AI może doprowadzić do zwolnień, ale nikt nie powinien się tym przejmować według CEO Perplexity. Powodem ma być fakt, że ludzie i tak nienawidzą swojej pracy.
Kolejny CEO dołącza do grupy prezesów budujących wizję przyszłości, w której dzięki sztucznej inteligencji wszystkim będzie żyło się dostatniej. Początkowe turbulencje związane ze zmianami na rynku pracy mogą być dotkliwe, ale nawet z tego można wyciągnąć coś pozytywnego. CEO Perplexity Aravind Srinivas uważa, że ludzie otrzymają szansę na rozwinięcie własnych firm, ponieważ i tak nienawidzą swojej pracy, więc jej utrata nie będzie boleć.
Wciąż niepewna jest przyszłość rynku pracy oraz różnych branż, na których funkcjonowanie wpływa sztuczna inteligencja. Obecnie przedstawiane są badania wskazujące, że korporacje wdrażają nową technologię w nieefektywny sposób i wydajność pracy nie zmieniła się, a pracownicy w zamian częściej się wypalają między innymi z powodu nadmiaru obowiązków.
Wypaleni pracownicy sami odejdą, a inni zostaną zastąpieni przez sztuczną inteligencję, ale takie tymczasowe problemy z zatrudnieniem nie są przeszkodą, ponieważ według CEO Perplexity Aravinda Srinivasa, czeka nas wspaniała przyszłość, ponieważ ludzie otrzymają nowe możliwości, co stwierdził rozmawiając w podcaście All-In:
Prawda jest taka, że większość ludzi nie lubi swojej pracy. Nagle pojawia się nowa możliwość, nowa okazja, aby skorzystać z tych narzędzi, nauczyć się ich obsługi i założyć własny mały biznes. Nawet jeśli będziemy musieli zmierzyć się z tymczasową utratą miejsc pracy, to właśnie na taką wspaniałą przyszłość powinniśmy czekać.
Srinivas wydaje się sugerować, że utrata pracy staje się okazją, której nie można przegapić. Brak kajdanów etatu oznacza, że można w końcu zrealizować siebie w kierunku, którym się chce i to dzięki temu, iż sztuczna inteligencja zastąpiła kogoś na jego stanowisku. Prawdopodobnie można jednak podążać za taką karierą zwalniając się samemu, bez czekania na pojawienie się AI.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.