Prezes Take-Two potwierdził, że w GTA 6 nie uświadczymy elementów stworzonych przez generatywną AI. Jest on jednak entuzjastycznie nastawiony do technologii.
Wczoraj odbyło się zebranie inwestorów Take-Two Interactive, podczas którego m.in. potwierdzono listopadową premierę Grand Theft Auto VI. Tego samego dnia opublikowano wywiad z prezesem firmy, Straussem Zelnickiem, w którym odniósł się on do tematu generatywnej AI.
Sztuczna inteligencja budzi skrajne emocje – jedni ją uwielbiają, a inni wręcz nienawidzą. W świecie gier ogłoszenie, że podczas produkcji korzysta się z generatywnej AI, zazwyczaj kończy się ogromną burzą w mediach społecznościowych i nawoływaniem do bojkotu. Najlepszym tego przykładem jest Larian Studios, które pomimo faktu, że jest powszechnie lubiane, zostało zmuszone do wycofania się z kontrowersyjnej decyzji.
Część graczy z pewnością zastanawia się, jak wygląda sprawa w przypadku GTA 6. W rozmowie z serwisem GamesIndustry.biz Zelnick postawił sprawę jasno – nadchodząca produkcja nie zawiera elementów stworzonych przez generatywną AI.
To powiedziawszy, czy uważam, że same narzędzia tworzą świetną rozrywkę? Nie, nie ma na to żadnych dowodów i nie będzie tak również w przyszłości. Jeśli chodzi konkretnie o GTA 6, generatywna sztuczna inteligencja nie ma żadnego udziału w tym, co tworzy Rockstar Games. Ich światy są tworzone ręcznie. To właśnie je wyróżnia. Są budowane od podstaw, budynek po budynku, ulica po ulicy, dzielnica po dzielnicy. Nie są generowane proceduralnie i nie powinny być. To właśnie sprawia, że są świetną rozrywką.
Zelnick przyznał jednocześnie, że jest entuzjastycznie nastawiony do sztucznej inteligencji. Jest ona wykorzystywana w studiach Take-Two i zauważalne są przypadki, w których przyczynia się do oszczędności kosztów oraz czasu. Najwyraźniej jednak nie popiera wykorzystywania jej jako zamiennika całych gier lub do wykonywania zadań należących do deweloperów.
Przy okazji warto również wspomnieć, że jeżeli martwi Was przyszłość GTA Online po premierze GTA 6, raczej nie macie się czego obawiać. Take-Two potwierdziło, że moduł będzie otrzymywać aktualizacje tak długo, jak gracze będą nadal z niego korzystać.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).