Need for Speed: Porsche Unleashed. Szybko, wściekle i nostalgicznie. Najlepsze samochodówki dawniej i dziś - mój osobisty ranking, z którym nie musicie się zgadzać
- Hot Wheels Unleashed
- Forza Horizon 5
- Need for Speed: Underground
- Re-Volt
- Stunt GP
- Need for Speed: Most Wanted
- DiRT Rally
- Colin McRae Rally 2.0
- Need for Speed: Porsche Unleashed
- Need for Speed: Hot Pursuit
Need for Speed: Porsche Unleashed
Rok produkcji: 2000
Producent: EA Canada

To przez lata był mój ulubiony Need for Speed. Jasne, samochodówki skupione na jednej marce wychodzą różnie, ale Porsche 2000 okazało się czymś wyjątkowym, gdzie zagrało wszystko. Twórcy włożyli wyjątkowo dużo miłości w całą grę, do ostatniego piksela i dżingla. Zamiast jednej – otrzymaliśmy dwie osobne kampanie. Pierwsza, dosyć klasyczna, skryta pod nazwą „Evolution” pozwalała nam brać udział w nielegalnych wyścigach wszystkimi możliwymi modelami Porsche od najstarszych poczynając aż po 911 GT1 czy 996 Turbo. Druga, „Factory Driver”, stanowiła ciąg rozmaitych testów na torach i na ulicy. Wyzwania czasowe mieszały się ze specjalistycznymi manewrami. Do tego mogliśmy pograć z kumplami przez sieć czy wziąć udział w zwyczajnym, pojedynczym wyścigu.
Jak na owe czasy – grafika powalała. Trasy nie tylko świetnie zaprojektowano pod względem gameplayowym, ale uczyniono je też niezwykle nastrojowymi – do dziś pamiętam Monte Carlo, Lazurowe Wybrzeże czy Pireneje w wydaniu Porsche Unleashed. Wtedy to było „coś pięknego”. Dziś oprawa wizualna się zestarzała – ale cała reszta nie. Model jazdy dalej imponuje i stanowi wyzwanie (okiełznanie uturbionego sportowego coupe z napędem na tył to nie byle co – nie bez powodu Porsche 930 nazywano widowmakerem…), co więcej ten NFS oferował wyjątkowo wiarygodne możliwości uszkodzenia wozu, które przekładały się na to, jak sprawnie (lub nie) bryka pokonywała kilometry. W tle przygrywało energetyczne, jazzujące elektro, a całość dawała masę frajdy. W dodatku dostaliśmy sporo opcji na stuningowanie naszego wozu, a musieliśmy przy tym pilnować budżetu.
Wady? W zasadzie - brakuje porządnego remastera albo chociaż łatwego dostępu, trzeba się posiłkować kopiami z drugiej ręki. Jeśli jednak już jakąś zdobędziecie, czeka Was kawał porządnej, wymagającej ścigałki.
