Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 20 marca 2009, 10:45

autor: Jiker

Płatne DLC do pecetowego Far Cry 2

Fortunes Pack, dodatek do strzelaniny Far Cry 2 wydany w grudniu w wersjach na konsole Xbox 360 i PlayStation 3, zawitał wreszcie na pecety. Wbrew oczekiwaniom graczy komputerowych nie jest on jednak darmowy. Kosztuje co prawda połowę sumy, którą musieli wyłożyć posiadacze konsol, lecz i tak w dalszym ciągu jest to kwota na poziomie blisko 20 złotych.

Fortunes Pack, dodatek do strzelaniny Far Cry 2 wydany w grudniu w wersjach na konsole Xbox 360 i PlayStation 3, zawitał wreszcie na pecety. Wbrew oczekiwaniom graczy komputerowych nie jest on jednak darmowy. Kosztuje co prawda połowę sumy, którą musieli wyłożyć posiadacze konsol, lecz i tak w dalszym ciągu jest to kwota na poziomie blisko 20 złotych.

Płatne DLC do pecetowego Far Cry 2 - ilustracja #1

Póki co DLC zostało opublikowane w dwóch miejscach w Internecie. Pierwszym jest platforma Steam, gdzie shotgun z tłumikiem, popularny obrzyn, kusza, dwa nowe pojazdy (ciężarówka Unimog i Quad) oraz pięć map, w tym znane z konsol Cheap Labor, Last Resort, Lake Smar i Fort Fury, kosztują 4,99 euro. Należy jednak przy tym zauważyć, że DLC ściągnięte ze Steama zadziała jedynie z Far Cry 2 nabytym i pobranym za pośrednictwem platformy firmy Valve.

Pozostałym graczom, mieszkającym przy okazji w Ameryce Północnej, pozostaje skorzystanie z usług UbiShop, oficjalnego serwisu cyfrowej dystrybucji firmy Ubisoft, producenta i wydawcy Far Cry 2. Tamtejsza wersja kosztuje póki co 4,95 dolara. Należy jednak zauważyć, że jest ona kompatybilna tylko z amerykańską edycją strzelaniny.

Sytuacja z DLC do pecetowego Far Cry 2 jest kolejnym przykładem rozprzestrzeniania się idei wdrażania płatnych dodatków do gier przeznaczonych na komputery osobiste. W ostatnim czasie do orędowników tego rozwiązania dołączyła firma Valve, zarządzająca Steamem, co prawdopodobnie przypieczętuje uczynienie z niego takiego standardu, jakim jest już w przypadku konsol najnowszej generacji. Mamy jednak nadzieję, że do tak absurdalnych sytuacji, jak w przypadku Resident Evil 5 (wycięcie standardowych, deathmatchowych trybów rozgrywki sieciowej i oferowanie ich jako płatne DLC), czy też The Elder Scrolls IV: Oblivion (zbroja dla konia za kilka dolarów), dochodzić nie będzie.