Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
1

Przez finałowego bossa obraziłem się na cały gatunek, ale wspaniały Rayman 2: The Great Escape wcale się nie zestarzał

Rayman 2: The Great Escape potrafił zaskoczyć poziomem trudności pod koniec przygody. Niemniej dzieło Ubisoftu zasługuje na miano ponadczasowego, bo nie zestarzało się ani odrobinę.

Przez finałowego bossa obraziłem się na cały gatunek, ale wspaniały Rayman 2: The Great Escape wcale się nie zestarzał, źródło grafiki: Ubisoft.
Przez finałowego bossa obraziłem się na cały gatunek, ale wspaniały Rayman 2: The Great Escape wcale się nie zestarzał Źródło: Ubisoft.

Są takie gatunki, z którymi nie jest mi szczególnie po drodze. Z jednymi nie jestem kompatybilny od samego początku swojej „kariery” gracza. Moja niechęć do innych jest natomiast efektem niezbyt przyjemnych doświadczeń z ich przedstawicielami. Przez pewien czas na liście tych drugich znajdowały się platformówki 3D, a powodem takiego stanu rzeczy był Rayman 2: The Great Escape.

Dzieło firmy Ubisoft wspominam z nostalgią. Kiedy przygotowując się do napisania niniejszego tekstu, postanowiłem je odświeżyć po ponad dwóch dekadach od naszego pierwszego spotkania, dawne, miłe wspomnienia odżyły z potężną siłą. Co zatem sprawiło, że to właśnie przez tę pozycję „obraziłem się” na cały reprezentowany przez nią gatunek?

Ten cykl nie jest częścią naszego działu Premium. Decydując się na zakup abonamentu, możesz jednak pomóc w tworzeniu większej liczby takich tekstów. Dziękujemy.

Kup Abonament Premium GRYOnline.pl

Finałowe wyzwanie

Cóż, ostatni boss nie brał jeńców. Gdy po raz pierwszy stawiłem mu czoła w 2003 roku, mając do dyspozycji swoje wciąż kształtujące się wówczas zdolności manualne oraz klawiaturę, która nigdy nie była najlepszym kontrolerem do obsługi produkcji tego typu, poległem z kretesem. Pomimo usilnych prób pokonania go, przez wiele dni nie byłem w stanie skutecznie stawić mu czoła. W końcu porzuciłem ten tytuł na ostatniej prostej do napisów końcowych i uznałem, że nie będę już więcej zaprzątał sobie głowy pozycjami tego typu.

Z perspektywy lat takie postawienie sprawy wygląda całkiem zabawnie. 12-letniemu mi nie było jednak do śmiechu. Pamiętam poczucie smutku, kiedy zrozumiałem, że gra, której poświęciłem masę czasu, potraktowała mnie w tak „perfidny” sposób. Na przestrzeni kolejnych lat dowiedziałem się jednak, że nie tylko ja miałem problem z tym przeciwnikiem. Na szczęście owa historia ma szczęśliwe zakończenie. Ostatecznie wyleczyłem się bowiem z owej „traumy”, potrafię czerpać frajdę z gry w platformówki 3D, a sam Rayman 2 stał się dla mnie wyznacznikiem tego, jak powinny wyglądać przygody tej postaci.

Zacznijmy więc od początku.

Rayman 2: The Great Escape. Źródło: Ubisoft / GOG. - Przez finałowego bossa obraziłem się na cały gatunek, ale wspaniały Rayman 2: The Great Escape wcale się nie zestarzał - wiadomość - 2026-09-25
Rayman 2: The Great Escape. Źródło: Ubisoft / GOG.

Wielka ucieczka

Rayman 2: The Great Escape ukazał się w 1999 roku na komputerach osobistych i Nintendo 64. Z czasem omawiana pozycja trafiła również na inne platformy, choć jak wynika z powyższych wspomnień, osobiście ogrywałem ją na PC. Produkcja przenosiła nas do fantastycznej krainy zwanej Polaną Snów, która została najechana przez armię robotów-piratów pod wodzą złowrogiego Admirała Brzytwobrodego. Agresorzy zniszczyli serce świata, przez co Rayman stracił większość swoich mocy i został schwytany; podobny los spotkał jego przyjaciół. Na szczęście naszemu podopiecznemu w porę udało się uciec z więzienia.

W ten sposób rozpoczynała się przygoda, podczas której protagonista przemierzał barwne lokacje, starając się zebrać cztery tajemnicze maski Polokusa, by obudzić potężnego ducha świata i odegnać wrogów tam, skąd przybyli.

Rayman 2: The Great Escape. Źródło: Ubisoft / GOG. - Przez finałowego bossa obraziłem się na cały gatunek, ale wspaniały Rayman 2: The Great Escape wcale się nie zestarzał - wiadomość - 2026-09-25
Rayman 2: The Great Escape. Źródło: Ubisoft / GOG.

Zaskakująco mroczna przygoda

Odświeżając sobie Raymana 2, ze zdziwieniem odkryłem, że choć zapamiętałem go jako bajecznie kolorowego, to jednak cała przygoda była dosyć mroczna. Owszem, wśród lokacji prym wiodły zielone poziomy, ale obecność robotów-piratów wprowadzała do nich niepokojące elementy, na czele z konstrukcjami utrzymanymi w ponurej estetyce. Sami przeciwnicy również wyglądali całkiem złowrogo.

Zdolności bohatera

Na szczęście tych ostatnich pozbywaliśmy się szybko i skutecznie. Rayman mógł strzelać do nieprzyjaciół świetlistymi kulami z własnej pięści, a z czasem zyskiwał możliwość naładowania takiego ataku, by zadać celowi większe obrażenia (co przydawało się zwłaszcza podczas pojedynków z bossami). Ponadto na kolejnych etapach czekały na nas liczne wyzwania zręcznościowe, wymagające skakania po platformach, przeskakiwania przepaści, omijania pułapek i unikania przeszkód terenowych.

Niekiedy chcąc przejść dalej, Rayman musiał rzucać wybuchającymi beczkami lub rozwiązać jedną z zagadek środowiskowych. Oprócz prostych łamigłówek opartych na poszukiwaniu przełączników otwierających zamknięte przejścia, znalazło się tu miejsce na odrobinę bardziej wyrafinowane wyzwania intelektualne, jak przenoszenie specjalnych sfer (które musieliśmy przerzucać nad przepaściami, gdyż dźwigając je, nie mogliśmy skakać). Innym przykładem mogła być ucieczka przed rakietą, by ją zmęczyć, a następnie wskoczyć na nią i z jej pomocą pokonać niebezpieczny teren.

Rayman 2: The Great Escape. Źródło: Ubisoft / GOG. - Przez finałowego bossa obraziłem się na cały gatunek, ale wspaniały Rayman 2: The Great Escape wcale się nie zestarzał - wiadomość - 2026-09-25
Rayman 2: The Great Escape. Źródło: Ubisoft / GOG.

Sam Rayman potrafił znacznie więcej niż tylko bieganie, skakanie i strzelanie. Bohater mógł na przykład strafe’ować (poruszać się na boki), by omijać pociski wystrzeliwane przez wrogów, jednocześnie prowadząc celny ostrzał. Ponadto nieobce mu było pływanie, mógł chwytać się krawędzi elementów otoczenia, zwisać na pnączach, huśtać się nad przepaściami, a nawet pokonywać niewielkie odległości w powietrzu. To ostatnie było możliwe za sprawą jego włosów, które mogły działać niczym śmigło helikoptera, spowalniając opadanie, a w późniejszej fazie rozgrywki tymczasowo umożliwiając swobodny lot.

W kupie siła

Dostęp do kolejnych poziomów odblokowywaliśmy, gromadząc Lumy, czyli świetliste istoty rozrzucone po całym świecie. Niektóre z nich służyły również za źródło informacji o świecie gry. Niemniej prawdziwą kopalnią informacji o grze był Murfy, czyli latający towarzysz Raymana, który pojawiał się wszędzie tam, gdzie był potrzebny. Przyznam szczerze, że ponad 20 lat temu bardzo doceniałem jego obecność; nie przypominam sobie, bym w Raymanie 2 kiedykolwiek czuł się zagubiony, co w tamtych czasach zdarzało mi się nagminnie w grach wideo.

Ponadto po drodze Rayman uwalniał więźniów, w tym mieszkańców krainy zwanych Teensies. Warto było rozbijać klatki, by zdobywać dodatkowe Lumy; ponadto każde dziesięć uwolnionych w ten sposób istot wydłużało pasek zdrowia głównego bohatera.

Rayman 2: The Great Escape. Źródło: Ubisoft / GOG. - Przez finałowego bossa obraziłem się na cały gatunek, ale wspaniały Rayman 2: The Great Escape wcale się nie zestarzał - wiadomość - 2026-09-25
Rayman 2: The Great Escape. Źródło: Ubisoft / GOG.

Ponadczasowa oprawa

Rayman 2: The Great Escape w momencie premiery cieszył się uznaniem graczy i recenzentów za sprawą oprawy graficznej. Choć zazwyczaj dość krytycznie spoglądam na to, jak zestarzały się gry z tego okresu, przyznam szczerze, że omawiane dzieło jest jednym z wyjątków, które moim zdaniem wyglądają dobrze nawet dzisiaj. Owszem, gra nie ma startu do współczesnych platformówek 3D, ale projekty postaci i otoczenia sprawiają, że wciąż jestem w stanie „kupić” tę estetykę… nawet pomimo rozmytych tekstur czy kanciastych modeli.

Co było potem?

Twórcom Raymana 2 udała się jeszcze jedna sztuka, bowiem w udany sposób przeniósł bohatera debiutującego w klasycznej, dwuwymiarowej platformówce do trójwymiarowego świata (co do dzisiaj potrafi być wyzwaniem dla deweloperów). Gra doczekała się bardzo ciepłego przyjęcia ze strony graczy i recenzentów, toteż Michel Ancel i spółka mogli przystąpić do tworzenia jej kontynuacji. Nim jednak takowa się ukazała, najpierw nieco poeksperymentowano z marką, tworząc Raymana M (multiplayerową zręcznościówkę, która za sprawą recenzji w Clicku! zapisała się w mojej pamięci jako odpowiedź na Quake’a), a także skupionego na wyścigach Raymana Rush.

Rayman 3: Hoodlum Havoc pojawił się w 2003 roku i powtórzył sukces swojego poprzednika. Niemniej po jego premierze fani długo musieli czekać na kolejną dużą pozycję z jego udziałem. W międzyczasie zaczęto rozwijać markę Rabbids, która choć zaczynała jako spin-off Raymana, ostatecznie została samodzielnym bytem. W rezultacie prawdziwa czwarta duża pozycja spod tego szyldu, czyli Rayman Origins, ukazała się w 2011 roku. Tym razem jednak zdecydowano się na powrót do korzeni i przygotowanie klasycznej platformówki 2D. W tej samej konwencji utrzymano również szereg następnych projektów spod tego szyldu.

Rayman 2: The Great Escape. Źródło: Ubisoft / GOG. - Przez finałowego bossa obraziłem się na cały gatunek, ale wspaniały Rayman 2: The Great Escape wcale się nie zestarzał - wiadomość - 2026-09-25
Rayman 2: The Great Escape. Źródło: Ubisoft / GOG.

Czy Rayman doczeka się jeszcze kiedyś platformówki 3D? Choć obecnie nie zanosi się na to, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś Ubisoft zdecyduje się na taki eksperyment.

Jak dzisiaj zagrać w Raymana 2?

Rayman 2: The Great Escape nie tylko jest dostępny na platformie GOG (gdzie jego regularna cena wynosi 19,90 zł), lecz także zasilił grono tytułów objętych programem GOG Preservation Program. Oznacza to, że będzie on dożywotnio aktualizowany i przystosowywany do coraz nowszych systemów i podzespołów komputerów.

Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!

Rayman 2: The Great Escape

Rayman 2: The Great Escape

PC PlayStation Mobile
Data wydania: 4 listopada 1999
Rayman 2: The Great Escape - Encyklopedia Gier
8.6

GRYOnline

8.6

Gracze

Oceń Grę
Rayman 2 Revolution

Rayman 2 Revolution

PlayStation
Data wydania: 22 grudnia 2000
Rayman 2 Revolution - Encyklopedia Gier
8.5

Gracze

Oceń Grę

1

Krystian Pieniążek

Autor: Krystian Pieniążek

Współpracę z GRYOnline.pl rozpoczął w sierpniu 2016 roku. Pomimo że Encyklopedia Gier od początku jest jego oczkiem w głowie, pojawia się również w Newsroomie, a także w dziale Publicystyki. Doświadczenie zawodowe zdobywał na łamach nieistniejącego już serwisu, w którym przepracował niemal trzy lata. Ukończył Kulturoznawstwo na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Prowadzi własną firmę, biega, uprawia kolarstwo, kocha górskie wędrówki, jest fanem nu metalu, interesuje się kosmosem, a także oczywiście gra. Najlepiej czuje się w grach akcji z otwartym światem i RPG-ach, choć nie pogardzi dobrymi wyścigami czy strzelankami.

Za 3 tygodnie na Prime Video nowy thriller kryminalny o „skoku stulecia”. Widowisko ze Stanleyem Tuccim zabierze widzów do Włoch i Francji

Poprzedni
Za 3 tygodnie na Prime Video nowy thriller kryminalny o „skoku stulecia”. Widowisko ze Stanleyem Tuccim zabierze widzów do Włoch i Francji

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl