Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Nowy Starcraft ma opowiedzieć historię 70 lat po Starcrafcie 2. Zapytaliśmy twórców, co zostało z dawnego RTS-a

BlizzCon 2026 przyniósł zaskakującą zapowiedź - Starcraft powraca, ale nie w formie, której każdy by się spodziewał. Porozmawialiśmy z twórcami gry i oto wszystko, co wiemy.

Starcraft to seria, która towarzyszy mi – oraz zapewne i Wam – od bardzo dawna. To jednocześnie gry dość już zapomniane – reprezentowały w końcu niszowy dziś gatunek RTS-ów. To nie pierwszy raz, kiedy Blizzard próbuje stworzyć spin-offa Starcrafta, w pamięci wielu pozostaje skasowany Ghost. Tym razem jednak ma być inaczej. Na BlizzConie zapowiedziano grę o niezwykle oryginalnym tytule Starcraft, ale poza światem, nie ma ona wiele wspólnego z dotychczasowi odsłonami. Zamiast kontroli armii jak w klasycznym RTSie, dostajemy strzelankę TPP z otwartym światem od człowieka odpowiedzialnego za dobrze przyjęte odsłony serii Far Cry.

Z wyprzedzeniem wiedziałem o umówionym wywiadzie, ale trailer zobaczyłem jednocześnie z wszystkimi w trakcie ceremonii otwarcia BlizzConu. Klimat zwiastuna to typowy, bardzo wysoki poziom Blizzarda z historią, która nie bierze jeńców. Mój zapał jednak trochę podupadł kiedy zobaczyłem datę premiery 2030, bo jedno było pewne – w trakcie wywiadu nie dowiem się prawie niczego konkretnego na temat rozgrywki. Nie po to jednak jestem na BlizzConie żeby się poddać, więc podsumujmy sobie wszystko, co o nowym Starcrafcie wiemy z oficjalnych informacji, a także tego, co przewinęło się w trakcie mojego wywiadu z Danem Hayem, reżyserem kreatywnym gry.

Gdzie i kiedy

Starcraft, Blizzard Entertainment

Nowy Starcraft toczyć się ma około 70 lat po wydarzeniach z ostatniej części kampanii Starcrafta II. Głównym celem tego czasowego przeskoku jest spora wolność kreatywna, którą chciałby zachować zespół tworzący nową grę. Nie będą bowiem ograniczeni bardzo bliskimi skutkami historii Raynora i Kerrigan, a zamiast tego mogą pokazać jak 70 lat później zmienił się świat czy relacje między trzema frakcjami. Nic nie broni wprowadzić też nowych bohaterów, chociaż nie ukrywam – dobrze byłoby w jakiejś formie zobaczyć starych znajomych.

Z klasycznego RTS-owego doświadczenia zdecydowano się przejść w trzecią osobę, by opowiedzieć zdecydowanie bardziej przyziemną historię. Zwiastun pokazał nam historię Holta, rekruta Dominium, który awansuje w szeregach swojego oddziału, by ostatecznie stanąć naprzeciw atakującego roju Zergów. Choć nie widzimy w cinematicu Protosów, Dan Hay znacząco uśmiechał się w trakcie mojego pytania o trzy strony konfliktu; zresztą, wydaje mi się, że gdzieś tam w tle pola walki mignęła budowla, która nie należała do żadnej z dwóch widocznych frakcji, więc obecność pobratymców Zeratula to może nie aż tak wielki sekret. Choć bardzo chciałbym, żeby gra pozwoliła nam na zagranie każdą z tych frakcji, wydaje się, że Starcraft planuje postawić na bardzo konkretną stronę konfliktu i będziemy poznawać tę nową odsłonę świata z perspektywy Terran. To co, w dwójce zagramy Zergiem a w trójce Protosem? Artanis, wróć!

Starcraft, Blizzard Entertainment

Starając się wyjaśnić, skąd tak duża zmiana w samym sposobie rozgrywki, Dan Hay opowiadał mi szczegółowo o pewnej fantazji bycia żołnierzem, który w tym świecie jest potężną zakutą w pancerz potęgą. Mimo że w żaden sposób nie potwierdza to elementów gameplayowych, logicznym wydaje się założenie, że dostaniemy konkretne systemy rozwoju postaci i pewnie również naszego pancerza. Szczególnie gdy tak wiele uwagi przywiązano w zwiastunie do mechanika, który pracuje nad zbroją – przed walką jak i po niej.

Kiedy gram w grę tego typu, chcę widzieć mój pancerz. Chcę móc go oglądać, chcę móc go budować. Pancerz powinien odnosić uszkodzenia, które należy następnie naprawić. Chcę przeżyć tę przygodę. To trochę jak spełnienie własnego życzenia urodzinowego, które masz w głowie nim zdmuchniesz świeczki.

Dan Hay, General Manager & Creative Director

W ramach rozgrywki mamy poruszać się po otwartym świecie, który nie będzie – według zapewnień – liniowy. Nic dziwnego, skoro gra jest tworzona pod przewodnictwem człowieka odpowiedzialnego za Far Cry’a, ale oznacza to również, że skojarzenia ze Space Marinem jakie wcześniej funkcjonowało w plotkach na temat nadchodzącej gry, mają sens tylko częściowo. Dan wspominał, że struktura produkcji ma zachęcać do eksploracji, dając sporą dowolność w odkrywaniu świata. Należy spodziewać się głównych misji stawiających silnie na historię, ale ma nie zabraknąć też zadań pobocznych, a także niesprecyzowanych jeszcze aktywności w otwartym świecie. Czyżby Kosmiczne Wieże Ubisoftu? 

W jednym z wywiadów padło stwierdzenie, że na wypadek gdyby główne zadanie okazało się dla gracza za trudne, inne dostępne w grze aktywności mają pozwolić na zdobycie surowców, dzięki którymi ulepszymy swoją postać – a raczej swój pancerz – co powinno dać nam możliwość łatwiejszego zmierzenia się z nastawionymi na emocjonalny rollercoaster zadaniami głównej ścieżki fabularnej. Twórca chce, by w nowym Starcrafcie gracze czuli to samo, co wtedy, gdy po raz pierwszy zobaczyli Kerrigan pozostawioną na pastwę Zergów. 

Dla kogo jest ta gra?

Pamiętając o ważnej i dużej spuściźnie Starcrafta, istotna wydała mi się odpowiedź na to poważne pytanie: dla kogo w ogóle jest ta gra? Czy Blizzard planuje celować w nostalgię i przekonać fanów RTS-ów do dania szansy shooterowi wyłącznie ze względu na lubiane IP, czy może chcą zrobić ze Starcrafta zupełnie świeżą markę, która trafi do nowej grupy docelowej, kompletnie niezwiązanej z dotychczasowi strategiami? Wygląda na to, że z pełnym przekonaniem chcą trafić do… wszystkich.

Starcraft, Blizzard Entertainment

Dan Hay wspomniał tutaj filmy Pixara, które za pomocą jednego i tego samego dzieła potrafią opowiadać uniwersalne historie trafiające do zupełnie dwóch odmiennych grup – dorosłych, którzy dostrzegają znacznie więcej, a także dzieci, które z bajki wyciągną coś dla siebie. I jakkolwiek dziwnie to brzmi, Blizzard chce być jak Pixar – choć bez niepełnoletniej grupy docelowej. Celem jest by Starcraft trafił zarówno do fanów oryginału, którzy mają te wszystkie wspomnienia z poprzednich gier, mają emocjonalną więź z bohaterami i ważne dla nich były wydarzenia, które ukształtowały świat Starcrafta; jednocześnie, by upewnić się, że żaden gracz nie czuje się niemile widziany w uniwersum z rozwiniętym już lore, gra będzie budowała swoje własne historie i starała się przyciągnąć graczy nowymi postaciami, nowymi opowieściami, nowymi emocjonalnymi zwrotami akcji, nowymi broniami i wszystkim tym… o czym jeszcze Dan nie mógł mi oczywiście powiedzieć.

Jeśli jednak obawiacie się, że jako fani Starcrafta nie będzie to gra dla Was, twórcy starają się nas trochę uspokoić. Podobno nowy zespół pod przewodnictwem Dana wciąż posiada deweloperów, którzy pracowali nad oryginalnymi RTS-ami. Przede wszystkim podkreślano obecność ludzi odpowiadających za lore tego świata, którzy są świetnymi osobami do zderzenia nowych, kreatywnych pomysłów z ich wiedzą: co ma sens, a co nie, co zgadza się z ustanowionymi dotychczas zasadami, a co należy obejść. Dan z jakiegoś powodu przyrównał ten system pracy do jazzu. Interpretację pozostawiam Wam.

Co wiemy na pewno? Niewiele

Starcraft, Blizzard Entertainment

No dobrze, to spróbujemy to sobie jakoś podsumować. Mamy strzelankę TPP w otwartym świecie, prawdopodobnie z konstrukcją choć trochę inspirowaną znaną serią Ubisoftu. Strzelankę, która jednak chce opowiadać poważną, emocjonalną historię godną świata Starcrafta. Spodziewamy się obecności wszystkich trzech kultowych frakcji, choć grywalna będzie pewnie tylko jedna. Co ważne, Blizzard chce dostarczyć gotowy produkt, z tradycyjną kampanią, mającą swój początek i koniec, a nie stawiać na sezonową grę-usługę. Grać mamy jedną konkretną postacią, którą stworzymy sobie sami, by przeżyć historię od zera do bohatera. Nie będzie to znany z trailera Holt.

Starcraft celuje w premierę w 2030 roku. Dlaczego więc zapowiadać tę grę już teraz? Przecież to jeszcze masa czasu i brzmi to jak zapowiadanie produktu, który może jeszcze nie istnieć. Twórcy jednak uspokajają, że gra jak najbardziej jest w produkcji, zasady służące jako fundamenty całej rozgrywki są dawno ustalone, a publicznie podanie daty służy za postawienie sobie konkretnego celu, do którego należy dążyć. Jednocześnie tak oddalona data premiery brzmi jak coś wykonalnego, nawet jeśli projekt jest jeszcze w fazie alpha.

Starcraft, Blizzard Entertainment

Na koniec wywiadu miałem do Dana Haya jedno pytanie: czy jego Starcraft to historia o rekrutach służących za mięso armatnie czy to faktycznie jest historia bohaterów, o których w przyszłości będziemy mówić z podobnym namaszczeniem jak o Raynorze, Zeratulu czy Kerrigan? Wiecie, czy będziemy przechodzić przez stos żołnierzy Dominium, czy jednak faktycznie stworzymy kogoś ikonicznego dla tego świata. W odpowiedzi Dan powiedział jedynie: porozmawiajmy o tym za rok. W przeciwieństwie więc do Diablo V, które dość mocno chce rozwijać się wraz z opiniami społeczności, Starcraft prawdopodobnie idzie na razie pod wodę i wynurzy się ponownie na kolejnym Blizzconie, gdzie może zobaczymy chociaż kawałek gameplayu. 

Póki co nie napalam się na tę grę, bo nie mamy żadnych konkretów poza bardzo ładnymi słowami, a sam Far Cry był dla mnie za każdym razem lekko męczącym doświadczeniem po kilku/kilkunastu godzinach zwiedzania otwartego świata pełnego chaosu. No, może poza trójką [pewnie dlatego, że rozumiesz definicję szaleństwa. Szaleństwem było na przykład jechanie na BlizzCon prosto z Chin – dop. redakcja]. Jeśli jednak przyjemna rozgrywka w otwartym świecie dostanie naprawdę mocarną historię godną dotychczasowego, pamiętnego świata Starcrafta, może za rok Blizzard faktycznie zacznie mnie do tej gry przekonywać. Jest faktycznie coś intrygującego w byciu żołnierzem stojącym naprzeciw fali Zergów, ale mój optymizm pozostaje na razie dość ostrożny.

StarCraft (2030)

StarCraft (2030)

PC
Data wydania: Data Nieznana
StarCraft (2030) - Encyklopedia Gier
Chcę zagrać

Michał Mańka

Autor: Michał Mańka

Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w kwietniu 2015 roku od odpowiadania na maile i przygotowywania raportów w Excelu. Później zajmował się serwisem Gameplay.pl, działem publicystyki na Gamepressure.com i jego kanałem na YouTube, w międzyczasie rozwijając swoje umiejętności w tvgry.pl. Od 2019 roku odpowiadał za stworzenie i rozwijanie kanału tvfilmy, a od 2022 roku jest redaktorem prowadzącym dział wideo, w którego skład w tym momencie wchodzi tvgry, tvgry+, tvfilmy oraz tvtech. Zatrudnienie w GRYOnline.pl po części zawdzięcza filologii angielskiej. Mimo że obecnie pracuje na wielu frontach, najbliższy jego sercu nadal pozostaje gaming. W wolnych chwilach czyta książki, ogląda seriale i gra na kilku instrumentach. Nieprzerwanie od lat marzy o posiadaniu Mustanga.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl