Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 31 maja 2021, 12:46

autor: Froozyy

Top 100 najlepszych gier z otwartym światem - ranking redakcji

Otwarte światy i sandboxy od lat kuszą nas pięknymi widokami, mnogością aktywności do wykonania i obietnicami kilometrów niezwykłej przestrzeni do poznania. Wybraliśmy sto najlepszych z nich.

80. Far Cry: Primal

Far Cry: Primal próbował nas zaskoczyć. Przeniesienie akcji popularnego cyklu sandboksowych strzelanek do epoki kamienia łupanego (ok. 10 tys. lat p.n.e.) brzmiało zarówno intrygująco, jak i niezwykle obiecująco. Pozbyto się klasycznego arsenału na rzecz prehistorycznego oręża oraz postawiono na system rzemiosła, co miało wyróżnić tę odsłonę na tle pozostałych. To nie do końca się udało, bo chociaż tematyka faktycznie była oryginalna, ukryto pod nią gameplay i mechaniki, które już doskonale znaliśmy. Jako że wciąż były to bardzo udane rozwiązania, taka kosmetyka jednak wystarczyła, by Primal pojawił się w naszym zestawieniu najlepszych sandboksów.

79. Saints Row IV

Najnowsza odsłona przepełnionego humorem cyklu, który powstał jako konkurencja dla Grand Theft Auto, także znalazła swoje miejsce w dzisiejszym rankingu. Gra kontynuuje tradycje poprzedniczki i stawia na absurd – głównego bohatera porywa kosmita dążący do przejęcia Ziemi i więzi go w wirtualnej symulacji miasta Steelport. To właśnie tam musimy zmierzyć się z wszystkimi przeszkodami stawianymi na naszej drodze. Pod względem rozgrywki tytuł ten nie wyróżnia się specjalnie wśród pozostałych pozycji na liście – znajdziemy tutaj zatrzęsienie zadań pobocznych, sporo akcji oraz dawkę często absurdalnego humoru.

78. The Elder Scrolls III: Morrowind

Jeśli chodzi o swobodę i otwartość świata w grach RPG, seria The Elder Scrolls już od samego początku swego istnienia jest w tej dziedzinie prekursorem. Nie powinno więc Was dziwić, że gier z tego cyklu na pewno nie zabraknie w naszym zestawieniu. Wydana w 2002 roku trzecia jego odsłona – Morrowind – zabierała graczy na wulkaniczną wyspę Vvardenfell, gdzie mieliśmy okazję wcielić się w ułaskawionego więźnia, który w najbliższej przyszłości miał odmienić losy wielu istnień. Jeśli zaś chodzi o samą rozgrywkę, nie odbiega ona od erpegowych standardów. Tworzymy własną postać, rozwijamy ją, eksplorujemy dostępne lokacje oraz wykonujemy zadania fabularne i poboczne.

Zdaniem redakcji

Już sama muzyka z Morrowinda wystarczy mi w zupełności, żeby wielbić tę odsłonę (szkoda nie mogę tego samego powiedzieć o jej twórcy…) . Owszem, mechanicznie gra się potwornie się zestarzała i bez modów lepiej do niej nie podchodzić. Kto jednak wie – może kiedyś Bethesda zdecyduje się na porządny remake? Trzymam kciuki!

Adam Zechenter

77. DayZ

Sieciowa mieszanka FPS-a, survivalu i walki z zombie to tak naprawdę rozwinięcie popularnej modyfikacji do gry Arma 2. Początkowo gra oferowana była przez pięć długich lat tylko w formie wczesnego dostępu, aby dopiero pod koniec 2018 roku zadebiutować w pełnej wersji. W produkcji tej trafiamy na rozległą na 230 kilometrów kwadratowych Czarnoruś, gdzie mamy jedno zadanie – przeżyć do następnego dnia. Martwić musimy się nie tylko o zaspokojenie podstawowych potrzeb i wszędzie panoszącymi się zombie, ale także o pozostałych graczy. Ci mogą (aczkolwiek nie muszą) być wrogo nastawieni, co wymaga nieustannego zachowania ostrożności oraz pozyskania zaufanych sojuszników.

Zostało jeszcze 58% zawartości tej strony, której nie widzisz w tej chwili ...

... pozostała treść tej strony oraz tysiące innych ciekawych materiałów dostępne są w całości dla posiadaczy Abonamentu Premium

Abonament dla Ciebie
Cyberpunk 2077

Cyberpunk 2077

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Grand Theft Auto V

Grand Theft Auto V

Red Dead Redemption 2

Red Dead Redemption 2

The Elder Scrolls V: Skyrim

The Elder Scrolls V: Skyrim

Horizon: Zero Dawn - Complete Edition

Horizon: Zero Dawn - Complete Edition

Ghost of Tsushima

Ghost of Tsushima

World of Warcraft

World of Warcraft

Najmniejsze sandboksy - czyli nie zawsze rozmiar ma znaczenie
Najmniejsze sandboksy - czyli nie zawsze rozmiar ma znaczenie

Wśród twórców gier z otwartymi światami panuje wielki wyścig o to, kto zrobi najbardziej gigantyczną wirtualną makietę. Tymczasem serca graczy często zdobywają twórcy, którzy zamiast na rozmiar, stawiają na wypełnienie niewielkich przestrzeni atrakcjami.

Czy w otwartym świecie da się opowiedzieć dobrą historię?
Czy w otwartym świecie da się opowiedzieć dobrą historię?

Znacie to. Wielka mapa, multum aktywności i swoboda działania, a w tle niezapadająca w pamięć fabuła z jakimś tam łotrem, jakimiś tam przyjaciółmi do uratowania i zwrotem akcji, o którym zapominamy po dziesięciu minutach. Czy naprawdę tak musi być?