitwy sa nawet spoko... ja bym powiedzial ze najlepsza gra z kategorii
Wadą jest napewno dosc uboga roznorodnosc przy wyborze nacji. Zadnej z Afryki, zadnych Mahometow, brak Indii, brak czegokolwiek z Ameryk, oraz najwazniejsze - brak Słowian.
Rowniez wadą jest grafika, ktora jednak kluje w oczy. Otoczenie, budynki, jednostki - temu by sie przydaly nowe teksturki. Nie podoba mi sie rowniez ujednolicenie wygladu jednostek oraz budynkow od jakiejs tam ery. Podczas gdy do pewnego momentu standardowe jednostki, budynki maja przypisane poszczegolne kultury; chinska, japonska, srodziemnomorska itp. i jak sie tym samym roznia od siebie, tak w pewnym momencie nastepuje fuzja w jedno i fajrancik - nie trzeba sie starac. Wedlug mnie wynika to z lenistwa i prawdopodobnie maksymalizacji zyskow.
Z gry wedlug mnie mozna by bylo wycisnac o wiele wiecej, ale raczej nie ma co oczekiwac na fajerwerki. Pewnie predzej za kilka lat powstanie nowa lepsza gra i pewnie rownie dobrze szybko upadnie na rzecz kolejnej. Taki ot los gier mobilnych.
Super gra dla osob ktore maja wystarczajaco czasu albo pieniedzy - grind i nic wiecej. A tak poza tym jesli wydaje ci sie ze przysiadziesz do gry po dluzszej przerwie i sie rozluznisz, to nic bardziej mylnego. Poogladasz mape 5 minut i do widzenia - im dalej w las tym wiecej spoconych Mirków.
Przydaloby sie dobieranie graczy po jakis rangach, mniejszy grind i mozna sie zastanowic czy nie grac tej grze 10/10.
Czy niektore DLC psuja rozgrywke? Chcialoby sie powiedziec ze jedynie rozszerzaja kontent - czyli naturalnie nie psuja, a poprawiaja... tylko ze, sa dlc ktore troszke za bardzo przesadzaja z bonusami juz dla silnych panstw.
Taka Francja, mimo ze odrazu startuje praktycznie zawsze, nie wazne ktory rok wybierzesz, z silnej pozycji, dostaje w kilku dlc'kach koszmarne buffy, gdzie zwykle sie to konczy oraniem wszystkiego dookoła.
Moją pierwszą grą Paradoxu był HOI4. Potem odpaliłem EU4 i nigdy do HOI'a nie wróciłem.
Polecam każdemu, bo to jest chyba najlepsze Grand Strategy na rynku. Niektórych odstrasza poziomem trudności, ale sama gra nie jest skomplikowana tylko po prostu ma ogrom mechanik. Gdy się już ogarnie interfejs, pozostaje tylko pytać wujka Google co dana rzecz oznacza w grze, i szybko się jej każdy nauczy.
Tak szczerze nic się nie zmieniło w porównaniu do CS:GO. Lepsza grafika - ale tego każdy się spodziewał. Nic specjalnego, a ui z menu gry pozostało takie samo, czyli obrzydliwe.
W mojej opinii jeden z lepszych hero shooter'ów. Dobre do pogrania ze znajomymi, samemu, w dzien, w nocy :D.
Troche nie rozumiem mechaniki gry. Niby mam polaczone wieksze miasta koleją, znajdują się tam (chyba) sprawne linie komunikacji miejskiej, a ludzie nie zawsze chca z tego korzystac, przez co komunikacja miejska przynosi straty, a kolej jest na granicy dolka finansowego :(. O statkach nawet nie mowie, bo doslownie nikt do nich nie wsiada...
Co do produkcji towarow, to naprawde baardzoo trudno zaczac, bo na start dostaje sie smiesznie male pieniadze, a dane osrodki przestaja produkowac towary po jakims czasie, bo nie ma zapotrzebowania, a zapotrzebowanie by bylo jak bys wszystko ladnie polaczyl od np. kopalni, do fabryki w miescie na samym poczatku, ale nie zrobisz tego bo to kosztuje, wcale nie mniej niz pelen sklad ktory oczywiscie sie rowniez zużywa.
Podsumowalbym ta gre w prosty sposob - pomysl dobry, ale wykonanie ch#%@we, chyba ze jestem noobkiem i nie potrafie w to grac.
Ostatnią aktualizację gra otrzymała 2 lata temu, a szkoda... szkoda bo mogliby zmienić hud na bardziej przyjazny dla oka, być może powiększyć mapę i dodać więcej statków i aktywności. Mimo tego jednak uważam tą grę za jedną z najlepszych na rynku jeśli chodzi o pływanie XVII wiecznymi statkami, z jednego prostego względu - rynek gier jeśli chodzi o tego typu gry, jest mega biedny.
Brakuje mi gry z rozmachem, z innymi rejonami świata, bo już powoli rzygam tymi Karaibami... ileż można?
Gra idealna. Oferuje otwarty świat, swobodę działań i moderów. Ci ostatni naprawią wszystko co ci nie pasuje, i powiększą już i tak gigantyczny content. Jedyną wadą to jest trudność w pobieraniu modów, ale jak już ogarniesz, masz arcydzieło a nie tylko grę sprzed ponad dekady.