Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm SłownikAkcjiPC
Okładka Rise of the Triad (PC)

Rise of the Triad PC

Remake klasycznego FPS-a z 1994 roku Rise of the Triad: Dark War. Gra wyprodukowana została przez duńskie studio deweloperskie Interceptor Entertainment. Motywem przewodnim kampanii głównej są zmagania z kultystami, którzy planują zniszczyć Los Angeles.

Akcji | FPP | FPS | humorystyczne | multiplayer

PC Windows
Okładka Rise of the Triad (PC)

Angielskie napisy i dialogiAngielskie napisy i dialogi

data premiery gry w wersji PC:

31lipca2013

Rise of the Triad to pierwszoosobowa strzelanka będąca następcą popularnej gry z 1994 roku. Grę wyprodukowało duńskie studio Interceptor Entertainment, które wcześniej tworzyło fanowski remake Duke Nukem 3D.

Gra oferuje pełnowymiarową kampanię dla pojedynczego gracza, która pozwala na wcielenie się w jednego z pięciu członków oddziału H.U.N.T. (High-Risk United Nations Taskforce). Każdy z bohaterów posiada unikalne zdolności i własny styl walki. Ich zadaniem jest zinfiltrowanie wyspy opanowanej przez kultystów chcących zniszczyć Los Angeles. Pierwsza część serii ukazała się w 1994 roku i od tego czasu wiele zmieniło się w gatunku pierwszoosobowych strzelanek. Autorzy nie podążyli jednak za współczesnymi trendami i zamiast tego skoncentrowali się na odtworzeniu zwariowanego, brutalnego oraz mocno humorystycznego stylu pierwszej części.

Rise of the Triad kładzie nacisk na niczym nieskrępowaną rozwałkę i zabawa polega głównie na mordowaniu hord wrogów. Podstawową bronią jest pistolet maszynowy MP 40 z niekończącą się amunicją. Nie zabrakło również bardziej zwariowanych narzędzi mordu, takich jak np. excalibat, czyli wyposażony w magiczne oko kij bejsbolowy, który potrafi wysyłać w kierunku wrogów serie eksplodujących piłek. Natomiast wyrzutnia pijanych rakiet wystrzeliwuje stado pocisków o zupełnie nieprzewidywalnych torach lotu. W walce wykorzystujemy również szereg pomysłowych pułapek. Rise of the Triad jest jeszcze bardziej brutalne niż pierwowzór. Wrogowie są dosłownie rozrywani na strzępy – po właściwym trafieniu ich ręce i nogi rozlatują się na cztery strony świata, a głowy radośnie toczą się po podłogach. Podczas całej tej rozwałki bohaterowie regularnie raczą nas zabawnymi tekstami. W sumie gra oferuje 20 poziomów dla pojedynczego gracza i każdy z nich jest pełen sekretów czekających na odkrycie.

W Rise of the Triad nie zabrakło również opcji multiplayer. Powracają w nim trzy tryby rozgrywki: Deathmatch, Team Deathmatch oraz Capture the Flag. Ostatni z nich w remake’u pojawić się musiał, bo Rise of the Triad z lat 90-tych było pierwszą strzelanką z taką formą zabawy w sieci. Warto dodać, że zarówno w trybie online, jak i kampanii solowej, występują znajdzki gwarantujące niezniszczalność lub możliwość przemiany w psa. Dla starszych fanów przygotowano opcję włączenia oryginalnych dźwięków oraz muzyki z pierwowzoru. Warto na koniec dodać, że gra powstała w oparciu o silnik Unreal 3.0 i oferuje rozbudowane narzędzia moderskie.

Zobacz pełny opis gry

Tryb gry: single / multiplayer   Tryb multiplayer:   Internet   / sieć lokalna    

Ocena czytelników: 5,3 / 10 na podstawie 125 głosów czytelników.

Oczekiwania czytelników przed premierą: 9.1 / 10 na podstawie 21 głosów czytelników.

Wymagania wiekowe Rise of the Triad

18+

Wymagania sprzętowe Rise of the Triad

PC Windows

PC Windows

Rekomendowane: Quad Core i5 2.4 GHz, 4 GB RAM, karta grafiki 1 GB (GeForce GTX 560 lub lepsza), 5 GB HDD, Windows Vista/7

Recenzja gry Rise of the Triad - lepsza niż Duke Nukem Forever, gorsza niż Painkiller Hell & Damnation
Recenzja gry Rise of the Triad - lepsza niż Duke Nukem Forever, gorsza niż Painkiller Hell & Damnation

Recenzja 7 sierpnia 2013, 16:20

Ze złożonością etapów i różnorodnością rozgrywki wiążą się pewne negatywy, jak na przykład to, że mapy przeważnie są nieczytelne. Setki razy podczas kampanii zachodziłem w głowę, skąd ktoś do mnie strzela, dokąd mam pójść dalej i jak podejść do walki z większą grupą przeciwników. Design gry nie jest więc olśniewający i często autorzy potykają się o własne pomysły.