Honorowe wzmianki. Rok absolutnych klasyków - 10 gier z 2007, które wciąż mają znaczenie
- BioShock – „absolutnie genialna produkcja”
- Wiedźmin – „najlepsza polska gra wszech czasów”
- Mass Effect – „fabuła wbija w fotel”
- Portal – „największa gwiazda pakietu Orange Box”
- Uncharted: Drake’s Fortune – „nafaszerowana nieustannymi atrakcjami”
- Crysis – „skazany na bycie ponadczasowym klasykiem”
- STALKER: Shadow of Chernobyl – „klimat równoważy wszelkie niedociągnięcia”
- Assassin’s Creed – „przeżycie, które mogłoby trwać i trwać”
- Call of Duty: Modern Warfare – „bezlitosny, nieustający atak na zmysły”
- Super Mario Galaxy – „zapewnia atrakcje na najwyższym poziomie”
- Honorowe wzmianki
Honorowe wzmianki
- Halo 3
- God of War 2
- Crackdown
- The Legend of Zelda: Phantom Hourglass
- Rock Band
- Team Fortress 2
- Final Fantasy VI
- Metroid Prime 3: Corruption
- Tom Clancy’s Ghost Recon: Advanced Warfighter 2
- Il-2 Sturmovik: 1946
- Race 07: Official WTCC Game
- Ace Combat 6: Fires of Liberation
A także...
Forza Motorsport 2
Wspomina Jacek „Stranger” Hałas
Przejrzałem sobie listę samochodówek z 2007 roku i był to naprawdę świetny czas dla fanów czterech kółek. Mój faworyt z tamtego okresu to Forza Motorsport 2 – gra, od której rozpocząłem bardzo długą przygodę z tą serią, spędzając przy każdej kolejnej części kilkaset godzin. „Dwójka” na tle innych części wydanych na Xboksa 360 była najmniej rozbudowana, ale posiadała już wszystkie te składniki, dzięki którym grało mi się w nią z ogromną przyjemnością – doskonale wyważony model jazdy i angażujący tryb kariery, powiązany z kolekcjonowaniem i używaniem przeróżnych aut (to ważne – nie kurzyły się w garażu po ich zdobyciu). Myślę, że gdybym teraz podpiął mojego starego Xboksa 360 to wybrałbym do ponownego ogrania najlepszą „czwórkę”, ale nie zapomnę, od czego się to wszystko zaczęło.
Heavenly Sword
Wspomina Norbert „Brucevsky” Szamota
Heavenly Sword od studia Ninja Theory miało w 2007 roku szereg cech, które pozwalały grze wyrwać nas z kapci. Jeśli ktoś wciąż czekał i szukał produkcji, która zachwyci go oprawą graficzną, spektakularnością, animacjami i detalami, wszystko to odnalazł w opowieści o losach Nariko. Dla tej gry przyprowadzało się znajomych, by pokazać im moc PlayStation 3. A kiedy już wyszli, zachwyceni miodnymi potyczkami bronią białą czy bitwami z udziałem hord wrogów, można było raz jeszcze dać się porwać znakomicie zagranej opowieści, w której kapitalną robotę zrobili Andy Serkis, Anna Torv i inni. Kto w tamtym momencie miał Heavenly Sword, ten z pewnością do dzisiaj potrafi ją co jakiś czas sobie wspominać.
Colin McRae: DiRT
Wspomina Krzysztof „Draug” Mysiak
Colin McRae DiRT w mojej podświadomości pozostaje najładniejszą grą rajdową wszech czasów. Taką moc po dwóch dekadach ciągle mają rozmyte „bullshoty”, którymi Codemasters początkowo reklamowało tę pozycję. Rzeczywistość oczywiście dalece od nich odbiega... choć dzięki tym wszystkim filtrom i tak broni się nad podziw dobrze. Szkoda tylko, że gameplay nie nadąża za grafiką – model jazdy sam w sobie jest przyzwoity, ale na tle DiRT-a 2 i 3 pozostawia niedosyt. Tak czy siak pierwsza część też należy do hall of fame - klasycznych samochodówek, które mają zapewnione stałe miejsce w czeluściach moich dysków.
World of Warcraft: The Burning Crusade
Wspomina Marcin „Nicek” Nic
Przejście przez Mroczny Portal to było wkroczenie do zupełnie innego wymiaru. Mimo że moja przygoda z World of Warcraft zaczęła się na prywatnym serwerze, gdzie błędy były na porządku dziennym, a stabilność łącza pozostawiała wiele do życzenia, magia Hellfire Peninsula i innych outlandowych krain pochłonęła mnie bez reszty. To wtedy, gdzieś między walką o przetrwanie w Outlandzie a pierwszymi rajdami, narodziła się miłość do Azeroth, która mimo upływu lat i kolejnych dodatków, płonie we mnie do dzisiaj.
Wspomina Zbigniew „Canaton” Woźnicki
Nawet po prawie 20 latach wejście do Outlandu przez Dark Portal zapiera dech w piersiach. Zniszczona Hellfire Peninsula i depresyjna muzyka od razu pokazują, z czym mam do czynienia, czyli z krainą, która ledwo przetrwała kompletną destrukcję. To do dzisiaj jeden z moich ulubionych obszarów do levelowania (obok Draenoru, co mówi samo za siebie). TBC pokazało, jak rozwija się gry - to dodatek z krwi i kości, w którym rozwinięto obecne systemy, poprawiono co trzeba. Żadnych mechanik dodanych sezonowo na chwilę. Największą zbrodnią pozostaje do dzisiaj dodanie Blood Elfów do Hordy.
World in Conflict
Wspomina Marcin „Nicek” Nic
To nie był zwykły RTS, to był interaktywny film wojenny, który ściskał za gardło. Pamiętam to poczucie desperacji podczas obrony przed inwazją i ten dziwny smutek, gdy patrzyło się na amerykańskie przedmieścia niszczone w imię wyższego celu. World in Conflict udowodnił, że gra strategiczna może opowiadać historię tak angażującą i ludzką, że zapomina się o klikaniu myszką, czując jedynie ciężar dowodzenia w obliczu zagłady. Wielka szkoda, że gatunek ten praktycznie umarł w obecnych czasach.
Supreme Commander
Wspomina Marcin „Nicek” Nic
Prawdziwa gigantomania w najlepszym tego słowa znaczeniu. Poczucie skali, gdy oddalało się kamerę aż do widoku satelitarnego, by zarządzać setkami jednostek jednocześnie, dawało niesamowitą satysfakcję i poczucie totalnej władzy nad polem bitwy. Kiedy do walki wkraczały jednostki eksperymentalne, te gigantyczne pająki czy latające fortece, czuło się, że to już nie jest zwykła potyczka, ale wojna totalna, w której każdy ruch strategiczny ma kolosalne znaczenie.
W poprzednich odcinkach...
Poniżej znajdziecie szczegółowe podsumowania najważniejszych premier lat 90.:
- Amiga rulez!, a książę Persji jeździ tylko Lotusem - 10 najlepszych gier przełomu 1989 i 1990 roku
- Cywilizacja lemingów powstała w innym świecie – 10 najlepszych gier 1991 roku
- B.J. Blazkowicz i Indiana Jones sami w ciemnościach na Arrakis – 10 najlepszych gier 1992 roku
- Doomni trzydziestolatkowie – 10 najlepszych gier 1993 roku
- UFO na Arenie zalicza Szok w Systemie – 10 najlepszych gier 1994 roku
- 10 najlepszych gier 1995 roku: Wipeout zasuwa, a Dark Forces pokonuje Dooma mocą Gwiezdnych Wojen
- Lara i Duke wstrząśnięci, nie zmieszani – 10 najlepszych gier 1996 roku
- Narodziny legend – 10 najlepszych gier 1997 roku
- Otwarcie Wrót Baldura i Valve na tronie – 10 najlepszych gier 1998 roku
- Heroes 3 i sieciowe fragowanie – 10 najlepszych gier 1999 roku
