Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 29 kwietnia 2020, 10:50

autor: Maciej Pawlikowski

Poza grami zajmuje się krytyką literacką, czasami trochę życiem, czasami trochę przeżyciem.

Stare, ale jare – gry sprzed lat, które ciągle goszczą na dyskach redakcji

Wracacie czasem do staroci? Powrót do starej gry może być ciekawym doświadczeniem. Zapytaliśmy członków redakcji, do których dawnych, około piętnastoletnich gier wracają w przerwach między premierami.

Przed nami sezon jesiennych premier i wszyscy będziemy zagrywać się w najnowsze przeboje Sony, Ubisoftu, EA i innych rynkowych tuzów. Wszyscy? Nie do końca.

Jasne, młode i zgrabne zawsze wygląda bardziej efektownie. Ale – prawdę mówiąc – czasami odczuwamy znużenie. Myślimy wtedy, że to już nie to samo, i wspominamy z nutką nostalgii, jak to dobrze było za naszych czasów. Czy faktycznie dobrze, trudno powiedzieć. Było inaczej. Wracamy więc do gier, dla których potrafimy odesłać nową produkcję do kolejki – do gier, po które sięgamy po dziesięciu, piętnastu, dwudziestu latach, choć wyglądają strasznie, brzmią słabo i działają topornie. Ale wracamy, próbując być może odnaleźć to, co z taką siłą odczuwaliśmy wówczas, gdy produkcje te w pełni chwały dopiero wstępowały na mniejsze lub większe trony. Powrót do starej gry potrafi być równie cenny jak powrót do ulubionej przed laty lektury.

Z pewnością nasza lista wyda się Wam niepełna, bo nie ma na niej tej jednej, ukochanej przez Was pozycji. Pamiętajcie jednak: to gry bliskie NAM. Zastanówcie się, czy Wy również wracacie do jakichś staroci i dlaczego to robicie, skoro na rynku można znaleźć 123 inne, ładniejsze propozycje? Zachęcamy do dyskusji pod tekstem.

JAK POWSTAŁA TA LISTA?

Zapytaliśmy pracowników i współpracowników GRYOnline.pl o stare gry, do których ciągle wracają. Nie chodziło nam o sentyment, tylko o tytuły, które faktycznie co jakiś czas odpalamy. W efekcie powstała lista klasycznych dzieł, które do dzisiaj są szalenie grywalne.

AKTUALIZACJA 2020

W kwietniu rozszerzyliśmy listę o jedną nową grę – nieśmiertelnego Morrowinda.

AKTUALIZACJA 2019

W lipcu dodaliśmy do listy jedną grę – ukochane przez paru redaktorów Settlersy 2.

AKTUALIZACJA 2018

W listopadzie znowu podpytaliśmy naszych redaktorów o gry, do których stale wracają, więc pojawiły się nowe nutki w naszej nostalgicznej symfonii.

Diablo II – oldskul szatan

W SKRÓCIE:

  1. Producent: Blizzard Entertainment
  2. Data premiery: 29 czerwca 2000 r.
  3. Jak wrócić: sklep Blizzarda, GPC

Czego byście nie powiedzieli dobrego o tej grze, ja doskonale pamiętam 5 lipca 2000 roku, datę polskiej premiery najbardziej wówczas obrazoburczej produkcji. Siedziałem wtedy w samochodzie i wraz z ojcem, wujkiem i kuzynką jechaliśmy do Wrocławia, aby kupić Diablo II. Tak, to było duże wydarzenie. Na tyle duże, że rodzice wozili swoje impertynenckie i niedające im żyć szczeniaki 100 kilometrów, by wydać kilkaset złotych na grę, na okładce której znajdował się wizerunek szatana. Naciąganie mamy na Minecrafta to przy tym pikuś. Wtedy to dopiero było coś.

Ale Diablo II – choć obecnie otaczane kultem – wcale nie miało łatwego życia po premierze. Krytyka, jaka spadła na Blizzard, dotyczyła m.in. zbyt kolorowej oprawy graficznej (pamiętacie główny zarzut stawiany Diablo 3? Cóż, czepialiśmy się już o to samo przy części drugiej). Twórcom dostało się też za ograniczenia erpegowej warstwy tytułu (ponownie kłania się krytyka D3), fabularną miałkość, klimat i ogólny niski poziom grafiki (choć ta od 1996 roku zrobiła znaczne postępy).

A jednak gra przyjęła się jak mało która, na wiele lat monopolizując rynek internetowych rozgrywek. Battle.net tętnił życiem (któż pamięta jeszcze pierwsze wersje Battle.netu z tymi brzydkimi, nieczytelnymi chat-roomami?), a Telekomunikacja Polska robiła fortunę na dzieciach, które nabijały na rzężących modemach 55k rachunki na bajońskie sumy. Mój tato do dzisiaj wypomina mi to 1500 złotych.

KIEDYŚ TO BYŁO... NA PC

Na Blizzconie 2018 dowiedzieliśmy się, że najnowszą grę z serii Diablo uruchomimy tylko na... smartfonach i tabletach. Podczas sesji pytań po pokazie zdziwiony gorzką reakcją fanów Wyatt Cheng zapytał widownię: „Nie macie telefonów?”, co zostało odebrane jako wypowiedź niemal równie bezczelna jak przypisywane mylnie Marii Antoninie „niech jedzą ciastka”. To niestety kolejny powód, aby zamiast czekać na nowe Diablo wrócić do starego.

Dlaczego wracamy?

  1. Bo to nadal kawał świetnego, absolutnie wciągającego hack’n’slasha.
  2. Bo loot sam się nie ogarnie.
  3. Bo na serwerach wciąż czekają ludzie.

TWOIM ZDANIEM

Zdarza Ci się wracać do starych gier?

Tak
98,3%
Nie
1,7%
Zobacz inne ankiety
Diablo II

Diablo II

Fallout

Fallout

Heroes of Might and Magic III: The Restoration of Erathia

Heroes of Might and Magic III: The Restoration of Erathia

Wrota Baldura

Wrota Baldura

Final Fantasy VII

Final Fantasy VII

Thief: The Dark Project

Thief: The Dark Project

Dungeon Keeper (1997)

Dungeon Keeper (1997)

Twierdza Deluxe

Twierdza Deluxe

Zrobione za granicą, ukochane nad Wisłą. Kultowe gry Polaków
Zrobione za granicą, ukochane nad Wisłą. Kultowe gry Polaków

Są takie gry, które – choć powstały za granicą – największym kultem otaczane są w Polsce. Wybraliśmy najciekawsze z nich i spróbowaliśmy poszukać przyczyn tej niesamowitej popularności na Wisłą.

Klasyki na sterydach – fanowskie remaki kultowych gier
Klasyki na sterydach – fanowskie remaki kultowych gier

Gdzie deweloper nie może, tam modera pośle. Ta zasada sprawdza się często w przypadku gier, których oficjalnych remake’ów nie możemy się doczekać. Przyglądamy się najciekawszym fanowskim projektom odnawiającym klasyczne tytuły.

Najlepsze gry lat 90. Ranking dziewięćdziesięciu klasyków, które musisz znać
Najlepsze gry lat 90. Ranking dziewięćdziesięciu klasyków, które musisz znać

Kilkudziesięciu pracowników i współpracowników serwisu gry-online.pl wytypowało najlepsze (ich zdaniem) gry lat 90-tych. W efekcie powstał jedyny w swoim rodzaju ranking, który w wielu miejscach może okazać się zaskakujący.