Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 31 maja 2021, 12:46

autor: Froozyy

Top 100 najlepszych gier z otwartym światem - ranking redakcji

Otwarte światy i sandboxy od lat kuszą nas pięknymi widokami, mnogością aktywności do wykonania i obietnicami kilometrów niezwykłej przestrzeni do poznania. Wybraliśmy sto najlepszych z nich.

30. Dragon Age: Inkwizycja

Trzecia odsłona stworzonej przez studio BioWare serii RPG podzieliła środowisko graczy. Jedni chwalili ją za ogromny i pełen zawartości świat, porządną fabułę i ciekawych bohaterów, a drudzy krytykowali za dosłownie te same elementy – płytką historię i postacie oraz spore, ale wypełnione nudnymi aktywnościami uniwersum. I wiecie, jak jest, trudno dogodzić każdemu, ale akurat w naszym głosowaniu Inkwizycji udało się wywalczyć miejsce w pierwszej trzydziestce najlepszych sandboksów.

29. Death Stranding

Po premierze Death Stranding nie powinno już nikogo dziwić, że Hideo Kojima naprawdę lubuje się w niecodziennych rozwiązaniach, tworząc doświadczenia jedyne w swoim rodzaju. Gra nazywana nawet prześmiewczo „symulatorem kuriera” wyszła poza jakiekolwiek standardy branży i trzeba było liczyć się z tym, że nie każdy będzie w stanie się w niej zakochać. Według nas projekt świata i to, w jaki sposób po nim podróżujemy, oraz miejsca, które odwiedzamy, sprawiają, że rozgrywka w Death Stranding jest klimatyczna, miejscami wręcz dziwna, ale niewątpliwe niepowtarzalna.

28. The Sims 3

Jeśli chodzi o sandboksowe elementy, to trzecia część popularnego cykl symulatorów życia okazała się najlepszą odsłoną serii The Sims. Zawdzięcza to głównie wprowadzonym usprawnieniom. Pozbyto się sztucznych granic istniejących w simowym świecie, co oznaczało, że stworzeni przez nas bohaterowie mogli bez większych przeszkód poruszać się po zamieszkiwanej przez nich okolicy (m.in. odwiedzać sąsiadów czy przechadzać się uliczkami). Oprócz tego wprowadzono wiele dodatkowych funkcji i zadbano, aby wirtualny świat cały czas żył własnym życiem.

Zdaniem redakcji

Otwarty świecie w Simsach moich, ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto cię stracił! I choć „trójka” zestarzała się brzydko, niczym ubrania z pierwszych dodatków litościwie nam panującej „czwórki”, choć toporna była jak fix – wciąż miała to, czego community pragnie najbardziej i co sprawia, że Simsy nie są ciągle tą samą grą z rosnącym tylko numerkiem – otwarty, niech to szlag, świat.

Julia Dragović

27. Valheim

Valheim, który tego roku pojawił się w Early Accessie na platformie Steam, z miejsca podbił serca milionów graczy. Niepozorna survivalowa produkcja utrzymana w nordyckich klimatach okazała się rozrywką idealną dla grupy znajomych, jak i dla tych, którzy szukają przygody w pojedynkę. Zabawa sprowadza się do prostej, acz sprawdzonej formuły – musimy przeżyć w nieprzyjaznym świecie. W tym celu eksplorujemy dostępne tereny, zdobywamy materiały potrzebne do rozbudowy bazy i przygotowujemy się do kolejnych ekspedycji i, tu nowość, pokonujemy kolejnych bossów.

Zdaniem redakcji

Czemu akurat ten survival tak mnie wciągnął, a wciągnął na długo? Chyba dlatego, że walka jest tu mocno darksoulsowa, a budowanie oferuje niemal takie możliwości jak w Minecrafcie. Ta gra ma niesamowity klimat pradawnych czasów, w których nasi przodkowie, chowając się w kurnych chatach pośrodku nieskończonych kniei, wymyślali duchy i demony. W Valheimie możesz ruszyć na długą wyprawę, odkryć nieznane lądy, a potem wrócić do swojego bezpiecznego domku, stojącego na szczycie wzgórza, które sam usypałeś na wykarczowanym kawałku lasu.

Marcin Strzyżewski

26. Assassin’s Creed: Origins

I tak oto kolejne Assassin’s Creed ląduje na naszej liście. W ramach Origins twórcy zaprezentowali historię osadzoną w starożytnym Egipcie, w której wcielamy się w Bayeka z Siwy. To pierwsze podejście deweloperów do zupełnie nowego okresu historycznego, a także wprowadzenie zmian w konstrukcji fabuły i mechanice rozgrywki, które znamy już z ostatnich odsłon cyklu. Postawiono na znacznie większy obszar działania, wiele miejsc wartych eksploracji i setki aktywności oraz pobocznych misji, co miało popchnąć serię w nowym kierunku (chociaż takie próby widać było już przy okazji Black Flaga).

Zostało jeszcze 58% zawartości tej strony, której nie widzisz w tej chwili ...

... pozostała treść tej strony oraz tysiące innych ciekawych materiałów dostępne są w całości dla posiadaczy Abonamentu Premium

Abonament dla Ciebie
Cyberpunk 2077

Cyberpunk 2077

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Grand Theft Auto V

Grand Theft Auto V

Red Dead Redemption 2

Red Dead Redemption 2

The Elder Scrolls V: Skyrim

The Elder Scrolls V: Skyrim

Horizon: Zero Dawn - Complete Edition

Horizon: Zero Dawn - Complete Edition

Ghost of Tsushima

Ghost of Tsushima

World of Warcraft

World of Warcraft

Najmniejsze sandboksy - czyli nie zawsze rozmiar ma znaczenie
Najmniejsze sandboksy - czyli nie zawsze rozmiar ma znaczenie

Wśród twórców gier z otwartymi światami panuje wielki wyścig o to, kto zrobi najbardziej gigantyczną wirtualną makietę. Tymczasem serca graczy często zdobywają twórcy, którzy zamiast na rozmiar, stawiają na wypełnienie niewielkich przestrzeni atrakcjami.

Czy w otwartym świecie da się opowiedzieć dobrą historię?
Czy w otwartym świecie da się opowiedzieć dobrą historię?

Znacie to. Wielka mapa, multum aktywności i swoboda działania, a w tle niezapadająca w pamięć fabuła z jakimś tam łotrem, jakimiś tam przyjaciółmi do uratowania i zwrotem akcji, o którym zapominamy po dziesięciu minutach. Czy naprawdę tak musi być?