Rise of Nations: Rise of Legends. Złota era RTS-ów obfitowała w zapomniane perełki. Oto najciekawsze z nich
- Emperor: Battle for Dune
- Ground Control 2: Operation Exodus
- Praetorians
- Warlords Battlecry III
- Kohan 2: Kings of War
- Rise of Nations: Rise of Legends
- KKnD
- Act of War: Direct Action
- Armies of Exigo
- American Conquest
Rise of Nations: Rise of Legends
- Platformy: PC Windows
- Data premiery: 9 maja 2006
Ponownie cofnijmy się do pierwszej części Rise of Nations. Wydana przez Microsoft gra łączyła Age of Empires z Cywilizacją. Była miksem strategii czasu rzeczywistego oraz wielkich strategii turowych 4X w realiach historycznych, z rozwijaniem swojej nacji od starożytności do epoki współczesnej. Podbijaliśmy bazy, jak w każdym RTSie, ale bardzo istotne było też kontrolowanie poszczególnych terytoriów na mapie.
Trzy lata później ten przepis na rozgrywkę przeniesiono z realiów historycznych do świata fantasy. I to świata, w którym trzy różne, fikcyjne rasy dawały dostęp do wszelkich dobroci z fantazyjnego arsenału. Jedni, mocno inspirowani steampunkiem, dysponowali wielkimi maszynami, drudzy kontrolowali magię, smoki i inne potężne bestie, a trzecia rasa dysponowała wręcz „boską” mocą. Rozgrywka była tu więc dużo bardziej asymetryczna, zależnie od wyboru rasy. Nie zabrakło też ulepszeń w rozgrywce, choćby w postaci dużego znaczenia pojedynczych bohaterów. Główną zmianą w Rise of Legends był jednak klimat i z tego powodu gra uznawana jest raczej jako spin-off Rise of Nations niż pełnoprawny sequel.

