Twórcy Path of Exile celowo umieszczali fałszywe materiały w plikach gry, aby zmylić dataminerów. Nie był to jednak zbyt efektywny sposób walki.
Prawdziwą zmorą twórców gier-usług jest datamining. Chris Wilson, współzałożyciel Grinding Gear Games i jeden z twórców Path of Exile, przyznał jednak, że studio miało na to dość nietypowy sposób. Przez lata celowo umieszczano w plikach gry fałszywe materiały, aby zmylić dataminerów.
Wilson opowiedział o tym w swoim najnowszym filmie poświęconym zagadnieniu dataminingu. Krótko mówiąc, jest to proces przeglądania i analizowania zbiorów danych w poszukiwaniu nowych informacji, które zostały celowo ukryte przed graczami. Mogą to być na przykład niewykorzystane dialogi, lub model przeciwnika z nadchodzącej aktualizacji.
Możecie się zastanawiać, dlaczego zapuściłem brodę na potrzeby tego filmu. Zrobiłem to po to, aby pokazać wam, ile siwych włosów przybyło mi przez lata walki z dataminerami.
Większość twórców gier wolałaby raczej, żeby niespodzianki pozostały ukryte do momentu, aż sami ujawnią je graczom lub zostaną odkryte podczas rozgrywki. GGG miało więc swój własny sposób na walkę z dataminerami. Wilson przyznał, że deweloperzy dodawali do plików PoE elementy, które miały wyglądać jak prawdziwa, nadchodząca zawartość. Dataminerzy mogli je znaleźć i błędnie uznać, że odkryli coś, co pojawi się w jednej z przyszłych aktualizacji.
Wilson określił tę praktykę jako „bardzo dobrą do trollowania”. Nie był to jednak szczególnie efektywny sposób walki. Twórca przyznał, że przygotowywanie fałszywych assetów zabierało deweloperom czas, który mogli przeznaczyć na właściwą produkcję. Określił więc tę metodę jako marnotrawstwo, choć najwyraźniej dostarczała zespołowi sporo zabawy.
Wilson zwrócił też uwagę, że całkowite powstrzymanie dataminingu jest praktycznie niemożliwe. Jeśli dane potrzebne do działania gry znajdują się na komputerze gracza, prędzej czy później ktoś zacznie je analizować. Dlatego GGG stosowało również bardziej praktyczne rozwiązania, takie jak usuwanie z publicznej wersji niepotrzebnych plików czy szyfrowanie części zawartości.
Co ciekawe, w swoim materiale Wilson wymienił też pozytywne aspekty dataminingu. W grach takich jak PoE gracze mogą dzięki niemu zdobywać szczegółowe informacje potrzebne do tworzenia buildów. Z kolei deweloperzy otrzymują dodatkowy sposób na sprawdzenie zainteresowania niektórymi pomysłami. Prawdziwy problem pojawia się jednak wtedy, gdy przedpremierowe odkrycia odbierają graczom możliwość samodzielnego poznawania nowej zawartości.
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).