Najlepsze zabezpieczenie przed tym AI syfem to przesiadka na Linuxa, co sam ostatnio zrobiłem.
Ja też jestem graczem i mnie interesuje, czy do dźwięków albo innych elementów gry wykorzystano AI. Pozdrawiam cieplutko.
Nie podoba mi się, bardzo mi się nie podoba. Zrobiliście z tą stroną to samo co CDAction, czyli wszystko jest teraz wielkie, każdy news zajmuje pół ekranu i wszystko jest nieczytelne. Po co? Komputer to nie mobilka żeby wszystko trzeba było powiększać.
Byłem nawet skłonny kupić tego Battlefielda 6 ale po niusach o przejęciu EA jeszcze się parę razy zastanowię.
Jak już powiedzieli A, to czekam na B i C - Kiwami 4 i Kiwami 5 w kolejnych latach.

W GoWie z 2016 roku była tablica z czterema symbolami: omegą (Grecja), triskelionem (Celtowie czy ogólnie poganie, może nawet ma tu symbolizować kulturę nordycką), okiem Horusa (Egipt) i tomoe (Japonia). Więc zakładałbym że raczej Japonia.
Zostawiajac oceny moralne na boku, trzeba być wybitnym wręcz debilem żeby pisać takie rzeczy na platformach społecznościowych, podpisując się imieniem, nazwiskiem, stanowiskiem i miejscem pracy.
Bo przeciętnego, niezainteresowanego Kowalskiego łatwo urobić emocjonalnym argumentem pt. ochrona dzieci.
Brali kasę w "dotacjach" i robili raban wszędzie gdzie się dało o tym swoim serwerze, więc sami są sobie winni. Dziwi mnie tylko że Blizzard nie przywalił pozwem już w chwili w której chwalili się pracami nad przeportowaniem gry na UE5.
I nie oszukujmy się, w wow'a (retail) grają już tylko ludzie którzy boją się spisać lat-dekad spędzonych na famie na straty, bo to jest dziadostwo "kolekcjonujące" wady klasycznych tytułów jak i gier współczesnych...
Zawsze bawi mnie to copium które opowiadaja sobie ludzie zapatrzeni w vanillę xD
Ale jaki tu niby precedens jest potrzebny? Pirackie serwery nigdy legalne nie były, nie są i nie będą, żadnego precedensu tutaj nie ma, nawet w temacie WoWa - patrz zamknięcie wowscape w 2009 i grube miliony wygrane przez Blizzarda w sądzie.
Cała ta strona streamingu związana z vtuberami jest niesamowicie dziwaczna.
Problem z wszelkiej maści botami był już od dawna, ale to całe "AI" będzie już zupełnie gwoździem do trumny internetu.
Wydawcy to pazerne gnoje vol. DCLXVI. Ta akcja z premią to czyste złodziejstwo w białych rękawiczkach (bo że spotkają wydawcę za to jakiekolwiek konsekwencje to nie uwierzę).
No tak, domaganie się by konsument miał dostęp do produktu za który zapłacił to literalnie komunizm xD Tacy miłośnicy korporacji (bo z wolnym rynkiem nie ma to wiele wspólnego) jak ty będą piać z zachwytu jak spełni się przepowiednia WEF o tym że "you will own nothing".
Korpośmieci jęczą że jeśli postulaty SKG zostałyby zrealizowane to nie mogliby tak bezwstydnie dymać konsumentów, no kto by się spodziewał.
Za każdym razem jak pojawia się jakaś akcja prokonsumencka w giereczkowie to wypełzają tacy wielcy obrońcy korporacji jak Ty i mówią że się nie da, że głupie, że biednych korporacji na to nie stać, bla bla bla. Dobrze że nie zawsze takim nicponiom jak ty się nie udaje protestów zagłuszyć i zmiany są - patrz DLC do Total Warów chociażby.
A po co większa, skoro takie Clair Obscur sprzedaje się jak ciepłe bułeczki, jest nową grą i w dodatku jak za to co oferuje nawet w pełnej cenie niezbyt drogą?
Wielka szkoda że przez aroganckiego dyletanta (no, nie tylko ale swoją cegiełkę dołożył) akcja mocno spowolniła i pewnie się nie uda.
Wy tam macie w redakcji jakiś prikaz, że w każdym newsie o tej grze musi być zawarta fraza "wielka nadzieja RPG"? XD
Póki co #1 jeśli chodzi o trailery wypuszczone w tym roku jak dla mnie. Gra w uniwersum the Expanse, w dodatku inspirowana Mass Effectem? Marzenie!
Jak na ironię to jedna z niewielu gier w ostatnich latach które zasługiwałaby na to by zapłacić za nią pełną cenę pełną cenę na premierę (tj. 60 dolców, nie 70).
Jeśli gra ma być skalowana do poziomu gracza tak, żeby smok zawsze był wyzwaniem, a szczur popychadłem, to równie dobrze można wywalić cały element mechanicznego rozwoju postaci bo jest niepotrzebny. Nie mówię że skalowanie jest czystym złem, da się to dobrze zaimplementować, ale lepiej jak go nie ma niż żeby był w takiej spartolonej formie jak w Oblivionie.
Ja wiem, że piszecie tak ze względu na to że to polski portal, ale powtarzanie ZA KAŻDYM RAZEM w nagłówku czegoś o "wydawcy Manor Lords" kiedy piszecie o grze wydawanej przez Hooded Horse jest zwyczajnie żenujące.
No ale gdzie skłamał? Po Morrowindzie wątki główne w każdej grze Bethesdy to dno i pięć kilometrów mułu. Wątki poboczne wypadają dużo lepiej, ale fabuła główna to żenada za każdym razem xD
Wygląda na to że gra jest już dostępna w obu wersjach na Steamie, i posiadacze każdej z nich mogą już grać. Dziwna sprawa, ale nie narzekam, nie muszę czekać tydzień aż zagram. :v

Wg ich Discorda wycofanie standardowej edycji to nie jest coś co zrobili, tylko coś się zbugowało. Na ile można temu wierzyć to już inna sprawa.
>Tym, że zabijanie w jakiejś tam części jest usprawiedliwione
W GTA mogę wysiąść z samochodu i strzelać do każdego napotkanego przechodnia. Żadnego moralnego usprawiedliwienia nie mam i nie potrzebuję by to robić. W RDR łapię randomową osobę na lasso, wiążę i wrzucam na tory - żadnego usprawiedliwienia, gra jeszcze nagrodzi mnie achievementem jak już pociąg zrobi z tego Bogu ducha winnego człowieka mielonkę. W Carmageddonie rozjeżdżam pieszych (którzy mnie nie atakują w żaden sposób, ba, uciekają przede mną). Ponownie, żadnego moralnego usprawiedliwienia - mało tego, gra mnie za to nagradza dodatkowym czasem i punktami.
>Ale jednak niektórych rzeczy się nie tyka (gwałt, pedofilia, zoofilia).
Inne media takich rzeczy dotykają. Ile jest książek na rynku które nie tylko pokazują gwałt, ale nawet nie robią tego w negatywnym świetle - takie pierwsze z brzegu "365 dni" Lipińskiej, bardzo w Polsce popularne wśród kobiet. Ile mamy filmów w których sceny gwałtu się pojawiają i są całkiem graficzne? Też niemało. Czemu gry nie mogą tego robić? Bo są interaktywną formą rozrywki? Jak dla mnie to hipokryzja. Albo cenzurujemy takie treści we wszystkich rodzajach mediów, albo żadnych.
Spojrzałem z ciekawości z czym to się w ogóle je (swoją drogą, niezła reklama) i co? Kolejna VNka sklecona na kolanie z badziewnych modeli 3D. Trzeba być niezłym desperatem żeby wydawać na taki szajs pieniądze xD
Ale czym to się niby różni od multum gier, w których ludzi można zabijać, członkować i tak dalej? Bo ja różnicy nie widzę żadnej.
News o tym że to multiplayerowy projekt (pewnie podobny do Nighreign) kompletnie zabił dla mnie cały hype.
Imho to było dość oczywiste że gierka sprzeda się nieźle mimo całej krytyki, mniej lub bardziej słusznej, która ją spotykała przed premierą i spotyka po niej. AC to jest po prostu bardzo popularna seria i tyle. Ale niektórzy już z góry stwierdzili że gra będzie flopem, patrz getsugat i Peon wyżej, i fakty już się liczyć nie będą. xD
Nie mniej nie sądzę żeby to był dla Ubisoftu jakiś wielki mesjasz.
Pierwsze 4-5 minut i już widzę, że koleś nie ma żadnego pojęcia o uniwersum gry i próbuje ukręcić problem z rzeczy, które przez ostatnie 10 lat nie były problemem dla nikogo (Aedyr jako imperium kolonialne, kulawa próba zrobienia jakiejś analogii w nazwie do Aryjczyków xD; The Steel Garrote i jej przywódczyni to autorytarne dupki), szkoda czasu na oglądanie reszty.
Ja bym zrzucił głównie winę za stan rzeczy przede wszystkim na biznes. To oni naciskają zawsze na wypchnięcie produktu jak najszybciej, żeby zarabiał, żeby można było pokazać że jest nowy ficzer. Jeszcze się nie spotkałem z tym żeby jakiś dev odpisał mi, że tego nie poprawiam bo to zbytnia pierdoła albo mi się nie chce, tylko no, nie ma czasu. :v

Biorąc pod uwagę fakt, że w GoW było kilka egipskich przedmiotów (korona faraona i skarabeusz, jeśli mnie pamięć nie myli) a także tablica z egipskim okiem Horusa, grecką omegą, japońskim tomoe i celtyckim triskelionem to całkiem prawdopodobne, że następna część może być osadzona w Egipcie.
Najpierw infinite scrolling, teraz to. Za niedługo połowę strony trzeba będzie wyłączyć żeby dało się z niej w ogóle korzystać.
Takie przyrosty to możesz co najwyżej osiągnąć waląc misje pierwszego poziomu przez cały dzień na okrągło, a ja nie mam czasu ani ochoty na bezsensowny grind bo nie mam już 15 lat.
I tak, będę narzekał. Paczka jest zwyczajnie w świecie beznadziejną propozycją w stosunku do poprzednich mikrotransakcji i żadne odwracanie kota ogonem tego nie zmieni. Szkoda tylko, że każde community jest pełne takich ludzi jak ty, gotowych bronić korporacji i ich antykonsumenckich praktyk biznesowych jak niepodległości, wbrew swoim interesom. Nic dziwnego że branża wygląda potem jak wygląda i doi ludzi bez żadnego wstydu. Gracze to najgłupsza grupa konsumentów na świecie.
40 euro za paczkę kosmetycznych rzeczy mniejszą niż 4 razy tańsze warbondy. Żenada. Mogą mnie pocałować w tyłek, nie dostaną ode mnie więcej ani grosza.
Wydawanie remake'u najbardziej generycznego i nudnego z TESów, meh.
Nigdy nie miałem problemów z immersją ze względu na płeć postaci, nie jestem nią, nie utożsamiam się z nią, tak samo jak nie jestem krasnoludem grając w papierowego Warhammera. Nie rozumiem tego argumentu w ogóle, nawet w przypadku rpgów a nie jestem w żadnym wypadku "woke". Problem moim zdaniem zupełnie z czapy.
Filmów w którym babka gra główną rolę też nie oglądasz, książek z głównymi bohaterkami też nie czytasz?
Chińczycy to jedni z największych snowflaków w gamingu, zero zdziwienia XD
Testowanie gier nigdy nie jest bottleneckiem, tylko czas jaki developerzy dostają na naprawę tych błędów. To że zatrudnisz ich masę niczego nie zmieni jeśli nikt nie będzie tych błędów naprawiał bo projekt jest źle zarządzany a koncepcja zmieniła się trzykrotnie w czasie developmentu i całe części gry trzeba pisać od nowa.
Co za stek bzdur. Jest dokładnie odwrotnie, recenzenci zdecydowanie zbyt pobłażliwie podchodzą do stanu technicznego wychodzących gier, oceny powinny być cięte i to grubo a nie są.
Strzelam że próbowali zaimplementować ten system, ale gra - która i tak ma problemy z wydajnością - już totalnie schodziła do jakichś 15 fpsów. Ciekawe czy faktycznie coś z tym zrobią.
Na keyshopach już można za 90zł kupić, więc długo nie będziesz musiał czekać na to 40zł xD
Nie uwierzę w żadne ich (ani insiderów) słowo zanim nie zobaczę gry na własne oczy.
Od lat ogromna część community płakała o player housing, więc gadasz głupoty.
Wiara w to że gra będzie w lutym skasowana, albo że przez te 4 miesiące nastąpią tam jakieś radykalne zmiany w rozgrywce w stylu wywalenia Yasuke to mocna odklejka.
I oczywiście wyszła z tego wielka kupa, kolejny przykład showrunnerów którzy biorą się za adaptację czegoś mając w zadku materiał źródłowy. Żenada.
Im mniej chińskich wpływów - także kulturowych - na Zachodzie tym lepiej. Wcale mnie nie cieszy ten sukces (a że w większości grę kupili Chińczycy to inna sprawa).
Zbiórka jest skarbonką podpiętą pod oficjalną zbiórkę dla powodzian siepomaga, więc nie ma możliwości żeby coś sobie buchnął.
Przecież za większość złych decyzji w Total Warach i tak odpowiada Creative Assembly, nie SEGA :v
> Kodeks Postępowania PEGI wymaga od twórców zapewnienia, że rzeczywisty koszt w realnym świecie jest jasny i jednoznaczny w momencie zakupu waluty w grze.
No to szkoda że wszystkiego rodzaju waluty premium mają efekt zupełnie odwrotny i to całkowicie zamierzenie XD
Warto dodać że Gametech Holdings LLC ukradło (w majestacie prawa oczywiście) trademark Flappy Bird oryginalnemu twórcy.
https://x.com/SamNChiet/status/1834246569857634352
No tak, o grze nie wiadomo jeszcze niczego, wyszedł raptem jeden trailer, ale Onar z GOLu już zawyrokował że gówno i koło ME nie stało xD
Nikt normalny od 20 lat nie słucha tego co do powiedzenia ma Piotruś.
To kiedy niby mieliby napisać recenzję dodatku, jak już się skończył? xD Tak jakby to zresztą nowość jakaś była, CD Action i cała reszta prasy branżowej robiły recenzje dodatków do MMO już 20 lat temu, wtedy to jakoś nie był problem.
Uwielbiam tę gierkę, ale community zachowujace się przy każdym nerfie tak, jakby Arrowhead zabijało im najbliższych to szczyt żenady.
Sam tytuł trochę zabił we mnie hype. Brzmi jak jakaś gacha mobilka albo musou.
"Tempest Rising nawet nie próbuje być czymkolwiek więcej niż wspomnieniem po C&C i Red Alercie"
I mnie to satysfakcjonuje w zupełności.
Całe szczęście że drugiego Blade Runnera nakręcił Villeneuve.
Dużo już napisano o wadach dwójki, ale od siebie dorzuciłbym jeszcze redesign Darkspawnów. Hurlocki, genlocki i cała reszta towarzystwa wyglądała znacznie lepiej w Origins.

Cały YT będzie zawalony filmikami z tego jak DLC jest kończone używając banana czy maty do tańczenia, ale niektórzy i tak będą psioczyć że łe, łe za trudne. Za każdym razem gdy wychodzi coś od FromSoftu to samo.
Patrząc na jakość Elden Ringa samego w sobie, to nie bardzo widzę miejsce na sceptycyzm w stosunku do ocen DLC.
Gdybym pracował w ZA/UM to rozglądałbym się powoli za nową pracą, nie wydaje mi się żeby to studio miało jeszcze kiedykolwiek coś wydać albo długo pociągnąć.
Jeśli już twórcy koniecznie chcą implementować takie "filmowe" dyrdymały jak letterboxing czy film grain, to co najwyżej jako opcjonalne. Nie wiem kto normalny chciałby grać w ten sposób.
To nic nowego przecież. Twórcy z Zachodniej branży rozrywkowej od lat przy każdej krytyce produkowanej przez siebie szmiry wykręcają kota ogonem i sprowadzają ją do rasizmu/seksizmu/innych izmów. Tak łatwiej, nie trzeba się starać.
Nie wiem jak NWN2, ale podstawowy NWN1 to chyba jeden z najnudniejszych rpgów w jakiego grałem. Dodatki były o wiele lepsze.
Przecież to nie jest lepsza oferta. W tych grach jest tyle kontentu, że ogranie go zajmie dobre kilkaset godzin (mnie przejście 0-6 zajęło prawie 400 godzin, a nie poświęcałem uwagi niczemu co nie było głównym wątkiem i zadaniami pobocznymi). Każdy kto ma odrobinę życia będzie musiał zapłacić za parę miesięcy takiego abonamentu w gamepassie, chyba że nie grałby w nic innego niż Yakuza i robił to po osiem godzin dziennie.