DiRT Rally. Szybko, wściekle i nostalgicznie. Najlepsze samochodówki dawniej i dziś - mój osobisty ranking, z którym nie musicie się zgadzać
- Hot Wheels Unleashed
- Forza Horizon 5
- Need for Speed: Underground
- Re-Volt
- Stunt GP
- Need for Speed: Most Wanted
- DiRT Rally
- Colin McRae Rally 2.0
- Need for Speed: Porsche Unleashed
- Need for Speed: Hot Pursuit
DiRT Rally
Rok produkcji: 2015
Producent: Codemasters
W pewnym momencie straciłem kontakt z serią rajdówek od Codemasters, chyba po Colin McRae Rally 2005. Jasne, oryginalne DiRTy robiły wrażenie i potem ponadrabiałem niektóre tytuły, ale festiwalowa impreza, jakkolwiek bogata w zawartość – to już nie było to. W przypadku cyklu niegdyś sygnowanego nazwiskiem Latającego Szkota chodziło o pewną prostotę, surowość i brak nadprogramowych fajerwerków. O relację my-maszyna-tor.
I DiRT Rally wróciło do tego z przytupem (oraz do taktu znakomitego Who Is Leading Who? zespołu Butterfly Stone). Zawartości zdecydowanie tu nie brakuje, ale cała para poszła na stworzenie realistycznych, brutalnie trudnych rajdów, gdzie każde potknięcie może nas kosztować cenne sekundy – a nawet wypadnięcie z trasy i zawodów na dobre. I powiem Wam, że tu zgadzało się niemal wszystko – dostaliśmy świetny, niewybaczający, ale responsywny model jazdy, mnóstwo wozów i tras do odblokowania i objeżdżenia.
Nauczyłem się żyć z tym, że nie zawsze dojadę do mety pierwszy, a przewrotka – zwłaszcza jeśli ląduję na kołach – to nie tragedia, tylko element widowiska. Możemy mierzyć się z wyzwaniami zarówno na surowo i bez wspomagaczy, jak i poodpalać odpowiednie asysty – przy właściwej konfiguracji DiRT Rally całkiem przyjemnie śmiga nawet na klawiaturze – i bardzo zaczyna przypominać klasyka, o którym za chwilę.

