Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
1

Od premiery hack’n’slasha, który chciał rzucić Diablo na kolana, minęło 20 lat. Przypominamy Dungeon Siege 2

Dungeon Siege 2 to produkcja, która miała na siebie pomysł. Nie wystarczyło to jednak, by zapewnić serii świetlaną przyszłość, przez co dzisiaj po jej konkurencji z Diablo nie ma już śladu.

Od premiery hack’n’slasha, który chciał rzucić Diablo na kolana, minęło 20 lat. Przypominamy Dungeon Siege 2, źródło grafiki: Gas Powered Games / Square Enix.
Od premiery hack’n’slasha, który chciał rzucić Diablo na kolana, minęło 20 lat. Przypominamy Dungeon Siege 2 Źródło: Gas Powered Games / Square Enix.

Na przestrzeni dekad liczni deweloperzy przekonali się o tym, że stworzenie udanego hack’n’slasha wcale nie jest łatwym zadaniem. Od czasu do czasu zdarzały się jednak produkcje, które rzucały rękawicę Diablo oraz innym tuzom gatunku i co najważniejsze – były w stanie wyjść z takiego starcia obronną ręką. Jedną z nich był wypuszczony w 2002 roku Dungeon Siege, a swój sukces zawdzięczał on przede wszystkim temu, że zamiast ślepo kopiować mechanizmy od konkurentów, stojące za nim studio Gas Powered Games postawiło na własny pomysł i autorskie rozwiązania.

Nie była to jednak produkcja pozbawiona wad, ale twórcy postanowili rozprawić się z nimi, przygotowując kontynuację swojego hitu. Dungeon Siege 2, bo o tej pozycji mowa, trafił na komputery osobiste w 2005 roku. Choć autorzy nie zdecydowali się na rewolucję, ewolucja okazała się wystarczająca, by ich dzieło spotkało się z równie ciepłym przyjęciem co pierwowzór. Zacznijmy jednak od początku

Sieczka

Jednymi z elementów, które wyróżniały Dungeon Siege na tle innych produkcji z gatunku „rąb i siecz”, była możliwość poprowadzenia do boju drużyny postaci, a także automatyzacja ich ataków. Szczerze przyznam, że choć konieczność klikania przy każdym machnięciu mieczem nie jest czymś, co w takich tytułach lubię najbardziej, to jednak doskonale rozumiem zarzuty krytyków określających przez to DS-a mianem „wygaszacza ekranu” bądź „samograjem”.

Najwyraźniej zrozumieli je także twórcy, bowiem w DS 2 zdecydowali się na wprowadzenie zmian w tej materii. W omawianej pozycji domyślnie trzeba było pokazywać postaciom cele, które miały one atakować. Ponadto istniała możliwość przytrzymania prawego przycisku myszy, by uniknąć wspomnianego już przeze mnie, męczącego klikania. Gracze, którym podobał się stary pomysł, mogli jednak wrócić do niego w opcjach, na powrót automatyzując walkę. Ja jednak z niego nie skorzystałem. A wy?

Drużyna śmiałków

Zmiany nie ominęły również liczebności drużyny, którą powiązano bezpośrednio z wybranym przez nas poziomem trudności. Zaczynaliśmy z czteroosobowym zespołem na Najemniku, na Weteranie do naszej ekipy mogła dołączyć piąta postać (i tu zatrzymała się moja przygoda, drugie przejście gry na tym poziomie w zupełności mi wystarczyło, zwłaszcza że nie należała ona do najkrótszych), z kolei na poziomie Elitarnym w składzie meldował się szósty heros lub bohaterka. Oprócz nich można było przygarniać również zwierzaki, które także potrafiły okazać się solidnym wsparciem na placu boju.

To, jak zachowywali się towarzysze, zależało tu od wybranego przez nas trybu. Mogliśmy zdać się na naśladownictwo, by robili dokładnie to co my, albo umożliwić im pełną swobodę w doborze celów. Ten pierwszy był przydatny zwłaszcza podczas potyczek z silniejszymi adwersarzami, natomiast drugi świetnie sprawdzał się wtedy, gdy atakowały nas chmary wrogów.

Dungeon Siege 2. Źródło: Square Enix / Steam. - Od premiery hack’n’slasha, który chciał rzucić Diablo na kolana, minęło 20 lat. Przypominamy Dungeon Siege 2 - wiadomość - 2026-09-11
Dungeon Siege 2. Źródło: Square Enix / Steam.

Rozwój postaci

Jak przystało na dobrze zaprojektowanego hack’n’slasha, Dungeon Siege 2 oferował rozbudowany system rozwoju postaci. Nasi podkomendni mogli reprezentować 4 specjalizacje, walcząc w zwarciu i na dystans, a także korzystając z czarów bitewnych i magii natury. Co ciekawe, wybrana specjalizacja nie ograniczała ich w kwestii możliwości, jakimi dysponowali na polu walki, toteż w teorii nic nie stało na przeszkodzie, by na przykład stworzyć wojownika świetnie władającego łukiem lub potrafiącego rzucać zaklęcia ofensywne. W praktyce jednak taki pomysł nie zawsze był opłacalny, bo zbytnie rozproszenie mogło niepotrzebnie osłabić postać.

Specjalizacje rozwijaliśmy, po prostu z nich korzystając, a osiągając kolejne poziomy doświadczenia, odblokowywaliśmy kolejne umiejętności pasywne zapewniające rozmaite bonusy, a także moce aktywne, których używanie wymagało uprzedniego wypełniania stosownych wskaźników. Dopełnieniem tego wszystkiego były zaśpiewy, czyli tymczasowe wzmocnienia, których aktywacja wymagała odnajdywania formuł i używania ich w specjalnych kapliczkach.

Rzecz jasna swój potencjał bojowy podnosiliśmy również, gromadząc coraz lepsze wyposażenie, a także zaklinając broń i wzbogacając ją o magiczne atrybuty. Z uwagi na fakt, że w miarę postępów to, co mieliśmy na sobie, stawało się coraz bardziej cenne, trzeba było uważać, by drużyna nie została wyeliminowana. W takim wypadku odradzaliśmy się bowiem bez żadnego sprzętu, po który musieliśmy wrócić lub wykupić go u nekromanty.

Dungeon Siege 2. Źródło: Square Enix / Steam. - Od premiery hack’n’slasha, który chciał rzucić Diablo na kolana, minęło 20 lat. Przypominamy Dungeon Siege 2 - wiadomość - 2026-09-11
Dungeon Siege 2. Źródło: Square Enix / Steam.

Heroiczna opowieść

Dungeon Siege 2 oddawało nam do dyspozycji rozległy świat pozbawiony ekranów wczytywania, co jeszcze wówczas nie było standardem w tym gatunku. Wcielaliśmy się tu w najemnika, który po tym, jak został zdradzony przez złego Valdisa, przez co stracił najlepszego przyjaciela, zapałał do niego rządzą zemsty. Motywowany chęcią wymierzenia mu sprawiedliwości, wyruszył w podróż, podczas której angażował się w intrygę znacznie większego kalibru, mając do odegrania kluczową rolę w końcu Drugiej Ery tego uniwersum.

Choć brzmi to wszystko pompatycznie i sprawia wrażenie oklepanego, przyznam szczerze, iż opowiedzianą tu historię śledziłem z niekłamaną przyjemnością. Popychaliśmy ją do przodu, realizując zadania główne, których dopełnieniem były misje poboczne oraz zlecenia związane z członkami drużyny.

W zorientowaniu się w sytuacji pomagał wbudowany w grę dziennik, który nie tylko prowadził nas przez kolejne misje, lecz także stanowił istne kompendium wiedzy o Dungeon Siege 2, oferując dostęp do mapy świata oraz bestiariusza.

Ładnie i niekoniecznie dla samotników

Pod względem jakości oprawy graficznej Dungeon Siege 2 zestarzało się naprawdę godnie. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że efekty czarów do dzisiaj mogą się podobać, a i na krajobrazach można tu zawiesić oko. Podobnie mają się sprawy z soundtrackiem, pod którym podpisał się Jeremy Soule.

Choć sam nie miałem okazji go wypróbować, z kronikarskiego obowiązku odnotuję jeszcze, że Dungeon Siege 2 oferował tryb multiplayer przez Internet i w sieci lokalnej. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że wrażenia towarzyszące wieloosobowej rozgrywce były jeszcze lepsze niż podczas zabawy w pojedynkę.

Dungeon Siege 2. Źródło: Square Enix / Steam. - Od premiery hack’n’slasha, który chciał rzucić Diablo na kolana, minęło 20 lat. Przypominamy Dungeon Siege 2 - wiadomość - 2026-09-11
Dungeon Siege 2. Źródło: Square Enix / Steam.

Co było potem?

Dungeon Siege 2 doczekał się bardzo ciepłego przyjęcia ze strony graczy i recenzentów. W 2006 roku produkcja otrzymała dodatek Broken World. Niestety później Gas Powered Games zostało odsunięte od tej serii, przez co wypuszczone w 2006 roku Dungeon Siege: Throne of Agony na PSP zostało opracowane przez SuperVillain Studios. O ile ta pozycja była jeszcze udana, o tyle Dungeon Siege III z 2011 roku był krytykowany przez fanów. Główne zarzuty, jakie mu stawiano, dotyczyły tego, że próżno było w nim szukać elementów charakterystycznych dla serii (pozbawiono nas nawet możliwości stworzenia drużyny). Jako że od 15 lat nikt nie kwapi się do dalszego rozwoju marki, można przypuszczać, że została ona definitywnie odłożona na półkę.

Samo Gas Powered Games poświęciło się produkcji strategii spod szyldu Supreme Commander, choć w międzyczasie spróbowało jeszcze stworzyć „Dungeon Siege w kosmosie” pod tytułem Space Siege. Niestety rezultat tego przedsięwzięcia był w najlepszym wypadku taki sobie, a ostatecznie w 2013 roku stojąca za nim ekipa została wcielona w szeregi Wargamingu, gdzie przetrwała do 2018 roku, kiedy to została rozwiązana.

Jak dzisiaj zagrać w Dungeon Siege 2?

W chwili pisania tych słów Dungeon Siege 2 jest dostępny na platformie Steam, gdzie kosztuje 25,49 zł, a także w serwisie GOG, w którym można go zdobyć w ramach Dungeon Siege Collection (kosztującego 71,99 zł). Ceny używanych egzemplarzy wersji na płycie zaczynają się od kilkunastu złotych, natomiast pudełkowych wydań – od 30 zł.

Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!

Dungeon Siege II

Dungeon Siege II

PC
Data wydania: 16 sierpnia 2005
Dungeon Siege II - Encyklopedia Gier
8.2

GRYOnline

8.1

Gracze

7.7

Steam

Oceń Grę

1

Krystian Pieniążek

Autor: Krystian Pieniążek

Współpracę z GRYOnline.pl rozpoczął w sierpniu 2016 roku. Pomimo że Encyklopedia Gier od początku jest jego oczkiem w głowie, pojawia się również w Newsroomie, a także w dziale Publicystyki. Doświadczenie zawodowe zdobywał na łamach nieistniejącego już serwisu, w którym przepracował niemal trzy lata. Ukończył Kulturoznawstwo na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Prowadzi własną firmę, biega, uprawia kolarstwo, kocha górskie wędrówki, jest fanem nu metalu, interesuje się kosmosem, a także oczywiście gra. Najlepiej czuje się w grach akcji z otwartym światem i RPG-ach, choć nie pogardzi dobrymi wyścigami czy strzelankami.

Jeden z najgłośniejszych thrillerów ubiegłego roku jest już na Prime Video. To polecany przez 93% krytyków przegrany tegorocznych Oscarów

Poprzedni
Jeden z najgłośniejszych thrillerów ubiegłego roku jest już na Prime Video. To polecany przez 93% krytyków przegrany tegorocznych Oscarów

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl