Ostatnia krucjata jest z 1989, czyli teza jest taka, że między 1989 a 2008 nie było lepszej trylogii przygodowej? Toy Story 3 jest z 2010, więc w sumie można by się zgodzić... Jeżeli odrzucimy też Władcę Pierścieni, bo technicznie to jest jedna historia, a nie trylogia... Musielibyśmy też odrzucić X-menów, Spider-Mana, Star Wars I-III i Matrixa, argumentując, że to nie o taki rodzaj "przygodowej" chodzi (nie wiem czemu, ale na pewno jakieś argumenty ktoś znajdzie). A pisząc wprost, albo było przynajmniej parę lepszych trylogii w tych latach, albo rzeczywiście Mumia jest najlepsza, bo w tym przedziale nie ma konkurencji. Jedynkę z dobrym nastawieniem co najwyżej dało się obejrzeć, kolejne części coraz bardziej szorują dno i, co ciekawe, ani film z 2017, ani z 2026 tej passy nie przerwały.