Zakończyła się głośna sprawa dotycząca możliwego omijania praw autorskich przy pomocy narzędzi VPN. Trybunał Sprawiedliwości uznał je za „prawowite narzędzia techniczne”, co może uderzać w organizacje walczące o piractwem.
W lipcu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok, który legitymizuje użycie aplikacji VPN, jako dających dostęp do mediów, które w inny sposób byłyby poza zasięgiem odbiorcy. Sprawa dotyczy objętego prawami autorskimi Dziennika Anny Frank, który w Belgii przeszedł do domeny publicznej, ale w Holandii wspomnienia dziewczyny wciąż były chronione.
Prawa autorskie do Dziennika Anny Frank wygasają w Holandii dopiero w 2037 roku. W niektórych państwach, jak Belgia, trafiły już do domeny publicznej i belgijscy naukowcy umieścili treść bezpłatnie w sieci, po czym założyli blokadę geolokalizacyjną, żeby osoby spoza Belgii nie miały dostępu. Mimo wszystko w 2024 roku doprowadziło to do sporu prawnego, który dopiero w pierwszej połowie lipca tego roku znalazł swoje rozwiązanie.
Otóż Fundacja Anny Frank pozwała wydawców w Belgii uzasadniając, że każdy użytkownik może pominąć blokadę korzystając z narzędzi VPN, więc w teorii dochodzi do nielegalnego udostępniania Dziennika Anny Frank obywatelom Holandii. Sąd orzekł, że zarzut jest bezpodstawny, ponieważ portal udostępniający treść dzieła zrobił wszystko, co w jego mocy, by zabezpieczyć się technicznie. Nie jest on winny tego, że ktoś używa VPN-ów do pominięcia blokady.
Równocześnie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie potępił aplikacji VPN, nazywając je „legalnymi narzędziami technicznymi”. Tym samym odpowiedzialność prawna nie spada ani na dostawców danego materiału cyfrowego, jak film, serial lub książka oraz obciążeni nią nie są twórcy oprogramowania VPN. W zależności od sytuacji prawo łamie konkretny użytkownik lub dostawca usługi, jeśli używa programów VPN do ominięcia praw autorskich.
Wyrok ten jest argumentem dla wszystkich dostawców usług VPN, których w przyszłości mogłyby czekać rozprawy sądowe. Odpowiedzialność za ochronę spada na wydawcy danej treści, nawet jeśli ta ochrona nie jest skuteczna, ponieważ twórcy oprogramowania VPN nie są pośrednikami w procesie piractwa.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Złe wieści dla planujących zakup karty NVIDIA RTX. Koszty pamięci znów idą w górę

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.