Gloom. Pamiętam czasy, gdy każdy klon Dooma był małym wydarzeniem. Oto moje mniej oczywiste FPS-y lat 90.
- Rise of the Triad
- Heretic
- Hexen
- Redneck Rampage
- Blood
- Gloom
- Outlaws
- Descent
- Marathon
- The Terminator: Future Shock
Gloom
- Producent: Black Magic Software
- Rok premiery: 1995
O ile twórcy gier na PC stali przed dylematem „jakiego klona Dooma zrobić”, tak deweloperzy tworzący jeszcze na obecną w wielu domach Amigę 500 głowili się, jak w ogóle zrobić grę FPP działającą na nieco przestarzałym już sprzęcie. Pierwszym komercyjnie wydanym tytułem w stylu Dooma był Gloom w 1995 roku – nazwa zresztą mówiła wszystko, co chcieli osiągnąć devowie. I udało się to całkiem, całkiem, o ile nie porównywało się bezpośrednio warstwy technicznej z FPS-ami na peceta.
Wśród posiadaczy Amigi Gloom stał się nawet kultowy. Jego kluczową i najbardziej reklamowaną cechą było eksplodowanie ciał przeciwników po trafieniu, co wykorzystano nawet w konkursie do promocji gry. Pojawiła się ulepszona wersja Gloom Deluxe z podkręconą grafiką i sequel pod tytułem Gloom 3 („dwójka też powstawała, ale ostatecznie nie została wydana). W niektórych rankingach Gloom Deluxe pojawia się w czołówce gier wszech czasów na Amigę.
Polacy też dali Amidze Dooma
Przy okazji Glooma warto też wspomnieć o wydanej w tym samym roku grze Cytadela. Nie tylko dlatego, że był to jeden z pierwszych FPS-ów na Amigę, ale przede wszystkim ponieważ było to dzieło Polaków i w ogóle pierwsza polska gra FPP w historii. Cytadela wyglądała trochę gorzej niż Gloom, bardziej przypominała Wolfensteina 3D w klimatach sci-fi, ale mimo to również doczekała się ciepłego przyjęcia społeczności graczy.

