po zwolnieniu można szukać innej pracy, ale w obecnych czasach widocznie żebractwo bardziej się opłaca
Jak mnie zwolnią, też założę zbiórkę zamiast szukać nowej pracy. Mnie szybko może zastąpić AI, jestem tego świadomy i rozwijam się też w innych kierunkach, żeby sobie jakoś z tym poradzić, a nie płaczę, że mnie zwolnią
A to ta zbiórka dla niebiałych ludzi oraz nieprostych, która uzbierała takie krocie, ze juz bardziej opłaca się stanąć pod dworcem z kapeluszem.
Zmusza was ktoś do wpłat?
Nie rozumiem czemu takie oburzenie wywołuje fakt że ludzie z branży okazują jakąś solidarność xD. Bez kitu, nie macie większych problemów?
AI staje się powoli uniwersalną wymówką na wszystko. Jasne, to jest technologia, która robi spore zamieszanie w wielu branżach ale akurat problemy giereczkowa tkwią w czym innym. Wielcy wydawcy przyszli jakiś czas temu do studiów deweloperskich z gigantyczną kasą, którą chcieli wydawać w zasadzie bez jakiejkolwiek kontroli. Wielu z tych deweloperów uznało, że złapało Pana Boga za nogi i ciągnęli z tego źródełka ile tylko fabryka dała. Popatrzcie sobie jakie studia pożegnała lub chce pożegnać Asha Sharma.
Compulsion Games i ich South of Midnight. Gra całkiem niezła i ładna ale z położonym po całości marketingiem i chyba nie do końca przemyślanym targetem. Peak na steamie to 1400 osób. Podobno grę nabyło 500 tys osób, ale wynik ten wydaje się przesadzony patrząc na statystyki steama. Co ciekawsze, pojawiły się niedawno plotki, że gra kosztowała ok 100 mln dolarów xD
Double Fine Production Tima Schafera. W 2021 roku wypuszczają Psychonauts 2 i osiągają peak na poziomie 7200 osób. Mogło być gorzej ale mogło też być znacznie lepiej. W 2025 roku premierę ma Keeper. W peaku osiąga wynik... 191 osób xD Rok później ukazuje się jeszcze bardziej osobliwy twór o nazwie Kiln. Gra o lepieniu garnków... 193 osoby w peaku. Podsumowując, studio przez lata tworzyło gierki, w które nikt nie chce grać. Prawdopodobnie Microsoft wydał na nich dziesiątki (albo setki) milionów.
Można by dodać kolejne studia. Ninja Theory i ich Bleeding Edge, czyli gra usługa martwa na premierę. Pierwszy Hellblade był niezłą ciekawostką ale chyba bardziej youtubową bo liczby na steamie nie urywają tyłka. Druga część to już była bez wątpienia porażka sprzedażowa. Dlaczego? Nie wiem, może za mało gry w grze.
Undead Labs od 8 lat robi State of Decay 3 xD Jakoś niedawno ukazał się bardzo długi gameplay z tej gry i niestety nie wygląda to zbyt okazale. Bardziej jak odświeżona wersja dwójki. A grę robią już ładnych kilka lat.
Arkane też jest w trudnej sytuacji po totalnej wtopie jaką był ten nieszczęsny Redfall. A szkoda bo Dishonored to świetna seria. Deathloop ewidentnie nie przebił się do szerszej publiki a mi osobiście gierka bardzo siadła i bawiłem się w niej rewelacyjnie.
Tak więc moim zdaniem w głównej mierze to nie AI jest powodem masowych zwolnień a nierealistyczny przerost branży i budżetów ponad miarę i jakąkolwiek logikę. Do tego fatalne decyzje projektowe i często też marketingowe.
edit: Sprawdziłem i pierwszy Hellblade już do czerwca 2018 roku sprzedał się w liczbie ponad miliona egzemplarzy. Od tamtego czasu pewnie "kilka" sztuk doszło więc tutaj chyba można mówić o pewnym sukcesie.