Przedstawiciele AMD uważają, że komputery z układami RTX Spark NVIDII udowadniają, że dotychczasowa polityka firmy była prawidłowa. Ich zdaniem tak ma wyglądać przyszłość komputerów.
Na przełomie maja i czerwca tego roku NVIDIA pokazała „nową erę PC”, czyli laptopy i miniaturowe PC napędzane układami RTX Spark. Ich budowa, charakteryzująca się zunifikowaną pamięcią, jest dla AMD potwierdzeniem, jak ma wyglądać przyszłość komputerów. „Czerwoni” już wcześniej proponowali podobne rozwiązanie w układach Strix Halo.
W ramach zunifikowanej architektury pamięci (UMA), procesor, układ graficzny oraz procesor neuronowy (NPU) współdzielą tę samą pulę pamięci RAM. W teorii przyspiesza to pracę systemu, ponieważ pakiety danych nie są kopiowane i przesyłane magistralą PCIe między procesorem, dedykowaną kartą graficzną, a kościami pamięci RAM.
AMD posiada takie zunifikowane układy w postaci Strix Halo i Medusa Halo. Procesory konsumenckie, jak Ryzen AI Max+ zasilają komputery, a MI455X trafia do centrów danych AI. Architektura UMA jest w stanie pomieścić dużo pamięci w jednym miejscu (najwydajniejsze RTX Spark będą miały jej 128 GB), co znacznie przekracza to, co zazwyczaj oferują karty graficzne.
Zdaniem Davida McAfee z AMD wejście na rynek UMA NVIDII oznacza, że branża skupi się na tym rozwiązaniu. Dzięki temu uda się ten system zoptymalizować, ulepszyć oraz sprawdzić, do czego najlepiej się nadaje.
Trudno dziś przewidzieć, w jakim dokładnie kierunku rozwinie się to w ciągu najbliższych kilku lat, ale uważam, że otwiera to przed nami zupełnie nowe perspektywy. Mamy tu bowiem do czynienia z zupełnie nowym typem obciążeń – wkraczamy w całkowicie nową przestrzeń obliczeniową, dla której musimy znaleźć rozwiązania.
Jestem przekonany, że ten trend ukształtuje wiele naszych przyszłych działań: od kluczowych decyzji sprzętowych, przez nasze plany wydawnicze, aż po warianty wdrożeniowe i wiele innych kwestii.
Nie można jednak zapominać o wadach układów UMA, które mogą sprawić, że w komputerach konsumenckich nie będą one aż tak popularne. Już sam fakt współdzielenia pamięci sprawia, że potrzeba jej bardzo dużo i pewne procesy mogą z tego powodu się kanibalizować, ponieważ gdy jeden wymaga dużej ilości RAM-u, to nie starczy tego na inny.
Poza tym klasyczne karty graficzne korzystają ze znacznie szybszej pamięci GDDR. Standardowy RAM oznaczałby spadek wydajności komputera. Do tego dochodzi generowanie wysokich temperatur w jednym punkcie urządzenia, gdy w tym samym miejscu będzie CPU, GPU, NPU oraz RAM. To może wymagać droższego chłodzenia.
Pozostaje jeszcze kwestia rozbudowy komputera, która będzie niemożliwa w przypadku zunifikowanej pamięci. W takiej sytuacji kupienie „peceta” będzie przypominało zakup konsoli, gdy z góry trzeba zgodzić się na pewną konfigurację sprzętową wiedząc, że nie zmieni się jej przez następne kilka lat. Ironicznie, obecne wysokie ceny podzespołów zdają się właśnie przyzwyczajać graczy do tego.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.