Ale mnie trigerruje takie zwrot: gdyby nie ... to ....
Gdyby nie bracia wright to do dziś nie byłoby samolotów i gdyby nie edison to byśmy dalej siedzieli przy świeczkach i gdyby nie graham bell to dziś byśmy dalej pisali listy i wysyłali telegramy no i gdyby nie wałęsa to oczywiście nikt inny by nie przeskoczył przez płot.... Bo właśnie tak to działa co nie?
Nie lubie tego poczucia dyskomfortu grając w gry. Duszące, ciemne, klaustrofobiczne lokacje w któych można tylko się chować pod stołem.
Ale to TY do nich przychodzisz i to TY chcesz coś od nich kupić. Dlaczego umowa miałaby być negocjowalna. To jakiś absurd, nie jesteś na tureckim bazarze żeby się targować i negocjować umowy.
A jak tak się zasłaniasz prawami konsumenta to przypominam że istnieje również coś takiego jak zasada swobody umów i mimo protestów twoich i kolegi wyżej o tym że licencja musi być na jakiś czas itd. to oferta steama (czyli handel grami NIE na własność) jest w pełni legalna i akceptowana przez rynki międzynarodowe.
BTW. na twoim miejscu tak bardzo bym nie czekał na szybki rozwój rynków cyfrowych bo świat ewidentnie zmierza w kierunku subksrybcji, wypożyczeń i licencji niż posadania czegokolwiek na własność.
Umowa użytkownika Steam (ang. Steam Subscriber Agreement). W Sekcji 2, podpunkcie A, znajduje się następujące sformułowanie: „Treści i Usługi stanowią przedmiot licencji, a nie sprzedaży. Licencja Użytkownika nie przyznaje Użytkownikowi tytułu ani prawa ownership (własności) do Treści i Usług.”
Więc podpinając się do twojego porównania to bardziej tak jakbyś wynajął mieszkanie a potem byś był zdziwiony bo myślałeś że ty je kupiłeś.
A jeśli chodzi o przycisk KUP to na steamie jest przycisk kup a nie wynajmij dlatego bo kupujesz licencje. Wszystko jest w 100% zgodnie z zasadami nazywnictwa. Można było mieć do steama ewentualnie pretensje że kiedyś nie byli tak transparentni i żeby się dowiedzieć tego że kupujesz licencje a nie gre trzeba było się przekopać przez całą umowe ale dziś nawet jak kupujesz gre to się wyświetla komunikat: „Zakup produktu cyfrowego zapewnia licencję na ten produkt na Steam.”
Wszystko jest w 100% zgodne z normami, dozwolone i przejrzyste. Masz prawo być niezadowolony, ma prawo ci się to niepodobać ale takie roszczenia że steam ma sprzedawać gry a nie licencje bo ty tak chcesz i ty chcesz żeby słowo kup znaczyło to a nie tamto są po prostu śmieszne. Też mi się to nie podoba ale co zrobić. Mają prawo robić tak biznes i jedyne co my możemy zrobić to tam nie kupować albo kupować i wtedy zamknąć gęby bo wiemy na co się piszemy.
To jakbyś poszedł do jakiejś knajpy zamówił trufle z kawiorem i się awanturował że nie zrobili według przepisu jaki lubisz i mają zacząć robić tak jak ty tego chcesz i najlepiej żeby UE nałożyło na tą knajpe przymus robienia trufli z kawiorem tak żeby tobie pasowało... Staryyy, nie pasuje to nie kupuj i idź zjeść gdzie indziej. A że nigdzie nie ma innych restauracji serwujących trufli z kawiorem? No to masz pecha i albo zjesz trufle z kawiorem z przepisu który ci nie odpowiada albo pójdziesz na hamburgera.
Steam ma prawo sobie sprzedawać licencje i za przeproszeniem nic ci do tego. Nie pasuje. Nie kupuj. Nikt cie nie zmusza.
To jak oglądanie pojedynku dwóch ai w jakąś grę
jeśli choć troche interesujesz się szachami to koniecznie musisz sprawdzić jakieś partie między AlphaZero a Stockfishem. To jest wirtuozja szachów i świetnie się to ogląda.
Odnosze wrażenie, że to by nic nie zmieniło. Oddysey czy Valhalla były fabularnie 3 poziomy wyżej od takiej trylogii ezia (AC2, brotherhood, revelations) a ludzie i tak dalej mają zdanie, że kiedyś fabularnie asassyny były lepsze. I nie pisze tu o "ciekawości fabuły" bo dla kogoś może być ciekawe patrzenie się w białą ściane i nic na to nie poradzisz. Pisze o aspektach które da się OBIEKTYWNIE porównać. Dojrzałość fabuły, twisty, złożoność wątków, to jak jest prowadzona narracja i jak się wszystko scenariuszowo skleja. Są istniejące reguły wyznaczające kiedy coś jest fabularnie dobre a kiedy słabe.
I właśnie fabularnie stare asasyny to proste jak budowa cepa generyczne twory które dziś AI ci wypluje w 10 sekund. Ale fani wiedzą lepiej że fabuła trylogi ezia to jest topka xD
I ktoś powie że każda gra jest powtarzalna jak tak na to spojrzeć. Może i tak, ale tutaj tę powtarzalność czujesz już po 2-3h gry. Z której połowa to filmiki i cutscenki a druga to właśnie bieganie korytarzami które niby są otwarte i ciekawe do eksploracji tylko że nie są.
Miałem ochote to rzucić już po 3 godzinach ale dograłem jeszcze 3 licząc że cokolwiek się tu zmieni bo dialogi między postaciami i fabuła są naprawde ciekawe. No ale nic tam się nie zmieniło i z tego co poczytałem tak już jest do końca.
Jestem w szoku że to ma tak wysokie oceny... a może po prostu zapominam że to są gry przeznaczone dla dzieci. Mimo że w europie gra ma PEGI 16 to moim zdaniem 16 lat to jest maksymalny wiek dla ogrania tej pozycji. Dla ludzi starszych i oczekujących podczas grania użycia choć odrobiny szarych komórek - odradzam.
Już dotarliście do poziomu brukowców i legendarnego nagłówka z Faktu "Nie śpie bo trzymam kredens"
Brawo.
Wszedłem tu tylko po to żeby się pośmiać z wylewu głupoty w komentarzach
Nie zawiodłem się, dzięki robaczki :*
Jak na gre soulslike przystało mamy kolejny klasyczny bezmózgi slasher z wciśniętym rozwojem postaci i oczywiście bez jakiekolwiek fabuły.
"...ale.. ale fabuła jest.. tylko nie jest podana na tacy... trzeba się troche wysilić a nie jak w grze która prowadzi za rączke..."
Mylisz fabułe z lore dzieciaku. To co dostajemy w soulsikach to lore i opis świata. Nie ma tam żadnej fabuły, nie ma tam żadnych decyzji, żadnych wyborów, żadnego scenariusza.
"...ale.. ale jest ciekawy system walki, bossowie o różnych stylach gdzie trzeba się nagłowić jak którego pokonać"
No tak. Bo na jednego bossa musisz zrobić ataki: szybki szybki unik wolny a na drugiego szybki unik szybki unik. WOW!!! niesamowita różnorodność i ciekawe systemy walki !!!
BTW.
Oto co odpowiedział mi chatgpt jak go spytałem o fabułe w soulsajkach: "Większość gier soulslike pod względem fabularnym (czyli tego, co faktycznie robisz na ekranie) ma strukturę prostszą niż Super Mario Bros: idź tam, zabij cztery potężne istoty, rozpal ogień/usiądź na tronie. Koniec."
Do dziś nie wiedziałem że istnieje coś takiego jak globalna lista życzeń. Wytłumaczy mi ktoś po co to wogóle jest? Żeby zobaczyć co innym ludziom się podoba i na co czekają?
"główne zadanie: dostać się do zamku, w którym uwięziono rodzinę głównego bohatera, Coena, rozprawić się z porywaczami i bezpiecznie sprowadzić ich do domu. Masz na to 30 dni i 30 nocy"
Za cholere nie rozumiem jak pan Tomaszkiewicz mógł uznać że ten opis jest dobrą promocją gry...
"2011-11-20 15:50
Gdzie nie wejdę na forum na GOLu, to albo hejtowanie, albo trollowanie, albo wojna fanbojów. 90% komentarzy, to żółć wyrzygana na tych, którzy mają inne zdanie. Jeśli ktoś lubi grę X, to automatycznie gra Y staje się dla niego crapem i gównem. Jeśli ocena pod recenzją jest inna od tej, którą by sobie życzył, to znaczy, że recenzent przekupiony, pijany, albo po prostu kawał ch***.
Wyłączcie to komentowanie, albo niech się weźmie w końcu do roboty jakiś konkretny moderator, bo póki co nie da się tego czytać."
Different times, same old shit.
Jedyny sens mają chyba tylko zamknięte(albo chociaż z ograniczonym dostępem) grupy na discordzie.
Nie rozumiem dlaczego wydawcy sami spojlerują historie. Dlaczego sam nie mogłem poznać o czym jest gra i co jest jej celem?
Dla ludzi jak ja którzy czerpią frajde z odkrywania wszystkiego sami to naprawde mocno zepsuliście mi zabawe z odkrywania tego wszystkiego (nawet jeśli to wszystko wychodzi w ciągu pierwszej godziny fabuły to to i tak jest OGROMNY SPOJLER którego nie chce znać)
A dla ludzi którzy mają gdzieś takie spojlery fabularne to ta informacja że celem jest dotarcie do zamku żeby uratować rodzine nic nie wnosi. Przecież to kompletnie nieistotna informacja która nie sprawi że ktoś pomyśli "zamek, rodzina, to będzie świetna gra, kupuje". To jest kompletenie niepotrzebny spojler fabuły który niezdecydowanych nie zachęci do kupna gry. Po co to robić? nie rozumiem.
Ale to tylko moja opinia. Ty masz prawo do własnej.
"Ja kradne? zobacz tam!, tamci to kradną!, ja to przy nich nic."
"Gdyby nie zakładali denuvo, które laguje gre to bym kupił oryginał"
"Jakbym kupował gre na własność to ok ale jak mam kupić tylko licencje to wole ściągnąć z torrentów"
"Jakby dali nie dawali zawyżonej ceny na polski rynek to bym kupił ale tak to niech się walą"
"I tak nie zamierzałem tej gry kupić więc co za różnica dla wydawcy czy ją ściągne czy nie. Przecież nikt nic nie traci."
Chociaż przyznaj wprost że jesteś zwykłym złodziejem a nie się wybielasz.
A dalej to już się całkiem odkleiłeś przyjacielu. Jest coś takiego jak własność intelektualna i fajnie by było uszanować to prawo. Jeśli wyznajesz zasade że ok jest kraść to czego i tak nie miałeś zamiaru kupować to żyjesz w świecie w którym nie płacisz za e-booki, za muzyke, za filmy i seriale, za gry, za oprogramowanie do czegokolwiek. Wszystko sobie możesz ukraść bo przecież wydawca tam niczego nie traci. Fajny ten twój świat xD
Jak jest np. w filmie o jednego czarnego geja za dużo to jest w internecie pospolite ruszenie ze sztandarem walki o sprawiedliwość i przeciw propagandzie bo naprawde w tej historii był tylko jeden czarny gej a zrobili dwóch gejów i to już się nie godzi bo to zakłamywanie rzeczywistości.
Ale jak w tym samym filmie którego akcja dzieje się w usa 90% obsady jest szczupła to nikt nie ma problemu z zakłamywaniem rzeczywistości bo przecież wedlug badań z 2024r 74% amerykanów ma nadwage lub otyłość. Ale z tą mniejszością nikt nie ma problemu.
Jest tylko kilka konkretnych mniejszości, które baaaaardzo ludziom przeszkadzają i ich obecność w mediach trzeba pilnować, rejestrować i czuwać żeby za dużo czasami nie było. Co nie?
Ale po co się męczyć i próbować się dowiedzieć czegokolwiek o świecie i jego funkcjonowaniu jak można po prostu wysrać w komentarzach to co twój pusty łeb ci podpowiada.
a da się coś zrobić w sytuacji gdy po wykonaniu wszystkich kroków w ciągu 10 minut po ponownym włączeniu przeglądarki znowu pojawia mi się nowa wersja Optimization Guide On Device Model i folder OptGuideOnDeviceModel ważący 2.5gb ?
Fajna. Polecam.
Mam mieszane odczucia. Na początku uderza w nas ładny, bogaty świat a eksploracja i walka wydają się świetne po czym z każdą godziną wszystko zaczyna się sypać. Uderza płytkość, płaskość i jednowymiarowość rozwiązań. Dosłownie wszystko jest tu słabo zrobione. Prowadzenie fabuły, questy poboczne, wyzywania, nagrody, system rozwoju postaci, crafting, sklepy, znajdźki, npce, dialogi, wrogowie no i ta nieszczęsna eksploracja....
eksploracja która zapowiadała się tak dobrze... ale już po kilku-kilkunastu godzinach okazuje się tak bardzo niepotrzebna i tak bardzo źle zaprojektowana że w połowie gry ją całkowicie odpuściłem. I mówie to ja. Gość który uwielbia eksploracje i czyszczenie mapy. Jak tylko moge to odkrywam całą mape zanim zrobie pierwszy quest. Ja, który 350h czyścił wszystkie znaczniki w valhalli, ja który zbieram wszystkie niepotrzebne znajdźki, ja który czyszcze każdy kąt i zaglądam do każdej szafy mimo że żadnego lootu już nie potrzebuje i mam wogóle włączony cheat na max $$$. To i tak wszędzie zaglądam i klikam każdy item co się świeci.
A w tej grze mniej więcej od połowy przestałem nawet podbiegać otwierać jakiekolwiek skrzynie. Po prostu przebiegałem obok nich nawet nie zwalniając. Nie miałem tak nigdy w żadnej grze a ograłem ich setki.
Skończyłem w 50h.
pierwsze 20h - 8/10
kolejne 20h - 6/10
ostatnie 10h - 3/10
"denuvo wydłuża loading o 30%, powoduje stuttering i zmniejsza framerate o 10-20% zależnie od implementacji"
a brak denuvo sprawia że chłop który miesiącami pracował przy grze nie dostaje pensji na jaką zasłużył bo jakaś szmata ściąga jego prace z torrentów. I właśnie dlatego jako uczciwy kupujący moge zgodzić się na dłuższy loading, stuttering i mniejszy framerate. Bo sam będąc na miejscu wydawcy gry też nie chciałbym żeby ktoś mnie okradał.
I tak samo z denuvo. Pożytku z tego dla ciebie (jako uczciwego kupującego) nie ma żadnego i ale służy wyższemu dobru. Utrudnia życie złodziejowi i ja to popieram nawet kosztem problemów jakie sprawia. Bo na tym polega zbiorowa odpowiedzialność i życie w społeczności.
Narzekający na denuvo to jak janusze w samochodach narzekające na progi zwalniające na osiedlach: a po co tu tyle tego nawalili, podwozie dostaje po dupie, wachacze do wymiany a i można sobie felge połamać. Fakt, mają dosłownie same wady i jedną zalete - spowalniają ruch i dlatego się je stawia bo jeden z drugim zapyla jak głupek po osiedlu gdzie biegają dzieci. Chcesz mieć do kogoś pretensje to miej je do idiotów w autach a nie do władz miasta.
I tak samo denuvo. Ma milion wad i tylko jedną zalete - trudniej je ukraść. Chcesz mieć do kogoś pretensje o te wszystkie wady denuvo które musisz znosić? To iść daj w pysk swojemu koleżce co kradnie gry z torrentów a nie się czepiasz wydawców.
Red Dead Redemption to bezpośrednia kontynuacja Red Dead Revolver z 2004r także GUN z 2005r żadnych szlaków nie przecierał. Domyślam się że autor to wie tylko sobie zrobił klikbejtowy tytuł. Ta strona schodzi na psy...
jak to jest grać Kasandrą i gra jest wpełniona głupotami np. wykonuje się questa pobocznego w którym kobieta jest skazana na śmierć za to że chciała oglądać igrzyska olimpijskie a kobiety nie mają tam wstępu, tylko po to, żeby za chwile jako Kasandra wziąć udział w igrzyskach a konkretniej w zapasach z facetami. Absurd.
Grać tylko białym heteroseksualnym mężczyzną!! To jedyna słuszna droga!! Amen.
Ja do gier poniżej 50h to nawet nie siadam.

Specjalnie założyłem konto żeby poruszyć ten temat.
Czy nie można stworzyć opcji wejścia w ocene gry i zobaczenia dokładnego rozłożenia przyznanych ocen?
Jest podział na ocene redakcji, czytelników, nawet ocena na lini czasu a nie ma tak podstawowej i naprawde przydatnej rzeczy jak możliwość wglądu w to ile zostało przyznanych jedynek, dwójek, trójek itd.
Kiedyś to nie miało dużego znaczenia ale dzisiaj w czasach gdy małpy oceniają gre na "1" bo:
- główny bohater jest biseksualny
- bo na premiere było dużo błędów
- bo denuvo i nie mogą ukraść
to taki szczegółowy wgląd w oceny potrafi rozjaśnić sytuacje.
Filmweb wprowadził taką opcje i świetnie to wyjaśnia przypadki gdy film jest dobry tylko ludziom nie pasuje że główny bohater jest czarny i wystawiają "1" przez co ocena pikuje w dół (no bo gdzie może pikować xD)
Uprzejmie proszę o wprowadzenie takiej opcji na portalu gryonline.pl
Dziękuje.