Wydawca Grand Theft Auto zwolnił szefa i wielu pracowników zespołu, który miał wyznaczać nowe granice w wykorzystaniu generatywnego AI przy produkcji gier.
Firma Take-Two Interactive robi wielkie porządki w zespole odpowiedzialnym za rozwój AI lub wręcz go rozwiązuje, ku rozczarowaniu zwolnionego szefa tego działu.
Strauss Zelnick jest jednym z tych przedstawicieli branży gier, którzy nader często wypowiadali się na temat wykorzystania generatywnej sztucznej inteligencji w grach wideo. Jednakże szef spółki, do której należą m.in. Rockstar Games (seria GTA) oraz Firaxis (cykl Civilization), był o wiele bardziej zachowawczy od wielu innych „prezesów”. Owszem, wskazywał na potencjał AI, ale dawał też do zrozumienia, że nie wyobraża sobie, by SI zastąpiło żywych twórców.
Oczywiście wzorem innych wydawców Take-Two uważnie przygląda się rozwojowi AI i ma własną grupę ekspertów badających tę technologię. Jednakże jak dotąd jedyną konkretną informacją na temat tych twórców jest zwolnienie Luke’a Dickena, szefa zespołu ds. AI u właściciela twórców Grand Theft Auto. Co więcej, wpis twórcy w serwisie LinkedIn stwierdza, że „czas z Take-Two Interactive” dobiegł końca także dla jego podwładnych, co zdają się potwierdzać komentarze od innych (byłych) członków zespołu.
Moi Drodzy,
Z wielkim smutkiem muszę Wam oznajmić, że moja przygoda z T2 – podobnie jak mojego zespołu – dobiegła końca. […]
Od siedmiu lat zajmujemy się tworzeniem najnowocześniejszych technologii wspierających produkcję gier. Nasi pracownicy potrafią połączyć innowacyjność i nowatorskie podejście do rozwiązywania problemów z doskonałymi umiejętnościami w zakresie projektowania produktów, tworząc systemy, które usprawniają pracę na każdym etapie procesu tworzenia gier.
To prawdziwi profesjonaliści i są gotowi do pracy. Skontaktuj się, jeśli Cię to interesuje!
Dicken formalnie rozpoczął karierę w T2 dopiero w zeszłym roku, ale jego historia z AI zaczęła się o wiele wcześniej, jeszcze w szeregach firmy Zynga, którą większy wydawca wykupił w 2022 roku. Już wtedy Amerykanin miał za sobą dekadę pracy dla mobilno-przeglądarkowego giganta, a 3 lata wcześniej został dyrektorem ds. stosowanego AI. To właśnie wtedy powstał oddział, który później przekształcił się w zespół badający SI dla Take-Two Interactive.
Firma nie odniosła się do żadnych próśb o komentarz w tej sprawie, a Dicken obiecał jedynie opublikować w przyszłym tygodniu obszerniejszy wpis na temat swojej kariery w Zyndze i T2. Nie wiemy więc, czy cały zespół został rozwiązany, czy też „tylko” zredukowano jego rozmiar. Wydaje się mało prawdopodobne, by Take-Two Interactive mogło całkowicie zrezygnować z ekspertów od generatywnego AI (sądząc po wpisie Dickena, bardziej tradycyjne zastosowania SI nie leżały w kompetencjach jego zespołu).
Zapewne nie ma to większego związku z niechęcią, jaką „kreatywną” sztuczną inteligencję darzą nie tylko liczni gracze, ale też twórcy i wydawcy, także ci bardziej znani. Aczkolwiek nie można wykluczyć, że takie krytyczne głosy (by nie rzec: alergiczne reakcje) w sieci miały jakiś wpływ na decyzję T2.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).