Wczoraj na Prime Video pojawił się pozytywnie oceniany przez recenzentów film z Timothée Chalametem i Gwyneth Paltrow, który nie miał szczęścia na tegorocznych Oscarach. Już teraz możecie obejrzeć tę produkcję w domowym zaciszu.
Szukacie filmu na wieczorny seans? Na platformie Prime Video zadebiutował jeden z najgłośniejszych tytułów ubiegłego roku. Thriller Wielki Marty z Timothée Chalametem w reżyserii Josha Safdiego trafił do serwisu i oferuje widzom ciekawe podejście do tematu amerykańskiego snu.
Produkcja skupia się na losach młodego, niezwykle ambitnego sportowca, który postawił sobie za cel zostanie prawdziwą legendą tenisa stołowego. Aby osiągnąć sukces, egotyczny bohater nie cofnie się przed niczym: łamie obowiązujące zasady, wchodzi w niebezpieczne sojusze oraz uwodzi kolejne kobiety. Zobaczcie zapowiedź widowiska.
W serwisie Rotten Tomatoes film może pochwalić się świetnym wynikiem 93% pozytywnych ocen od krytyków oraz 82% od widzów. Mimo że produkcja zdobyła aż dziewięć nominacji do Oscarów (w tym za najlepszy film, reżyserię, scenariusz oryginalny, zdjęcia czy montaż), ostatecznie okrzyknięto ją największym przegranym gali, ponieważ nie otrzymała ani jednej statuetki.
Sam Timothée Chalamet, uchodzący za faworyta w kategorii najlepszego aktora pierwszoplanowego, musiał uznać wygraną Michaela B. Jordana. Wielu recenzentów podkreśla jednak, że rola w tym filmie to prawdopodobnie najlepsza kreacja w dotychczasowej karierze artysty. Na ekranie partnerują mu m.in. Gwyneth Paltrow, Odessa A'zion, Kevin O'Leary, Tyler, the Creator, Abel Ferrara oraz Fran Drescher.
Jeśli nie mieliście okazji zobaczyć tego widowiska w kinach, w ten weekend zajrzyjcie na Prime Video.
Film:Wielki Marty(Marty Supreme)
premiera: 2025dramat, thriller
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.